Pozostali eksperci

Doradca laktacyjny

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Dorota Szatkowska

Dorota Szatkowska

Witam serdecznie!
Czytam i czytam i bardzo się cieszę. Podjęła Pani bardzo rozsądne postępowanie!
To jest właśnie droga do pobudzenia piersi do produkcji mleczka. Przystawiać co 2 - 2,5 godziny, również przed tym karmieniem, które z zamierzenia ma byc z butelki. A po karmieniu odciągać jakieś 15 minut z przerwami każdą pierś. Sugerowany rytm, to tzw. 7,5,3 minuty. Czyli 7 minut prawa, 7 minut lewa, 5 minut prawa i tak dalej...
Ja wiem, że to nieciekawa perspektywa, ale taka procedura zwykle trwa 4-5 dni i widać efekty. Proszę się jednak nie spodziewać, że piersi znów będą wielki i nabite. Nie, nie. Nie na tym etapie laktacji. To, że piersi są bardziej miękkie, to pełna fizjologia.
Kolejna sprawa, to zmniejszanie ilości dokarmiania. 150 ml to naprawdę nie jest dużo. Jeśli córcia waży 6 kg, to orientacyjnie zjada na dobę ok. 700 ml. Czyli od Pani zjada zdecydowaną większość, czyli ok. 550 ml. To oczywiście dane szacunkowe. Jak zmniejszyć dokarmianie? Po 2 dniach intensywnego stymulowania piersi, może Pani przygotować porcje mniejszą o 10 ml niż zwykle. Czyli zamiast 50 to 40 ml. Zamiast 3 x 50 ml, podajemy 3x 40 ml. I tak codziennie, albo co drugi dzień coraz mniej.
Całą tę procedurę należałoby prowadzić pod kontrolą wagi. Może mogłaby Pani ważyć córcię w przychodni co 3-4 dni? Oczekiwalibyśmy przyrostów dobowych 17 - 20 gram.
A polecam z Krakowa p. Marię Kaleta ze szpitala im. Żeromskiego. Niestety nie mam teraz namiarów. Jak zdobędę dam znać.
Serdecznie pozdrawiam, prosze pytać, trzymam kciuki, czekam na wieści!
PS. Czy dobrze zrozumiałąm, że uważa Pani iż powinna była odciągać przez minione 3 miesiące pokarm do końca po każdym nakarmieniu córci? To by dopiero było, ho ho. Pokarmu miałaby Pani na pewno dużo... za dużo. Może mogłaby Pani otworzyć mleczarnię, albo wykarmić pół Wieliczki? :Oczko: A poważnie mówiąc, to mogłoby doprowadzić do zastojów, zapalenia, a w najgorszym razie ropnia piersi. Co za dużo, to nie zdrowo.

--

70% fotelików samochodowych dla dzieci montowanych jest nieprawidłowo. Sprawdź, czy Twoje dziecko jest bezpieczne!

www.fotelik.info

659 dorota-szatkowska Kobieta, 113 lat, Warszawa
mineralka

mineralka

Witam

już kiedyś napisałam ten wątek ale los zabrał mi go razem z prądem i przepadł no i wreszcie zabieram się za ponowne napisanie, zacznę więc od początku

mniej więcej od połowy 6 miesiąca ciąży z piersi zaczęła mi wypływać siara (nie wiem czy dobrze okresliłam) i tak było do dnia porodu - urodziłam w nocy a potem zostałam uśpiona po narkozie też dość szybko padłam i spałam do rana - nikt nie przyniósł mi dziecka aż do rana a w nocy karmiono Jasia butelką - no i zaczął się nasz problem - synek w ogóle nie chciał łapać piersi - od początku zdawałam sobie że mam za małe brodawki ale kiedy byłam w ciąży nic już nie mogłam z tym zrobić - synek nie chciał ich w ogóle łapać - zresztą przez pierwsze dwie doby nie spłunęła z nich ani jedna kropla - dopiero 3 dnia coś tam się powoli zaczęło - przez te dni w szpitalu praktycznie całymi dniami mały był przy piersi - prubowaliśmy się nauczyć karmienia ale nam się nieudawało - aż wreszcie położne wciskały mu butelkę bo mały praktycznie nic nie jadł - po powrocie do domu jeszcze kilka dni prubowaliśmy - korzystaliśmy z nakładek silikonowych - ale i to się nieprzyjęło - starałam się odciągać mleko laktatorem żeby dziecko choć trochę mojego mleka dostawało - niestety było tego malutko - tylko raz w ciągu 3 tygodni udało mi się odciągnąć w sumie przez cały dzień 100 ml mleka z obu piersi - zawsze było to mniej - no ale przynajmniej jedna butelka była odemnie - do tego doszła jedna ciągle trwająca kolka małemu coś szkodziło byłam przekonana że to przezemnie i bardzo ograniczałam jedzenie - tzn jadłam ale głównie chleb z masłem i duuuużo wody mineralnej - niestety nie udało nam się po 3 tygodniach pokarm całkowicie zanikł i tu pojawia się moje pytanie - co zrobiłam nie tak, w czym tkwił problem, co zrobić by przy następnym dziecku historia się niepowturzyła ?? już napewno wiem że będe używać nipletek żeby powiększyć brodawki - ale co z pokarmem ??

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73mq7jshre.png

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6j44j4vsm7c39.png

http://www.suwaczki.com/tickers/oxp71zajtmx0mb6v.png

688 mineralka Kobieta, 39 lat, Rzeszów
Dorota Szatkowska

Dorota Szatkowska

Witam serdecznie!
Nic nie zrobiła Pani źle! Pragnę to bardzo mocno podkreślić. Niestety winą za zaistniałą sytuację należałoby obarczyć personel szpitala. Całe postępowanie laktacyjne w szpitalu było niewłaściwe.
Dlaczego? Jak rozumiem, nie przeprowadzono pierwszego kontaktu najszybciej jak było to możliwe. Dziecko nie miało po porodzie kontaktu z Pani ciałem, z piersiami. Pierwsze co poznało i co sobie wdrukowało, to smoczek od butelki. Łatwo go złapać, leci bez wysiłku, więc po co później męczyć się z jakąś piersią??? Co więcej zupełnie niepotrzebnie dokarmiano dziecko. W pierwszej dobie po porodzie dzieci są jeszcze pełne wód płodowych, czasem nimi nawet ulewają i zupełnie nie potrzebują pokarmu. Jeśli dziecko w tym czasie płacze, to przyczyną nie jest głód, ale raczej potrzeba bliskości mamy i possania piersi. Domyślam się, że dziecko płakało położnym, więc "zatkały" je butelką z mieszanką.
Domyslam się, że kiedy w kolejnych dobach Jaś nie chciał ssać, nie zasugerowano Pani stymulacji piersi laktatorem. Jeśli dziecko ssie chętnie, to zwykle drugą dobę życia spędza prawie całą przy piersi mamy, w trzeciej dobie jest nawał pokarmu i później wszystko pomalutku się układa i reguluje. U Pani najwyraźniej zabrakło stymulacji piersi w tych pierwszych, krytycznych dobach po porodzie. Blokady hamujące laktację puszczają po urodzeniu/ usunieciu łożyska, ale całości dopełnia właśnie stymulacja piersi przez dziecko. Dziecko daje sygnał, że pokarm jest potrzebny, że ma się zacząć produkować. I tak jak wspomniałam, jeśli dziecko nie chce/ nie umie ssać, albo jest chore i jest oddzielone od mamy, wtedy potrzebny jest laktator. Najlepiej elektryczny, bo stymulować trzeba co najmniej 8 razy na dobę po 15 min. każdą pierś.
Kiedy zabraknie opisywanej stymulacji, nadrobienie strat jest praktycznie niemożliwe (wszystko to gra odpowiednich hormonów, ale daruję sobie i Pani ten opis, chyba że bardzo Pani chce - mogę uzupełnić).
Tak więc proszę przestać rozmyślać nad swoją winą, której nie ma i zacząć się zastanawiać, gdzie urodzi Pani kolejne dziecko. Który szpital w okolicy ma procedury przyjazne mamie i dziecku.
A teraz o brodawkach. Proszę mi wierzyć, że tak naprawdę, to jest tylko jeden rodzaj brodawek, które spędzają sen z oczu doradców, ale ostatecznie dziecko, które nie ma wyboru, chwyci i taką. Mam na myśli brodawki płaskie, albo wciągnięte, a do tego z bardzo twardą i nieelastyczną otoczką. Pisze Pani, że ma małe brodawki. Wyobrażam sobie, że są one jasnoróżowe, małe, ale "wystające" lub stawiające się pod wpływem zimna, lub podrażnienia. Jeśłi tak, to nie ma problemu.
Proszę o odpowiedź i ewentualne dalsze pytania.
PS. Czy rodziła Pani w Rzeszowie w szpitalu wojewódzkim nr 2, który jak sprawdziłam ma tytuł "Przyjazny dziecku"?

--

70% fotelików samochodowych dla dzieci montowanych jest nieprawidłowo. Sprawdź, czy Twoje dziecko jest bezpieczne!

www.fotelik.info

659 dorota-szatkowska Kobieta, 113 lat, Warszawa
olunia

olunia

Witam serdecznie!
Ogromnie dziękuję za wszelkie informacje! Cieszę się,że dobrze zaczęłam i mam nadzieję,że wytrwam i będą efekty.
Rada z podaniem konkretnego czasu odciagania z podziałem na minuty jest dla mnie bardzo pomocna, ponieważ nigdzie wcześniej tego nie znalazłam.
Chciałam jeszcze tylko zapytac czy konieczne jest odciagnie za pomocą elektrycznego odciagacza czy nie ma to dużego znaczenia i mozna ręcznie?
Staram się zawsze zaczynać od karmienia piersia nawet jeśli ma to trwac tylko chwilę i dopiero podaję pokarm w butelce.
Jest jedna nieścisłość, która chciałam sprostować.150 ml to dokarmianie jednorazowe butelką. Czasem zjada wszystko,po wcześniejszym przystawieniu do piersi a niekiedy tylko dojada np: 100ml, zostawiając resztę.
Będę się starać zmniejszać ilość dokarmiania i mam nadzieję,że córeczka bedzie się jeszcze najadać pokarmem z piersi.
Uzbrajam się zatem w cierpliwość i zobaczymy za kilka dni.
Odnosząc sie do wątku odciągania pokarmu po karmieniu przez pierwsze 3,5 miesiąca, którego oczywiście nie robiłam :( myślę,że przy mojej niewielkiej posturze to Wieliczka miałaby niewielką pociechę z mleczarni :)
Może lepiej by było, mieć problem ze zbyt duzą iliścia pokamu niż problem z kryzysem laktacyjnym. Na dzień dzisiejszy tak mi się wydaje, natomiast wiadomo,że skrajności nigdy nie są dobre.
PS. Na moim pokarmie córcia przez pierwsze 3 tygonie przybrała 950 gr, później przybierała nieco wolniej ale zgodnie z normami podanymi w specjalistycznej literaturze-sprawdzone przez lekarza :) Może uda się jej jeszcze trochę przytyć na naturalnym pokarmie.

Jeszcze raz dziękuję za wszelka pomoci poświęcony czas ! Mam nadzieję,że następne wieści ode mnie będą pozytywne.
Pozdrawiam serdecznie!
Olga

--

937 olunia Kobieta, 0 lat
mineralka

mineralka

niestety tam gdzie ja rodziłam (szpital na Chopina) nie było nikogo kto mógłby mi cokolwiek doradzić - żadnego doradcy laktacyjnego tam nie było - w sumie ja też nie prosiłam o przyjście kogokolwiek -ale teraz już trochę za późno na cokolwiek ...
u mnie faktycznie nie było żadnego nawału - podczas ściągania pokarmu raz tylko poczułam taką żyłkę jakby zbierającego się pokarmu - do tego laktator avent ale ręczny
strasznie było mi żal że nie mogłam synka karmić - bo bardzo chciałam - do tej pory słyszę czasami teksty mam lub przyszłych mam że nie rozumieją jak można nie mieć pokarmu albo że nie karmiłam bo się nie starałam albo mi się niechciało - to strasznie dołujące i powoduje łzy w oku do dzisiaj a i wiele przeryczanych nocy wcześniej :(

co do brodawek to przy podrażnieniu są one wielkości takiej gumki na ołówku - wiem że dziecko mogłoby sobie z tym poradzić gdyby nie te butle wcześniej w nocy - dodam że jak urodziłam przed północą tak do rana nikt nie przyszedł nawet zobaczyć co ze mną - niestety trafiłam na jakąś taką nie fajną zmianę

w przyszłości rodzić zamierzam też tam bo mam tam swojego lekarza na którym mogę zawsze polegać lecz tym razem zadbam o szczególy i dziecko zabiorę do siebie odrazu jak to będzie mozliwe i poproszę o opiekę doradcy laktacyjnego (czy może mi pani kogoś polecić ???) zwłaszcza że jak się okazało synek miał kolkę właśnie przez źle dobrane mleko modyfikowane :( - można było tego uniknąć - no trudno - kiedyś będzie lepiej

--

http://www.suwaczki.com/tickers/km5stv73mq7jshre.png

http://www.suwaczki.com/tickers/zrz6j44j4vsm7c39.png

http://www.suwaczki.com/tickers/oxp71zajtmx0mb6v.png

688 mineralka Kobieta, 39 lat, Rzeszów
Mama Sloneczka

Mama Sloneczka

Bardzo serdecznie dziekuje za odpowiedz!
Wychowywanie takie szkraba to temat na osobne forum, prawda?
Ale zgadzam sie z Pania calkowicie, ze karmienie jest doskonalym sposobem na alergie.... Mimo, ze zarzucilismy (pod kontrola lekarza) diete eliminacyjna... Do niczego nie prowadzila niestety.
Teraz na szczescie Alex ma sie dobrze, choc karmienie traktuje raczej (szczegolnie w nocy) jako zrekompensowanie sobie oddalania sie od mamy... ? tak mysle...
Mam nadzieje, ze uda nam sie je stopniowo chociaz wyeliminowac... Tylko jak to zrobic ;)
Zycze udanej rodzinnej niedzieli!

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-18170.png

587 mama-sloneczka Kobieta, 0 lat, CdG
Dorota Szatkowska

Dorota Szatkowska

Witam.
Nie można nikogo osądzać, jeśli nie zna sie jego historii i tego co przeżył. U Pani karmienie zostało w zasadzie zaprzepaszczone na samym początku i nikt nie ma prawa Pani oceniać. Proszę też już się nie zamartwiać! Jaś potrzebuje szczęśliwej, radosnej, zadowolonej mamy!
Jeśłi zaś chodzi o osoby znające się na laktacji, to w Rzeszowi są 3 panie, żadnej nie znam odsobiście, zatem żadnej nie mogę szczególnie mocno polecać, ale wszystkie utytułowane IBCLC, a to daje niemal 100% pewności, że porada będzie fachowa. Proszę zajrzeć pod ten adres:
MlekoMamy - woj-podkarpackie
Informacje jak powinien wyglądać początek karmienia i jak sobie radzić znajdzie Pani pod adresem:
Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią - Dobre Zasady
Pozdrawiam i życzę powodzenia następnym razem!!!

--

70% fotelików samochodowych dla dzieci montowanych jest nieprawidłowo. Sprawdź, czy Twoje dziecko jest bezpieczne!

www.fotelik.info

659 dorota-szatkowska Kobieta, 113 lat, Warszawa
Dorota Szatkowska

Dorota Szatkowska

Na pewno sobie Pani poradzi! Intuicja mamy górą!
Pozdrawiam.

--

70% fotelików samochodowych dla dzieci montowanych jest nieprawidłowo. Sprawdź, czy Twoje dziecko jest bezpieczne!

www.fotelik.info

659 dorota-szatkowska Kobieta, 113 lat, Warszawa
Dorota Szatkowska

Dorota Szatkowska

Witam.
300-400 ml na dobę to jednak sporo, ale utrzymanie i odbudowanie laktacji jest w pełni możliwe.
Proszę spróbować dowiedziec się jak uzyskać poradę od p. Mari Kaleta, tel. do szpitala, gdzie pracuje 012 644 01 44
Byłabym spokojniejsza, gdyby jednak umówiła się Pani na wizytę, omówiła na spokojnie co i jak, no i kontrolowała wagę dziecka.
Życzę powodzenia i pozdrawiam. Oczywiście czekam na wieści!

--

70% fotelików samochodowych dla dzieci montowanych jest nieprawidłowo. Sprawdź, czy Twoje dziecko jest bezpieczne!

www.fotelik.info

659 dorota-szatkowska Kobieta, 113 lat, Warszawa
Aneczka

Aneczka

Witam serdecznie,

wszyscy mi mówili i wszędzie, gdzie czytałam, laktacja stabilizuje się do 3 miesiąca. Moja córeczka ma 4 miesiące a ja widzę, że u mnie wcale się nic nie ustabilizowało. Jednego wieczoru malutka najadła się jedną piersią, zasnęła z uśmiechem na ustach i spała 7 godzin, następnego nie starczyło jej pokarmu z jednej, kolejnego dnia musiała zjeść z dwóch a dziś przed snem musiałam rozmrozić jej trochę mojego mleczka i dokarmić. Od czego to zależy, że jednego dnia mam więcej mleka, a drugiego już mniej?? Co zrobić zatem, żeby było go tyle, aby dziecko się zawsze najadało?
Pozdrawiam

--

http://suwaczki.maluchy.pl/li-12724.png

738 aneczka Kobieta, 0 lat