Przedszkolaki

Kiedy nauczyłyście przedszkolaka czytać?

Margeritka

Margeritka

Dziewczyny, czy uczycie lub uczyłyście w domu czytania Waszych dzieci? Jakie metody i pomoce edukacyjne wybierałyście, te bardziej tradycyjne czy te nowoczesne? Podzielcie się swoim doświadczeniem:)

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Ulla

Ulla

Marg ja nie uczyłam specjalnie ale bawiliśmy się w zgadywanie co to za wyraz, dużo słuchaliśmy, potem wierszyki, zabawy w literki poprzez komputerki dla dzieci a teraz z czytaniem poszło już samodzielnie

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
nauzyka

nauzyka

Ja zaczynałam od "Literkowa" i "Alfabeciaków" i starszy znał literki mając 4 lata.
Z czytaniem starałam się jednak nie naciskać i zaczął czytać jakieś 1/2 roku temu (trochę ponad 6 lat), ale nadal - mimo moich usilnych chęci nauczenia go czytania metodą sylabową - składa po literach. I jednak łatwiej mu czytać na głos - choć bardzo mi zależało na nauce czytania w myślach - to lepsza i szybsza praca. Ale staram się go nie zniechęcać, więc nie naciskam.
Generalnie polecam książkę z ćwiczeniami "Czytanie ze zrozumieniem-Kurdziel-wyd. Greg" i całą serię czytamy metodą sylabową tego wydawnictwa - proste teksty i duże litery, oraz serię "Czytam sobie".
Młodszy w lipcu kończy 5 lat i nie zna wszystkich literek - brak mojego czasu - bo chęci to on ma aż za duże ("no naucz mnie czytać!!!!") więc powoli zaczynamy, ale czas pokarze - nie mamy presji.

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-70301.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-70299.png

38903 nauzyka Kobieta, 38 lat, sieradz
askasam

askasam

Moja córka zaczęła czytać w wieku lat 4 i 8 miesięcy.
Oczywiście wcześniej coś tam czytała globalnie,często myląc końcówki wyrazów albo je zgadując.
Ale właśnie w wieku prawie pięciu lat przeczytała szyld : profesjonalna opieka stomatologiczna.
Wcześniej bawiłyśmy się Domanem bo zauważyłam,że córka interesuje się literami i cyframi.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/qtch8ribr85wg5dx.png

7760 askasam Kobieta, 45 lat, Bliski Wschód:)
mama hala

mama hala

my się uczymy przez zabawę i tylko jak córka chce a młodszy synek uczy się przy niej i niektóre literki już zna (ma 3,5 latek) córka literki poznaje w przedszkolu a w domku bawimy się na komputerze dla dzieci i zrobiłam kartoniki z literkami i pokazuję je i mówimy jaka to literka a potem układam krótkie wyrazy i córka stara się je odczytać teraz ma 6,5 lat i zna literki i lubi czytać choć tylko drukowane z pisanymi powili powoli ale też je poznajemy bo takie będzie miała w szkole ,myślę że najważniejsze by dziecko samo chciało się uczyć a w zabawie szybciej i weselej się uczy :)

41989 mama-hala Kobieta, 41 lat, Skoczów
anaaa

anaaa

nauzyka ja swoją starszą chciałam nauczyć metodą sylabową .. ale też jej idzie lepiej składać wyraz literując go sobie .. jak już tak nie daje rady to sobie dopiero dzieli na sylaby ..

a moja 5 latka.. hmm ogólnie jakoś nie uczyliśmy świadomie chyba .. bo literki zna (gdy wykazywała zainteresowanie to się jej mówiło co to za litera itp.) .. choć nie wszystkie jeszcze bo czasem pyta nadal ..albo zapomina
ale już proste słowa uda się jej przeczytać .. chyba to wpływ starszego rodzeństwa ..sama nie wiem .. ale już coś tam jak ma wenę to czyta. .. ku naszemu zdziwieniu :P (bo starsza późno załapała choć się próbowało ją bardziej uczyć)
Dla starszej kupiliśmy jakieś książki do nauki czytania sylabowego i z nich idzie jej najłatwiej choć też literuje wyraz a nie sylabami.

39877 anaaa Kobieta, 37 lat, Polska
Mari

Mari wpis edytowany

Ja się własnie zastanawiam nad nauką czytania, bo z jednej strony mój synek mają 2,5 roku zaskoczył nas i się nauczył wszystkich literek... nauczył się to w sumie złe słowo... on je jakoś ogarnął i to nie uczony za bardzo. Po prostu pewnego dnia czytaliśmy książkę o zwierzętach, na górze drukowanymi literami są nazwy zwierząt (w książce z 60 zwierząt), a on każdą z tych nazw zaczął literować! Wcześniej mu tylko odpowiadałam na pytania jeśli się zapytał "jaka to literka?". Wiedziałam tylko, że zna te literki, które występują w wierszyku "Abecadło" :) M i A znał jakoś mając 1,5 roku. Sama nie wiem jak... zawsze się literami interesował... liczby go już tak nie kręcą ;)
I teraz mam dylemat... uczyć? z jednej strony czuję, ze to przesada, że on ma czas, że po co zabierać ten czas beztroski na naukę... z drugiej strony on lubi literki, język, wyrazy, zabawy słowem (po mamusi :D razem się bawimy językiem). Jego ulubioną zabawą teraz jest, że ja mu zadaję literkę a on wymienia jak najwięcej wyrazów na tę literkę(ma 33 miesiące...). Do tego zastanawiam się, bo teraz dzieci wiedzę absorbują bawiąc się, może by to wykorzystać? I tak biję się od kilku dni z myślami, od kiedy porozmawialam z koleżanką pedagogiem i poradziła, żebym wypróbowała metodę Domana.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

28342 mari Kobieta, 34 lata, Zielona Góra
Mari

Mari

Chciałam jeszcze dodać, że ja z bratem nauczyliśmy się czytać mając cztery lata. Wiecie jak się nazywała metoda mojej mamy?? Starsza o 9 lat siostra, która dla chwili swojego spokoju bawiła się z nami w szkołę ;D do tej pory to wspomina, a często musiała się nami zajmować. Fakt jest taki, że nikt tak nie był do pierwszej klasy przygotowany jak my ;) Pierwsze 3 lata mieliśmy z górki, a byliśmy najmłodsi w klasie ;D

--

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

28342 mari Kobieta, 34 lata, Zielona Góra
nikawa

nikawa

Mari, skoro Twój syn to lubi, to nie robisz mu krzywdy. Dla niego to mile spędzony czas, skoro robi, to na co ma ochotę.
Moja córeczka za dwa tygodnie skończy 2 lata i zna 3 samogłoski :)
Jej pierwsze słowo (po mama i tata) to "czyta" (o dziwo bez seplenienia).
W moim odczuciu metoda Domana nie do końca sprawdza się z polską gramatyką, ale wiem, że wiele osób się do niej przekonało. Ja nie. Metoda sylabowa sprawdza się, gdy nie uczy się dzieci pojedynczych spółgłosek, ale czy to możliwe? Też chciałam podążać za Cieszyńską. Mam cały zestaw książek (wykorzystuję w pracy...) ale mimo starań mój syn też od początku literuje. Ostatnio nauczył się podczas czytania dzielić słowo na sylaby, ale najpierw składa literkowo te sykaby, następnie je łączy w wyraz (tak się dzieje przy dłuższych słowach np. NAWIGACJA). W myślach potrafi przeliterować, ale raczej krótsze słowa.
Na pewno odradzam naukę literki T, tłumacząc dziecko, że to "T" JAK TATA. Bo jeżeli dziecko będzie miało tatę Patryka (a wcześniej dziecku zaczniemy tłumaczyć P jak Patryk), to dziecko będzie myliło w tym przypadku P z T ;)
Również polecam serię Czytam Sobie, oraz książki do czytania metodą sylabową wyd. GREG, które poleciła Nauzyka. Nawet jeżeli dziecko nie czyta sylabami, to są to książki godne uwagi. My mamy całą serię ;)

35628 nikawa Kobieta, 34 lata, P
Mari

Mari

nikawa dziękuję za tak wyczerpująca i szczegółową odpowiedź :)

--

http://www.suwaczki.com/tickers/uannxzkr1zq23rgd.png

http://www.suwaczki.com/tickers/43kthdge3hmnk8e8.png
http://www.zapytajpolozna.pl/components/com_widgets/view.php?sid=42339

28342 mari Kobieta, 34 lata, Zielona Góra
Margeritka

Margeritka

ja słyszałam o literce "w" jak wilk, a wilk ma zęby i te zęby są podobne do "w", podobno ucząc literek trzeba działać na emocje dziecka, co do krzywdzenia dziecka przez wczesną naukę czytania, to moim zdaniem zależy od rodziców, znam takich, co dziecko miało 4 lata i mama dawała mu do czytania lektury z podstawówki, sama była nauczycielką i takie książki miała w domu, potem chłopiec w szkole się nudził, bo ksiązki dobrze znał i nie chciał czytać drugi raz. Mnie się wydaje się, ze właśnie trzeba dobrać takie książki, których w szkole nie ma, a ten chłopiec potrafił też włączyć komputer i wejść na allegro i wpisać nazwę jakiejś zabawki, dobrze, że go nie nauczyli przelewów robić:)

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin