Prośba o pomoc

Chory Maksymilian potrzebuje pilnie pieniędzy na schodołaz

ita

ita

dziekuje wszystkim ktorzy wsparli Maksa. kwota zostala zebrana.
dziekuje wam bardzo :)

--

http://by.lilypie.com/Tzvwp2/.png

http://lbyf.lilypie.com/Yhlwp2.png
nasz Aniołek

16.09.09http://lb2f.lilypie.com/rWIfp1.png
60 ita Kobieta, 0 lat

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Ann

Ann

Parafianowicz Wojciech
Data urodzenia: 1989-04-12

Prośba o o pomoc finansową na rehabilitację i leczenie Wojtka, który ma 17 lat.
Chłopiec od urodzenia cierpi na dziecięce porażenie mózgowe, padaczkę, zanik nerwu wzrokowego oraz żółtaczkę typu B. Od grudnia 2000 roku leczony jest z powodu braku odporności.
Koszty związane z leczeniem i rehabilitacją przerastają możliwości finansowe rodziny, dlatego też Fundacja zwraca się o pomoc w dofinansowaniu leczenia Wojtka.
Wpłaty prosimy kierować na konto:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
nr kont:
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
50 1020 1156 0000 7902 0007 7248(stare konto)
tytułem: darowizna na leczenie i rehabilitację Parafianowicz Wojciech

--

http://lbym.lilypie.com/JHppp2.png http://lbym.lilypie.com/WD48p2.png

MamaNaZakupach - dzielimy się opiniami
Wyprawa Mama - dla aktywnych rodziców

4 ann Kobieta, 46 lat, Warszawa
zaza

zaza

Bardzo proszę o pomoc dla synka mojej przyjaciółki
Z góry dziękuję,
Sylwia

Po raz kolejny mamy możliwość zebrania pieniędzy na leczenie naszego
syna Mateusza.
Dla wszystkich, którzy są z nami od początku, służą nam pomocą
przesyłamy pozdrowienia i przypominamy się, że można 1% podatku
należnego przekazać właśnie Mateuszowi.
Do teraz zgromadzone środki bardzo nam pomogły. Przeprowadziliśmy pięć
operacji i skutki rehabilitacji są fantastyczne. Niektórzy z Was go
znają osobiście i mogą przyznać, że to całkiem fajny dzieciak, po którym
nawet „ nie widać”, że los go tak doświadczył. Wszystko
układa się w dobrym kierunku, a ostatnio przeprowadzona operacja na nogi
spowodowała, że już nigdy nie musi znosić wielu godzin rehabilitacji
. Biega, skacze itp.
Z okiem niestety nie jest jeszcze tak dobrze i zebrane w tym roku
pieniądze wykorzystamy na rehabilitacje oka i przywrócenie mu ostrości (
jak jest tylko możliwa u niego). Mamy cichą nadzieję na dwuoczność,
chociaż jest to mało możliwe. Tyle się udało to uda się jeszcze więcej.
Dla tych, do których prośba nasza trafia pierwszy raz podaję linka do
strony na której jest dokładniej wyjaśniona historia choroby naszego
synka. Należy od do Fundacji „Zdążyć z Pomocą”.(OPP). Ma tam
swoje subkonto i tam właśnie gromadzone są pieniądze na jego leczenie.
Przekazując 1% podatku dla niego pomagacie Mateuszowi normalnie
funkcjonować w życiu.
W tym roku jest bardzo ułatwione przekazywanie pieniędzy, bo to Urząd
Skarbowy wysyła przelewy i nie musimy biegać na Pocztę .

Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
Ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
KRS 0000037904
Wypełniając PIT trzeba podać dane fundacji , a w rubryce 123 (Inne
Informacje, w tym ułatwiające kontakt z podatnikiem) wpisać MATEUSZ
WIŚNIEWSKI.

Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" - OPP - Strona Mateusza w Fundacji.

Z góry bardzo dziękujemy.

Dorotka i Mikołaj Wiśniewscy.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3qqmz31yd18ho.png

20 zaza Kobieta, 0 lat
czoko25

czoko25

Dostałam tą wiadomość dziś z rana i pomyślałam, że warto przekazać ją dalej.

>DZIECKO
>
> Witam Was Wszystkich moi Drodzy Przjaciele, Koledzyi Znajomi.
>
> Piszę do Was ponieważ potrzebuję również Waszej Pomocy !!!
>
> Ostatnie wydarzenia mówiące o bitych i maltretowanych dzieciach bardzo
mną
> wstrząsnęły, zwłaszcza historia 3,5 letniego Bartka, który między
innymi
> torturami był tak bity kablem, że na całym ciele miał otwarte rany cięte
i
> który po pobiciu prosił swoją mamę aby nawet nie wyciągała go z
łóżeczka
> gdyż był tak obolały. Chłopczyk zmarł na sutek krwotoku wewnętrznego.
>
> Długo by mówić na temat ilości jego obrażeń - na pewno większość z Was
> słyszała tą tragiczną historię.
> W pierwszej chwili miałoby się ochotę dostać w swoje ręce konkubenta-
> zwyrodnialca i zrobić mu chociaż to samo (niestety chroni go prawo)
> później
> szukamy winnych w matce która nie reagowała lub nawet się przyczyniła,
na
> końcu w sąsiadach którzy również nie reagowali - dlaczego?
>
> Może się bali a może nie wiedzieli gdzie można to zgłosić, może nie
> chciało
> im się szukać kontaktu do instytucji która mogłaby się tym zająć?
>
> Bezsilność w tej sprawie doprowadza mnie do szału! I jedyna rzecz jaka
> przyszła mi do głowy, przynajmniej na tą chwilę, to pomoc w
wypromowaniu
> strony internetowej Kampania przeciw przemocy fizycznej wobec dzieci "Zobacz-UsĹ�ysz-Powiedz" (może być wraz
z
> poniższą, tą lub dowolną treścią)
>
> Jeśli każdy z Was prześle poniższą wiadomość do wszystkich swoich
> Znajomych
> (wiadomości od znajomych się czyta - reklamy kasuje) a oni do swoich,
to
> stanie się bardzo prawdopodobne, że kogoś ruszy sumienie albo wskażemy
mu
> drogę lub po prostu pobudzimy do działania.
>
> Niech nawet połowa adresatów potraktuje tą informację poważnie ... i
niech
> to uratuje jedno dziecko przed zakatowaniem na śmierć ...
>
> ps. nawet jeśli wyda się Wam to śmieszne, rozesłanie tej wiadomości nic
> nie
> kosztuje, bardzo proszę i dziękuję z całego serca.
>
> pozdrawiam
> Ola Gruszka
>
> Jeśli wiesz, że DZIECKO JEST BITE, nie bądź OBOJĘTNY, zobacz jak
możesz
> mu
> pomóc pozostając anonimowy.
> Kampania przeciw przemocy fizycznej wobec dzieci "Zobacz-Us�ysz-Powiedz" * POMӯCIE W WYPROMOWANIU
> STRONY *
>
> ps. Prześlij ten link do jak największej liczby znajomych - możesz
ocalić
> życie bezbronnego dziecka ...

--

http://www.ticker.7910.org/as1cxGc0g410010MTUwMjNsfDIzNzY2MXN8SSAmIzM0NztsdWJ1aiYjMjgxOyBDaS4uLiByYXplbQ.gif
http://www.ticker.7910.org/as1cCsy0g410010Nzc3NDhkenwwMDA1MjRkfFN0YXJhbXkgc2kmIzI4MTsgbyBDaWViaWU.gif
~~Pozwoliłeś mi być Boże córk

758 czoko25 Kobieta, 36 lat, Opole
antalis

antalis

Drogie forumki zwracam sie do Was z ogromna prosba - na forum ktorego jestem stala bywalczynia niedawno ukazal sie apel o pomoc.Wiarygodna uzytkowniczka prosi o krew dla swojej znajomej i jej dzidziusia. Po krotce przedstawie jej sytuacje:

"Pani Aneta, będąca wówczas w 8mc , na comiesięcznej kontrolnej wizycie u ginekologa dowiedziała się, że ma bardzo złe wyniki badań. Została skierowana natychmiast do szpitala. Tam zebrało się konsylium lekarskie, w skład którego wchodzili lekarze z tyułami naukowymi, jednym słowem jajogłowi gini centralnej części Polski. Radzili ze skierniewickimi ginami, bo sytuacja była nieciekawa. Pani Anecie dramatycznie spadały płytki krwi. Pomimo ich uzupełniana, już na drugi dzień wyniki były coraz gorsze. Zapadła decyzja o cc, które miało poprawić sytuację. Niestety, po cc stan Pani Anety nie poprawił się, co gorsze u dziecka nastapiła identyczna sytuacja. Podawano płytki krwi, a ich poziom nadal spadał. Sytuacja stała się dramatyczna....Lekarze załamują ręce, nie znają przyczyny. Jedyna w tej chwili mozliwość leczenia to podawanie tych właśnie płytek krwi, ale do tego są potrzebne ogromne ilości krwi. W Skierniewiach trąbi i pomoc radio, prasa, w rodzinnych Lipcach Reymontowskich Pani Anety krew oddał już chyba każdy, jest tak wielu dawców wsród sąsiadów, że aby ułatwić im mozliwość pomocy - stacja krwiodastwa z Łodzi podstawia tam specjalny autobus do pobrań krwi. Dawców jest dużo, ale krwi nadal mało. Nie wiem ile płytek krwi mozna pozyskać od jednego dawcy, ale chyba niewiele - skoro apele o krew są tak dramamtyczne. Dwa razy dziennie na skierniewickim stadionie laduje helikopter, ktory odbiera krew i przywozi płytki dla mamy i dzieciątka. Pomimo intensywnego leczenia stan pacjentów się nie poprawia się tak szybko, jakby wszyscy sobie tego zyczyli - ale jest bardzo niewielka, wręcz minimalna popraw...... jedyna szansa to duże ilości krwi od dobrych ludzi. Pani Aneta i jej dziecko mają grupę krwi A Rh+, ale grupa oddawanej krwi nie ma znaczenia.

Jeśli macie znajomych, którzy oddają krew lub sami chcecie pomóc to wystarczy w Stacji Krwiodastwa w Waszym mieście zaznaczyć, że to jest krew dla Pani Anety i jej Dziecka z Oddziału Ginekologiczno-Położniczego w Skierniewicach. Grupa Waszej krwi nie ma znaczenia, tutaj liczy się litr za litr.
Przez tydzien po porodzie sytuacja była naprawdę dramatyczna, lekarze załamywali ręce. Mama zdając sobie sprawę z sytuacji poprosiła o wstawienie inkubatora z maluchem do jej sali. Ciocia chorej mamy powiedziała mi, że odbył się chrzest z wody. Pompowali w mamę i dziecko te płytki...a one nadal spadały....
Od momentu, kiedy wstawiono inkubator do sali mamy sytuacja bardzo , ale to bardzo nieznacznie poprawiła się, spadek płytek nie jest tak gwałtowny.
Tutaj mogą pomóc ludzkie serca, krew to zycie dla obojga.Mama nazywa się Aneta Gutkowska "

Wiec jesli ktoras z Was oddaje krew to prosze zaznaczcie by oddano ja własnie Pani Anecie - to sprawa zycia lub smierci.

Z gory dziekuje w imieniu potrzebujacej mamy i jej dziecka.

--

Szczęsliwa mama

313 antalis Kobieta, 33 lata, Katowice
basica31

basica31

http://photos.nasza-klasa.pl/2633951/39/main/f665af8254.jpeg
To jest Martynka,niektórzy z Was już znają jej historię-choruje na chłoniaka.Dzisiaj usłyszeliśmy od lekarzy to,czego nikt z Was nigdy w życiu nie chciałby usłyszeć.U Martynki nastąpił nawrót choroby,zdaniem lekarzy nie ma już dla niej żadnych szans. Dzisiaj musimy zabrać ją do domu.

APELUJĘ DO WSZYSTKICH!!!

JEŚLI KTOKOLWIEK MA INFORMACJĘ O LEKACH NIEDOSTĘPNYCH W POLSCE,KTÓRE MOŻNA KUPIĆ I SPROWADZIĆ ZZA GRANICY TO PROSZĘ O KONTAKT.

TU CHODZI O ŻYCIE MARTYNKI,KTÓRA DZIELNIE WALCZYŁA Z CHOROBĄ OD LIPCA 2008R.CAŁY CZAS BĘDĄC W SZPITALU,ZNOSIŁA WSZELKIE ZABIEGI,BADANIA,BARDZO CIĘŻKĄ CHEMIOTERAPIĘ... JEJ TYMCZASOWYM DOMEM STAŁ SIĘ SZPITAL.TERAZ WRACA DO WŁASNEGO-PRAWDZIWEGO DOMU,ALE NIE PO TO BY CIESZYĆ SIĘ ZDROWIEM,ŻYCIEM,ALE BY CZEKAĆ NA CHWILĘ KIEDY ANIOŁKI PRZYJDĄ JĄ ZABRAĆ DO SIEBIE...

NIE POZWÓLMY NA TO!!!NIE PO TYM PRZEZ CO PRZESZŁA,ILE WYTRZYMAŁA. RATUNKIEM DLA MARTYNKI BYŁ PRZESZCZEP,KTÓRY MIAŁA MIEĆ W NAJBLIŻSZYCH DNIACH,LECZ PRZEZ NAWRÓT CHOROBY ZOSTAŁA POZBAWIONA TEJ SZANSY,SZNSY NA ŻYCIE...

POMÓŻCIE WIĘC POSZUKAĆ RATUNKU DLA NASZEJ KOCHANEJ DZIELNEJ MARTYNKI,ABY MOGŁA WYRWAĆ SIĘ ZE SZPONÓW TEJ OKROPNEJ CHOROBY,KTÓRA ODEBRAŁA JEJ JUŻ KILKA OSTATNICH MIESIĘCY SZCZĘŚLIWEGO DZIECIŃSTWA.

CUDA SIĘ ZDARZAJĄ,WIĘC MÓDLMY SIĘ O CUD...CUD DLA MARTYNKI,CUD,KTÓRY ZWRÓCI JEJ ZDROWIE I ŻYCIE...

A MOŻE KLINIKA WE WROCŁAWIU DA JEJ JESZCZE SZANSĘ?PROSZĘ PISZCIE,ZBIERAJCIE INFORMACJE,KAŻDA POMOC SIĘ LICZY.

CZAS JEST TERAZ NASZYM WROGIEM!TU NIE WCHODZĄ W GRĘ MIESIĄCE CZY TYGODNIE.LICZĄ SIĘ DNI.A BYĆ MOŻE GODZINY,MINUTY...

NIE BĄDŹ OBOJĘTNY,SPRÓBUJ POMÓC!IM WIĘCEJ OSÓB SZUKA TYM WIĘKSZA SZANSA,ŻE COŚ SIĘ ZNAJDZIE!!!

WKLEJ TO ZDJĘCIE DO SIEBIE DO PROFILU I POLECAJ KILKA RAZY DZIENNIE,ŻEBY JAK NAJWIĘCEJ OSÓB JE ZOBACZYŁO I PRZECZYTAŁO APEL O POMOC...APEL O ŻYCIE DLA KOCHANEJ MARTYNKI TAK STRASZNIE POKRZYWDZONEJ PRZEZ LOS...

--

http://www.suwaczek.pl/cache/af907efe10.png
http://www.suwaczek.pl/cache/7b8af1e9dc.png

642 basica31 Kobieta, 9 lat, O
maczetka

maczetka

Dziewczyny. Wiem , ze zwracam się z nietypową prośbą, ale mojej znajomej kuzynek jest chory. Jezeli macie możliwosć, wpłacenia chociaż złotówki na jego konto to będę wdzięczna i myślę, że nie tylko ja. To nie żadna ściema.a ziarnko do ziarnka - zbierze się miarka. Nie mówie tu o wygórowanych kwotach bo wiem ze same macie malutkie dzieci. Ale myslę, że jeżeli każdy da ile może to uda nam się pomóc temu maluszkowi dla ktorego los wcale nie był sprawiedliwy. Wszelkie szczegóły znajdują sie na jego stronie, a mianowicie tu Mateusz ZajÄ�c jezeli mozecie to wklejcie to zdjecie na swoje profile w NK z podpisem . www . mateuszzajac.pl/ http://images46.fotosik.pl/204/11ef1e4c7f9369a6med.jpeg

--

:36_1_21::36_1_21::36_1_21::36_1_21::36_1_21:

2107 maczetka Kobieta, 32 lata, Tomaszów Lubelski
basia5100

basia5100

jestem mamą dwójki dzieci syn 4 lat a córka 1.5 jeśli masz zbedne ubrania nam bardzo sie przydadza jestesmy z mężem w trudnej sytuacji materialnej jeśli możesz pomóc to bardzo prosimy

--

basia:o_no:http://parenting.pl/images/smilies/fresh/o_no.gif

7645 basia5100 Kobieta, 32 lata, konin
tusia13

tusia13

Witam serdecznie, chciałabym poprosić o pomoc dla Jacka, którego poznałam leżąc na patologii ciąży, jego żona Ania właśnie rodziła bliźniaki.
Mocno związaliśmy się z nimi i zaprzyjaźnili, problem polega na tym że Jacek od lat zmaga sie z chorobą nowotworową, a ostanio NFZ odmówił mu refundacji leczenia uznajac że nie ma sensu.
Jedyną szansą dla nich jest szpital w Stanach to jednak mocno kosztowne.

Przeczytałam wskazówki moderatora jak należy umieścić prośbe o pomoc, ale zamiast ja zamieszczać nr konta to wklejam adres strony, na której opisana jest ich cała sytuacja oraz nr konta: JACEK ROMACZYK - Onet.pl Blog

Bardzo proszę o pomoc dla nich, robię to bezinteresownie bo strasznie ich polubiłam i chciałabym abyśmy jeszcze długo mogli sie wszyscy spotykać.

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-46242.png

2815 tusia13 Kobieta, 40 lat, Kraków