Skocz do zawartości
Forum

andzia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez andzia

  1. Mei zdrówka dla mamy i dla Filipka. Bidulek, że musi tyle chorować, plus taki, że jak już się teraz nachoruje, to może w p-kolu będzie lepiej Anielinka no późno Amelka chodzi spać, ale też długo śpi rano i myślę, że w tym tkwi problem. Może próbuj codziennie o 15 minut wcześniej ją kłaść, aż dojdziecie do idealnej godziny. Pytanie tylko, czy Ty jesteś gotowa na wcześniejsze pobudki? A Amelka sama zasypia? Moje zołzy chodzą spać ok. 19 30 i spią do 6.30-7, także jak dla mnie super. W dzień kładę je ok. 12 i śpią 1-1,5 h.
  2. justynka1984andzia super opowiesc dobrze ze u mnie nikogo nie ma a dziecko spi bo pewnie by mnie do szpitala chcieli zawieść tak sie smiałam glośno No kurka ja wczoraj zaplułam monitor herbatą, myślałam, że K. mnie zabije, bo on dopiero co naprawiony.
  3. No Mei baburo w końcu się odezwałaś, kop szybciutko dołki!!! Jak Filip, zdrowy? Dzięki za linka, może spróbuje. Mie się wczoraj sprzedała tylko połowa aukcji, chyba za późno powystawiałam jesienne ciuchy, bo teraz raczej wszyscy już zimowe kupują.
  4. Jesuuuu mnie dzisiaj dzieci chcą wykończyć Od samego rana ryki, piski, kłótnie, przepychanki, na spacerze fochy, a teraz od pół godziny w łóżeczkach wariacje, łącznie ze zdjęciem przez Zośkę pieluchy i zasikaniem materacu Zwariuje Justynka biedny Oluś, oby nic mu nie było!!! U nas takie wypadki tez na porządku dziennym. ANielinka współczuje takich atrakcji nocnych, ja tez chciałabym jak najdłużej drzemki, ale ostatnio zołzy odmawiają współpracy w tym temacie
  5. Prezczytajcie sobie to, ja się posikałam ze śmiechu: ale prawdziwa przygode to mialam jak rodzilam drugi raz - tym razem core. jak dzis o tym pomysle, to wydaje mi sie to wszystko niewiarygodne i smieszne, ale wtedy nie bylo mi jakos szczegolnie do smiechu termin mialam na 18 styczna, wiec nic nie przypuszczajac (zwazywszy ze syn, ktory znalaz drugie wyjscie z sytuacji urodzil sie 2 tygodnie po terminie) pojechalismy z mezem i malym na wies do moich rodzicow swietowac Boze Narodzenie wszystko elegancko , minela Wigilia, mija pierwszy dzien swiat, zaczyna sie robic szarawo na dworze, mezczyzni, czyli moj maz, moj tato i moj brat - po kilku(nastu) glebszych, ledwo widza na oczy, mama ich polozyla do lozka (cala trojke do jednego lozka ), wogole zaspy sniegu niesamowite dookola, telefon to mial tylko soltys (na drugim koncu wsi), oczywiscie - zero komorek z kobiet bylam ja, mama i moja mlodsza siostra - Halina. Nagle, ni z tego, ni z owego - czuje skurcz... ale mysle - bez przesady, jeden skorcz porodu nie czyni, wiec nikomu nic nie mowiac, nalozylam sobie ciasta i wcinam... poczulam, ze chce mi sie (przepraszam za kolokwializm) purknac.. no to to po cichu zrobilam kilka razy (wstyd mi ze sie zwierzam z takich rzeczy, ale dalej bedzie gorzej, wiec jak ktos ma slabe nerwy to niech nie czyta dalej). nagle Halina mi mowi: - Alka, co ty sie ssikalas? ja w szoku, patrze a pode mna kaluza... mama w panice, ze wody mi odeszly i co teraz, jak faceci pijani, kto mnie odwiezie do szpitala? wogole skad zadzwonic? ja na to: - mamo, popros jakiegos sasiada, na pewno bedzie ktos trzezwy, z autem ..mylilam sie - takiego delikwenta nie znaleziono na calej wsi.. to znaczy znaleziono, tylko troche za dlugo to trwalo. Pomyslalam sobie: - jak chodzilam do podstawowki to codziennie dojezdzalam do miasta na rowerze jedynie 3 km, wiec raz dwa i bylam, a ze tym razem czulam ze moja chwila nadchodzi duzymi krokami, mowie do Haliny: - ja biore rower, ty zostan z malym (moim synem), powiedz mamie, ze jak kogos znajdzie, to niech mnie jakos spakuje i przywiezie wszystko do szpitala, ja jade, bo juz nie moge czekac. ona oczywiscie protestowala, ze chyba oszalalam, ze jak to rowerem na porodowke i to jeszcze w zimie...?! Tak czy owak - wzielam rower i pojechalam. Wszystko bylo naprawde ok, mialam podczas tej jazdy skorcze, ale nie takie bolesne, raczej meczace, wogole nie wiem skad mialam w sobie tyle sily, zeby pojechac... ale w sumie nawet nie odczuwalam zmeczenia (!) .. jedyne co mi sie chcialo, to kupe (i to bardzo)... dojechalam do szpitala, w miare szybko (ok 20 minut drogi). dodam - i to jest znaczace - ze ten szpital sklada sie jakby z trzech budynkow: "jedynka": oddzial ginekologiczny i polozniczy, "dwojka": oddzial zakazny" i "trojka" oddzial psychiatryczny. no to ja zajezdzam pod "jedynke" i "zaparkowalam" tuz pod dyzurka, tak ze przez okno bylo wszystko widac, a i ja widzialam wnetrze dyzurki. zeszlam z rowera i poczulam, ze musze koniecznie tu i teraz zrobic kupe, niezaleznie od swojej woli... no to zdjelam spodnie i majtki, wypielam cztery litery i zrobilam na ten bialy snieg elegancka kupe... pani z dyzurki patrzy na mnie przerazonymi oczami, otwiera okno i wola; - co pani? zdurniala? na to ja wchodze do szpitala (mokra ze zmeczenia, z czerwonymi polikami, dopoero co zrobilam kupe) i mowie: - ja rodze! babka z dyzurki do mnie: - jakies dokumenty pani ma, cokolwiek? a ja na to, zgodnie z prawda, ze nie mam, ze zostaly u mnie w domu...dodajac - a gdzie moge zostawic rower, tak zeby nikt mi go nie zabral i zeby nie przeszkadzal? *wogole dodam, ze sie strasznie wstydzilam, ale co mialam zrobic? na to babka, z przerazeniem w oczach do mnie: - prosze, niech sobie pani tutaj wygodnie usiadzie, ja juz po kogos zadzwonie.. no to usiadlam, zmieszana i slysze jak rozpaczliwym i sciszonym glosem mowi do sluchawki: - "trojka"? halo, "trojka" .. nikt wam z oddzialu nie uciekl? (przypominam - "trojka" - oddzial psychiatryczny) ..na to ja, zdejmujac plaszcz i odslaniajac moj dziewiaty miesiac ciazy: - ja nie jestem chora psychicznie, tylko rodze dziecko! dalej sprawy potoczyly sie juz naprawde dobrze po 20 minutach od tego momentu bylam juz po wszystkim i trzymalam w ramionach moja corcie (ktora ma duze zamilowanie do sportow zimowych, ciekawe dlaczego? )
  6. Justynka ale ten Twój mąż dowciapny Magda fajnie, że już bez wózka, przyda się dla rodzeństwa:) Stachu w tym wieku tez juz nie miał, ale przy dziewczynach chciałabym jeszcze z rok pojeżdzić. W parku czy w lesie od razu i tak je wypuszczam, ale na mieście czy bardziej ruchliwych drogach z wózkiem mi szybciej i łatwiej. A dziewczyny już przeżyły okres nienawiści do wózka i teraz nawet w miare chetnie siedzą.
  7. Cześć, miałam zaczać dziś Dukana, ale wstrzymam się do następnego tygodnia, bo i w środę i w sobotę mam wyjazd, wiem, że przy tych pierwszych dniach lepiej na spokojnie wszystko robić. Może K. będzie robił ze mna, zważyliśmy się wczoraj wieczorem i u mnie jset troszkę lepiej niż myślałam, tzn, "tylko: 3 kg do przodu, ale u K. aż 6!!!
  8. magda_79A ja tak wczoraj pomyslalam, ze coraz nas mniej na forum. Vercia, Beata, Mei prawie sie nie odzywaja. Gosia tez juz rzadko :((( Mam nadzieje, ze to sie zmieni! Tez o tym myślałam. Może co niektórzy mnie zlinczują za to co napiszę, ale jak ktoś chce, to zawsze znajdzie 5 minutek, żeby zajrzeć i chociaż kilka zdanek skrobnać. magda_79U nas tez rodzinny dzien. Spacer w lesie, drzemka z mlodym, po obiadku kraina zabaw i na sam wieczor wyprawa na lody. Ne mozemy sie Miskiem nacieszyc. Juz zupelnie zrezygnowalismy z wozka, chodzimy i gadamy. Mlody ma jakis napad milosci i co najmniej 30 razy dziennie powtarza jak bardzo nas kocha, daje buzikai itp. Jutro wrzuce fotki, bo wlasnie gadzina ciagnie mnie spac. Ale Michał jest słodziak, fajnie, ze dzień udany!!!
  9. anielinkaandziaanielinkadawaj... Chcesz kupić? Możemy się dogadac bez all Dobrej nocy Cafe chciałabym takie małe nosić Ja też Bo wszystkie mi ciasne:)
  10. anielinkaandziaanielinkaPoważnie??? nigdy na staniki nie patrzałam, więc nawet nie wiem...ale przegięcie, a majtki też są uzywane No właśnie się zastanawiam czy nie wystawić swoich przyciasnych dawaj... Chcesz kupić? Możemy się dogadac bez all Dobrej nocy Cafe
  11. anielinkaandziaWłaśnie przeglądam allegro i wiecie, że laski sprzedają nawet używane stanikiPoważnie??? nigdy na staniki nie patrzałam, więc nawet nie wiem...ale przegięcie, a majtki też są uzywane No właśnie się zastanawiam czy nie wystawić swoich przyciasnych
  12. cafe82no musimy zmienic ale nie w najblizszym czasie w przyszlym roku prawdopodobnie tez nie no chyba,ze cos sie zmieni sami nie wiemy co robic U mnie dzieciaki też mają wspólny pokój, czasem mnie to wkurza, ale co zrobić. Nie chce to teraz nic remontować i wyrzucać kasy, bo w perspektywie jest budowa. Chociaz K. ostatnio sceptycznie do tego nastawiony, chyba bede musiala wziać sprawy w swoje ręce
  13. anielinkaandziaAnielinka o taka kurtka PrzeĹ�liczna kurteczka H&M, r.86, jak nowa! (1252051530) moda.allegro - Allegro.pl - aukcje internetowe, bezpieczne zakupyno właśnie takie też były, ale nawet ich nie brałam pod uwage No jak widać o gustach się nie dyskutuje
  14. Właśnie przeglądam allegro i wiecie, że laski sprzedają nawet używane staniki
  15. Cafe po prostu znam facetów Ja też z niektórymi rzeczami walczę jak z wiatrakami:) A powiedz mi zmieniacie mieszkanie? Anielinka nie oglądam TzG, ale widziałam tą Zawadzką na reklamie-masakra. Jak dmuchana lala.
  16. cafe82andziacafe82andziula mi do wzoreowej pani domu to tyyyyyyyyyyyyyyle brakuje wiesz....i chodzi mi tylko o to,zeby mezus moj kochany nie robila takiego syfu....no nic na swoje miejsce nie odlozy,jak robic sobie jedzenie to kuchnia nie musze mowic jak wyglada....do zmywary ciezko wlozyc...wyjac tez...itd....to sa takie drobne sprawy ale bardzo by mi ulatwily zycie!K nigdy nie nalezal do porzadnickich w tym temacie...wiem,ze jego brat tez...co tu duzo mowic...po prostu tesciowej wina,wiadomo wiadomo Mój musiał się wielu rzeczy nauczyć jak przez 5 lat mieszkał na stancji. Ale tez z niego syfiarz, właśnie to nie odkładanie na swoje miejsce... Ciuchy zostawia wszędzie, czasem jak się wkurzam, to mu je wrzucam do kosza z brudami, i puszki i butelki po piwie tez wiecznie zostwia gdzies na stole, na biurku, na blacie itp naprawde nie naleze do pedantek,i nie o to chodzi...ale chyba mozna po sobie posprzatac,nieee?o ciuchach nie powiem...na kazdym krzesle,wszedzie...w lazience na kiblu,na pralce...obok pralki tylko nie w koszu! nie wiem,mam nadzieje,ze pare takich wstrzasow i jakos sie chlop wezmie w garsc Nie jestem pewna K. kiedyś namiętnie zostawiał swoje skarpety po prostu wszędzie. I oduczyłam go tego, bo zaczęłm mu te skarpety wyrzucac do śmieci
  17. Anielinka o taka kurtka Prześliczna kurteczka H&M, r.86, jak nowa! (1252051530) moda.allegro - Allegro.pl - aukcje internetowe, bezpieczne zakupy
  18. cafe82pogadalismy ale K nie wie o co chodzi...bo przeciez dotychczas wszsytko robilo sie samo,nieeeee? No pewnie, że samo Faceci. Kuba jak zostaje z dzieciakami, to wszysztko przy nich zrobi, wykąpie położy spać itd. ALe nic pozxa tym. Za każdym razem jak wracałam w nocu z jakiś baletów to musiałam zagotowac wode na mleko i załączyć zmyware, jeszcze nigdy o tym nie pamiętał. ze nie wspomnie o reszcie
  19. anielinkaandziaanielinkaAndzia no ja patrzałam za jakimiś jasnymi kolorami kurtek np. różowe, fioletowe...bo mojej damie nie pasują takie ciemne A ja różowy to tylko jak musze:) Albo jak dostaną:) A mi wogóle po głowie chodził płaszczyk w kolorze białym:)) ale odpuściąłm sobie, bo jak sobie pomysle te ciągłe pranie... U mnie biały by na pewno nie przeszedł
  20. cafe82andziula mi do wzoreowej pani domu to tyyyyyyyyyyyyyyle brakuje wiesz....i chodzi mi tylko o to,zeby mezus moj kochany nie robila takiego syfu....no nic na swoje miejsce nie odlozy,jak robic sobie jedzenie to kuchnia nie musze mowic jak wyglada....do zmywary ciezko wlozyc...wyjac tez...itd....to sa takie drobne sprawy ale bardzo by mi ulatwily zycie!K nigdy nie nalezal do porzadnickich w tym temacie...wiem,ze jego brat tez...co tu duzo mowic...po prostu tesciowej wina,wiadomo wiadomo Mój musiał się wielu rzeczy nauczyć jak przez 5 lat mieszkał na stancji. Ale tez z niego syfiarz, właśnie to nie odkładanie na swoje miejsce... Ciuchy zostawia wszędzie, czasem jak się wkurzam, to mu je wrzucam do kosza z brudami, i puszki i butelki po piwie tez wiecznie zostwia gdzies na stole, na biurku, na blacie itp
  21. anielinkaAndzia no ja patrzałam za jakimiś jasnymi kolorami kurtek np. różowe, fioletowe...bo mojej damie nie pasują takie ciemne A ja różowy to tylko jak musze:) Albo jak dostaną:)
  22. anielinkaDzisiaj podwinełam sobie nogawke od spodni, bo smarowałam maścią, a Amelka mówi: mama boli nóżka?, ja mówie że boli, a ona: moćno?, ja mówie że mocno, a ona: ojj mama... i mnie pogłaskała ale się usmialiśmy z niej, no takie dialogi zaczyna nawiązywać, że szok:) acha, a moja mama nauczyła ją wierszyka- Aaaa kotki, dwa, szare bure oby dwa...i mówiła że powtórzyła go tylko kilka razy i juz załapała, później powiedziała go przy nas, byliśmy w szoku:) Ale słodzizna Miałaś ją w końcu nagrać ciotka. anielinkaAndzia no to super plany na weekend mam nadzieje że uda Wam się z kinem, tym bardziej że jest okazja z kim dzieci zostawić:) a jak ma się to dziecko tej koleżanki??? Jest już ok, miał wzmożone napięcie mięśniowe i chodziła z nim na rehabilitacje, ale już jest dobrze. Ale kurczaczek z niego maluśki, anielinkaAndzia a jakie Ty kupiłaś te kurtki dla dziewczyn??? bo te płaszczyki były jasno różowe, pikowane rozszerzane ku dołowi z kapturem i futerkiem- fajne, gdyby nie Ł. to bym chyba go wzieła...wrrr chłopy były też kurtki brązowe i czarne pikowane z kapturami i to wszystko... No pikowana, grafitowa, były też takie brązowe, czy różowe to nie wiem, bo nawet nie patrzyłam na te kolory Za 129 zł.
  23. Anielinka no fajnie, u Was też fajnie, ja mam nadzieje, ze jak Stachowi zdejmą gips i dojdzie do siebie, to będziemy mogli więcej korzystac z takiego wspólnego czasu, wyjeżdżać itp. Szkoda, że nie udało się nic kupic, ja kupiłam w H&M kurtke, ale ona jest długa, całą pupę zakrywa A ja w sobotę jadę najpierw do koleżanki, pamiętacie jak kiedyś Wam pisałam, że w 34 tc urodziła synka z wagą 1400, bo miała słabe przepływy przez łożysko? To właśnie do niej. A później z nią i innymi baburami idziemy gdzieś do knajpy. Bardzo chciałabym pojechac do kina na Śluby panieńskie, ale tak dawno się nie widziałyśmy, że szkoda nam czasu na kino MOże z mężem wyskoczę w piątek, nakręcam go na to, bo przyjeżdża do nas jego siostra i mogłaby zostać z dziećmi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...