Skocz do zawartości
Forum

radość serca

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez radość serca

  1. O matko jaka gorączka :( Zdrówka dla Majusi... Wiecie naprawdę te temperatury, choroby itp. zaczynają mnie wkurzać, co sie dzieje
  2. Małgosiu dzięki za kawę, po kiepskiej nocy jest jak zbawienie... Justyś pychotka :)
  3. justyna@Witam Radość my właśnie od zębów mamy zapalenia tchawicy wczoraj lekarz mi wytłumaczył ze przy ząbkowaniu jest osłabiona śluzówka i dzieci szybko wszystko łapią
  4. Niezmiennie... za zdrowie... Małgosiu współczuję nocki, męczy się Kubuś :( Co do Piotrusia to modlę się by to wszystko to "tylko" zęby były...
  5. Anulka na pewno wyniki będą ok, nie martw się na zapas
  6. Justyna bardzo, bardzo mi przykro, ale na pewno można pomóc Twojej mamie, nie wolno sie poddać, życzę powodzenia i pomodlę się by wyzdrowiała... Tulę mocno...
  7. Justyna chociaż wiesz co dolega Gajusi, dostanie leki i będzie ok, zdrówka oczywiście życzę
  8. Wszystkiego najlepszego :36_4_11:
  9. Nocka ciężka :( Położyłam się o 23:15, a o 23:45 pobudka i tak zostało do prawie 3, Piotruś się nie wybudził, ale płakał przez sen, katar Go tak męczył, że nie mógł sobie pozycji znaleźć, trochę gorączkował... Ech, sama nie wiem, są 3 opcje: reakcja poszczepienna, zęby (a te idą bo już czuć jak sie przebijają) albo znów choróbsko... Rano wstał z gorączką, na zmianę wesoły i marudny, nic, obserwujemy, zobaczymy jak będzie dalej... Zbijam gorączkę Nurofenem i spada... Spać mi się chce, ale sie wytrzyma jakoś ;) I bądz tu człowieku mądry... Mam nadzieję, że u Was nocki lepsze...
  10. Nocka ciężka :( Położyłam się o 23:15, a o 23:45 pobudka i tak zostało do prawie 3, Piotruś się nie wybudził, ale płakał przez sen, katar Go tak męczył, że nie mógł sobie pozycji znaleźć, trochę gorączkował... Ech, sama nie wiem, są 3 opcje: reakcja poszczepienna, zęby (a te idą bo już czuć jak sie przebijają) albo znów choróbsko... Rano wstał z gorączką, na zmianę wesoły i marudny, nic, obserwujemy, zobaczymy jak będzie dalej... Zbijam gorączkę Nurofenem i spada... Spać mi się chce, ale sie wytrzyma jakoś ;) I bądz tu człowieku mądry... Mam nadzieję, że u Was nocki lepsze...
  11. Nocka ciężka :( Położyłam się o 23:15, a o 23:45 pobudka i tak zostało do prawie 3, Piotruś się nie wybudził, ale płakał przez sen, katar Go tak męczył, że nie mógł sobie pozycji znaleźć, trochę gorączkował... Ech, sama nie wiem, są 3 opcje: reakcja poszczepienna, zęby (a te idą bo już czuć jak sie przebijają) albo znów choróbsko... Rano wstał z gorączką, na zmianę wesoły i marudny, nic, obserwujemy, zobaczymy jak będzie dalej... Zbijam gorączkę Nurofenem i spada... Spać mi się chce, ale sie wytrzyma jakoś ;) I bądz tu człowieku mądry... Mam nadzieję, że u Was nocki lepsze...
  12. Małgosiaale Ci dobrze z włosami - ja jak umyję wieczorem to rano wstaje jak strach na wróble Ja też zawsze na wieczor myję (rano za dużo latania a spię do ostatniej minutki, chyba że Piotruś zarządzi pobudkę), rano wielkie czesanie ;)
  13. Choć po (moich studiach tak myślę) jakos większy sentyment zostaje i w ogóle w pamięci zostaje profesor wymagający ;)
  14. Dobrej nocy Ola... Ja tez niedługo będe się zbierać, coś wypadałoby pospać...
  15. Regina witaj, zdrowka życzę duzo dla Was... A to Ty taka sroga jesteś dla studentów? ;)
  16. Aniołek ŁysegoJa wiem jedno- mialam NORMALNE dziecko do czerwca 99 . Wtedy w skwarze - upale - zaszczepilam dziecko pojedyncza odra. Dziecko po tygodniu zachorowalo na "dziwna " chorobe- nic jej nie bylo - tylko goraczka 40 C i NIC jej nie obnizalo . Po tygodniu - z trudem obnizona goraczka ustala - ale dziecko nie spojrzalo sie na mnie juz ! Nie poznalo mnie! Dzieciak zaczal sie wspinac , ganiac na oslep , piszczec( mowila juz kilka slow) przestala slyszec wolanie , nie skupila na niczym wzroku , zaczela biegunkowac , chodzic na palcach , plakac jak zakladalam buty , czesalam etc. Ale co?? Pol roku pozniej dostala wysypki- ale na 1/2 ciala - lekarz stwierdzila ODRE! Ja bylam w szoku- w koncu na to szczepilam . Organizm probowala "wyrzucic" odre- ale ja nie rozumialam co sie dzieje . Potem bylo zapalenie ucha - staszne , z wysiekami krwi i ropy ...a potem autyzm!I tak zniszczylam zycie mojej PRZESLICZNEJ CORKI!NIEGDY SOBIE TEGO NIE WYBACZ straszne :(
  17. Hmm no tak Wszystkim Świętych... Rozumiem... W takim razie zapraszam następnym razem :) A to macie rodzinkę w Łodzi? Dziś sie z dziewczyną z mojego październikowego watku zgadałam, że mieszkamy kilak bloków obok siebie... Mówię Ci, akcja niezła... Jej mąż poznał mojego Piotrka z Juniorkiem jak było przed blokiem... Ale ten świat mały...
  18. Iza u mnie od gardła się ostatnio zaczęło... Weź coś od razu i co by to chwilowe było (może się spało z otwartą buzią?)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...