Ja też miałam miejscowe zzo (planowana cc), wcale nie boli jego podawanie, jestem zadowolona... Ogólne znieczulenie daje się w wyjątkowych sytuacjach... Nie mam złych wspomnień, a same dobre, mogłam ucałować Synka zaraz po narodzeniu, to była najpiękniejsza chwila w moim życiu... Potem co prawda leżenie kilkanaście godzin plackiem, ale to przecież nic strasznego, w domku tylko przez kilka tygodni dokuczał ból krzyża, ale i to minęło... Polecam zzo :)