Skocz do zawartości
Forum

krolowa_angielska

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez krolowa_angielska

  1. AniaBkrolowa_angielskaDziubala gdzie na Dauna ten fitness, bo ja tam mieszkam to bym miała blisko? a gdzie w okolicach Dauna mieszkasz? bo to masz powiedzmy że niedaleko do mnie - okolice Teligi :) może się spotkamy kiedyś? w ubiegłym roku spotkanie nie wyszło więc może teraz któras podchwyci temat?? Dokładnie to na Nowosądeckiej mieszkamy, też bliżej Wielickiej Jechałam dzisiaj tramwajem i obczaiłam takie studio fitness LaLoba, może tam Dziubala chodzi...hmmm...
  2. Dzisiejsza noc i ranek z Julem: 1.00- pobudka i ryk o butlę 1.30- śpi 5.00- ryk 5.30- 7.00- leży i wgapia się w nas z niemym pytaniem- pobawimy się?! :) 10.00- nie może dojeść butli bo tak mu się spać chce Ehhh...te dzieciaki Karim ;D Pretka a może mimo unikania białka zjadłaś coś co małemu zaszkodziło? Nie wiem, ale jak Julcio był tylko na cysiu, to ja tylko na rosole i krupniku byłam...Chociaż teraz dzieciaczki urosły, to też i powinny się już troszkę do innych rzeczy przyzwyczaić...Zawsze można spytać w aptece o coś na brzuszek dla malucha, my pijemy koperek i jest ok:)
  3. Angel1090carmen_44Angel1090Odebrałam wczoraj "Sękatą Paczkę" In Postu :) Fajne, ciekawe kiedy wykiełkuje drzewko Kiedyś miałam takie z trawką, na dzień mamy wiem że były niezapominajki, ale nie odebrałam bo było mi nie po drodze, szkoda. Ile czasu taka paczuszka leży w paczkomacie? Dostaje się info na @, że już czeka na Twój odbiór?Jak wypełnisz ten formularz, wybierzesz dogodny paczkomat to jest tam opcja zeby wpisac numer tel. i na tel przychodzi powiadomienie ze paczka jest do odbioru :) Na mailu oczywiscie też masz. Paczka leży w paczkomacie 48h, później ją stamtąd zabierają, ale przez jakiś jeszcze czas możesz odebrać w jakimś punkcie (nie pamiętam dokładnie). Oni wysyłają powiadomienia, jeśli mija czas odbioru a później informacje gdzie ewentualnie można odebrać :) Ja też się zgłosiłam po tą na Dzień Mamy, ale zapomniałam odebrać...taka ze mnie sierotka
  4. Domestos Domestos - Miliony bakterii zginą
  5. Dziubala gdzie na Dauna ten fitness, bo ja tam mieszkam to bym miała blisko?
  6. Solange w co ty się z małą na ten wyjazd do Polski szykujesz? Bo ja to chyba musiałabym sobie prywatny samolot wyczarterować Jak jechałam z Julem na tydzień do siostry to 3 torby mieliśmy
  7. Dziewczyny widzicie jak to jest z tym kościołem...u was księża wyrozumiali, a u nas trochę kręcił nosem na to, że nie mamy ślubu...w końcu łaskawie się zgodził ale wydaje mi się, że niechętnie...:/ Ehhh...Trochę mnie zraziło całe to załatwianie, bo przyznam że moja rodzina chodzi do kościoła (od 20 lat do tego samego), jesteśmy wierzący itd a ksiądz na nas patrzy spod byka...na szczęście to nie on będzie chrzcił Julusia, bo jedzie na pielgrzymkę w tym czasie- hehehe Etinka chrzciny są 3 lipca, a ubranko zamówiłam w tym tyg- 74 i teraz jest takie troszkę większe na małego, ale on tak szybko rośnie, że lepiej mieć troszkę zapasu niż za małe, tak myślę:) Julek ostatnio śpi do 4-5, a w sumie nic mu więcej nie daję- 180 ml mleko+ kaszka- ma już 18 tygodnii, więc chyba od przyszłego tygodnia zaczynamy rozszerzać! Jupi!;))))
  8. Coś dużo osób ma to potwierdzenie adresu do farb- ja też...ciekawe komu się uda...
  9. Tak myślę, że jak się zdecydujemy na jakieś towarzystwo dla Jula, to może być ciasno w mieszkaniu...zobaczy się
  10. AAAAA Solange pisałaś chyba kiedyś o takim sposobie na wietrzenie pupy Emi z folią i że mała jest cała zasiusiana:)))- spróbuj chłopaka upilnować...hehe Jak zostawiam Jula na chwilkę, żeby mu dupcia od pieluszki odpoczęła, to nie tylko on jest cały mokry ale też ściana, szafka i wszystko w zasięgu siusiania
  11. Widzę, że większość z was jest za domkiem, choćby i na wsi ale za to własnym...tylko ja takim wygodnym mieszczuchem jestem?!! Jako dziecko wychowywałam się w domu na wsi, ale nie za długo, bo moi rodzice zdecydowali się na przeprowadzkę- do niewielkiego co prawda ale miasta, chyba głównie mama na to naciskała, bo do tej pory nie za dobrze wspomina mieszkanie na wsi i związane z tym obowiązki...Ale wiadomo teraz są inne czasy i dom na wsi, to już nie koniecznie gospodarstwo itp. Mnie jednak nasze małe miasteczko też nie wystarczało więc jak tylko mogłam (18 lat), to spakowałam manatki i przeprowadziłam się do Krakowa, tym sposobem jestem tu już 6 lat i chyba nie zamieniłabym tego na wieś, czy choćby obrzeża miasta...Przynajmniej na razie przytulne mieszkanko niedaleko centrum w zupełności mi wystarcza, może jak pojawi się na świecie jakieś towarzystwo dla Julusia i zrobi nam się ciasno, to o tym pomyślimy...
  12. Żenada z tym sprzedawaniem testerów na aukcjach...:///// A nas do niczego nie wybierają...ehh...gdzie tu sprawiedliwość?!
  13. Niechby już chociaż ta farba ze Streeta przyszła, a co tam...hehe
  14. Dziewczyny wiadomo, że domek fajna sprawa, ale ja to mieszczuch jestem i ładne mieszkanko niedaleko od centrum mi wystarczy A na wieś będziemy Jula do prababci w Bieszczady zabierać- daleko nie jest:))))) A co do imienia to jestem- Kasia
  15. Przyszła nam dzisiaj paczka z ubrankiem na chrzciny Jula! Czapeczka, spodenki, koszulka i kamizelka- wszystko bardzo ładne i takie jak na zdjęciach więc mogę śmiało polecić sklepik Zaczarowane sny:))))) Solange my z Tatą Julcia nie jesteśmy małżeństwem, co prawda były oświadczyny i pierścionek przyjęłam ale nie śpieszymy się ze ślubem. Kochamy się więc kwestia podpisania papierka nie jest nam niezbędna... Trochę mnie to kosztowało tłumaczenia rodzinie i znajomym, że jak to tak... itp ale jakoś to przełknęli. Postanowiliśmy nie poddawć się presji i wziąść ślub z miłości, gdy będziemy na to gotowi, a nie ze względu na dziecko. Myślę, że małemu też to wyjdzie na zdrowie, w końcu póki co szczęście rodziców- to szczęście dziecka:)))) A w kwestii przekręcania, to u Jula dalej nic się nie dzieje, choć ostatnio z większą chęcią i wytrwałością leży na brzuchu (kiedyś po minucie był ryk), może kiedyś z nudów się i przekręci grubasek
  16. Joasia piękne! Dziękujemy za dodanie nas
  17. Julcio śpi 2 razy w ciągu dnia 1,5-2h na jedną drzemkę- chyba niewiele jest w tym jednak mojej zasługi, bo po prostu widzę, że po ok 2-3h zabawy, jedzenia itp. jest zmęczony więc tylko go delikatnie bujam i zasypia justyna znalazłam bardzo fajny sklep internetowy Zaczarowane Sny, w którym jest mnóstwo ubranek w sumie na różne okazje dla maluchów. Też szperałam po Allegro itp ale nic mi jakoś nie przypadło do gustu, tym bardziej że chciałam kupić coś nie na "jeden raz". Jutro powinna nam przyjść paczka także dam znać o jakości ale na stronie wszystko wygląda super- sama pooglądaj. Ja wybrałam letni komplecik- Filip Komplet letni do Chrztu - Filip B/N Zaczarowane Sny
  18. U mnie dzisiaj Rexona Ale ze Streeta cisza- jakoś pecha mam :(((
×
×
  • Dodaj nową pozycję...