Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

beatta

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    zzz
  1. Szczęśliwych i spokojnych 9 miesięcy :)
  2. Bettyy ooooo ale słodziak, jak dba o siostrzyczkę Ale tylko skraweczek, żeby nie miała lepiej niż on ;) Moja córcia coś świruje, budziła się w nocy co 2-3 godzinki i za każdym razem jadła... Może musi nadrobić, podobno półroczne dziecko powinno podwoić swoją wagę urodzeniową, ona przy urodzeniu była kluseczką- 3740 g, dwa tyg temu moja drobinka na ważeniu miała 5900g, ma miesiąc by osiągnąć 7500g ;)
  3. Betty ale fajnie wyszło, takie odstresowujące kanapeczki ;) No właśnie z tym zasypianiem... już się trochę zaczęłam frustrować, że nie umiem dziecka kłaść spać, ale z drugiej strony przemyślałam wszystko i w sumie na początku innego wyjścia nie było, jak chciałam, żeby cokolwiek spała- wolałam przy cycu niż bujać na rękach... jak próbowałam ją odkładać do łóżeczka, to od początku był ryk na całego (nie marudzenie- złość i ryk na całe gardło)... a teraz się już przyzwyczaiła, że tak wygląda zasypianie. Teraz mamy na tapecie ząbkowanie, więc to niedobry czas na naukę samodzielnego zasypiania, więc chyba spróbuję za jakiś czas... a może ona jeszcze potrzebuje takich przytulanek, może to taki "cycuś mamusi" ;)
  4. Ulla wydaje mi się że szkoda nerwów - zostałyśmy jakoś dziwnie ocenione a przecież i tak wiemy swoje więc jedna taka dziwna opinia nie powinna zburzyć naszego myślenia - prawda dziewczyny Masz rację :) I ja proszę o poradę w sprawie takiej jak Asia Mama Jasia pisze. Córcia zasypia mi przy karmieniu od samego początku, wcześniej nie wydawało mi się to uciążliwe, ale wcześniej ona jadła i zasypiała, odkładałam do łóżeczka i tyle. Teraz bardziej cuduje przy jedzeniu, to karmienie się wydłuża, a mi nie uśmiecha się siedzieć z bufetem na wierzchu tak długo ;) Nie jest źle, ale nie wiem czy nie lepiej dla niej jakby umiała zasnąć sama, bez cycusia...
  5. ~wyrodna matka eh, jakie wy wszystkie słodko pierdzące jesteście!stereotyp matki polki,daje cycka to najlepsza,a butelka to już jakaś katastrofa, a jak nie możesz dawać cycka, to jesteś matka do niczego,robisz podłość dziecku.Ja tez karmie piersią,ale nie uważam, ze to jest bóg wie jakie osiągniecie, krowa tez daje mleko i nikt ja za to na ołtarze nie wynosi.Dajesz cycka ile musisz,wiadomo jakie są z tego profity, ale później to już bez znaczenia dla dziecka, bo już nic w tym cycku nie ma wartościowego.To kobieta,a nie dziecko jest uzależniona od karmienia.Nawet samo to w jaki sposób o tym piszecie przyprawia mnie o mdłości, kochać dziecko i dawać mu poczucie bliskości i miłości można w inny sposób, nie tylko przez przedłużające się karmienia piersią.Owszem cieszy jak widzisz,ze dziecko rośnie i przybiera na cycu,ale kiedy już dziecko może jest normalnie, to ten cyc przestaje być potrzebny i matka myśli, już nie jestem tak potrzebna,jest mi źle,o nie!i dalej na sile ładuje dziecku tego cycka!totalnie obłędny tok rozumowania,ale tak jest i to jest przykre!Nawet mi to bardzo nie przeszkadza,bo to jest osobisty wybór każdej kobiety,ale jak czytam takie teksty to robi mi się słabo.Nie wiem na co liczyłam,na konkrety,być może,ale to przeszło moje najśmielsze oczekiwania!Ja mam zamiar dać mojemu dziecku to co niezbędne,dopóki nie będzie gotowe na to by jeść,warzywka,owoce,mięsko i rybki oraz wszystkie inne niezdrowe wynalazki,lody lizaki i czekoladę!!!i pozdrawiam wszystkie butelkowe mamusie,które z pewnością dają swojemu dziecku to co najlepsze! Hahahahaha my jesteśmy słodko pierdzące, a Ty zachowujesz się jak stara dewotka, oceniasz i krytykujesz ;) Swoją drogą ja tu otrzymuję tylko rzeczowe porady, jeszcze nikt mnie nie chwalił ani nie przyklaskiwał tylko dlatego, że karmię piersią. I z tego co wiem mleko matki zmienia się wraz z wiekiem malucha właśnie po to by zapewniać mu wszystko, czego potrzebuje, nie jest ciągle takie samo od pierwszego do ostatniego dnia karmienia i skoro dziecko ładnie rośnie i się rozwija dzięki niemu, to czemu nie kontynuować karmienia?? Nie bez powodu wszystkie mleka modyfikowane próbują się zbliżyć do ideału, czyli mleka matki! No i na szczęście człowiek, w odróżnieniu od krowy to istota myśląca i zdolna do uczuć wyższych, więc karmienie piersią to nie tylko podawanie pokarmu, ale również moment wyjątkowej bliskości i czułości... Ale po co ja to wszystko piszę, rób swoje i pozwól nam robić to, co my uważamy za najlepsze dla naszych dzieci, bez zbędnego plucia jadem.
  6. Może i to o to chodzi, bo sutek był nawet nierówny po jej ssaniu (na dole "krótszy" na górze bardziej wyciągnięty)... Może też dodatkowo mniej pokarmu jakoś było, bo teraz piersi pełniejsze i na początku mała aż się zachłystuje, a ostatnio tak nie było... Aż się boję jak to będzie jak ząbki wyjdą :P Auć ;)
  7. Mamuśki, znowu potrzebuję Waszej pomocy!! Od pewnego czasu podczas karmienia bolą mnie sutki... Czy to mała mocniej ssie?? A może to na idące zęby jakoś mocniej przyciska?? Jak to było u Was przy ząbkowaniu?? I jak wyszły pierwsze ząbki, to często Was maluchy gryzły zanim się przyzwyczaiły?? Chcę wiedzieć na co się szykować :P ;) (A kupka pojawiła się po tygodniu, teraz po 4 dniach jak podałam gluten).
  8. Dziewczyny, które chcą z nami pisać na fb, a które się do tej pory nie zgłosiły- tutaj we wcześniejszych postach i "na boczku" są kontakty do nas, zaproście nas do znajomych to Was wciągniemy :) KateG, szamika, katia, evelizarda, czekamy na Was!! Nikogo nie pominęłam?? ;)
  9. Acha, dzięki, uspokoiłyście mnie, nie pamiętałam czy właśnie częściej kupki są u karmionych mm cz piersią... Mała nie marudzi, jest wesolutka, przy ostatniej kupce robionej po kilku dniach też nie marudziła, więc ok :)
  10. Mam pytanko, jak długo może nie być kupki u dziecka karmionego piersią?? Ostatnio moja mała robi raz na kilka dni, teraz nie pamiętam ile już nie było, ale długo... Wcześniej myślałam, że może intensywniej rośnie i przybiera i wszystko co zje wykorzystuje do wzrostu, ale coś za długo to trwa chyba... kupki może nie być do 7 dni:) mleko z piersi matki bardzo łatwo się przyswaja, więc kilkudniowy brak kupki nie powinien martwić, jeśli dziecko zachowuje się normalnie i nie ma zadnych brzuszkowych objawów, jeśli wszytsko poza kupkami w normie, to nie ma się co martwić
  11. To może już niech będzie ten fb, marzycielka założyła grupę, to spróbujemy tam... Dziewczyny, które mają fb, nie podały do siebie kontaktu, a chcą dalej z nami pisać, to wyślijcie nam (marzycielce, badkainie, beni, kasi_tom, olci, paczek lub mnie) prywatne wiadomości z namiarem do siebie, to się do was odezwiemy i wciągniemy w grupę ;)... Bo na innych forach w sumie już są wątki styczniowe i tak robić oddzielny czy się do nich dołączać?? badkaina, a to tylko zabawa uszkami?? nie denerwuje się przy tym?? Może odkrył, że ma uszy, a może go bolą?? Doświadczone mamuśki, możliwe to?? Dziewczyny, naprawdę od brania witamin wzrasta apetyt?? Ale od wszystkich, czy tych konkretnych preparatów na włosy?? beniu zdrówka dla Klaudii!! Trzymaj się mamuśka!! Nadia ale słodki umorusany Kubulek:) My wczoraj byłyśmy na kontroli bioderek, wszystko ok, ładnie osadzone, skostniałe jak trza ;) Pytałam lekarza o dźwiganie główki (Tośka dźwiga do przodu nawet jak leży na płasko!!!), to powiedział, że to jak najbardziej normalne, by nie powstrzymywać jej, ale też nie pomagać, niech idzie swoim tempem. W kolejce była dziewczynka 20 miesięczna i chodziła w takich ortopedycznych butkach, jej mama mówiła mi, że zaczęła chodzić w 9 miesiącu i że to dużo za wcześnie i przez to teraz ma problemy z nóżkami, bioderkami...Także jak za szybko, to też niedobrze... olcia ja zrobiłam test 27.04. ale już wcześniej przeczuwałam co się święci ;) Bardzo chcieliśmy tego dziecka i dlatego bardzo się wsłuchiwałam w siebie, dlatego podejrzewałam, że się udało ;) Ogromna radość, ale i lęk by się poronienie nie powtórzyło... A na forum jeszcze naszych następczyń, styczniówek 2014 nie ma, podejrzewam, że to przez te badziewne zmiany... :(
  12. Wiecie co, mi fb też się wydaje może być nie tak bardzo czytelny, ale może częściej byśmy pisały, bo tam łatwiej i pewnie każda częściej tam zagląda... Ale jak byśmy zaczęły pisać na innym forum, to może jeszcze ktoś mógłby do nas dołączyć, zawsze jak nas więcej, to fajniej, więcej się dzieje :) No i nie wszystkie mają fb chyba. Może ten mnz.pl, a może inne forum, jest też np. mamusie.net... kwestia do obgadania. matragona fajnie, że bieszczadzka majówka udana, no i dawka energii na jakiś czas:) benia widzę, że u nas jak zwykle podobnie ;) Tosi czasami też zdarza się nocna pobudka na godzinkę, ja też wtedy nie reaguję na zaczepki, przewijam w milczeniu, karmię, utulam i tyle, lampkę mam nawet dodatkowo przykrytą pieluchą by światło w nocy nie było za intensywne by się nie rozbudzała. Nadia to przybij piątkę cycusiowa mamusio ;) Właśnie mnie też to przeraża- przygotowywanie mleka, wyparzanie butelek, smoczków, podgrzewanie, odmierzanie, pilnowanie ile dać i kiedy... a tak- wyciągam bufet i karmię jak jest taka potrzeba... co prawda są też minusy- dziecko jest bardziej uzależnione od naszej obecności, czasami trzeba na gwałt szukać miejsca do karmienia (ostatnio zaliczyłyśmy karmienie na parkingu przed bankomatem, na szczęście mało ludzi się kręciło) i nie można sobie pozwolić na %% na grillu czy jakiejś imprezce ;) Ale da się wytrzymać, teraz jak Antonka starsza, to jak ją nakarmię to wiem, że przez godzinę się nie upomni na pewno, czasem nawet i do 3 dobije, więc zawsze można gdzieś wyskoczyć w tym czasie:) Nie słyszałam o takim przypadku jak piszesz, ale chyba skoro nic lekarz nie powiedział, a mały na siatkach centylowych się ładnie mieści, to chyba ok. marzycielko, a zielone kupki może właśnie od wprowadzanych nowości żywieniowych?? Piszesz, że podałaś jabłko... No i mnie od długiego już czasu bolą kolana, czasem i kręgosłup, myślałam, że to od noszenia małej (siadanie i podnoszenie czegoś z małą na rękach poprzez kucanie, a nie schylanie się), a Ty mówisz, że to może być odwapnienie?? Jaki wapń przyjmujesz??
  13. beatta

    Ssanie paluszków

    Tosia od jakiegoś czasu też gryzie paluszki, ale właśnie nie ssie, tylko sobie tam przekłada w buźce, łapie za języczek, bo to nie jest sam kciuk, tylko właśnie więcej paluszków... Podejrzewam, że to z powodu idących ząbków, bo dziąsełka jakby rozpulchnione. Smok jak próbowaliśmy podać, to też był tylko i wyłącznie jako gryzak- ssanie silikonu Tośki nie kręci ;) I właśnie ja Tosi nie wyjmuję łapek z buzi, dzieci buźką poznają otoczenie i siebie, czemu ssanie kawałka gumy jest uznawane za bardziej estetyczne i prawidłowe niż swojego paluszka?? Może się mylę i są jakieś inne powody, dla których się powinno wyjmować paluszki z buzi, ale póki co, to pozwalam jej na to, jeśli akurat ma taką potrzebę (może mam to szczęście, że nie zdarza się to za często i dlatego)
  14. Hej hej, do kaszlu doszła mi mega chrypka i teraz mam taki seksowny głosss ;) Jak Perfekcyjna Pani Domu ;) Ta forma forum też zaczyna mnie wkurzać, miały być zmiany, by było bardziej funkcjonalnie, ale chyba tylko na obietnicach się skończyło :/ od dłuższego czasu nie widzę by coś się zmieniło... Masakra. badkaina któraś z dziewczyn tu pisała, że właśnie około 4 mies po porodzie zaczynają włosy wychodzić i u mnie też wszędzie ich pełno, wrrrr.... Chyba trzeba przeczekać aż wypadną te wszystkie, które miały wypaść w ciąży ;) I pytałaś czy karmię tylko piersią- tak, cały czas, tylko i wyłącznie piersią póki co. katia super, że są postępy!! Tośka ostatnio też robi mi tylko jedną pobudkę w nocy- śpi od 19:00 do ok. 3:00 i później od 3:00-4:00 do 6:00-7:00, także też da się odpocząć i pospać:) Pogoda super, ale wiecie jakie komary są!! Normalnie jakieś wściekłe! Strasznie namolne, ciężko się opędzić i jakieś takie zajadłe, masakra. Moskitiery już zamówione, bo aż gęsiej skórki dostaję jak pomyślę, że mogłyby Tośkę sieknąć. Mam pytanko- jakie kremy z filtrem stosujecie dla maluchów?? Słyszałam, że najlepiej by miały filtr mineralny, a nie chemiczny, macie jakieś sprawdzone?? I powiem Wam jeszcze, że teraz w weekend mąż w domu, a ja mam wrażenie, że ja i tak ciągle z małą siedzę, on znajduje sobie tyle innych zajęć... nie powiem, pomaga mi bardzo i się super małą zajmuje, ale nawet jak on z nią siedzi, to cały czas gdzieś w pobliżu mnie i nawet sobie nie odpocznę od jej głosu... I z jednej strony chcę gdzieś się wyrwać, a z drugiej zaraz mam wyrzuty sumienia, żem wyrodna matka :/ :( To się pożaliłam ;)
  15. acha no i ten link do zaleceń żywieniowych http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal_1_zkkpediatraia_13072010.pdf
×
×
  • Dodaj nową pozycję...