Piotruś już śpi, choć późno zasnął, bo o 21 Wtrąbił butlę, już przysypiał i nagle czkawka Go dopadła i męczyło Go z 40 minut... Jak tu spać... W końcu Mu przeszło i usnął... Ja oglądam mecz, no comments :( Zaraz idę :wanna: i :pasta:, jeszcze poczytam i spać...