Skocz do zawartości
Forum

Margeritka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Margeritka

  1. Margeritka

    Hey :-)

    justyna883Nazywam sie Justyna i jak zapewne wiekszosc z was spodziewam sie malenstwa. Jestem w 28 tc. Malutka ma przyjsc na swiat na przelomie stycznia i lutego. Juz nie moge sie doczekac :) witamy serdecznie, mam nadzieję, że ciąża mija ci spokojnie i tak bedzie do końca!
  2. Margeritka

    Hej!

    katia2902Witam serdecznie! Witałam się już u styczniówek, ale nie w szerszym gronie, zatem nadrabiam:) Jestem w 30 t.c. i będę rodzić córkę w styczniu. Jest to moje pierwsze dziecko, więc wertuję forum jak szalona i z góry dziękuję za dobre rady i pomoc doświadczonych mam :) witamy serdecznie, spokojnych ostatnich tygodni ciąży, u mnie też mam być dziewczynka
  3. Margeritka

    Dobrywieczor;)

    SelitsPrzegladajac w ostatnich latach fora internetowe dotyczace problemow z zajsciem w ciaze stwierdzilam, ze w wiekszosci sa bardzo pesymistyczne. Co dokladnie chce przez to powiedziec. Wiele par starajacych sie opisuje swoje problemy, a jak juz sie uda im zajsc w ciaze to nie zawsze sie tym dziela. Ja postanowilam opowiedziec o tym jak bylo w moim przypadku, bo wiem co to znaczy starac sie przez lata i mimo ze opisze to w duzym skrocie, nie byla to latwa droga. Pierwsze moje rozczarowania dotyczyly negatywnych testow owulacyjnych. Robilam je przez prawie rok. Wydalam na nie majatek! Po roku poinformowalam mojego lekarza ze planuje zajsc w ciaze a on wtedy sprowadzil mnie na ziemie. Skoro mam cukrzyce (typ II) to musze najpierw unormowac cukier. To byl kolejny prawie rok walki ze skaczacymi cukrami w miedzyczasie stwierdzil ginekolog brak owulacji. Jak cukry juz mialam ok to zaproponowal Clomid i zaszczyk z Pregnylu. Pierwszy miesiac 5-9 (50) do owulacji nie doszlo. Drugi miesiac Clomid 5-9 (100) - byl pecherzyk, ale nic z niego nie wyszlo. 3 miesiac mialam wypadek z nerwow zapomnialam jednej tabletki - brak owulacji. W czwartym miesiacu doszlo do owulacji i dwa tygodnie pozniej pierwszy pozytywny test ciazowy! Poplakalam sie ze szczescia, a miesiac pozniej po tym jak poronilam.....nie zdawalam sobie sprawy ze tak to przezyje. To byl trudny dla mnie okres pomimo ze ciaza przestala sie rozwijac dosc wczesnie, wiec tylko czekalam az poronie by miec to juz za soba. Nie odczekalam chyba nawet miesiaca. Staralismy sie od razu, ale bez skutku. W koncu po 3 miesiacach wrocilam do brania Clomidu. Kolejna pierwsza runda. Kontrola czy doszlo do owulacji. Nie doszlo. Pecherzyk nie pekl i zrobila sie ogromna cysta i przy okazji lekarz zauwazyl ze moje jajniki zrobily sie policystyczne. Swiat mi sie zawalil. Prawie ze. Przeplakalam nie jeden dzien. Kolejny miesiac. Cysta nie zniknela ale ginekolog zasugerowal by pomimo tego nadal brac Clomid. Balam sie ze jak przez to urosnie mi jeszcze bardziej cysta to rozsadzi mi jajnik. Wzielam Clomid i poszlam zrobic scan. Owulacja miala odbyc sie do 24-36 godzin po podaniu zaszczyku. Kochalismy sie przez kolejnedwa dni i dzien przed zaszczykiem. Dziesiec dni pozniej zrobilam test. Znowu negatywny. Zrobilam kolejny dwa dni pozniej. Wyszlo 1-2 tydzien ciazy. Nie moglam uwierzyc!!! Dzisiaj jest 6 tydzien i 5 dzien i wiem ze to nadal bardzo bardzo wczesnie, ale uwazam ze jestem dowodem na to, ze moze sie udac nawet tym, co nie relaksuja sie, nawet tym ktore sobie nie odpuscily i nie myslaly w ostatnich miesiacach dzien w dzien o tym czy tym razem sie uda czy nie. gratulacje, trzymam kciuki z całych sił
  4. Ulala1986łojeju jeju kłonieć świoto nadchodzi hehehe InkaaaKiedyś czytałam artykuł, że majowie jednak się pomylili i nie będzie jednak końca świata w grudniu 2012 ja oglądałam dokument na Discovery no i to są bzdury.....no a nasz kalendarz sie kończy co roku i jakoś końca świata nie ma jbio Irlandia nawet nie wie, że ma być coś takiego :) no u nas w Anglii też nic takiego nie ma bo ja tu koniec świata odwołałam bo na wesele ide w przyszłym roku w Sierpniu Margeritkapodobnie było z rokiem 2000, kiedy ludzie podobno nabrali kredytów, bo wielu myślało, ze to koniec świata będzie no pamietam, miała być masakra-że padną wszytskie serwery bo się pierwsza cyfra zmieniała, i miał byc krach na giełdzie i takie inne...no i ???? nic jak dla mnie to zostało wywołane sztucznie tak samo jak ten cały kryzys....i jak zwykle Ameryka za tym stoi. a tak a poropos widziałyście ten program na Discovery- czekając na apokalipsę?? mówie wam masakra....jak to w stanach ja oglądałam może pół odncinka tyle wytrzymałam....alr rozwaliła mnie kobieta, która bierze leki na raka i co trzecią tabletkę odkłada na koniec świata....
  5. agusia20112curryU mnie w firmie bardzo często są przeprowadzane kontrole i powiem tak. Inspekcje pracy skupiają się na kontroli w korporacjach, bo z kar mają kasę a małym miejscom, firemkom nie dają mandatów, albo malutkie. Poza tym często są to znajomi znajomych (w małych miejscowościach). Więc dlatego IP omija kontrole albo olewa. Co do kontroli sanepidu to kontrolują na maxa. Moja przyjaciółka ma prywatne przedszkole i kontrole sa non stop i do tego stopnia szczegółowe, że przyglądają się w jaki sposób dzieci śpią na łóżkach (powinno byc nogi, głowa, nogi, glowa) - to jest przepis antywszowy!!! serio opowiem Wam cos jak jeszcze robiłam prywatnie ze znajomym ,sprzedawał osypki,miał letni ogródek piwny i wc i te sery trzymał w kiblu(oczywiście chodzi o pomieszczenie),jak zaczynały sie psuć ,mył w wodzie w umywalce,....fujjjjjjjjjjj i kontrole sanepidu były....i pani dostawała ładny prezent i pisała opinie pozytywną w sklepie mięsnym też działy się różne rzeczy ,i nigdy sanepid sie nie czepiał,zresztą jego wizyty były zapowiadane mam nadzieję,że w żłobkach są bardziej obowiązkowe panie z kontroli z nie olewają sprawy za prezent a patrząc na ilość pracujących na czarno u mnie w mieście ,to w kontrole inspakcji pracy nie wierzą jedyne to skarbówka kontroluje na ogół szczegółowo,bo za tym ida pieniądze jak widać sanepid sanepidowi nie równy, zależy jacy ludzie pracuję, ale u mnie w okolicach spanepid to postrach
  6. InkaaaMargeritka chodzi Ci o tą aferę żłobkową? http://parenting.pl/w-kraju-za-granica/21475-2012-10-16-zlobek-tortur-slyszalyscie.html czy znowu coś się stało? ja ostanio czytałam coś na temat żłobków w newsweeku, tam były info z różnych żłobków i co chwilę pojawia się jakiś artykuł lub coś w tv na ten temat, nie chodzi mi o konkretny artykuł, tylko ogólnie, że z tymi żłobkami nie jest tak kolorowo...
  7. agusia20112oj to co się dzieje to skandal nie wiem czy kiedys było inaczej czy po prostu nikt o tym nie wiedział wczoraj mówili o domu dziecka gdzie stosują okrutne kary ,chłopiec 4 letni co sie moczy zamiast miec psychologa,śpi na łóżku bez materaca,dzieci sa głodne....niedożej ,że w domach miały pieklo,to i w placówce jak dla mnie znieczulica opiekunów nie zna granic jak tak mozna,po co sie biora za pracę która im nie odpowiada a domy dziecka nie podlegają kontrolowaniu?
  8. a czy te wina w smaku są półsłodkie lub pólwytrawne?
  9. Na pewno każda z nas słyszała o tej aferze w żłobkach, wszystkie media o tym mówiły...ja jestem zaskoczona przede wszystkim tym, że tak naprawdę prawo dopuszcza, aby każdy mógł żłobek otworzyć i tego nie kontroluje, co Wy o tym myślicie? Moje dziecko nie chodzi do żłobka, ale ta sprawa mnie poruszyła, bo za dwa lata chciałabym oddać Olę do przedszkola i też się zastanawiam, czy w tych prywatnych są jakieś kontrole....i czy każdy może je założyć
  10. Aaneczka86Przejrzałam tę stronkę, jeszcze raz bo chciałam zamówić i dopatrzyłam się, że te wina nie są tak całkiem bez alkoholu. W niektórych jest od 0,4- do nawet 4 % ,więc zawsze to jakiś %%%. Wstrzymałam się z kupnem, wolę nie ryzykować.Ale na drugiej stronce jest 0%%%% :) ja myślałam o tej właśnie 0%, na śięta chętnie bym takie chciała, jak wszyscy będą przy winku
  11. podobnie było z rokiem 2000, kiedy ludzie podobno nabrali kredytów, bo wielu myślało, ze to koniec świata będzie
  12. Ulala1986Izzys chyba pozostaje wtedy szybkie umycie stóp u kogoś w łazience bo ja sobie nie umiem wyobrazic siedzenia z gołymi i smierdzacymi stopami u kogoś ja latem chodzę z bosymi stopami i jak jestem u znajomych, to idę do łazienki i przecieram stopy chusteczkami nawilżanymi i do sucha papierem, bo nie wyobrażam sobie, żebym wycierała stopy w ręcznik u kogoś w łazience...
  13. Juleczkakuleczkaja już prezenty kupiłam, przynajmniej dla maluchów ;) Miałam łatwo, bo starszy poszedł w tym roku do szkoły i przyniósł nowinkę, że teraz listy do Mikołaja pisze się w internecie (listdomikolaja.pl) - trochę mnie to zdziwiło, nie powiem, ale stronka okazała się kolorowa, świąteczna, maluchy dobrze się bawiły tworząc list, a ja dostałam na maila kopię ich marzeń ;) i tak nie zwlekając kupiłam i księżniczkę disneya i zygzaka mcqeena i klocki żuraw portowy, dla obojga - leżąw szafie, czekają na 6. grudnia ;) Mój mąż to też duże dziecko i zamarzył sobie klocki, więc co mam zrobić - też dostanie ;) a prace domowe staram się rozkładać i powoli zabieram się za mycie okien, później bede czyścic szkla - powolutku, powolutku ;) dobrze bedzie dziewczyny!! ale czad listy do mikołaja pisze się w necie i Mikołaj choc stary musiał się przestawić na nowoczesnosć, a ta kopia na maila świetny pomysł
  14. Ilona1978 Wow... ja to nawet jak lekarz rodzinny ( a mam takiego z czołówki rankingowej w sieci, że się pochwalę) przepisze dziecku taki czy inny lek na odporność, to jednak zanim podam, to sie wbijam w ulotkę i czytam. Niby nigdy żadnych efektów ubocznych z wypisanego dramtyzmu na tych ulotkach nie zaobserwowałam, ale wolę wiedzieć. A na odporność to my wszyscy pasiemy się latem czosnkiem z działeczki, dzięki temu w zasadzie zimą nas nic nie łapie. latem je się zdecydowanie więcej naturanlych witamin, zimą warto jeść to, co w naszym klimacie jest właściwe, kiszone ogórki i kiszoną kapustę, bo mają bakterie probiotyczne, a czosnek i cebula to nasze naturalne antybiotyki, tylko, żeby były skuteczne, pzydałoby się jeść główkę czosnku lub całą cebulę codziennie! a większość z nas zabiera się za jedzenie tych warzyw dopiero, jak zaczyna coś łapać i efekt taki jak właśnie z witaminą C (regularna dawka codziennie wspomaga odporność, mówię o naturalnej, a branie sztucznej lub rutinoskorbinu w czasie choroby na niewiele się zda...nadmiaru witaminy organizm odda z moczem, szkoda, że nie jesteśmy jak wielbłądzice, nasze mleko którym karmimy dzieci, miałoby witaminę C, tak właśnie jest tylko u wielbłądów)...
  15. DaffodilMarg gdzie takie bilboardy wiszą?? Pierwsze słyszę... Ale przyznam, że nie rusza mnie to zupełnie tak czy tak :) Owszem, gdyby jakaś monstrualna kometa w stronę Ziemi zmierzała i miała ją w drobny mak rozpierniczyć, to tak, strach by był :) Ale takie przepowiednie to raczej nie dla mnie. widziałam jeden w Szczecinie, taki, że pożar trawi kulę ziemską, zastanawialiśmy się, kto sponsoruje takie bilbordy...
  16. Co myślicie, ja zauważyłam w mieście bilbordy z datą końca świata, ale u mnie to postrachu nie wywołuje, a jak jest w Waszych miejscowościach? Bo za granicą podobno poruszenie
  17. DaffodilMargeritkaDaffodilMój M. nauczył się dopiero wtedy jak pracę zmienił i codziennie musiał zakładać :)miał porządną mobilizację, mojego nie wyobrażam sobie pod krawatem codziennie, nawet mi się nie chce myśleć o prasowaniu koszul ale kto wie, co nas czeka Taaa... na samo słowo "koszule" skacze mi ciśnienie Ale żeby nie było, M. bardzo często koszule prasuje sobie sam :) mąż idealny! a ja ostanio odkyłam taki utrwalacz do koszul w spreju z domolu i szybciej się prasuje i zdecydowanie łatwiej
  18. _Alfa_DaffodilJa przyznam, że nie kupuję butów używanych, a takich noszonych na gołą stopę, to już za nic w świecie :)Z drugiej strony pomyśl ile osób w sklepie przed Tobą mierzy buty w śmierdzących i zapoconych gołych stopach fuuuj, ale często widzę właśnie jak buty mierzone są gołą stopą, czasem w sklepach sa skarpetki jednorazowe do mierzenia, ale ja zawsze noszę też ze sobą, jak latem mam kupić buty
  19. DaffodilMój M. nauczył się dopiero wtedy jak pracę zmienił i codziennie musiał zakładać :) miał porządną mobilizację, mojego nie wyobrażam sobie pod krawatem codziennie, nawet mi się nie chce myśleć o prasowaniu koszul ale kto wie, co nas czeka
  20. aldonka23a ja mam takie do odsprzedania badz zamieniea na torebke zalozone tylko 1 raz na wesele rozmiar 36 jeśli masz coś do sprzedania, to u nas na forum jest dział bazarek, tam w sprzedaj możesz założyć swój wątek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...