AnulkaIzuś jedź jedź...a mnie aż ściska w żołądku, tak nie mogę się doczekać...nawet mój mąż do tematu z entuzjazmem podszedł U nas jest tak samo Aniu, Luby jest bardzo pozytywnie nastawiony do spotkanka... Raz, że fajnie będzie się zobaczyć i pogadać, a poza tym, nie ma co ukrywać, zawsze lajtowy weekend, odpoczynek, piwko, luzik... W codziennej gonitwie to wypasik takie spędzanie wolnego czasu w miłym towarzystwie :) A ile frajdy będzie z gromadki naszych Dzieciaczków :)