Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Allayiala

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Odpowiedzi dodane przez Allayiala


  1. Osoby dramatu: Tosia lat 3 i 3 mce i ja, czyli mama - czytamy wieczorem ksiażeczkę.
    Nagle z przedpokoju dochodza jakies stuki i szelesty.
    Tosia mowi:
    - Ej mama, co to?
    mowie: - nie wiem Tata cos tam robi
    Tosia - ciekawe co tam kombinuje?
    - no nie wiem co, moze zapytaj.
    Toska krzyczy: TATA ! CO TAM KOMBINUJESZ??
    Tata z przedpokoju: - porzadki sobie robie w szafie...
    Toska: No to NIEWIARYGODNE!

    odpadlismy;) :hahaha:


  2. Hejka,
    Klamorka
    GRATULACJE!!!!
    Ale fajnie, masz juz parke;)))

    Tosia gada juz calymi zdaniami, wlasciwie mowi juz wszystko i ciagle nawija... czasem nawet przez sen;))) :hahaha: za to z odpieluszkowaniem mamy zupelne zero sukcesow... raz na jakis czas zrobi siku do nocnika albo na kibelek, ale ostatnio sie popsula i w ogole nie chce siadac... co gorsze przesikuje juz pieluszki i na 3 godzinnym spacerze koniecznie trzeba jej zmieniac pieluche bo inaczej sa mokre rajtki, spodnie i wozek... a pieluchy mamy 5tki huggiesa 12-22 kg. No masakra...


  3. kalinah to trzymamy kciuki daj znac jak poszlo:) ja juz sie doczekac nie moge az sie stad wyniose do nowej roboty, bo dostaje troche kociokwiku, juz nie wiem co robie dla ktorej pracy wszystko mi sie pomieszalo;) Co do suwaczka, to mnie tez czas goni, w listopadzie skoncze 35 lat, wrrr:/ no i chcialam na szybko dzidzia, to do przyszlego roku juz by byla na swiecie - a tak bede sie na starosc utykac z brzuszyskiem...;)

    Daszka jestes pod ochrona do konca ciazy i potem macierzynski, i jak chcesz to wychowawczy. Jak nie pojdziesz na wychowawczy to jak sobie obnizysz czas pracy po do np 7 godzin, to tez przez dlugosc okresu w ktorym moglabys byc na wychowawczym zwolnic Cie nie moga. Tak czy tak - zadbaj o siebie i dzidzioły, nie ma co sie dla korporki zaharowywac.
    Nie daj sie zwariowac Kochana!


  4. anitaa no wlasnie troche zglupialam;) ja nie wiem juz gdzie pisze, chyba standardowo na sierpniowkach, a raz na jakis czas na prywatnym;) a czytam oba;)
    Fotki mam zgrane z aparatu, nawet obejrzalam, fajnych jest dosc duzo, ale juz wczoraj nie mialam sily z nimi walczyc. Jak znajde dzis troche czasu w pracy to moze mi sie uda:)

    Tosiek tez czesto jest na NIE, ale ja to zlewam i pytam do skutku;) na przyklad rano zadaje dzis pytanie:Toś, co bedziesz jadla na sniadanie?
    A Tosiak na to : NIE POWIEDZIEC! :hahaha:
    Wiec zadaje pytanie dodatkowe, "a parowke ktos bedzie jadl?" na co jest , ze "Tosia zje".
    Fakt, ze czesto idzie z czyms w zaparte, ale daje sie jej jakos wytlumaczyc, albo czym zajac zeby ja przekonac. Troche robi ostatnio jazdy z ubieraniem, ale wydaje mi sie to to tylko na pokaz.
    Szykuje sie dzis do pracy w lazience, i nagle slysze dobiegajace z pokoju obok radosne:
    DZIENDOBRY KOCHANIE! :hahaha: - Tosiak wstal;) :36_3_14:


  5. Dziołchy,
    musicie jeszcze troche wytrzymac beze mnie, zupelnie nie mam czasu na nic, siedze okrakiem na dwoch posadach i chociaz odchodze z tej dopiero 15.10, to juz robie dla drugiej:/
    No takie zycie. Za to z fajnych newsow, moj m. wyglada na to ze w koncu dostanie fajna prace, moze nie jakos super platna ale za to z perspektywami:)
    Nadal nie zgralam fotek. Nawet z telefonu nie mam kiedy, flikr jnie dostal nowych fotek juz kupe czasu, a tu ciagle nic.... kabel do telefonu nosze od miesiaca w trebce.... taki straszny mam mlyn, och...

    Tosiak znowu narzeka na zeby, piatek na razie jak nie widac tak nie widac, ale chyba co sie zaczyna dziac, bo slina do pasa, podgryzanie i walenie sie w buzie:/ Poza tym przestala chyba lubic babcie (tesciowa), ktora z nia wychodzi 3x w tyg na spacer. M. przycial babcie na pokrzykiwaniu na dziecko, bo sie kreci jak jej robi kucyki, bo nie chce jesc (wczoraj), itp. Jak zaczela jej na sile wpychac jedzenie i m. zareagowal, ze po co jej wciska, nie chce to niech nie je (a chodzilo o 2 danie, bo zupe zjadla) - to uslyszal, ze:
    "tak! bo wy jej na wszystko pozwalacie! bedzie rozpuszczona! jak wy ja wychowujecie!" no zesz k$%wa mac!!! chyba sie kobiecie cos pomylilo! Z takimi tekstami do dziecka ktore tylko sporadycznie czegos nie zje?? Litosci...
    Zastanawiam sie powaznie, czy jakbysmy sie wyrobili z kasa, nie zaproponowac niani, zeby byla z Tosia przez te 3 dni co z tesciowa. M. mowi, ale ja nie chce babci odseparowac od dziecka! niech przychodzi zamiast 3 dni tylko 1, ale jak pojdziemy oboje do roboty, to bog wie co sie bedzie wyprawialo i wolalabym nianie.Zobaczymy co i jak jak juz usiadziemy oboje na nowych smieciach.
    Tosiek wczoraj jak wrocilam do domu siakis niezadowolony, pytam czy z babcia bylo fajnie na spacerze, a Tosia ze nie lubi. Pytam dalej, ale co spaceru czy babci nie lubisz, to wyszlo ze babci, a jak zapytalam dlaczego, to mi powiedziala, ze babcia krzyczy:/

    karinka, bunt dwulatka? u nas czasem Tosiak daje popalic, ale na szczescie rzadko...
    anitaa co tu opisywac: slonce, wieelka piaskownica nad morzem, zbieranie muszelek i kamyczkow, brodzenie w brodziku, obzeranie sie cytrynami i oliwkami i zaczepianie wszystkich kotow, lacznie z dokarmianiem kotki i 3 malutkich kotkow;)))
    Aha, i podryw kelnerow w kazdej knajpie;)))))))) jak jej wczoraj przypomialam Ahmeda, to splonila sie niczym roza, zrobila wstydziocha i strzelila oczami....:yyy: rety rety! Tatus bedzie mial ciazki orzech do zgryzienia z ta pannica;)))
    PS. Kregoslup naprawiony;)

    No nic, rozpisalam sie okropnie, a tu robota czeka:) sciskam Was mocno mocno!

    Troche sie obrobilam i sciagnelam foty z telefonu z lipca sierpnia i wrzesnia, ufff... sa tu
    Allayiala's photosets on Flickr
    Dzis jak sie uda wieczorem to dorzuce jeszcze z aparatu...


  6. Aaa nie pochwalilam sie, ze w Turcji podzwignelam Tosiaka na hustawke i popsulam sobie kregoslup, w sensie ze wypadl mi byl dysk, ała. Dopiero w piatek mily pan wcisnal mi go na miejsce:/ na razie musze bardzo uwazac, troche boli ale przynajmniej moge siedziec :hahaha: starosc nie radosc kochane! :hahaha:
    Pisze to celem usprawiedliwienia sie czemu nie pisalam, bo w zaden sposob nie jmoglam wysiedziec przy kompie. W piatek w pracy lezalam glownie na glebie :hahaha:
    Normalnie jak nie urok to sraczka:/

×
×
  • Dodaj nową pozycję...