Skocz do zawartości
Forum

andzia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez andzia

  1. Hej, ja mam w domu bal przebierańców, dzieicaki przebieraj a sie w moje i K. ciuchy, jubel nie z tej ziemi Wypijemy kawke i idziemy zraz na cmentarz. Zosia już ok, chyba jakieś wirusisko to było. Mei ospą zaraża się na dwa dni prze wystąpieniem wysypki i chyba ok. 2 tygodni, także pewnie Filipka nie ominie. Ale przynajmniej będziesz miała to z głowy, to taka choroba, którą i tak trzeba przejść. Stachu miał ospę w wieku 2,5 r i przeszedł ją bardzo łagodnie, bez gorączki itd. A później w p-kolu był wysyp i dzieci chorowały jedne po drugim, to był akurat maj i na Dniu Mamy było wtedy 5 osób z jego grupy. Spokojnego dnia wszystkim!!!
  2. Gosia super, że jesteś zadowolona z kurtki, musze kiedyś oblukać ten sklep. A skąd ta różyczka? To już pewne? ANielinka super, że teściówka pozytywnie zaskoczyła:) Cafe oszczędzaj się kobitko. Jak było u teściów? Pojechaliście? Magda ja też miałam proble z rozmiarem buta i cały czas się zastanawiam, czy oby za małych nie kupiłam. Buty nieużywane, więc jak się namyślę, to może uda się jeszcze wymienić na większe Mei i dla Filipka zdrówka. SKąd wiesz, że ma ospe? Gorączkował? Ja pitole, ale nam się porobiło chorobowo
  3. Witam wieczornie, Marysia już dzisiaj dużo lepiej, kaszle zaczał się urywać i już nie jest taki czesty, za to Zośka dusiła się pół dnia. Lekarz miał być dzisiaj na dyżurze, ale nie odbierał telefonu, więc nie pojechalismy. Zrobiłam jej inhalacje z Berodualu, mam nadzieje, ze to taki szybki wirus i jutro będzie już lepiej. Popołudniu pojechaliśmy na cmentarz, gdzie leży mój dziadek i cała rodzina od strony ojca, a później odwiedziliśmy babcie-mamę mojego taty. Jakoś takoś szybko zleciał dzień, ale męczący była strasznie Jutro idziemy do teściów na obiad, zjeżdża się cała rodzina jak co roku, nad czym moja t. strasznie ubolewa, kilka razy pytałam czy mam coś przygotowac do obiadu, ale stwierdziła, ze nie, że skoro się zjeżdżają, wiedząc, ze ona chora to niech przywiozą swój prowiant i tego typu teksty. Brak słów po prostu, mam to w nosie, przecież nie będę się prosić, chociaż jak znam życie, to mi tyłek zrąbie, że nic nie zrobiłam itd
  4. kingusia1991andziakingusia1991Twoje dzieci zazwyczaj wstają po 5 ????? maaaaaasakra! Nie zawsze, między 5.30 a 6.30, ale głowę dam uciać, że jutro wstaną ok. 4.30 ja pikole, współczuję ja na Twoim miejscu bym dawno już chrapała Szkoda czasu, taka cisza w domu Właśnie skończyłam placek robić na jutrzejszą dłuuugą niedzielę
  5. kingusia1991andziaHehe, moje dziewczyny poszły spać o 19-tej, więc pewnie wstaną ok. 4.30 czasu nowegoTwoje dzieci zazwyczaj wstają po 5 ????? maaaaaasakra! Nie zawsze, między 5.30 a 6.30, ale głowę dam uciać, że jutro wstaną ok. 4.30
  6. AnnZapowiada się długa niedziela... Nom damy rade, wyjścia nie ma:)
  7. Hehe, moje dziewczyny poszły spać o 19-tej, więc pewnie wstaną ok. 4.30 czasu nowego
  8. Placek jeszcze nie skończony, oglądałam MT i w przerwach robiłam Ale wysoki poziom dzisiaj, kurcze ciężko byłoby mi kogoś wybrać, ale ten koleś z kołem też był mega dobry Vercia zgubo, po dupsku powinnaś dostać Domyślałyśmy się, że u CIebie intensywnie, ale skrobnij coś od czasu do czasu i pokaż foteczki jakieś. No i oczywiście zdrówka!!! Magda ale Michał pospał, ale przynajmniej nie odczujesz brutalnie zmiany czasu, moje poszły spać o 19-tej, więc na nowy czas pewnie ok.4.30 wstaną A z księżycem super wymyślił Anielinka nawet kurcze nie wiesz jaką różnicę robi jedno dziecko mniej, naprawde Chyba będziemy się częściej tak rozdzielać, myślę, ze wyjdzie to z korzyścią dla wszystkich. A dziewczyny bardzo ze sobą żżyte, jak zobaczyłam jak się witają, to łezki normalnie pociekły.
  9. Cafe mam nadzieje, ze się pogodziliście. Najgorsze sa takie kłótnie o głupoty, ale naprawde szkoda na nie czasu:) Jak Twoje samopoczucie? ANielinka ale pychotka placuszek, ja jednak podziękuję Dziewczyny, szczególnie maryśka mają taki brzyski krtaniowy kaszel, nawet za bardzo nie wiem co na niego dawać, na noc podałam im Dipfergan i Marysi dodatkwo nurofen. Myśle, ze taki urywający to ok, podawaj jej tą Flegaminę i powinno przejść!!! Magda serdeczności dla P!!! Fajnie, ze dzionek się udał. Jestem pod wrażeniem jak Michał potrafi się bawić z 6-latkiem, naprawde super!!! I oczywiście bardzo się cieszę, że wyniki dobre, zreszta innej opcji nie brałam pod uwage!!
  10. Zabieram się zaraz za snickersa:) Dziewczyny kaszlą, Maryśka duuużo gorzej, miała lekki stan podgorączkowy, dlatego nie wzięłam jej na dwór, poszłam tylko ze STasiem i Zosią na rowery. Powiem Wam,ze dawno tak się nie zrelaksowałam na spacerze, nie było nas 3 h, pojeździliśmy rowerami, połaziliśmy po parku i zaliczyliśmy plac zabaw. Zosia normalnie anioł, słuchała, nie uciekała, ładnie bawiła się ze Stasiem. Marysia w tym czasie została z K. i też była bardzo grzczna, nawet ani razu się nie rozebrała ZOsia na spacerze cały czas wspominała Marysia: Pepisia w domku, z tatą Bubą tak? Pepisia chora, tak? itd. Jak wróciliśmy to tuliły się i całowały, od razu się też porozbierały i do samego wieczora szaleństwa nie z tej ziemi
  11. Hej, u nas kiepsko, Msryśka kaszle brzydko, Zocha też zaczyna, w nocy wydawało mi się, że jest ciepła, ale okazało się, ze nie mam końcówek do termometru a drugi nie działa. Ja pitole, kupiłam zwykłą rtęciówkę i od rana nie mają temperatury, ale nie wiem czy mogę je wziąć na dwór, czy nie. Dzwoniłam do lekarza, jutro ma dyżur w szpitalu, więc podjedziemy. A mieliśmy jechać jutro na groby i do rodzinki. Tynia II faze robi się generalnie do wymarzonej wagi, jak będziesz miała dość, to zawsze możesz przejsć na III. Anielinka a to CI pech, dużo żarcia zdążyłaś przygotować?
  12. Tynia a robiłaś w ogóle test Dukana? Tu masz przepis na ciasto jogurtowe, naprawde bardzo dobre 3 jajka 1 jogurt naturalny pół łyżeczki słodziku w proszku, ja nie miałam, więc rozkruszyłam 25 tabletek 4 łyżki skrobii kukurydzianej 2 łyżeczki proszku do pieczenia 1 łyżeczka aromatu pomarańczowego(ja dałam waniliowy, bo tylko taki miałam) odrobina masła do wysmarowania formy Jajka ubić z jogurtem, dodać słodzik, aromat pomarańczowy, skrobię i proszek do pieczenia. Formę delikatnie posmarowac masłem i wlać ciasto, piec 45 minut w 180 st.
  13. Tynia wejdź sobie na jakieś forum Dukanowskie, tam znajdziesz mnóswto ciekawych informacji. Ja przeczytaam książke "Nie mogę schudnąć", ale to było ponad pół roku temu. W pierwszej fazie możesz używać soli, pieprzu, wegety, curry itp.musztardy i korniszonów. Ja np. do piersi z kurczaka robię sobie sos z jogurtu nat., z korniszonkami. Jak masz ochotę na słodkie, to możesz pić cole light. Wydaje mi się, że 5 dni uderzeniówki to wystarczająco, ja robiłam 3 i teraz jade systemem 3/3, ale kusi mnie, żeby już przejsć na III faze. co prawda nie jest to jeszcze moja wymarzona waga, ale ostatnio przeciągałam tą drugą faze dłuuugo i w końcu na III się poddałam. A, ja jeszcze jem śledzie w occie.
  14. Mei biedny maluszek, zdróweczka dla niego!!! ANielinka słyszalam, masakra
  15. Mei zdrówka dla Filipa i dla synka siostry. CO mu się stało?
  16. Mei o ja Cię, ale pysznie wyglądają A Filip czesto popuszcza? Zośce przez 2 dni nie zdarzyła się żadna wpada, a dzisiaj sporo razy popuściła. Maryśka niestety kaszle przez sen
  17. Za siły i cierpliwość do naszych niesfornych 2-latków!!!
  18. Anielinka robisz 3 bita? Ja bede jutro robiła snickersa:) ALe sama go konsumowac nie będe. Chociaż kusi mnie przejść od jutra na III faze, 2,8 kg mam mniej, a po diecie mam zamiar się zdrowo odżywiać, wiec moze coś jeszcze zleci:)
  19. anielinkacafe82anielinkawitam! My od rana na zakupach jedzeniowych, przy okazji tylko kupiliśmy pampersy...a kasy poszło od cholery :histeria: Jakie to zarcie jest drogie Kupiłam produkty na 3 bita i wieczorkiem będe robić, mniam:) u nas własnie wyszło słonko, ale niebo zachmurzone, więc pewnie to przelotne...cafe fajnie że juz u siebie jesteście, no i super że chociaż dwa dni razem spędzicie:) andzia to bardzo smutne co piszesz że rano marzysz o wieczorze, a jak się kładziesz to martwisz się kolejnym dniem Ja mam odwrotnie, bo nie lubie nocy i kłaść się spać i ja mam odwrotnie, bo nie moge się doczekać kolejnego dnia żeby spędzić z moją córką :nieśmiały: Teraz jest taki okres że ciągle czymś nowym nas zaskakuje, więc każda chwila spędzona z nią to dla mnie sama radość :) anielinka a ty naprawde marnujesz sie przy jednym dziecku,serio....i nie mowie tego zlosliwie JA przy jednym byłam tez taką idealną mamą jak Anielinka
  20. No STachu jakby nie było miał 8 tygodni gips, sporo się nacierpiał, strasznie mi go żal, tyle fajnych rzeczy go ominęło przez tą nogę Ostatnio powiedział, że on może pojechać na wakacje nad morze, ale już nie do Dziwnowa
  21. cafe82andziaCafe i lekarka i rehabilitantka stwierdziły, ze problem tkwi w psychice, ma jakiś lęk i nie może się go pozbyć. Mięśnie są jeszcze słabsze, ale nic a nic go nie boli. I taki lęk jest chyba najgorszy, tym bardziej przy takim uparciuchu. Trzeba ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, bo przez takim koślawym chodzeniu może sobie skrzywić kręgosłup i biodrano rozumiem ale czego sie boi? powiedzial? On dokładnie sam nie wie, boi się, ze go będzie bolało, boi się, że znowu złamie nogę itd. Nawet nie wiesz ile rozmów już z nim przeprowadziliśmy-taki lęk jest ponoć normalny, ale mam nadzieje, ze szybko mu minie
  22. Cafe i lekarka i rehabilitantka stwierdziły, ze problem tkwi w psychice, ma jakiś lęk i nie może się go pozbyć. Mięśnie są jeszcze słabsze, ale nic a nic go nie boli. I taki lęk jest chyba najgorszy, tym bardziej przy takim uparciuchu. Trzeba ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, bo przez takim koślawym chodzeniu może sobie skrzywić kręgosłup i biodra
  23. ANielinka ja też mam nadzieje, ze będzie ciepło, pierwszy raz tak szybko pokupiłam dzieciakom zimowe wyprawki i się nie przydały. W przyszłym roku kupię już w sierpniu, może w ogóle zima nie przyjdzie
  24. Eloł, zołzy w łóżkach, K. jeszcze nie ma, a ja mam wymieszane w dupie nieziemsko Popołudniu byliśmy 3 h na spacerze, Stachu rowerem. Na poczatku niepewnie, ale miał boczne kółka, więc raczej nie było ryzyka, że się przewróci. Po jakimś czasie załapał bakcyla i szalał jak dzik, zginając kolano idealnie, no o pedałując inaczej się nie da. Ale jak schodził z rowera to znowu kulał Później odwiedziliśmy mojego tate, a na końcu Stachu zaliczył fryzjera Maryśka zachowuje sie strasznie, nie słucha mnie w ogóle, mam nadzieje, ze w końcu jej to minie, bo jest nie do udygania. W dodatku zaczęła jakoś tak brzydko, kratniowo kaszleć
×
×
  • Dodaj nową pozycję...