Przedszkolaki

Kąpiel_rodzeństwo

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Bettyy

Bettyy

adasaga3
czerwony kapturek333
ć.

Uważam, że wspólna kąpiel dzieci (nawet tej samej płci) jest niewskazana dla prawidłowego rozwoju dziecka.
Kąpiel jest jedną z sytuacji życia codziennego, kiedy dziecko uczy się swojego ciała, a także swojej seksualności. Jest to czas niezwykle ważny dla każdego malucha na odkrywanie tego co do niedawna było dla niego nie znane, nie osiągalne. To również lekcja poczucia wstydu (bo kiedy dziecko ma się nauczyć pojęcia wstydu i krępacji, jak nie w pierwszych latach swojego życia).
Nie wspomnę już tutaj o względach higienicznych, o których była mowa już wcześniej przez jedną z Pań. Chyba nie chciałabyś się myć w wodzie po swoim partnerze, mężu. Dziecko zasługuje na godne i ludzkie traktowanie - czyli takie jak Ty. A tak nie jest gdy kąpiesz je z rodzeństwem.

Miała rację Nauzyka pisząc kiedyś że niektóre wypowiedzi pisze jedna i ta sama osoba. Jestem zdania że Czerwony Kapturek to ta sama osoba która już wcześniej tak gorąco sprzeciwia się w niejednej wypowiedzi wspólnym kąpielom dzieci.
Kompletną paranoją jest argument że wspólne kąpanie dzieci pozbawia je godności, bo wówczas nie traktujemy ich "po ludzku". Nie, no proszę, bez takich bzdur.
Nie wiem też po co mielibyśmy uczyć dziecka poczucia wstydu. To naturalny proces że dziecko nie krępuje się swojej nagości, ale wraz z wiekiem staje się bardziej wstydliwe, nie trzeba go tego uczyć. Wystarczy poczytać trochę na ten temat. Przecież to piękne że małe dzieci są tak szczerze naturalne.

kiedy czytałam ten post od razu to samo pomyślałam że to pisze ta sama osoba No cóż każdy robi jak uważa i myślę że takiej strasznej krzywdy nie wyrządziłam dzieciom ://

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5sdf9hqymi36e7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5ekt2ocja7.png

26961 bettyy Kobieta, 34 lata, daleko tak daleko ,daleko tak
iskierka31

iskierka31

Zgadzam się ze zdaniem z czerwony kapturek333. Od najmłodszych lat powinniśmy uczyć dziecko higieny osobistej i poczucia wstydu, nie chodzi tylko o wspólną kąpiel, ale też o własną szczoteczkę, grzebień, ręcznik. Dla nas, dorosłych, jest to sprawą oczywistą, ale jeśli chodzi o dziecko, to okazuje się, że jednak nie. Dlaczego traktujemy dzieci jako kogoś, kto się nie wstydzi, nie potrzebuje prywatności czy nawet rzeczy osobistych, które są przeznaczone tylko i wyłącznie dla nich. Kąpiel nie zawsze musi oznaczać godzinne siedzenie w wannie. Malucha można wykąpać pod prysznicem - będzie szybko i oszczędnie.

45258 iskierka31 Kobieta, 26 lat, Warszawa
jestem

jestem wpis edytowany

mam 7 lat młodszego brata - kapalismy sie razem do wieku 10 i 3 lata - a 4-11 roku tez spalismy razem w 1 lozku ;-) (zaczelam miesiaczkowacw wieku 11 lat to rodzice stwierdzili ze pora nas rozdzielic :P)
nie widzialam w tym nic zlego - nie traktowalam w zaden sposob seksualnie... za to wiez miedzy nami zawsze byla bardzo silna wiez - ogolnie uchodzilismy za zgodne rodzenstwo - nie skarzylismy na siebie - a w okresie pozniejszym nawet zdarzalo sie ze 10-11brat przyniosl 17-18 letniej siostrze sniadanie do lozka (bo mnie bolala noga po dosc powaznej kontuzji)...

zawsze zastanawialam sie jakim cudem nam sie tak udalo zgrac - teraz mnie oswiecilo ze to moze te wspolne kapiele i spanie tak nas ze soba spoilo na kolejne XX lat...

dodam ze nie mieszkamy juz razem - od kilku lat mieszkam w innym miescie, ale kontakt nadal mamy bardzo bliski - jak zaliczylam wpadke z 2 dzieckiem brat byl pierwsza osoba do ktorej zadzwonilam... druga byl partner z ktorym ta wpadke zaliczylam.

--

http://fajnamama.pl/suwaczki/7fq1be1.png

34845 jestem Kobieta, 34 lata, Warszawa
~Mama88

~Mama88

Zgadzam się z komentującymi, którzy podkreślają, by pamiętać o godności dziecka (godności człowieka). Każde dziecko jest wyjątkowe, jest indywiduum, którego osobowość, odmienność należy szanować. Każdemu należy poświęcić własny czas, a nie wrzucić dzieci do jednej wanny i mieć problem z głowy. Uważam, że wspólne kąpiele rodzeństwa (każdorazowe i nago) są patogenne - od zaburzeń emocjonalno-seksualnych po obniżenie inteligencji społecznej. Narażanie dziecka na śmiech innych dzieci (czy dorosłych), dawanie mu poczucia bycia jednym z wielu, wreszcie brak szacunku do siebie i rodzeństwa... Jestem na nie i mam nadzieję, że niewielu rodzicom przychodzą do głowy wspólne kąpiele - zwłaszcza dużych dzieci!

myszkamiki

myszkamiki

Kąpanie dzieci razem( niezależnie od płci i wieku) moim zdaniem jest niewskazane. W tym przypadku należy pamiętać o godności dziecka i jego prywatności. Wrzucanie do wanny wszystkich swoich pociech, bo tak jest szybciej i łatwiej,nie jest komfortową sytuacją dla dziecka. Nie należy zmuszać i kazać mu robić tego czego my byśmy nie zrobili.

45729 myszkamiki Kobieta, 26 lat, Pilawa
~Wioleta90

~Wioleta90

Uważam, że dzieci nie powinny kąpać się razem i to nie zależnie od wieku, czy jednej płci. To swego rodzaju pozbawienie dziecka jego intymności. Zacieranie granicy między tym co można, a tym co już nie wypada. Dlaczego my dorośli pozbawiamy dzieci ich własnej intymności? Dziecko także odczuwa wstyd, dyskomfort, nie powinniśmy im tego odbierać kąpiąc razem z rodzeństwem. Skoro uważamy, że to nic takiego to po co zakładamy dziecku strój kąpielowy na basen czy na plaży...jasne jest to, że dużo łatwiej, szybciej, wygodniej a przede wszystkim oszczędniej kiedy dzieci kąpiemy w jednej wannie, w tej samej wodzie, ale zastanówmy się czy rzeczywiście warto to robić. Coraz częściej słyszymy o wczesnych ciążach, o gwałtach dzieci przez dzieci. Obecnie dzieci już w przedszkolu interesują się różnicą w budowie ciała chłopca i dziewczynki, nie fundujmy im dodatkowo "namacalnej" lekcji biologii.Ciekawości dzieci może doprowadzić do sytuacji, których na pewno nie chcielibyśmy doświadczać....

Szczypiorek

Szczypiorek

Dołączam się do głosu, iż dzieci nie powinny kąpać się razem, niezależnie od wieku. Nikt nie chciałby kąpać się w tej samej wodzie z sąsiadem - dlaczego więc robimy to dzieciom? Pozbawiamy je możliwości higienicznej kąpieli i zapewnienia intymności. Sądzę, że rodzice decydujący się na wspólne kąpiele rodzeństwa robią to z własnej wygody (jedna kąpiel - jedno sprzątanie - jeden czas), ale na pewno nie dla dobra dzieci.

45174 szczypiorek Kobieta, 26 lat, Warszawa
~eeee

~eeee

kapalam sie z bratem - sporo mlodszym... a w naszej wodzie jeszcze rodzice - aby zaoszczedzic...

ja tez kapie sie w wodzie po corce ;-)

corka niedawno kapala sie ze swoja kuzynka - pol roku starsza i dla nich obu byla to zabawa/frajda... ja w ich wieku tez kapalam sie z kuzynka - jak mialam ku temu okazje (mama malej kuzynki)... nie widzialysmy wtym utraty godosci - ba - nawet sie wkurzalysmy jak chciano abysmy kapaly sie oddzielnie... (to byla kara)

co do kapieli z sasiadka - takowa tez zaliczylam jak spala u nas corka sasiadki - dziewczynka 5lat starsza ode mnie ;-) (bardzo fajnie ja wspominam - dla nas jako dzieci to byla odskocznia... cos innego, fajnego, frajda, nic erotycznego, nienormalego - w końcu kuzynka czy sasiadka nie mialy innego zestawu, brat mial inny zestaw, ale to brat i też nigdy nie patrzylismy na to przez dziwny pryzmat doroslych...)

ale... kiedys zylo sie inaczej
brat w wieku 3 lat biegal do sklepu z drobniakami - po wode, chleb czy cukier, beztrosko bawilismy sie na nieogrodzonych placach zabaw - (sklepy i place zabaw w odleglosci do 500m od domu - poprzecinane ulicami - czasem już szybszego ruchu)
w wieku niesplelna 7 lat (jestem z koncowki grudnia) wracałam juz sama ze szkoly do domu - przechodzac przez glowna (i bardzo ruchliwa) ulice w miescie - i nawet bylam prawie obrazona na rodzicow ze tak pozno pozwolili mi wracac samej do domu - bo mogli wczesniej pozwolic.