Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

kasiaag21

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Reputacja

0 Neutralna

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  1. ja następne swoje dziecko na pewno będę rodziła prywatnie jeszcze nie wiem czy parkowa czy na Zamenhofa. jestem mamą 3,5 miesięcznego chłopca rodziłam w PSK i mało co a doszło by do tragedii, 12 godzin trzymali mnie na porodówce nie chcieli dać znieczulenia bo nie bylo rozwarcia tylko same skurcze w końcu jak się doblagalam to po 7 godz w końcu mnie znieczulili i dopiero wtedy rozwarcie się pojawiło, przez cała noc nikt się mną nie interesował przez 3 godziny zanikało tętno dziecka mimo to nic nie zrobili gdy miałam skurcze i chciałam rodzić mówili, że to jeszcze nie czas kazali mi rodzić gdy już skurcze ustały, bez wód polodowych bo odeszły mi 12 godzin wcześniej po prosu znieczulica już nie chcę bluzgać.... dziecko utknęło w kanale i skur.... pociągnęli synka próżno ciągiem, Kacper urodził sie z zamartwica ponieważ był okręcony pępowiną i za długo tętno zanikało był podduszony, krwiakiem na główce i dużym guzem kostnym w miejscu gdzie przyłożyli próżno ciąg obojczyk również mu złamali moje znajome w identycznych sytuacjach odrazu miały cesarkę a tak ja się męczyłam 12 godzin i mało co mi dzieciaczka nie zmarnowali nigdy więcej PSK w Białymstoku i reszcie też to radzę chyba ,że chcecie mieć takie wspomnienia jak ja poza tym na połogu nikt się również nie zajął ani mną ani dzieckiem, wszystkie matki które leżały ze mną na sali podzielały moje zdanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...