Przedszkolaki

Jak pomóc dziecku zaadaptować się w przedszkolu?

gaga

gaga

Jakie są Wasze doświadczenia? Wasze dzieci od razu zostały w grupie czy trzeba je było przyzwyczajać stopniowo? Jak? Ile to może potrwać?

Moja córka od września idzie do przedszkola, nie chodziła wcześniej do żłobka ani na żadne inne zajęcia bez rodziców. Zapisałam ją na zajęcia przygotowujące do przedszkola w klubie malucha (trwają po 3h). Na pierwsze poszłam z nią, siedziałam cały czas z boku, uczestniczyła bardzo ładnie, bardzo jej się podobało, na drugich przestała już prawie zwracać na mnie uwagę, więc uznałam, że czas spróbować wyjść, powiedziałam, że na trochę wyjdę i potem wrócę, no i niestety porażka, przykleiła się do mnie i koniec. Na kolejnych od razu usiadłam za drzwiami, przychodziła do mnie co chwilę, aż w końcu nie chciała w ogóle wrócić do grupy. Na kolejnych przez pierwszą godzinę uczestniczyła w zajęciach, ale potem przypomniała sobie o mamie, przyszła do mnie i żadne zachęcanie nie pomogło, jak pani próbowała ją zaprowadzić na zajęcia, od razu płacz i wrzask. I to nie jest kwestia zajęć, bo one jej się podobają, panią też już pamięta i lubi.

Co mi radzicie robić następnym razem? Jak przyjdzie, to pozwolić jej siedzieć ze mną na korytarzu do końca zajęć? Najlepszy efekt daje wejście z nią na zajęcia, ale czy to nie jest zbytnie uleganie, czy to nie pogorszy sytuacji na dłuższą metę? Jak myślicie, co robić?

30024 gaga Kobieta, 38 lat, W.

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Dorota Zawadzka

Dorota Zawadzka

Odpowiedź eksperta

Gaga,
napisz proszę w jakim wieku jest Twoja córka. Bez tej informacji trudno udzielić wyczerpującej odpowiedzi. No ale spróbuję. Po pierwsze proponuję zrobić krok do tyłu i zacząć od tego, że Twoja córka nauczy się zostawać bez Ciebie w znanym sobie miejscu z innymi, znajomymi dziećmi. Umów się z koleżanką, kuzynką, sąsiadką i zostaw dziecko u niej z jej dzieckiem na krótki czas. Ważne jest także co robisz gdy córka do Ciebie przychodzi podczas zajęć. Staraj się nie zwracać na nią szczególnej uwagi. Masz być zajęta i nieatrakcyjna dla dziecka. Atrakcje, zabawa i ciekawsze zajęcia czekają na dziecko na sali wraz z rówieśnikami. Pogadaj z rodzicem jednego lub więcej dzieci z zajęć. Umówcie się indywidualnie. Niech Wasze dzieci się poznają i polubią to także pomoże :)
No i nie załamuj się i zachowaj spokój. Twoje emocje będą przekładały się na dziecko. Jeśli masz z tym kłopot to raczej odradzałabym spędzanie czasu pod drzwiami sali, w której bawi się córeczka. Tyle na początek i głowa do góry. :)

29673 dorota-zawadzka Kobieta, 57 lat, Warszawa
gaga

gaga

Córka ma 2 lata i 7m-cy.
Bardzo dziękuję za porady, nie pomyślałam o tym, żeby zacząć od jeszcze mniejszej grupy (ta obecna i tak jest dużo mniejsza od prawdziwej przedszkolnej, jest ok. 6 dzieci).

Z emocjami nie mam raczej problemu, problem jest bardziej w tym, że jestem zdezorientowana, bo nie wiem jak najlepiej zareagować, przez co tracę na konsekwencji. Staram się nie poświęcać jej nadmiernej uwagi, ale ona ją wymusza, np. wpycha mi się na kolana, narzeka, że chce iść do domu, jest zmęczona (co raczej nie jest prawdą) itp.

30024 gaga Kobieta, 38 lat, W.
Weronika1407

Weronika1407

Witam :)
Twoja córka jest w takim wieku, które cechuje przywiązanie bezpieczne. Dokładnie mówiąc: córka Ci ufa i czuje się przy Tobie bezpieczna. Wierzy, że jesteś dostępna, wrażliwa i gotowa do ofiarowania wsparcia czy opieki. Dzięki takiej relacji dziecko buduje przekonanie o własnej wartości i zasługiwaniu na miłość. Jednocześnie z dużym poczuciem pewności eksploruje otoczenie, jest ciekawe nowych zjawisk i angażuje się w relacje społeczne, ale... I tutaj pojawia się problem, który przedstawiłaś: co zrobić, jak się zachować na zajęciach dodatkowych? Najlepszym rozwiązaniem będzie systematyczne przyzwyczajanie córki do spędzania czasu z kimś innym np. tata, ciocia, babcia w miejscu, gdzie czuje się bezpiecznie np. w domu. Na początku musi to być osoba, którą bardzo bobrze zna i jej ufa. Zacznij od krótkich wyjść 5-10 min. Najważniejsze jest, aby dziecko zostało wcześniej o tym poinformowane. W danym dniu zwracasz się bezpośrednio do córki i tłumaczysz, że będziesz musiała dzisiaj wyjść na krótką chwilę. Przed wyjściem należy uprzedzić "córciu mama musi wyjść na krótką chwilę" i jak wracasz trzeba zaznaczyć swoją obecność "wróciłam". Systematycznie powtarzaj takie wyjścia. Zwiększaj czas swojej nieobecności, ale pamiętaj, żeby zawsze określić się czasowo dziecku. Dzieci, które mają jasno wytyczony czas są spokojniejsze i lepiej reagują na rozłąkę. Tak samo zachowaj się na zajęciach dodatkowych "kochanie mama musi wyjść na chwile, Ty w tym czasie będziesz się świetnie bawiła na zajęciach z innymi". Po zakończonych zajęciach warto pochwalić dziecko, wyrazić swoje zadowolenie i radość "jestem z Ciebie dumna córeczko". Systematyczność i konsekwencja w takim zachowaniu na pewno pomogą rozwiązać Wasz problem.

50789 weronika1407 Kobieta, 27 lat, Warszawa
szarlotka743

szarlotka743

Witam,
Proponuje, aby Twoja córka wzięła na czas rozłąki coś np. chustka, pielucha tetrowa co będzie pachniało domem raz Tobą (da jej to poczucie bezpieczeństwa). Musisz wtedy powiedzieć o tej rzeczy opiekunką, aby zwróciły uwagę czy inne dzieci nie zabierają jej Twojej córce. Myślę, że po kilku dniach Twoja córka będzie potrzebowała tej rzeczy tylko na czas leżakowania. Jeżeli jest taka możliwość może niech córkę zaprowadza do przedszkola jej Tata. Nie będzie on pokazywał emocji związku z rozstaniem, dzięki czemu ten strach ze strony rodzica nie przejdzie na dziecko.
Proponuje przeczytać:
Tekst linka

54621 szarlotka743 Kobieta, 32 lata, Poznań