MYSZKA_MIKIradość sercaMyszko my dostaliśmy chodzik, wywieźliśmy go jakis czas temu na wieś, ale chyba trzeba będzie do z powrotem przywieźć, bo Piotruś zaczyna też latać ;)Jak musze zrobić coś pilnego albo na spokojnie to zawsze na te kilkanaście minut odkładam Go do kojca, świetnie się sprawdza, Maluszek sobie zaraz w nim siada, ogląda książeczki, bawi się, gada ;) Asiu Nikolka tez ma kojec, krzesełko do karmienia, leżaczek i mate edukacyjną, wszystko było dla nas super jeszcze jakiś miesiąc temu, a teraz to porazka ona nie chce siedzieć, chce stać!!!dlatego pomyslałam że chodzik to bedzie zbawienie, najtrudniej było przekonac Wojtka bo tyle mu nawkładałam do głowy ze to szkodzi itd, że teraz nie pozwalał mi kupic, ale ... tylko krowa nie zmienia poglądów No właśnie, dlatego my też musimy przywieźć ten chodzik... Tym bardziej, że to pobudza dziecko do chodzenia ;) Jeśli chodzi o zmianę zdania to pamiętaj... kobieta zmienną jest ;) I tak sobie tłumacz ;)