Przedszkolaki

STYCZEŃ 2009 - zaczynamy

Odpowiedzi znajdują się poniżej

magdaloza

magdaloza

Monika74
Aneta a moze jednak przez ten wyjazd jestes taka poddenerwowana........

Pytasz czy my też....... mnie bardzo często wkurza cudowanie mojego dziecka.. dzisiaj rano mało szału nie dostałam, gdy Garyska wszystko w żółwim tempie robiła.... na Maćka tez sie czasami zajeżam, ale rzadziej. bo rzadko bywa w domu........

Padam.. ide się zdrzemnąć.... zaraz Maciek przyjdzie i powie, że ciągle wisze na kompie..... to papatki do napisania później.........

Moni:udanej drzemki Kochana:))) Wypoczywaj....i do potem...jak ci sie zachce:)))I nie bedziesz za zmeczona:)))

--

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/3774.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7795e927a9.png

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20060416580117.png

2064 magdaloza Kobieta, 42 lata, Saltburn By The Sea/UK
magdaloza

magdaloza

inka
aneta1808
inka
Magdaloza-nic sie nie zmieniło-po adresie pierwszego suwaczka daj enter by drugi był w kolejnej linijce
Monika-u mnie tez posty Magdalozy są mega szerokie
Miska-u nas tez tak jest-fasolina kopie kopie a jak tatus przyklada reke to jak zaczarowany/na przestaje...tak tez było z Maja-na szczescie potem te kopniaczki sa az widoczne i nie trzeba mowic kiedy reke przyłozyc:)
Anetka-pamietam ze czytalam ze jedziesz sama do polski-a czy Twoj mężulek bedzie przy porodzie??(nie nadrobilam wszystkiego-bo moze juz o tym pisałas)i wogóle czy bedziecie sie widywac do tego czasu?

co mnie tu jeszcze przywiało?:)chyba to ze wyspałam sie popołudniu z Majunią

tak ja jade sama maz zostaje:36_2_27:ma przyjechac na swieta no i na porod jak zdazy:lup:dobrze odpoczniemy troche od siebie,zateskni troche na odleglosc jest taki kochany bo jak jestesmy ze soba na codzien to sie przyzwyczaja....a tak to jest aniol:11_9_16:

święte słowa-rozłąka jest czasem nawet wskaza by docenic co sie ma:)-choc oczywiscie nie za długa-hehe
Co do zasypiania w poludnie-mysle ze to zwiazene rowniez z tym ze teraz Maja nie przesypia nocek(zabki)-a my razem z nia...wstaje tez wczensie bo 7-8 wiec i rano nie moge poleniuchowac....no nic zycie:)

Magdaloza-u mnie teraz super Twoje suwaczki wygladaja-tzn post jest normlany

Hej Inka:)

to sie ciesze,ze i u Ciebie wygladam "szczuplej"hihihihi...A propos nie wysypiania sie to nic sie nie martw...nas tez to juz niedlugo czeka:))) ALe ja jakos nie moge sie doczekac:) pewnie przy drugiej ciazy bedzie troszke inaczej:) Ale jak Maja nie spi w nocy przez zabki to pewnie zasypia po poludniu,co? To wtedy mozesz sie z nia zdrzemnac chyba...Choc wiem wiem..w domu jest zawsze cosik do zrobienia..Oj...taki juz nasz los...

--

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/3774.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7795e927a9.png

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20060416580117.png

2064 magdaloza Kobieta, 42 lata, Saltburn By The Sea/UK
aneta1808

aneta1808

pewnie macie racje ale mam nadzieje ze mi to minie....o rozlace to jest tak jak INKA pisze jest wskazana przynajmniej doceni jak ma dobrze a wiem jak bedzie bo go z tej strony znam zdaze wyjechac zaraz bedzie dzwonil po kilka razy dziennie co robie? gdzie bylam? ze teskni itd...MAGDA-moze to i stres przed podroza juz sama nie wiem ale tak sie dziwnie czuje ten mi jeszcze chodzi i marudzi za plecami ze lece o rany... a ja na sama mysl o samolocie to az mi sie cosc robi nie cierpie latac brrrrr.............juz bym chciala zebym byla na miejscu nie lubie czekac,przechodzic tych lotnisk tego balaganu...

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqt5odkiiz54rq.png
http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqupjyeduy21no.png

1337 aneta1808 Kobieta, 39 lat, londyn-lublin
magdaloza

magdaloza

aneta1808
pewnie macie racje ale mam nadzieje ze mi to minie....o rozlace to jest tak jak INKA pisze jest wskazana przynajmniej doceni jak ma dobrze a wiem jak bedzie bo go z tej strony znam zdaze wyjechac zaraz bedzie dzwonil po kilka razy dziennie co robie? gdzie bylam? ze teskni itd...MAGDA-moze to i stres przed podroza juz sama nie wiem ale tak sie dziwnie czuje ten mi jeszcze chodzi i marudzi za plecami ze lece o rany... a ja na sama mysl o samolocie to az mi sie cosc robi nie cierpie latac brrrrr.............juz bym chciala zebym byla na miejscu nie lubie czekac,przechodzic tych lotnisk tego balaganu...

No widzisz...to juz masz przyczyne:) Ale zobaczysz,ze szybko to zleci:) I ani sie obejrzysz a Mama Cie odbierze na lotnisku:))) I bedzie wszystko ok:)))
A Twoj M marudzi,bo mu pewnie smutno,ze jedziesz i zostaje sam.Moj tez tak ma,jak ja gdzies jade.Wiesz,szdze,ze on juz wie,co go czeka...i jakby mogl to pewnie by cie zatrzymal przy sobie:))) I spojrz na to z 2giej strony...przeciez to takie mile i slodkie,ze on tak czuje i co prawda moze nieudolnie,ale stara sie to okazac:))))http://parenting.pl/images/smilies/fresh/love%20together.gif
:love together:...to sie nazywa milosc:))) Juz...nie zlosc sie...albo powiedz,co bym mogla zrobic,zeby ci humorek poprawic???:D

--

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/3774.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7795e927a9.png

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20060416580117.png

2064 magdaloza Kobieta, 42 lata, Saltburn By The Sea/UK
aneta1808

aneta1808

magdaloza
aneta1808
pewnie macie racje ale mam nadzieje ze mi to minie....o rozlace to jest tak jak INKA pisze jest wskazana przynajmniej doceni jak ma dobrze a wiem jak bedzie bo go z tej strony znam zdaze wyjechac zaraz bedzie dzwonil po kilka razy dziennie co robie? gdzie bylam? ze teskni itd...MAGDA-moze to i stres przed podroza juz sama nie wiem ale tak sie dziwnie czuje ten mi jeszcze chodzi i marudzi za plecami ze lece o rany... a ja na sama mysl o samolocie to az mi sie cosc robi nie cierpie latac brrrrr.............juz bym chciala zebym byla na miejscu nie lubie czekac,przechodzic tych lotnisk tego balaganu...

No widzisz...to juz masz przyczyne:) Ale zobaczysz,ze szybko to zleci:) I ani sie obejrzysz a Mama Cie odbierze na lotnisku:))) I bedzie wszystko ok:)))
A Twoj M marudzi,bo mu pewnie smutno,ze jedziesz i zostaje sam.Moj tez tak ma,jak ja gdzies jade.Wiesz,szdze,ze on juz wie,co go czeka...i jakby mogl to pewnie by cie zatrzymal przy sobie:))) I spojrz na to z 2giej strony...przeciez to takie mile i slodkie,ze on tak czuje i co prawda moze nieudolnie,ale stara sie to okazac:))))http://parenting.pl/images/smilies/fresh/love%20together.gif
:love together:...to sie nazywa milosc:))) Juz...nie zlosc sie...albo powiedz,co bym mogla zrobic,zeby ci humorek poprawic???:D

kochana jestes mam nadzieje ze humorem wroci....a co do jego okazywania tesknoty to jakos mu to w miare wychodzi no ale coz nic sie nie zrobi....a z moja mama bede sie widziala dopiero w czwartek poniewaz laduje w Warszawie no i nie mam czym dojechac do Lublina a w czwartek z rana mam juz busy....wiec nocuje w warszawie u rodzinki....

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqt5odkiiz54rq.png
http://www.suwaczki.com/tickers/w5wqupjyeduy21no.png

1337 aneta1808 Kobieta, 39 lat, londyn-lublin
magdaloza

magdaloza

aneta1808
magdaloza
aneta1808
pewnie macie racje ale mam nadzieje ze mi to minie....o rozlace to jest tak jak INKA pisze jest wskazana przynajmniej doceni jak ma dobrze a wiem jak bedzie bo go z tej strony znam zdaze wyjechac zaraz bedzie dzwonil po kilka razy dziennie co robie? gdzie bylam? ze teskni itd...MAGDA-moze to i stres przed podroza juz sama nie wiem ale tak sie dziwnie czuje ten mi jeszcze chodzi i marudzi za plecami ze lece o rany... a ja na sama mysl o samolocie to az mi sie cosc robi nie cierpie latac brrrrr.............juz bym chciala zebym byla na miejscu nie lubie czekac,przechodzic tych lotnisk tego balaganu...

No widzisz...to juz masz przyczyne:) Ale zobaczysz,ze szybko to zleci:) I ani sie obejrzysz a Mama Cie odbierze na lotnisku:))) I bedzie wszystko ok:)))
A Twoj M marudzi,bo mu pewnie smutno,ze jedziesz i zostaje sam.Moj tez tak ma,jak ja gdzies jade.Wiesz,szdze,ze on juz wie,co go czeka...i jakby mogl to pewnie by cie zatrzymal przy sobie:))) I spojrz na to z 2giej strony...przeciez to takie mile i slodkie,ze on tak czuje i co prawda moze nieudolnie,ale stara sie to okazac:))))http://parenting.pl/images/smilies/fresh/love%20together.gif
:love together:...to sie nazywa milosc:))) Juz...nie zlosc sie...albo powiedz,co bym mogla zrobic,zeby ci humorek poprawic???:D

kochana jestes mam nadzieje ze humorem wroci....a co do jego okazywania tesknoty to jakos mu to w miare wychodzi no ale coz nic sie nie zrobi....a z moja mama bede sie widziala dopiero w czwartek poniewaz laduje w Warszawie no i nie mam czym dojechac do Lublina a w czwartek z rana mam juz busy....wiec nocuje w warszawie u rodzinki....

Ajjajaj...zapomnialam...pisalas mi...No ale to juz blizej niz dalej:)))
A jak ze sniadankiem?zjedzone??? Bo bede bila:)

--

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/3774.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7795e927a9.png

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20060416580117.png

2064 magdaloza Kobieta, 42 lata, Saltburn By The Sea/UK
magdaloza

magdaloza

Dobra...ide porobic porzadki...Dzidzia sie obudzila i kopie..hahah...moze uda sie ja uspic....odkurzaczem:)Do potem Dziewczeta:)
Anetka:Udanych zakupow:)I odezwij sie jak wrocisz:)
Buzki dla Was:)))

--

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/3774.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7795e927a9.png

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20060416580117.png

2064 magdaloza Kobieta, 42 lata, Saltburn By The Sea/UK
Madziaraa87

Madziaraa87

Czesc dziewczyny.Wskoczylam na chwile ale nie mam zbytnio czasu bo moj G zabiera mi juz internet ;( Aneta u mnie z nerwami tez nie najlepiej.Jestem zlosnica jak malo kto!Juz mam tego troszke dosc.Ale jeszcze troche i bedzie z nami dzidzia i mysle ze wtedy sie poprawi.Dobra dziewczynki postaram sie wstapic pozniej jak mi sie uda ;) Inka sliczny masz brzusio ;) Buziaki ;*

--

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20081017310116.png
http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20090131274353.png

1952 madziaraa87 Kobieta, 32 lata, Duisburg/Bytom
inka

inka

magdaloza
inka
aneta1808

tak ja jade sama maz zostaje:36_2_27:ma przyjechac na swieta no i na porod jak zdazy:lup:dobrze odpoczniemy troche od siebie,zateskni troche na odleglosc jest taki kochany bo jak jestesmy ze soba na codzien to sie przyzwyczaja....a tak to jest aniol:11_9_16:

święte słowa-rozłąka jest czasem nawet wskaza by docenic co sie ma:)-choc oczywiscie nie za długa-hehe
Co do zasypiania w poludnie-mysle ze to zwiazene rowniez z tym ze teraz Maja nie przesypia nocek(zabki)-a my razem z nia...wstaje tez wczensie bo 7-8 wiec i rano nie moge poleniuchowac....no nic zycie:)

Magdaloza-u mnie teraz super Twoje suwaczki wygladaja-tzn post jest normlany

Hej Inka:)

to sie ciesze,ze i u Ciebie wygladam "szczuplej"hihihihi...A propos nie wysypiania sie to nic sie nie martw...nas tez to juz niedlugo czeka:))) ALe ja jakos nie moge sie doczekac:) pewnie przy drugiej ciazy bedzie troszke inaczej:) Ale jak Maja nie spi w nocy przez zabki to pewnie zasypia po poludniu,co? To wtedy mozesz sie z nia zdrzemnac chyba...Choc wiem wiem..w domu jest zawsze cosik do zrobienia..Oj...taki juz nasz los...

No wlasnie Magdaloza, tak to jest ze jak mala usnie to i jest co w domu zrobic...ale czasem juz to odpuszczam-mimo pedantyzmu, bo naprawde sił brakuje

Dzis coprawda skorzystałam z drzemki Mai i chata została wylizana, obiad ugotowany...teraz na spokojnie jem i czekam az sie obudzi:)-ktoras reflektuje na pierożki ruskie?:)

Madziarra-walcz walcz o neta i zagladaj częsciej:)
Magdaloza-przezwyczaja dzidzie do odkurzacza-to nie bedziesz miala problemu z odkurzaniem przy dziecku
:)Mojej Mai do tego stopnia nie przeszkadzał ze mogła spac i nic ją nie wzruszało.A tak wogóle to dzieci lubią takie sprzety, np jak mala miala kolke (choc na szczescie tlyko tydzien)to nie pomagały nam leki, czy herbatki a poprostu lekki strumień suszarki puszczony przez pieluche na brzuszek:)-uspokajała sie momentalnie (a jak nam o tym mowili mowili na szkole rodzenia to kazdy był zdziwiony)

--

Justyna,Maja i Milenka

http://ticker.7910.org/an1cA7_0alX0010ODAwNjhqfDQwODcwMzQybGF8TWFqZWN6a2EgaXM.gif
http://ticker.7910.org/an1cEQb-Wnm0010MDQyODI0ZHwwOTg3NzhwYXxNaWxlbmthIGlzIA.gif

35 inka Kobieta, 39 lat, Kraków
magdaloza

magdaloza

inka
magdaloza
inka

święte słowa-rozłąka jest czasem nawet wskaza by docenic co sie ma:)-choc oczywiscie nie za długa-hehe
Co do zasypiania w poludnie-mysle ze to zwiazene rowniez z tym ze teraz Maja nie przesypia nocek(zabki)-a my razem z nia...wstaje tez wczensie bo 7-8 wiec i rano nie moge poleniuchowac....no nic zycie:)

Magdaloza-u mnie teraz super Twoje suwaczki wygladaja-tzn post jest normlany

Hej Inka:)

to sie ciesze,ze i u Ciebie wygladam "szczuplej"hihihihi...A propos nie wysypiania sie to nic sie nie martw...nas tez to juz niedlugo czeka:))) ALe ja jakos nie moge sie doczekac:) pewnie przy drugiej ciazy bedzie troszke inaczej:) Ale jak Maja nie spi w nocy przez zabki to pewnie zasypia po poludniu,co? To wtedy mozesz sie z nia zdrzemnac chyba...Choc wiem wiem..w domu jest zawsze cosik do zrobienia..Oj...taki juz nasz los...

No wlasnie Magdaloza, tak to jest ze jak mala usnie to i jest co w domu zrobic...ale czasem juz to odpuszczam-mimo pedantyzmu, bo naprawde sił brakuje

Dzis coprawda skorzystałam z drzemki Mai i chata została wylizana, obiad ugotowany...teraz na spokojnie jem i czekam az sie obudzi:)-ktoras reflektuje na pierożki ruskie?:)

Madziarra-walcz walcz o neta i zagladaj częsciej:)
Magdaloza-przezwyczaja dzidzie do odkurzacza-to nie bedziesz miala problemu z odkurzaniem przy dziecku
:)Mojej Mai do tego stopnia nie przeszkadzał ze mogła spac i nic ją nie wzruszało.A tak wogóle to dzieci lubią takie sprzety, np jak mala miala kolke (choc na szczescie tlyko tydzien)to nie pomagały nam leki, czy herbatki a poprostu lekki strumień suszarki puszczony przez pieluche na brzuszek:)-uspokajała sie momentalnie (a jak nam o tym mowili mowili na szkole rodzenia to kazdy był zdziwiony)

Przerwa w porzadkach...Znow za szybko chcialam wszystko zrobic i zmeczenie mnie dopadlo:( Musze chwilke dychnac:)
Inka:Ja mam podobnie...nienawidze brudu..ani jakiegokolwiek balaganu,ale czasem odpuszczam...bo nie chce sie przemeczac..a z nikad pomocy,pomimo,ze tymczasowo mieszka z nami btrat Macka z zona...Jej jakos nic nie przeszkadza,wiec wszytstko na mojej glowie...Ale daje rade...
Jeszcze nie zdarzylam odkurzyc...a wlasciwie tylko to mi zostalo:))) I uff...po robocie:DDD
Buzki dla Was:))I do potem..Acha...fajny ten pomysl na kolki:)) O tym jescze nie slyszalam:))

Ps.Czy ja nie zgubialam gdzies suwaczkow po drodze??? Bo ja widze tylko jeden...

--

http://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/3774.png

http://www.suwaczek.pl/cache/7795e927a9.png

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/20060416580117.png

2064 magdaloza Kobieta, 42 lata, Saltburn By The Sea/UK