Przedszkolaki

Przedszkolaki z rocznika 2007

Odpowiedzi znajdują się poniżej

raas27

raas27

To i ja się przyłączę :)
Moja córcia co prawda jest z lutego 2008, ale z przedszkolem zaprzyjaźniła się już w kwietniu. Ponieważ jest jedynaczką i jedynym dzieckiem w rodzinie, bardzo brakowało jej towarzystwa dzieci, więc znalazłam taki Klub Malucha "na godziny" i w kwietniu zaczęłam od 2 godzin. Nie było żadnego problemu i sama dopominała się, ze chce zostać na obiadek, potem na leżakowanie :) Chodziła 2, max 3 razy w tygodniu, Niestety od razu w kwietniu złapała anginę i to taką, że nie mogliśmy z niej wyjść, więc potem ją przetrzymałam w domu do końca maja. Od czerwca znowu zaczęła chodzić i było wszystko ok, więc postanowiłam od września znaleźć jej "pełnoetatowe" przedszkole. A tu mnie spotkała miłą niespodzianka, bo właśnie ten Klub Malucha przekształcił się w przedszkole, więc odeszły mi stresy związane ze zmianą placówki.
Tak więc od 01 września moja Ola, chodziła codziennie na cały dzień. Niestety od poniedziałku zapalenia gardła z gorączką ponad 39stopni, a w środę już angina, więc siedzimy w domku cały tydzień :( W poniedziałek kontrola... Zobaczymy jak będzie.

--

Asia

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlgu1rjm8tnuaj.png

8241 raas27 Kobieta, 0 lat
gosiek

gosiek

Witam!
Bartek też zaczął chodzić do przedszkola od września i na szczęscie idzie z uśmiechem na buźce.
Niestety jak u większości dzieci zaczeły się u nas choróbska i mamy prawie dwa tyg. z głowy:zmartwiony:

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-47438.png

18169 gosiek Kobieta, 38 lat
Margaretka83

Margaretka83

Martek73
Margeretko dużo zdrówka dla dzieci.

My teraz podajemy Szymkowi preparat odpornościowy - IMMULINA
Jak na razie nie choruje, chociaż kiedyś to nastąpi.

U nas juz dobrze,Patrick przez weekend przeleżał i w poniedziałek był juz w przedszkolu,inhalacje mu pomogły.Ja daje mu MULTISANOSTOL.
Martek mówisz,ze jestes zadowolona z tej IMMULINY? To jak skończy nam sie butelka multisanostolu to kupie ten preparat polecany przez Ciebie,mam nadzieje,ze ktos ze znajomych bedzie niedługo leciał do Polski,to mi przywiezie.

--

http://www.suwaczek.pl/cache/6d49482449.png

http://www.suwaczek.pl/cache/fb9a82a32e.png

15831 margaretka83 Kobieta, 36 lat, Nortampton/Głuchołazy
anulka102

anulka102

Witajcie Mamuśki przedszkolaków
Przyłącze się do Was bo normalnie koniecznie muszę z kimś pogadać. Moja Milenka jest z lipca 2007 i od września podobnie jak Wasze dzieciaczki poszła do przedszkola. Oczywiście na początku doczekać się nie mogła i dwa pierwsze dni były w porządku. A później już zaczął się kryzys. Rano pierwsze słowa to że ona nie chce iść do przedszkola, nieraz połączone z płaczem i po kilkadziesiąt razy zadawane pytanie "Przyjdziesz?" na które za każdym razem odpowiadam "oczywiście że przyjdę", "jasne że przyjdę", "przecież zawsze po ciebie przychodzę" po czym Milenka znów "ale przyjdziesz?" i tak w kółko do znudzenia :lup: Kiedy już znajdziemy się w przedszkolu jest podkówka na twarzy i jeszcze kilka pytań "przyjdziesz?" Już nie wiem jak jej tłumaczyć że przecież przyjdę po nią, zabieram ją jako jedną z pierwszych, zaraz po obiedzie, więc nie wiem skąd u niej te wątpliwości. W przedszkolu kolejnym problemem jest bunt w stosunku do jedzenia - za żadne skarby nie mogę jej przekonać żeby coś ruszyła - nie będzie tam jadła i koniec, choć w domu do niejadków nie należy. Dopiero niedawno zaczęła po moich gorących namowach jeść niewielką ilość zupki, ale to wszystko. Żeby nie czuła się taka samotna zaczęła do przedszkola chodzić ze swoim ulubionym misiem (z którym od tego czasu nie rozstaje się na krok) a tu w zeszłym tygodniu Panie zamieściły ogłoszenie ,że dzieci mogą zabawki z domu przynosić tylko w piątki - i mamy kolejny kłopot, i kolejny powód do płaczu zniechęcający dziecko do przedszkola... Już sama nie wiem co z tym wszystkim robić i jak ją zachęcać. Myślałam że pójdzie gładko a tu takie schody... Do tego zupełnie się zmieniła, przestała słuchać co się do niej mówi stała się nerwowa i bardzo często płacze bez powodu :cry:

--

http://tickers.smyki.pl/s/12415/18075.jpg

852 anulka102 Kobieta, 39 lat, Lubin
raas27

raas27

anulka102
Witajcie Mamuśki przedszkolaków
Przyłącze się do Was bo normalnie koniecznie muszę z kimś pogadać. Moja Milenka jest z lipca 2007 i od września podobnie jak Wasze dzieciaczki poszła do przedszkola. Oczywiście na początku doczekać się nie mogła i dwa pierwsze dni były w porządku. A później już zaczął się kryzys. Rano pierwsze słowa to że ona nie chce iść do przedszkola, nieraz połączone z płaczem i po kilkadziesiąt razy zadawane pytanie "Przyjdziesz?" na które za każdym razem odpowiadam "oczywiście że przyjdę", "jasne że przyjdę", "przecież zawsze po ciebie przychodzę" po czym Milenka znów "ale przyjdziesz?" i tak w kółko do znudzenia :lup: Kiedy już znajdziemy się w przedszkolu jest podkówka na twarzy i jeszcze kilka pytań "przyjdziesz?" Już nie wiem jak jej tłumaczyć że przecież przyjdę po nią, zabieram ją jako jedną z pierwszych, zaraz po obiedzie, więc nie wiem skąd u niej te wątpliwości. W przedszkolu kolejnym problemem jest bunt w stosunku do jedzenia - za żadne skarby nie mogę jej przekonać żeby coś ruszyła - nie będzie tam jadła i koniec, choć w domu do niejadków nie należy. Dopiero niedawno zaczęła po moich gorących namowach jeść niewielką ilość zupki, ale to wszystko. Żeby nie czuła się taka samotna zaczęła do przedszkola chodzić ze swoim ulubionym misiem (z którym od tego czasu nie rozstaje się na krok) a tu w zeszłym tygodniu Panie zamieściły ogłoszenie ,że dzieci mogą zabawki z domu przynosić tylko w piątki - i mamy kolejny kłopot, i kolejny powód do płaczu zniechęcający dziecko do przedszkola... Już sama nie wiem co z tym wszystkim robić i jak ją zachęcać. Myślałam że pójdzie gładko a tu takie schody... Do tego zupełnie się zmieniła, przestała słuchać co się do niej mówi stała się nerwowa i bardzo często płacze bez powodu :cry:

Kurczę, bardzo Ci współczuję, bo mogę sobie tylko wyobrażać, co przeżywasz... niestety, nie wiem, co Ci poradzić. A może po tych dwóch fajnych dniach coś się wydarzyło w przedszkolu? Może coś ją zestresowało? Sama nie wiem... W każdym razie trzymam kciuki, żeby wszystko wróciło do normy.

--

Asia

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlgu1rjm8tnuaj.png

8241 raas27 Kobieta, 0 lat
raas27

raas27

Agata22
u nas była 2 tyg przerwa najpierw było gardło antybiotyk jak juz przeszło i miała iśc od poniedziałku do przedszkola to weekand niespodzianka w nocy i zaplaenie ucha i znowu antybiotyk
mam nadzieję że teraz weekand będzie bez zniespodzianek i w poniedziałek zawitamy w przedszkolne progi.

i jak? udało się wrócić do przedszkola?

--

Asia

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlgu1rjm8tnuaj.png

8241 raas27 Kobieta, 0 lat
anulka102

anulka102

raas27 myślę że nic się nie wydarzyło - po prostu Milenka zdała sobie sprawę że tak już będzie, że nie będzie szła do babci jak mama pójdzie do pracy tylko będzie codziennie chodzić do przedszkola. Wg mnie na początku traktowała to jako wspaniałą ale jednorazową przygodę...

--

http://tickers.smyki.pl/s/12415/18075.jpg

852 anulka102 Kobieta, 39 lat, Lubin
Margaretka83

Margaretka83

A ja dumna jestem ze swojego synka,dostał w przedszkolu pochwałę od opiekunki,bo świetnie sobie radził z obsługą komputera...a dopiero od jakiś 2 tygodni puszczam go na swego laptopa,widać nauka nie poszła w las :)

--

http://www.suwaczek.pl/cache/6d49482449.png

http://www.suwaczek.pl/cache/fb9a82a32e.png

15831 margaretka83 Kobieta, 36 lat, Nortampton/Głuchołazy
Margaretka83

Margaretka83

anulka102
Witajcie Mamuśki przedszkolaków
Przyłącze się do Was bo normalnie koniecznie muszę z kimś pogadać. Moja Milenka jest z lipca 2007 i od września podobnie jak Wasze dzieciaczki poszła do przedszkola. Oczywiście na początku doczekać się nie mogła i dwa pierwsze dni były w porządku. A później już zaczął się kryzys. Rano pierwsze słowa to że ona nie chce iść do przedszkola, nieraz połączone z płaczem i po kilkadziesiąt razy zadawane pytanie "Przyjdziesz?" na które za każdym razem odpowiadam "oczywiście że przyjdę", "jasne że przyjdę", "przecież zawsze po ciebie przychodzę" po czym Milenka znów "ale przyjdziesz?" i tak w kółko do znudzenia :lup: Kiedy już znajdziemy się w przedszkolu jest podkówka na twarzy i jeszcze kilka pytań "przyjdziesz?" Już nie wiem jak jej tłumaczyć że przecież przyjdę po nią, zabieram ją jako jedną z pierwszych, zaraz po obiedzie, więc nie wiem skąd u niej te wątpliwości. W przedszkolu kolejnym problemem jest bunt w stosunku do jedzenia - za żadne skarby nie mogę jej przekonać żeby coś ruszyła - nie będzie tam jadła i koniec, choć w domu do niejadków nie należy. Dopiero niedawno zaczęła po moich gorących namowach jeść niewielką ilość zupki, ale to wszystko. Żeby nie czuła się taka samotna zaczęła do przedszkola chodzić ze swoim ulubionym misiem (z którym od tego czasu nie rozstaje się na krok) a tu w zeszłym tygodniu Panie zamieściły ogłoszenie ,że dzieci mogą zabawki z domu przynosić tylko w piątki - i mamy kolejny kłopot, i kolejny powód do płaczu zniechęcający dziecko do przedszkola... Już sama nie wiem co z tym wszystkim robić i jak ją zachęcać. Myślałam że pójdzie gładko a tu takie schody... Do tego zupełnie się zmieniła, przestała słuchać co się do niej mówi stała się nerwowa i bardzo często płacze bez powodu :cry:

trzymam kciuki żeby mala sie szybko zaaklimatyzowała,dla niektorych dzieci początki bywają trudne.Nie wiem co mogę poradzić ? Ja takiego problemu nie miałam,Patrick bez problemu zostaje ... z tym,ze chodzi tylko na 3 godzinki.Jedzenia,picia rowniez nie ruszy,ale on to z gatunku niejadków jest. Będzie dobrze,zobaczysz :)

--

http://www.suwaczek.pl/cache/6d49482449.png

http://www.suwaczek.pl/cache/fb9a82a32e.png

15831 margaretka83 Kobieta, 36 lat, Nortampton/Głuchołazy
raas27

raas27

anulka102
raas27 myślę że nic się nie wydarzyło - po prostu Milenka zdała sobie sprawę że tak już będzie, że nie będzie szła do babci jak mama pójdzie do pracy tylko będzie codziennie chodzić do przedszkola. Wg mnie na początku traktowała to jako wspaniałą ale jednorazową przygodę...

no tak, możliwe. Ja też się obawiałam, że dopóki Ola chodziła 2 - 3 razy w tyg, to była frajda, a od września może być kłopot. Na razie nie było, ale tak naprawdę chodziła 3 tygodnie, a teraz 1,5 tyg przerwy ze względu na anginę. ALe w czwartek już ją puszczę. Zobaczymy...

--

Asia

http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlgu1rjm8tnuaj.png

8241 raas27 Kobieta, 0 lat