Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

madalenka

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Odpowiedzi dodane przez madalenka


  1. 6 klasa???!!!! ooo ludzie!!! ona już taka duża??? nie, no w szoku jestem!! gdzie ten czas pognał???

    Lubię zmiany, więc nie narzekam. Wprawdzie okupione jest to mieszkaniem z moją mamą i jej nawykami...ale mam nadzieję, że do połowy września już będę na swoim. Trochę się niestety na naszym zdrowiu takie tempo odbija (B. dwa tygodnie temu na pogotowiu wylądował z jakimś bólem w klatce piersiowej), ale teraz nie da się inaczej. Od kiedy wróciłam na aplikację i do pracy to nawet nie było czasu na urlop....nie mam pojęcia kiedy uda nam się gdzieś odpocząć :glass: No może na własnym trawniku :-) a widzę, że Zuzia to taki mój Kajtek :36_7_8: U nas kilka tygodni temu pojawił się problem z jego zachowaniem i niestety (albo stety) pracujemy z psychologiem.... Początkowo miałam świadomość jakiejś mega porachy "jak to ja?? mama?? nie dam rady??!!! jak mogłam tak dać ciała??!!" i inne takie wyrzuty....ale teraz widze ile błedów nieswiadomie popelnilismy. ZMiany sa KOLOSALNE!!!


  2. patusia23
    madalenka
    Hej Mamusie :big_whoo:

    Takie wieki mnie tu nie było, że się aż nieswojo czuję :uff2:

    Widzę sporo nowych maluszków - SERDECZNE GRATULACJE DLA SZCZĘŚLIWYCH RODZICÓW!!!

    Mada Witaj :36_7_8::36_7_8::36_7_8: co tam u Was jak Kajtek?????????

    Hej Patuś :in_love:

    U nas ogólnie kocioł jak zwykle :) nie wiem od czego zacząć :) Kajtuś jeszcze ma kilka dni wakacji od pećkola (tak mówi na przedszkole) - siostra B. przyjechała i na cały sierpień została z nim w domu. ROzrabia, rośnie, grasuje i męczy mnie o rodzeństwo (staramy się, ale cosik słabo idzie niestety :-( ) Największa zmiana to miejsca zamieszkania w sumie - w maju sprzedalismy mieszkanie i kupiliśmy domek - wykańczamy go i lada dzień się wprowadzamy (już się doczekać nie mogę!!!). W przyszłym roku mam egzamin końcowy na aplikacji, więc znowu zasiadam do kodeksów, ale co mnie nie zabije to mnie wzmocni.... To tak w telegraficznym skrócie..

    Strasznie mi Was brakowało, ale nie mam kiedy wykroić minuty nawet na jakieś plaplanie :-( A jak dziewczynki?? na FB widzę tylko jak rosną i rosną i pięknieją.... a my się starzejemy :glass:


  3. Cześć Kochane,
    obiecałam sobie, że będę do Was zaglądala najczesciej jak sie da, a że siedzę w domu i zakuwam to okazja prześwietna :ble:

    Aniołku serdecznie gratuluje drugiego/trzeciego suwaczka!!! bardzo sie ciesze, ze po wielu latach wyczekiwania masz nareszcie szanse na spokojne,rodzinne zycie i tak ladnie nam Polske powiekszasz :36_7_8:

    U mnie zycie generalnie przyspieszylo niesamowicie. W ciagu tego roku sprzedalam jedno mieszkanie, kupilam drugie, szykuje sie do sprzedazy trzeciego i kupna kolejnego, zaiwaniam w sądzie, w kancelarii....czasu niewiele niestety dla siebie. Kajtus rosnie na potęge, potrafi przegadac niejedno dorosłego i na szczescie zdrówko w porządku - jak na przedszkolaka hahaha :-)

    Troszkę jestem przerażona naszym tempem, ale mam nadzieje, że taki czas przejsciowy musi być.

    Sciskam serdecznie
    I jeszcze zajrze :in_love:

    PS> Patusiu, kawka jeszcze aktualna ? :-)


  4. Pozdrawiam serdecznie.

    Starletko odpocznij albo chociaż sprobuj sie zrelaksowac... ladnie proszę!! :big_whoo:
    Veann Julcia słodziutka. Gratuluję drugiej coreczki. Nie mam dostępu do prywatnego forum, ale mam nadzieje, ze nic poważnego się nie dzieje.
    Aniołku byle do przodu!!! gratulacje pracy M. - oby tak dalej!!
    Gda wytrwałosci, odwagi i sil Skarbie!!! trzymamy kciuki za Ciebie i syneczka.
    sierpnióweczko-wrześnióweczki zdrowka dla maluszków i usmiechu na buzkach dla Was!!


  5. KOCHANA NASZA BLOOMOO - ZDRÓWKA, SZCZĘŚCIA, RADOŚCI, NIEDUŻYCH TYLKO PROBLEMIKÓW, GROMADKI DZIECI hihihi, WSPANIAŁOŚCI I WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ Z OKAZJI KOLEJNEJ ....STKI !!!!!! :36_7_8:

    http://img197.imageshack.us/img197/7010/64299036.jpg

    Moniq wspaniala dedykacja....jak ja czytałam to lezka sie w oku zakrecila, pomimo ze nie mialam tej przyjemnosci Was spotkac to jednak serce sie rwie do atmosfery ze zdjecia..... i do was wszystkich. Wspaniale :big_whoo:


  6. PATUSIU!!!! ZDROWIA, MIŁOŚCI, RADOŚCI, SPEŁNIENIA MARZEŃ I WSZYSTKIEGO CO SOBIE TYLKO ZAŻYCZYSZ!!!! z wielkim buziaczkiem Magda i Kajtuś :in_love::big_whoo:

    Ja w sumie tylko na chwilkę. Jestem po fryzjerze i zakupach.

    Oli cokolwiek się dzieje to trzymam kciuki za wyprostowanie spraw. Sama jestem na ostrym zakrecie i nie wiem czy dam rade, ale Ciebie to akurat jestem pewna :15_9_25: Sciskam!

    Nie mam wiesci od Gda - ktoras cos wie??


  7. U nas pada od 2 dni. Wczoraj wieczorem w ramach wyzycia się poszłam odsniezac i dzis nawet sladu po tym nie ma. Załamka normalnie...mam dosyc tez zimy. Wyjscie nawet do sklepu konczy sie mokrymi nogawkami.

    Moja psiapsiola zadzwonila wlasnie, ze jutro w ramach walki z deprecha zabiera mnie do fryzjera i na zakupy - nie moge sie przelamac, ale chyba faktycznie powinnam wyjsc do ludzi.


  8. Witam serdecznie nowa mamusie i gratuluje drugiej coreczki!!!

    Gosiu słow mi brakuje na Twoje nieszczescie :le: Naprawde wszystkie problemy bledną w obliczu choroby. Mam jednak nadzieje, ze wyjdzie na prosta, że znajdziesz w sobie sile, zeby zwalczyc przeciwnosci. Nie jestes sama - pamietaj o tym!!!! sle fluidki i ogromnego calusa!!!! :big_whoo:

    Kajtuś zdrowy. Krew w porzadku, wiec nie byla to mononukleoza....Jakis wirus "skorzystał" z tego, że Kajtek był caly grudzien na antybiotykach. Siedzimy do niedzieli w domu a potem tatus bedzie decydował, bo ma wolne.

    Ze mna natomiast nie jest za dobrze. Piętrzą się przeciwności i nie wiem czy znajdę w sobie siłę, zeby sie zmienic. Plany, które kilka miesiecy temu tak wspaniale brzmialy teraz obracają się w nicość... Dziewczynki - modlcie się, trzymajcie kciuki...wszystko....byle udało mi się wszystko poukladać, bo jestem wrak totalny!!!


  9. Wczoraj dość późno wjechaliśmy na oddział hematologii dziecięcej i w sumie była cisza i spokój, ale słychać było jak maluchy gadają sobie w łóżkach (maluchy...6-10 lat). Straszne to jest....ten oddział działa na mnie fatalnie. Siedzieliśmy w pokoju badań z aktami dzieciaczków - nazwa choroby na teczce, imie i nazwisko i wiek.....łzy mi sie same cisneły. Cos okropnego!!! Pielegniarki tam to kochane babki - dogadzaly nam jak sie tylko dało, bo strasznie pozno juz bylo. Ale praca koszmar!!!! mam nadzieje, ze dzisiaj nie bede zmuszona tam pojechac :uff2:

    Musze złapać oddech, żeby się jakoś do porządku doprowadzić.


  10. Hej Foremki,

    pisze do Was znowu z domu :-(((
    Byłam wczoraj w pracy cale 5,5 godziny. Zadzwoniła moja mama, ze dostała skierowanie na Kajtka do szpitala....załamalam sie.
    leciałam do domu jak w amoku. I niestety kolejny tydzien w domu

    Mamy abonamenty w prywantych klinikach i niestety o kant d... obic ich opieke!!! Lekarka załamała ręce i powiedziała, ze nie wie co dziecku jest. Zanim pojechalismy do szpitala uderzyłam do naszego hematologa, który badał Kajtka pod katem leukemii latem ubiegłego roku. Skierował nas na oddział dzienny i wstępnie stwierdził, ze Kajtek ma mononukleoze. Badalo dziecko wczoraj chyba z 5 lekarzy....w domu bylismy grubo po 21.00 a Kajtek zasypiajac w samochodzie kilka razy budzil sie z wielkim krzykiem. Czesc wyników była wczoraj i bakterie sa wykluczone. Reszta dzisiaj.

    Mam nadzieje, ze uda nam sie to wszystko zwalczyc, bo patrza sie na mnie wilkiem w pracy :le: Nie moge sie doczekac jak moj maz wreszcie wroci.

    Marze o lecie, wiosnie....temperaturze powyzej 10 stopni....


  11. Witam serdecznie,
    u nas problem ze stulejką pojawił się jakiś miesiąc - półtorej temu. Od 3 miesiaca zycia odciagałam Kajecikowi skórkę co drugą kąpiel a jak skończył rok to co kapiel. Niestety ma predyspozycje genetyczne, więc stulejka się pojawiła.

    Ponieważ nie zebral się płyn pod napletkiem, więc została mi zapisana maść DIPROGENTA, ktora od 5 dni zmiękczamy skórkę. 3 tygodnie smarowania - 3 tygodnie przerwy ..... i takie 4 sesje. Nie pozwolę na cięcię synka ani naciąganie na siłę - nasz pediatra jest przeciwnikiem tych zabiegow.

    Mam nadzieję, ze efekty beda, bo az strach sie bac co lekarze z nim zrobią.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...