Nam weekend minął miło, wychorowałam się wreszcie... i już tyram w pracy od rana...
W sobotę byli moi rodzice i Lubego mama, wczoraj Piotrusia Chrzestna, towarzyski weekend ;) Sweetka Mati jest GENIALNY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I jak ślicznie pije sam z niekapka, mój Piotruś to wywija Nim albo żeby Mu dawać pić, a sam to nie łaska... Za to dziś pierwszy raz sam z siadu podniósł się do pozycji stojącej :) Madziu dobrze, że z mężem wszystko juz ok :)