Moja Julka często wykazuje się bystrością, czym potrafi i zaskoczyć, i rozbawić, a i czasami troszkę zażenować...:)Kilka dni temu na przykład uratowała babcię przed strasznym obciachem... Przed wyjazdem do pracy babcia przyszła jeszcze sobie do nas na pogaduszki. Plotkujemy w najlepsze, kiedy nagle Julka wpatruje się w babcię uważnie i mówi: - Babcia, Ty nie masz zębów! Okazało się, że babcia zapomniała o protezie i o mały włos pojechałaby tak do pracy... :)))) *** Innym razem stoimy w sklepowej kolejce, przeglądam gazet w oczekiwaniu na swoją kolej i słyszę nagle, jak Julka woła:
- Teraz nasa kolej!!!! Pani tu nie była! Okazało się, że w chwili mojej nieuwagi jakaś pani próbowała zrobić zakupy przed nami... Było mi troszkę głupio, ale co tam, niech dziecko umie walczyć o swoje!:)