U mnie Piotruś śpi... Już któryś wieczór z kolei zasypia sam, dostaje mleczko, buziaki i jest odkładany do łóżeczka, bo zauważyliśmy, że tak Mu wygodnie... Kładę się jeszcze obok na łóżku i patrzę jak zasypia mój kochany Synek, a On fru na boczek, pokręci sie troszkę i juz lula ładnie :) Wykąpana, zaliczyłam kosmetyczkę (nio buźka musi dojść do siebie po tych oblucjach), spać mi się chce, więc pewnie za długo tu nie zabawię...