k8i no teściu widzę pełen luz Powiem Ci, że mój też najlepiej to jakieś pół litra, mięsko i zakąski, a ciast to nie uznaje, bo to nie jedzenie ;) W zeszłym roku robiliśmy z Lubym imieniny jak byłam w 8. miesiącu ciąży i nie chciało mi się specjalnie stac przy garach z brzucholkiem, kroić, piec, itp., więc zrobiliśmy imprezkę na sodko, ciasta kupne, winko, a mina teścia też klasyczny foch ;) Choć ogólnie to teściu spoko facet, tylko smakosz konkretnych dań i napitków ;)