-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Kinqa
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Przecież grypy ponoć już nie ma ;P tak trąbili ,że dobrze, że Polska nie wydała na te maseczki i szczepionki, bo to było bez sensu i tak na prawdę nie ma tej choroby... chodzi mi o A1NH1 -
zoska lutowe babcie a to dobre...
-
lamponinkaKingus mimo wszystko co myslisz i jakie masz podejscie naprawde zycze ci szybkiego i krotkiego porodu , by poszlo wszystko sprawnie i tak jak napisala Kejranka do pelnego rozwarcia tzw, 10 palcow moze minac sporo godzin i z pewnoscia na zegarek na tym etapie bedziesz spogladala , sam porod czyli wypchanie dziecka na zewnatrz moze trwac krociotko nawet 10- 15 minut jak nie bedzie komplikacji . Gaz i inne znieczulenia moga opoznic akcje porodowa jest po to bys bardziej konfortowo rodzila z nmniejszym bolem albo i bez . Powiedz mi Kingus cztalas moze cokolwiek gdzie jest opis etapow porodu , jak sie zaczynaja , jakie sa objawy ile trwaja ? Jakiekolwiek informacje o porodzie jak sie zachowac, jak oddychac i czego nie robic ? Czytałam, o oddychaniu nie... będę liczyć na położną jak już zajadę na porodówkę... z resztą powiedziała, że mam nie wpadać w panikę i nie czytać o porodach szczególnie innych , bo każdy inaczej przechodzi itp. Wiem, że od razu dziecko nie wychodzi i trzeba nawet pare godzin a nawet wiecej poczekac az dopiero bedzie rozwarcie... ;)
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
KaszaaaaaaTo ja wam pokaże mojego wielkiego brzuchala :)I ja mam wrażenie ,że już mi sie obniżył trochę ... Też mam tak troszkę się obniża... powoli, ale obniża więc się nie martw jak wraz ze mną urodzisz w tym samym terminie ale by były jaja... -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
racuszekKinia zazdroszczę Tobie , ja marzyłam aby rodzić w wodzie , moja mama rodziła w 1987 roku w wodzie i mówi że w ogóle nie czuła bólu.... niestety ja nie mam takiej możliwości.... No ja nie wiadomo do końca... jak będę miała szczęście akurat jak przyjadę rodzić i będzie wolna wanienka to spoko będę w niej rodzić, a jak nie to niestety -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
martab0komplikacje wystepuja tylko u nielicznych i daj chetnie, nawet prszy rozwarciu i jak nie czujesz skurczow to cie monitoruja!!!! to juz wiem bo co 2 tygodnie pytam lekarza i poloznych zreszta jak lezalam w szpitalu to z konsultantem tez rozmawialam i duzo ludzi chwali moje kolezanki rownie i zadna nie ma problemow po epiduralu! pogadaj ze swoja polozna, ja tam w kazdym razei skorzystan an 100% mi właśnie powiedziała, że epidural dają owszem, ale jak jest małe rozwarcie jak jest już pełne to nie ma po co dawać , dają jedynie gaz and air ... ale zrobisz jak zechcesz, ja Ci życzę dobrze... tylko piszę co słyszałam ;) -
Kejrankahehehehe Kinia życia nieznasz, uwierz mi Kochana że kobiety rodzą na całym świecie i wszędzie używają tych samych technik i to naprawdę zależy od kobiety, od jej organizmu, owszem jak nie będziesz histeryzować i słuchać tego co położna mówi to wiadomo że wszytko idzie sprawniej ale zazwyczaj puki rozwarcie się niezrobi na 10 to położne niewiele robią, może ci przyjść szyjkę pomasować jak już naprawdę wolno idzie a tak to leżysz czy chodzisz i czekasz na 10 cm rozwarcia No tak, to to prawda... trzeba chodzić , to już mnie uprzedziła, że jak nie będę miała pełnego rozwarcia to będę chodzić, chodzić i jeszcze raz chodzić ;) ...
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
martab0hej marcowki ja tam u was?? kasza masakra na tej porodowce, aj bez znieczulenia w kregoslup to sobie nie wyobrazam tak strasznie sie boje bolu:(( ja bede pisal plan porodu to odrazu zaznaczam epidural!!! a co do sikania to ja latam co 5 minut a w nocy to minimum 4 raz wstaje:) epidural ponoć jest niedobry ;P bo później boli z tyłu czy coś takiego nawet pare miesięcy po porodzie... a przy pełnym rozwarciu na pewno go Ci nie dadzą ... bo nie będziesz czuła parcia ani nic , nie będzie jak dziecka wyjąć tylko kleszczami ... -
lamponinka Kingusia przepraszam bardzo ja rodzilam 26 godzin pierwsze dziecko , ponad 20 godzin drugie i 10 trzecie jakos zyje i nadal chce i jestem za porodem silami natury . Porod nie zalezy od tego gdzie rodzisz ale od tego jak sie akcja porodowa rozwija , od rozwierania i skracania szyjki od sily skurczy ale znowu wychodzi ze wszystkie powinnysmy jechac do Anglii rodzic ,bo nie ma tak dobrze nigdzie indziej . Ciekawe co bys pisala jakbys byla w holandii hmmm . Przepraszam cie za ten tekst ale naprawde troszke sie zdenerwowalam . Zycze ci naprawde by Twoj porod by szybki i lekki . To nie sa historyjki jak napisalas tylko prawda i wiele kobiet naprawde sie nameczylo i wycierpialo by zobaczyc swoje malentswa . Nie no nie o to mi chodzi , że w Polsce jest najgorzej i że w Polsce rodzą najdłużej, bo moja koleżanka rodziła 2 godzinki ;) to nie zależy od miejsca ... źle mnie zrozumiałaś :) Ale podziwiam Cię, że tyle rodziłaś i masz siły jeszcze hihi :) i że tyle dzieci... chociaż ponoć wesoło w domu jak tyle dzieci jest nie ;) Po prostu powiedziała mi, że mam się stosować do rad jej (położnej) i w ogóle jak będę grzeczna to szybko pójdzie w miarę... ale zobaczymy... bo przecież ja na zegarek chyba nie będę patrzyła jak będę rodzić... . W każdym bądź razie mam jeść zdrowo i dotrzymać do końca.
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Kaszaaaaaaaa a z tą Twoją wizytą na porodówce no to nieźle ja na szczęście będę jedna i tylko koło mnie położne będą ... -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
KaszaaaaaaSuper wiadomości ! A ile mała waży ? Mi powiedziała,że na naprawe wanny do czasu porodu raczej nie mam co liczyć więc moj mąż się zawiódł bo już sibie widział w tej wannie oglądającego tv z piwkiem w ręku Nie wiem ile waży, bo USG nie miałam , ale wiem, że jest straszną łobuziarą jak już położną "skopała" -
Kejrankaja to nawet na 5 ghodzin nieliczę hahahaha ale tobie Kinga z całego serca życzę aby twój trwał faktycznie 3 godznki No po prostu tutaj jakoś inne techniki mają i zwyczaje i jakoś tak zawsze wychodzi, że nie ma przesady tak jak niektóre mi w Polsce mówiły, że 24 h rodziły czy coś ... :P to można zawału dostać jak się słyszy takie historyjki hehe. W każdym bądź razie powiedziała, że mam się nie martwić i że wszystko będzie OK i będzie wszystko zgrabnie i szybko, że nawet nie poczuję (z tym , że nie poczuję to nie wierzę )
-
lamponinkaKingus zycze ci z calego serca tych 3 godzinek porodu chcialbym by polozna mi powiedziala w jakim czasie urodze , moglabym juz sie nastawiac . Super ze masz corcie rozrabiare , nie da sie tak latwo - buntowniczka mala . Ogólnie bardzo ładny szpital i same dobre opinie o nim , więc chyba się nie mam czym martwić... mam taką nadzieję. A i jak będzie mnie ciągle głowa boleć, albo będę krwawić, albo nie będę czuła małej chociażby minimalnie 10 ruchów na godzinę, czy będą mi wody odchodzić to mam od razu przyjechać do szpitala... albo jak coś mnie będzie niepokoić to mam zadzwonić do położnej.
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Hej marcóweczki No to jestem po wizycie... miałam na g. 14 a wyszłam przed 17 Ogólnie duuuuuuużo tych papierków i pytań i wszystkiego... badania itp. pobrała mi krew itd. , dała mi zbiorniczek - kazała mi iść do kibelka wytrudziłam się, z tego stresu to mało nasiusiałam ale od razu sprawdziła i wszystko OK, jeśli chodzi o mój mocz Wzięła mnie na kozetkę i wybadała jak mała jest położona... barrdzoo nie podobało się mojej Księżniczce badanie bo aż "pokopała" położną wiem gdzie jest jej tyłeczek, główka i nóżki... już wiem czemu mnie tak w prawym boku łupie codziennie mała mnie tam właśnie kopie... i się rozpycha. Aha ! i najważniejsze... Jest główką do dołu!! A i też tętno sprawdziła... serduszko bije "jak ta lala" i nawet słyszałam przepływy krwi ... obieg krwi . A jeśli chodzi o witaminy nie muszę brać w tabletkach jedynie dobrze się odżywiać owoce i warzywa... i jedynie kupić żelazo. No i nie robią lewatywy i nie trzeba się golić... ale ja taka nieogarnięta na pewno bym nie pojechała na porodówkę A i jeśli chodzi o poród w wodzie to jak będzie któraś z duuuużych fajnych wanienek wolna to będę rodzić w wodzie jedynie mogę liczyć na szczęście, że będzie wolna wanna... ;P Następna wizyta 10 lutego ;] -
lamponinkaKingusia to wszystko dobrze ,mocz ok , a wyniki krwi kiedy beda . Super ze mala glowka w dol jest ulozona , okreslila mniej wiecejpolozna jaka duza jest ? Super ze serduszko i przeplywy w normie .Teraz mozesz byc spokojna - a usg w koncu ci zrobili ? Wyniki pewnie na 10 lutego jak będę na wizycie to mi powie :) A usg nie wiadomo czy zrobi mi czy nie w końcu, bo "pomacała" mnie i stwierdziła, że mała jest główką do dołu, czyli w normie. I przepływy i tętno sprawdziła i jest OK. Ale możliwe, że zrobią... nie wiem właśnie. A duża czy jest czy nie to nie wiem... ale wiem jedno - że straszna łobuziara jak już lekarzy zaczyna kopać i oczywiście mnie też nieustannie kopie dzień i w noc... to pewnie będzie niezła jazda A ogólnie powiedziała, że nie mam co się martwić, że ten gaz mi dadzą i jak będę się słuchała tej położnej jak oddychać itp. to max 3 godziny i urodzę ... ogólnie nie da się przewidzieć ile będę rodzić, ale jak będę się stosować do jej zaleceń to szybko i gładko pójdzie No i tylko ja będę na porodówce i jedynie położne... bo jak wszystko przebiega dobrze i bez komplikacji to lekarze inni, ginekolodzy nie są potrzebni, chyba,że (tfu, tfu) by się miało coś dziać to od razu wołają.
-
lamponinko ale mnie rozszyfrowałaś z tym GG No to jestem po wizycie... miałam na g. 14 a wyszłam przed 17 Ogólnie duuuuuuużo tych papierków i pytań i wszystkiego... badania itp. pobrała mi krew itd. , dała mi zbiorniczek - kazała mi iść do kibelka wytrudziłam się, z tego stresu to mało nasiusiałam ale od razu sprawdziła i wszystko OK, jeśli chodzi o mój mocz Wzięła mnie na kozetkę i wybadała jak mała jest położona... barrdzoo nie podobało się mojej Księżniczce badanie bo aż "pokopała" położną wiem gdzie jest jej tyłeczek, główka i nóżki... już wiem czemu mnie tak w prawym boku łupie codziennie mała mnie tam właśnie kopie... i się rozpycha. Aha ! i najważniejsze... Jest główką do dołu!! A i też tętno sprawdziła... serduszko bije "jak ta lala" i nawet słyszałam przepływy krwi ... obieg krwi . A jeśli chodzi o witaminy nie muszę brać w tabletkach jedynie dobrze się odżywiać owoce i warzywa... i jedynie kupić żelazo. No i nie robią lewatywy i nie trzeba się golić... ale ja taka nieogarnięta na pewno bym nie pojechała na porodówkę A i jeśli chodzi o poród w wodzie to jak będzie któraś z duuuużych fajnych wanienek wolna to będę rodzić w wodzie jedynie mogę liczyć na szczęście, że będzie wolna wanna... ;P Następna wizyta 10 lutego ;]
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
zmykam ;)) dobrej nocki marcóweczkom wszystkim!! -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Olusiaa wy juz spakowane dziewczyny? pół na pół pare rzeczy mi brakuje ;) a ja bardzo blisko bo termin na 27 lutego... więc muszę się sprężać :) -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Olusiaja juz sie kurde doczekac nie moge. mam pytanko nowe ciuszki tez trzeba prac dla dziecka? ja piorę ;) bo ponoć trzeba -
esterko tak, tutaj też jest mleko za darmo i dają 190 funtów na jedzenie właśnie zdrowe odżywanie dla ciężarnej kobitki... :) lamponinko tak zgadzam się miłością nie nakarmię i nie ubiorę małej, na razie nie mam jak pracować, a więc uczę się, a wokół mnie są ludzie, którzy mi pomagają bardzo dużo im zawdzięczam - mojej mamie i jej drugiej połówce :) a później będzie trzeba jakąś pracę znaleźć czy coś i wyjść na swoje - wiadomo :) dzięki dziewczyny, lżej mi, że jest miejsce , w którym mogę się wygadać i są takie życzliwe osoby a tymczasem lecę jeszcze przejrzeć zeszyt i coś mam jeszcze w nim do napisana na jutro do szkoły... i jeszcze muszę napisać listę pytań do położnej - bo pozapominam o co miałam zapytać na jutro ;) a więc miłej nocki kobitki odezwę się jutro pewnie jak wrócę ze szpitala
-
mag śliczna sesyjka !! a Twój Ł. to przystojniak ;) hehe oboje ładną parke tworzycie dzidek też pewnie będzie piękniutki skrzyżowanie mamuni i tatusia ;)
-
lamponinkaKingus a ty na ktora masz jutro wizyte ? Trzymam kciuki i czekam na wiesci z niecierpliwoscia . Daj znac szybciutko jak wrocisz . mam na 14 godzinę (u Was będzie 15) stawić się do szpitala... więc mam nadzieję, że w końcu zbadają i się nie rozczaruję jak przyjadę to dam Wam znać k@chna to będziesz szybsza ode mnie ja będę w szkole jak będziesz na wizycie ale 3mam kciuki za Ciebie i malucha
-
lamponinkaDobranoc Margaretko Ok Kingusiu mozna skonczyc temat ale nie wazne ze dwie strony , jak masz ochote sie wyzalic to gadaj , wiadomo ze nie kazdej z nas zdanie na ten temat sie bedzie tobie podobal, moze w koncu przyjdzie czas i sie zmieni a jego plany ze cos zapalpie i zarobi , czy nauka norweskiego itd nie wierze w to , nie jest az w takiej desperacji by to zrobic jak na razie , predzej bym sadzila ze pojedzie zarobi i wroci przechula pokazujac wszystkim dookola jaki to on boss jest i ma kase i tak bedzie do czasu az mu sie noga podwinie . Wiadomo potrzebujesz tak naprawde wsparcia i pociechy niz sluchanie jaki to dran jest , bo mysle ze i tak ni edotrze do Ciebie , o tym wszystkim musisz sama sie przekonac i dojrzec do tego .Ale czy tak sie stanie nie wiem . Mysle ze ogolnie bedzie dobrze ulozysz sobie zycie z nim albo bez niego , jestes madra dziewczyna zaczelas kursy jezyka , cos palnujesz chociaz tyle jak na poczatek , idz do celu, ucz sie , ksztalc wychowuj coreczke i martw sie o siebie i dziecko , by zadbac o zycie was obu .Wtedy uda sie zobaczysz i nie licz na tego durnia , a jak juz dojdziesz do celu , bedziesz miala prace , wynajmiesz dom i zaczniejsz sobie radzic , bedziesz mogla mu powiedziec kto tu jest kim . Masz rację , dziękuję , kochana jesteś on zamiast mnie wspierać chociażby duchowo (psychicznie) jak nie ma jak finansowo... (nawet by mógł napisać, że po prostu nie ma, ale on woli sciemniać i ile to on kasy ma i że laptopa kupił...) to dobija... ale nie będę się do niego odzywać, zajmę się swoim życiem i małą muszę wytrzymać...
-
k@chna]jutro mam wizytę, chciałabym żeby było mniej pacjentek niż poprzednio, żebym mogła pomarudzić lekarzowi Ja też mam jutro wizytę hehe a na którą masz??
-
martab0hej kochane panterko bardzo ladne imie:) same chlopaki u nas:) isiu masz racje z tym porodem, a bedziesz szla do szkoly rodzenia???ja zaczynam 4 lutego ale troche za pozno i jak dzwonilam to mi pani powiedzial ze powinnam zaczac ok30 ty, a ja przez to wszystko z tym szpitlem przegapilam i teraz nei ewiem czy skoncze bo kurs trwa 4 tyg! a co do malego to w nocy jeszcze spoko czasmi w dzien daje tak ze sie zwijam z bolu no i zaczelo sie kopania w zebra w czesniej sie zastanwialam czemu kobiety tak narzekaja na bol pod zebrami no i juz wiem!! ewelina co z taoba kochan, chyba nie masz zlych dni??napisz cos!! hej marta no nie same chłopaki... ja ponoć noszę dziewczynkę hehe... jak dzisiaj się czujesz?? a i łączę się z Tobą w bólu bo mała jak mi przywali w żebra to nie wiem aż co robić...