IzabelinAno męczy dzięki Bogu tylko katar. Nie gorączkuje, jedynie w nocy przez zapchany nos przydusza się. Co do Fridy to aż się boję jej używać. Wrzask jest taki, jakbym co najmniej MU zatoki przez nos wyciągała na żywca, później wisi przy piersi i z takim wyrzutem się na mnie patrzy To Mikołajek jak mój Piotruś, tak samo reaguje na Fridę... On już jak ją widzi to płacze...