Przedszkolaki

Co robić?

skarbeczki

skarbeczki

hey drogie czytelniczki:-)od dluzszego czasu jestem w 2 stalym zwiazku ,pierwszy partner zginol w wypadku i cala swoja milosc do dziecka przejol on po utracie biologicznego ojca ,,synek ma 4 latka jest zywym i energicznym dzieckiem,ale problem tkwi w jego zachowaniu a nie w osobie ,nie potrafi sie sluchac ,moj partner tego pomalu nie wytrzymuje ,a widze ze bardzo mu na nas zalezy ,martwie sie tym wszystkim,zapisalam sie nawet na terapie dla malego w poradni dzieciecej mam nadzieje ze spotkania te w tej sprawie pomoga ,jak np dzisiaj maly wstal o 7 rano i zaczepial psa w domu i schowal sie w pokoju by psocic razem z psem lubi ruszac rzeczy ktorych mu nie wolno i powtarza sie wielokrotnie ze nie ma tego ruszac..sa dni gdzie jest grzeczny normalnie do rany przyloz a sa dni ze wymiekam, w tedy jestem rozdrazniona zalamana i bez silna bo i maly sie nie slucha i widze nie zadowolenie u swojego partnera ..bo on jest tego zdania ze dzziecko powinno byc ulozone i wiedziec jak powinno sie zachowywac w damym miejscu gzdie sie przebywa..co mam robic jak dotrzec do swojego dziecka zeby w koncu zrozumialo ze cos co robi jest zle ..minki w tym przypadku raczej nie zdadza rezultatu ..on bedzie chcial sie tym bawic ..

35795 skarbeczki Kobieta, 32 lata, Wałcz

Odpowiedzi znajdują się poniżej

nikawa

nikawa

Skarbeczki, obawiam się, że to taki etap ( ostatnio popularne wyrażenie) i żywotność Twego synka. Czytam o nim, jak o swoim, a są w tym samym wieku.
Dzieci mają prawo popełniać błędy, a my musimy o tym pamiętać. Jeżeli Twój partner się denerwuje, to niech pomyśli, że rani tym Ciebie. To nie Twoja wina, że syn jest żywotny i psoci. Mojego syna wszędzie jest pełno. Córki sąsiadki odkąd pamiętam zawsze szły obok matki, trzymając ją za rękę (sic!). Z moim dzieckiem rozmaiwiam podobnie, jak ona z córkami, ale on jest żywszy. Taka jego natura. Jeżeli Twojemu parterowi naprawdę na Was zależy, to niech poczyta o rozwoju dzieci i niech wskrzesi w sobie pokłady cierpliwości. Wymyślcie jakieś wspólne zabawy, żeby synek widział, że się nim interesujecie. Może wygospodarujcie czas tylko dla chłopaków. Nech spędzą ze sobą czas. Ale niech wcześniej mają wszystko zaplanowane (mniej wiecej, bo wszystkiego nie da się zaplanować). Jeżeli dziecko będzie tym zaintesowane, to nie będzie miało czasu na psoty. Mój syn lubi skręcać szafki z tatą prawdziwą wkrętarką...jeżeli mu zależy,to będzie dobrze. Powodzenia!

35628 nikawa Kobieta, 34 lata, P
Margeritka

Margeritka

witaj, na rozrabiającego 4-latka nie poradzisz za dużo, taki etap rozwoju...dzieci poza tym lubią robić coś na przekór i im więcej je o coś prosimy, to czasem tym bardziej są uparte...niestety złotych rad na to nie mam i rozumiem, że cierpliwość czasem jest na skraju...ale trzeba przetrwać, czasem im mniej się zwraca uwagi na pewne rzeczy, to jest lepiej...ale konsekwencja powtarzania też jest ważna, kiedy dziecko robi coś, czego nie powinno

27583 margeritka Kobieta, 33 lata, Lublin
Ulla

Ulla

no ja ci powiem jesteśmy na tym samym etapie - mój czasami taki słodki, grzeczny a czasami istny diabeł wcielony - szlag mnie trafia jak tysiąc razy powtarzam non stop to samo - ale widzę różnicę w zachowaniu z zeszłego roku teraz już więcej rozumie ale ciągle to małe dziecko - bądź konsekwentna, wierz w to co robisz i kochaj go mocno a będzie dobrze

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 39 lat, Jaworzno
~blble

~blble

Dziewczyno zmień gościa (partnera) lub spróbuj mu przemówić do rozsądku. Dziecko to nie maszynka, nie będzie grzecznie siedzieć bo ty akurat tak chcesz. To mały człowiek, potrzebuje Twojej uwagi i zainteresowania... i stanowczości.