Przedszkolaki

Grudzień 2008

Odpowiedzi znajdują się poniżej

tinka_30

tinka_30

Hej dziewczynki

Podczytuje Was, ale nie mam jakos czasu do pisania....ciagle cos robie,a zauwazylam, ze duzo czasu tracilam na parenting i wiele spraw zawalalam.

Przykre jest to co piszecie, ale ja juz od dawna wiem,z e zycie jest niesprawiedliwe (moze grzesze), ale jak czytam o tragediach to tak ,mysle.

Ewelinko super, ze moje polecenie zabawki bylo trafne. to jest jedyna zabawka ktora Hanka sie bawi w wannie i czasem w pokoju. Uwielbia ja, uwazam ze jest warta tych pieniazkow. Choc my mamy bez paru elementow i tak jest frajda.
co Do Uczniaczka to u nas tez lezy, jak na razie , mam cicha nadzieje,z e jeszcze sie przyda do nauki.

Spanie - u nas jest roznie, zazwyczaj przesypia cala noc, ale ostatnio zauwazylam, ze jak okolo 19-20 zje kolacje np. kanapki, a potem do lozka mleko i brzuszek pelny to spi. Czasem jeszcze dostanie wody i jest ok.

Juz zaczelam prace, wiec czasu mniej.
Ale postaram sie zagladac

--

http://lb5m.lilypie.com/8OQ1p1.pnghttp://lb2m.lilypie.com/Pmy5p2.png

959 tinka-30 Kobieta, 14 lat, w
sabina2605

sabina2605

Kurczę Anitko to rzeczywiście masz przygnębiające informacje, wiecie co nic tylko cieszyć się trzeba każdą chwilą i nie narzekać, dzieci mamy zdrowiutkie, my też, wiadomo zmartwienia są ale nie ma co generalnie narzekać.
U mnie z kolei w moim otoczeniu czesto się słyszy o problemach z zajściem w ciąże, albo w ogóle z jej utrzymaniem,więc uważam że to naprawdę jest niesprawiedliwe, bo czym np. ja sie różnie od innych że u mnie przebiegło raczej bez problemów...
Co do uczniaczka to jak patrze na aukcje to cały czas widzę kupę kupujących, napaliłam się jak szczerbaty na suchary, myśłam też nad używanym, a teraz to już sama nie wiem co robić. Pocieszam się myślą że amela bardzo lubi pieski to będzie się nim cieszyć, ale troszkę to dużo kasy, żeby ot tak sobie wydac...Obejrze jeszcze to co poleca Ewelinka i Tinka.
Anitko moja mówi na siebie "Amejka" albo "Ameja" i zawsze jak chce coś sama mówić to mówi to beee (znaczy moja ręka na przykład)-Amejka. śmieszna taka rybka moja.
Ma teraz etap ,że ciągle by oglądała bajki cwaniak mały wie ze są kanały gdzie cały czas leca bajki, bo jak chcemy coś innego obejrzeć i mówimy jej że już nie ma bajki, potem będzie to łapie za pilota i próbuje przełączyć. :)
Jak tam dziewczyny myślicie coś o towarzystwie dla Waszych grudnióweczek? :)

--

Nasz Aniołek odszedł 13.10.2010r.

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200812284964.png

http://suwaczki.maluchy.pl/sl-23597.png

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3j44jl0rj9l59.png

2328 sabina2605 Kobieta, 0 lat
sabina2605

sabina2605

Kurnia nie mogę znaleźć tego podwodnego świata :( poproszę o link jakbyście miały chwilę.

--

Nasz Aniołek odszedł 13.10.2010r.

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/200812284964.png

http://suwaczki.maluchy.pl/sl-23597.png

http://www.suwaczki.com/tickers/zem3j44jl0rj9l59.png

2328 sabina2605 Kobieta, 0 lat
anitajas

anitajas

hej,
Sabinko, jeszcze zapomniałam dopisać, że mojemu słonku buciki kupowałam na rozmiar 20 a teraz raczej powinno pasować 21, a na zime pewnie 22, bo wyczytałam, ze zimówki należy kupić o rozmiar większy.

Wczoraj wieczorem mój mąż jechał z moją mamą na pogotowie, bo bardzo źle się czuła. Ciśnienie jej mocno rosło w górę. Na szczęście dziś jest ok, ale moja mama widac bardzo zmęczona i osłabiona ...
...a dziś od rana w pracy moja szefowa narzekała na ciśnienie ... też jej się podwyższało i jutro do pracy nie przyjdzie ... dżizasssss chyba te skoki temperatur dają się we znaki

--

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w343r84udf5lrs.png
http://www.suwaczki.com/tickers/km5suay3honre8ze.png

1140 anitajas Kobieta, 44 lata, Jabłonna k/Warszawy
Ewelinka

Ewelinka

Eryk nosi aktualnie buciki o rozmiarze 22, na jesień i zimę będę kupować 23 :)

Powoli rozglądam się już za kombinezonem na zimę, bo na jesień już wszystko prawie mamy. Czapeczek nam tylko brakuje, ale w połowie września mam zamiar wybrać się wreszcie do H&M :D

Sabinko mój już telewizor, wieże, DVD i komputer opanował. Kiedyś schował pilot do video, ale było szukania, w końcu sam pokazał :D

Wczoraj poskładaliśmy mu piaskownicę zamówioną na Allegro, ale ma radochę :)

--

http://img34.glitterfy.com/11244/glitterfy1145410376D32.gif http://s2.pierwszezabki.pl/025/0252929a0.png?9950
http://www.suwaczek.pl/cache/e42949bc8e.png

1342 ewelinka Kobieta, 36 lat, Jarosław
maczetka

maczetka

Hej Kochane. Ja wróciłam z wakacji. Biała jak wyjechałam bo pogode mielismy tylko w sumie 2 dni. ale odpoczełam. Straszne to co piszecie o tych śmierciach i koncach świata. Mam tylko nadzieje ze się grubo mylicie bo ja chce doczekać wnuków :) Niestety wypadki chodza po ludziach. Kiedys wam pisałam o smierci mojego przyjaciela (w styczniu) ktory poślizgnął się w łazience . Spotkalismy sie z jego narzeczoną na urlopie. dziewczyna załamana ale dobrze to kryje. Masakra, tak bardzo jej współczuje. Co do szczeniaczka z Fishera to kupiłam Adasiowi bodajze na dzien dziecka i jak lubi wszystkie zabawki z FP to ten to toalny niewypał. Wg mnie szkoda kasy, lepiej zainwestować w coś bardziej edukacyjnego. moj Adi ma manię klockową. Kupiłam mu w Biedronce za 17 zł coś w stylu lego duplo i oszalał, polecam. Rozmiar mamy 86, Adaś wymyśla niesworzone pozycje i akcje :) Wczoraj zdarł sobie czoło(nie wspominając ze tak go teściowa pilnowała.... przez dosłownie 5 minut) a przedwczoraj leciał na podwórku i wyrżnął w kostke i rozwalił sobie warge. Ale ogolnie jest super. Daje popalić na dwa sposoby - słodki i gorzki :) W takim skrócie to napisałam, postaram sie częsciej zaglądać :) A tu mój dzidziuch na plazy i widoki jakie mielismy http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/medium/IMG_66821.jpg http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/medium/IMG_66771.jpg http://m.forum.parenting.pl/galeria/data/500/medium/IMG_6778.JPG Pozdrawiam

--

:36_1_21::36_1_21::36_1_21::36_1_21::36_1_21:

2107 maczetka Kobieta, 34 lata, Tomaszów Lubelski
newania

newania

Czytam Was dziewczyny, ale jakoś tak weny do pisania to nie mam, szczególnie, ze nic specjalnego się nie dzieje, tzn. wpadłam już znów po urlopie w kierat pracy, więc rano jest codzienny rytuał odwożenia małej do babci, potem do pracy, potem po pracy jadę po małą, czekamy zwykle ok. 45 min u babci, wtedy jedziemy po tatę i wracamy do domu. Ostatnio zwiększyli intensywność robót drogowych i jak zwykle latem nie było żadnych korków na drogach tak teraz codziennie muszę kombinować jak tu jechać, tym bardziej, że korki robią się w różnych, czasami nieprzewidywalnych miejscach. Tak więc w domu lądujemy około 18.00 i dopiero jemy obiadokolację, mała jeszcze chwilę się pobawi, kąpiemy ją i zaraz idzie spać. O 20. najczęściej leży już w łóżeczku. I prawdę mówiąc kompletnie nie mam czasu na życie :( - ani się z nią pobawić, ani coś porobić, a już nie mówiąc o jakiejkolwiek nauce :( ech

--

Mój blog: http://pomiedzykartkami.blog.pl/
http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/19971129040117.png

1552 newania Kobieta, 43 lata, Gdańsk
magan23

magan23

Hej dziewczynki, ja też troszkę Was zaniedbałam niestety...

Wesele jakoś mineło bez większych scen, no ale...

Straszne to co piszecie o tych śmierciach i chorobach...

A u nas szpital na całego... We wtorek Zuzia została częściowo z dziadkiem i moją siostrą, Asia dzwoni do mnie że młoda ma lekko podwyższoną temp to myślę przejdzie i jakoś się nie przejęłam. Mąż jak wrócił to tak na wszelki wypadek poszedł z nią do lekarza, no ale nic nie widział kazał tylko jakby co to obniżać temperaturę. Wieczorem to już gorączka 38,6 więc mała nie żywa. Następny dzień prawie cały przespała, normalnie leciała nam przez ręce, wczoraj zwolniłam się z pracy i młoda dalej słabiuteńka - mierzę jej temp i już prawie 39 stopni. Więc szybko do lekarza, posrana pani doktor mówi, że mała jest w bardzo złym stanie fizycznym oczy zapadnięte, apatyczna, odwodniona, powiedziała że ona nic nie może zrobić tylko skierowanie do szpitala... Aaaa i diagnoza: zapalenie jamy ustnej. Ja szybko za telefon do chrzestnej, która pracuje w pogotowiu, żebym nie panikowała i narazie wstrzymała się z tym szpitalem. Szybko załatwiła mi konsultację w innej przychodni, tam była bardzo fajna pani doktor powiedziała że na razie spróbujemy lekami i mazidłami, noc fatalna przez prawie całą noc nie mogliśmy jej zbić tych kolejnych 39 stopni. Zuzka budziła się prawie co półgodziny z płaczem. Nawet sobie nie wyobrażacie jaki to ból... Cały przełyk, dziąsła, policzki ma w bąblach i krostach, które co jakiś czas pękają. Z buzi leci jej krew... A jak płakała... Tylko "jeju jeju"!! Nic nie je, nawet smoka za bardzo nie może ssać, wczoraj to aż tak ją to bolało że chciała wrzucić go do kosza... Mówię Wam horror!! Ja płaczę, ona płacze!! Porażka!! I do tego muszę siedzieć w tej posranej robocie... Dziś mąż mówił, że jakoś udało mu się wcisnąć jej z 5 łyżeczek kaszki trochę na siłę, dobrze że chociaż pije... Miała dziś temp 37,7, miejmy nadzieję, że nie podskoczy... Echhhh...

Ściskam Was!!

--

http://s3.suwaczek.com/200812175365.png

http://s2.suwaczek.com/201211075565.png

2717 magan23 Kobieta, 38 lat, Skierniewice
maczetka

maczetka

ale tu smutna cisza.....

--

:36_1_21::36_1_21::36_1_21::36_1_21::36_1_21:

2107 maczetka Kobieta, 34 lata, Tomaszów Lubelski