Skocz do zawartości
Forum

Moje Dziecko Idzie Do Przedszkola


Anulka

Rekomendowane odpowiedzi

atena

w sumie przygotowałam Nikolkę na wszelkie ewentualności, nawet na to, że inne dzieci będą płakały
, u nas było identycznie..dlatego tez pomagał ...podobno

Anulka- tak strasznie mi przykro bo próbuje sobie wyobrazić jak to przeżywasz i jak serce cie boli...

Ale tak jak diewczyny pisza...wylewj tu smutki i trzymaj sie bo my mamuśki jestesmy bardzo silne.
Na ile godzin zostawiasz małego w przedszkolu..bo mimo że nie jestem zwolenniczką stopniowania czasu to jednak widze że u was coś takiego by musiało byc zastosowane...on boi się że na zawsze tam zostanie...może 3h potem 4h...udowadniając mu że jednak to co obiecasz wykonujesz...dotrzymujesz słowa.... myślami jestem z wami ;-)

U nas dzieci płakały tylko pierwsze 2 dni...Bartek OK..

troszke się dziś wystraszyłam bo jak wychodzimy do przedszkola to tatusia nie ma jeszcze w domu,(chodzi na nocki) a dziś wszedł do domku 3 minuty przed wyjściem.
Balam się że albo nie będzie chciał Bartek iść do przedszkola albo....sama nie wiem...ale on znowu nas zaskczył ;-)
powiedział "ide do przeszkola wieeeeesz a ty pilnuj domku bo juz z pracy przeszłes"..no w szoku jestem...bo jak zostawał z babcią to o 12stej płakał że musi już obudzić tatusia..tak przynajmniej wyglądał ostatni tydzień...

dopisano

kaskasto- będzie dobrze...jak mozesz go przyprowadzac póxniej to zawsze jet to jakieś rozwiązanie..z czasem bedzie lepiej i chętniej zostanie z rana..jak tylko dzieci przestana popłakiwać ;-)

http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny u nas kryzys..... młoda rano wyła jak bóbr, darła się w niebogłosy aż normalnie serce mi rwało. Na dodatek weszła normalnie do przedszkola bez problemu do sali, weszła ja wyszłam poszłam do tablicy ogłoszeń, patrzę a ona idzie do mnie pobeczana Shocked Shocked Shocked czekam chwilę aż Pani po nią wyjdzie, a tu nikt nie wychodzi. Wchodzę z nią a panie zdziwione co ja tu jeszcze robię, powiedziałąm im co się stało, że dziecko wyszło z sali a one nawet nie wiedziały, były w szoku ja jeszcze większym a co by było jakbym od razu wyszła z przedszkola i poszła do auta???Przedszkole mieści się przy głownej drodze, i nie ma nawet oarkingu przed nim, jakbym pojechała i ona by wyszła i ona by przypuszczam bez oporów wyszła z tego przedszkola, jezu normalnie mi ciarki przechodzą po plecach jak sobie pomyślę. I wiecie co??Żałuję jednej rzeczy, że jak ona wyszła i nikt po nią nie wyszedł mogłam ją zabrać do domu, miałby nauczkę jakby chodziły i jej szukały. Normalnie nie mogę dojść do siebie po tym wszystkim, poza tym tak strasznie płakała, zanosiła się że aż krzyczała, mi serce pękało, miałam ochotę wejśc i ją zabrać, zadzwoniłam do pani, powiedziała że strasznie płakała, mioe mołgy jej uspokoić, ona tak ma, że nie płacze w ogóle ale jak już płacze to masakra ja nie mogę jej uspokoić. No i okazało się, że w przedszkolu są dwie grupy dzieci, jedne młodsze z 2005 roku z końcówki roku a druga grupa starsza w tej drugiej grupie są dzieci z którymi chodziła już do przedszkola w zeszłym roku, i one ją dały do tej młodszej grupy gdzie są same nowe dzieci, i wcale się nie dziwię, że tak reaguje :/ Pani miałą rozmawiać nad przeniesieniem jej do tamtej grupy bo tam przynajmniej dzieci się już znają i być może byłoby jej łatwiej, ale normalnie koszmar, już wczoraj ponoć płakała i całe popołudnie mówiła że ona nie chce iść do przedszkola. Nie wiem co będzie jutro ;( Martwię się bo wprzed tem nie było żadnych problemów, jak przywoziłam ją rano do przedszkola, to nie raz była pierwsza i zostawała sama.... już nie wiem co o tym myśleć.

Anulka Więc łączę się z Tobą w tych cięzkich chwilach, bo normalnie już na samą myśl jutrzejszej wyprawki do przedszkola jest mi źle, na dodatek mam takie wyrzuty sumeinia że w ogóle się z nia nie widzę że beczec mi się chce. Dziś odbiorą ją wcześniej, przed pracą i zawiozę do teściowej ;( bo już na tyłku nie moge wysiedzieć, tak to odbierała ją moja mama po 15 bo ja pracuje do 19 :/

http://img239.imageshack.us/img239/4638/obraz0107438815qo3.jpghttp://bejbej.pl/suwaczek/12265.png

Odnośnik do komentarza

Anulka pewnie Cię to nie pocieszy ale jak czytam to co piszesz to jakbym widziała moją Majkę. My też postanowiliśmy że odwozić będzie J. ale niestety w poniedziałki (czyli najgorszy dzień po weekendzie) musze to być ja bo J. zaczyna prace wcześniej. Wszystko co wyrabia Miki jego krzyki, pokładanie się po powrocie do domu i ten telefon do mamy - cały ten horror przerabiam już prawie od tygodnia z Mają. Też jest ukochana Pani Sylwia i jedyne zajęcia które jej się spodobały (ale bez przesady) to taniec na który ją zapisałam. I wiesz co... jest światełko w tunelu - dzisiaj Maja płakała już tylko w drodze do przedszkola a na wejsciu już przy przebieraniu raptem się uspokoiła i weszła bez łez. :brawo:
Myślę że Miki lada dzień też znajdzie coś co go zainteresuje. Mai bardzo pomaga ukochany piesek który ze sobą zabiera a stałym punktem programu jest ... leżakowanie bo wie że jak tylko otworzy oczy to zaraz ktoś po nią przyjdzie.
Joasia to co opisałaś kwalifikuje się pod złamanie prawa - wiem że nie ma co wszczynać wojny z przedszkolankami bo potem cierpi na tym dziecko ale to już przesada. U mnie też się Panie nie spisały bo gdy po Maję przyszedł pierwszy raz dziadek to nawet nie zapytały jak się nazywa tylko spokojnie oddały dziecko. Reakcja na zwróconą uwagę - przecież widziałyśmy że dziecko poznało dziadka. A co jeżeli nie życzę sobie aby ktoś kogo Maja zna odbierał ją z przedszkola? Ludzkie pojęcie przechodzi...
Anula jeszcze raz uwierz że jestem w takim stanie jak Ty i nawet to dzisiejsze zwycięstwo mnie nie uspokaja bo wyobrażam sobie co będzie w poniedziałek. jedyne co możemy zrobić dla naszych dzieci to po powrocie z przedszkola zabierac je na długie spacery, pójść na loda i mocno przytulać. Trzymaj się - damy radę.... (chyba) o_no::36_11_13:

[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

http://zasuwaczki.bejbej.pl/suwaki.php?id_suwaka=387

Odnośnik do komentarza

Anulka- Miki ma jasno okreslona porę odbioru więc mysle że u Was to kwestia czasu.Trzyma sie dzielnie...dacie rade...tylko nie rezygnuj za wczesnie...będę cię tu dopingowac ;-)

joasia- no coś ty...dziecko sobie wyszło z sali i nikt nie widział. Matko kochana ale bym tam zrobiła afere...w emocjach bopotem pewnie by sie okazłao ze to był pierwszy raz i nic nie pomogły moje słowa.Trzymam kciuki żeby przeniosły mała dojej grupy gdzie zna już dzieciaczki i żeby już było bez płaczu...

http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Odnośnik do komentarza

Dziewczyny w tym wszystkim co najlepsze brała udział poani Dyrektor, która była w tej sali, jest codziennie pomaga paniom jak dzieci płaczą.

Oliwia jest w strasznym stanie, płacze o wszystko dosłownie o wszystko, już brak mi słow ;( na słowo przedszkole wpada w histerię dzisiaj nie chciała iśc spać bo ona nie chce iśc do przedszkola, źle zasypia jak do tej pory nie miała z tym żadnych proboemów, normalnie to chyba jakiś koszmar jest :/

Na dodatek męża mam na kursie, wraca dopiero 25 wrzesnia jest juz od 30 czerwca Oliwia płacze za nim to jest po prostu straszne.

Na samą myśl o jutrzejsze wyprawie do przedszkola jest mi źle...

Jeszcze na dodatek byłam dzisiaj u ginekologa rano, już nawet nie miałam siły o tym pisać wcześniej, który potwierdził diagnozę innego lekarza, prawdopodobnie pojawił sie u mnie zespół policystycznych jajników ;( normalnie mam dość wszystkiego.

http://img239.imageshack.us/img239/4638/obraz0107438815qo3.jpghttp://bejbej.pl/suwaczek/12265.png

Odnośnik do komentarza

Atena mówisz że Panie mają obowiązek zaopiekowania się płaczącym dzieckiem - jak najbardziej i w naszym przedszkolu oczywiście zajmują się wiecie jak....... każą dziecku siadać na karnym krzesełku aż się uspokoi. Teraz już wiem dlaczego są sugestie aby nie wypytywać dziecko o przedszkole. Co prawda to przynosi jakieś rezultaty - może ja jestem jakaś przewrażliwiona, może tak trzeba ale gdy się o tym dowiedziałam to mam ochotę zamontować na sali małą kamerę aby przez cały dzień mieć podgląd na metody wychowawcze tam stosowane

[url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

http://zasuwaczki.bejbej.pl/suwaki.php?id_suwaka=387

Odnośnik do komentarza

hadaka
atena mówisz że panie mają obowiązek zaopiekowania się płaczącym dzieckiem - jak najbardziej i w naszym przedszkolu oczywiście zajmują się wiecie jak....... Każą dziecku siadać na karnym krzesełku aż się uspokoi. Teraz już wiem dlaczego są sugestie aby nie wypytywać dziecko o przedszkole. Co prawda to przynosi jakieś rezultaty - może ja jestem jakaś przewrażliwiona, może tak trzeba ale gdy się o tym dowiedziałam to mam ochotę zamontować na sali małą kamerę aby przez cały dzień mieć podgląd na metody wychowawcze tam stosowane

:36_2_49::36_2_49::36_2_49::36_2_49::36_2_49::36_2_49:

Odnośnik do komentarza

Anulka- ależ się ciesze że dziś bez łez !!!!!!!!
za to u nas od rana..nie chce iśc do przedszkola bo....jadę na basen z tatusiem...

Faktem jest że w piątki regularnie jeżdżą po południu na basen...mam małego uparciucha bo dłuuuugo musiałam tłumaczyć że nie teraz,że po poudniu.
Potem zaczął dopytywać czy tata przyjdzie po niego i że mam zadzwonic do tatusia...w końcu doszliśmy i znowu mały płacz.Uspokoił sięprzed wejsciem do sali i pani była zdziwona że Bartuś upłakany , wiec spytała co się stało..wspomniałam o basenie i ta od razu zagadała do niego w tym samamy temacie.
Martwie się czy w końcu przestał...ale z drugiej strony chyba dobrze że pani wie o co poszło...mąż wypytać ma jak było w przedszkolu jak po niego pójdzie przed 15stą

http://www.szipszop.pl/tickers/21119.gif

Odnośnik do komentarza

Wiecie co moze ja jestem nie za bardzo normalna skoro dla mnie pedagog powinien się trochę przejmować psychiką małego bąka-przedszkolaka, a nie olewać sprawę czy sadzać na krzesełko, jak dla mnie to dupa nie pedagog, bez podejścia, nie spada na szczaw...burwa....moze to tylko podejscie socjologa, ale czy kuźwa ICH (pedagogów) niczego na tych cholernych studiach nie uczą, skoro mnie nauczyli to co jest nie tak?? Czy moze to jakieś wyjątkjowo tepakowate elementy się tam trafiły...
sorry, ale po tym co piszecie to mnie szlag trafił... http://www.cosgan.de/images/smilie/boese/d015.gif

Odnośnik do komentarza

a mnie energia rozpiera...Misiek dzisiaj cudnie w przedszkolu...zero płaczu..a jak po niego poszłam i mnie zobaczył to biegał ode mnie do dzieci i krzyczał:
" - To maja mama!!!, To moja mamusia!!! Moja Kochana mamusia!!!!"

Uwierzcie, że płakać ze szczęścia mi się chciało
Na koniec powiedział:
" Chłopcy cześć, dziewczyny papa" i podszedł do swojego kumpla Mikołaja i przybił z nim piątkę :36_7_8::36_7_8::36_7_8:

Odnośnik do komentarza

wierzę, że jest ciężko...ja w ogóle podziwiam kobiety które mają "weekendowych" mężów...dyby nie wsparcie męża to tego trudnego okresu pewnie bym nie przeszła...tak na prawdę dużo dało to, że zaprowadza miśka do przedszkola...facet to facet...im mniej emocji tym lepiej...a wija bezpłodności...hmm...nie zadręczaj się, może warto odpuścić...i nie myśleć o tym...

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...