Pozostali eksperci

Logopeda

Odpowiedzi znajdują się poniżej

rorita

rorita

JA napiszę w imieniu koleżanki ...

Jej 4,5 letni syn ma problem z mową ... Mówi TYLKO po swojemu (jakieś odgłosy dziwne, pokazywanie palcem na przedmiot który chce czy też jakieś "swoje" słowo na daną rzecz) , mama chodzi z nim do logopedy właśnie raz w tyg ale nie przynosi to skutków. Zna i mówi tylko kilka słów - mama ,nie ,daj i jeszcze kilka. MA na imię Radek a na siebie mówi - Anok. Moim zdaniem jest bardzo inteligentny. Gra w gry na play'u - ogrywa swoich wujków, zna tak jakby litery np na gg potrafi napisać jakieś słowo ,którego nie wypowie. Koleżanka się martwi tym ,przecież zaraz do szkoły pójdzie... za to jej teściowa tłumaczy to genami, jego tata też prawdopodobnie późno zaczął mówić. Ma też 3,5 letnia siostrę która jeśli chodzi o mowe ma ten sam problem co brat. Wydaję mi sie ,że skoro on nie mówi to ona tak samo. Co można w takiej sytuacji zrobić? gdzie się udać? z góry dziękuję za odpowiedź

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 36 lat, Gdańsk
anettt1987

anettt1987

Dziękuję bardzo za liczne odpowiedzi.
Mam pytanie, jakiego specjaliste w tym wypadku poszukac? Co jeszcze można więcej robić? Czy może posłanie dziecka do przedszkola pomoże w rozwoązaniu problemu? Nie ukrywam że zamierzamy zapisać córkę na początek kilka razy w tyg na 3 godz. Jesteśmy pod opieką Centrum Maltańskiego w Krakowie, i tam spotkania z logopedą 1x w tyg po 1 godzinie i zajęcia grupowe rowniez 1x1, oprócz tego pycholog raz w miesiacu.
Pozdrawiam

--

http://www.suwaczki.com/tickers/piu3w1d3i0x0ppiy.png]Tekst linka[/url]

23146 anettt1987 Kobieta, 32 lata, M
Wczesna Interwencja Terapeutyczn

Wczesna Interwencja Terapeutyczn

rorita
JA napiszę w imieniu koleżanki ...

Już samo to, że pisze Pani w imieniu matki dziecka, może budzić niepokój. Taki sam niepokój budzą próby tłumaczenia kondycji językowej dziecka. 4,5-letnie dziecko z tak poważnym zaburzeniem mowy powinno natychmiast zostać skonsultowane przez logopedę. Tylko logopeda będzie w stanie określić przyczyny opóźnienia mowy oraz kierunek terapii. Tłumaczenie, że to "geny" i że "zaraz pójdzie do szkoły" są absolutnie niepoważne, tym bardziej, że problemy logopedyczne mają bezpośrednie przełożenie na sukces szkolny.

--

http://www.logopeda-warszawa.pl/images/strona.jpg

28726 wczesna-interwencja-terapeutyczn Kobieta, 0 lat, Warszawa
Wczesna Interwencja Terapeutyczn

Wczesna Interwencja Terapeutyczn

anettt1987
Dziękuję bardzo za liczne odpowiedzi.
Mam pytanie, jakiego specjaliste w tym wypadku poszukac?
Pozdrawiam

Logopedę, który poświęci dziecku tyle czasu, ile tego wymaga problem, a nie tyle, ile refunduje NFZ. Taka jest - niestety - rzeczywistość.

--

http://www.logopeda-warszawa.pl/images/strona.jpg

28726 wczesna-interwencja-terapeutyczn Kobieta, 0 lat, Warszawa
~iszmaona

~iszmaona

Wczesna Interwencja Terapeutyczna
Witam,
opóźniony rozwój mowy może być spowodowany wieloma czynnikami, od zaburzeń słuchania po zaburzenia neurologiczne. Konsultacja ze specjalistą wydaje się niezbędna. Jedno spotkanie z logopedą w tygodniu nie rozwiąże tak skomplikowanego problemu jak zaburzenia mowy, o których Pani pisze. W usprawnieniu dziecka z pewnością nie pomaga także rozumienie niewerbalnej komunikacji - to demotywuje dziecko i jeszcze bardziej opóźnia rozwój mowy.

Przepraszam, że z takim pytaniem może nie na miejscu, ale nie rozumiem na jakiej podstawie Pani twierdzi, że problem jest tak skomplikowany. Dziecko skończyło niedawno 2 latka i brak pełnej mowy mieści się w granicach normy. Mówię to jako matka dziecka, które rozgadało się po ukończeniu 3 lat, a będąc w wieku dziewczynki z tematu mowę miało podobną. Obecnie chodzi do przedszkola (1 grupa), i jego mowa nie odbiega specjalnie od mowy innych dzieci.
Czy można mówić o wymagającym interwencji specjalisty opóźnieniu mowy u zdrowego 2 latka?

~iszmaona

~iszmaona

Wczesna Interwencja Terapeutyczna
anettt1987
Dziękuję bardzo za liczne odpowiedzi.
Mam pytanie, jakiego specjaliste w tym wypadku poszukac?
Pozdrawiam

Logopedę, który poświęci dziecku tyle czasu, ile tego wymaga problem, a nie tyle, ile refunduje NFZ. Taka jest - niestety - rzeczywistość.

ile czasu jest w stanie uczestniczyć aktywnie w zajęciach dziecko 2 letnie? Z doświadczenia wiem, że godzina jaką refunduje NFZ to aż za dużo.

~IWA23

~IWA23

anettt1987
Dziękuję bardzo za liczne odpowiedzi.
Mam pytanie, jakiego specjaliste w tym wypadku poszukac? Co jeszcze można więcej robić? Czy może posłanie dziecka do przedszkola pomoże w rozwoązaniu problemu? Nie ukrywam że zamierzamy zapisać córkę na początek kilka razy w tyg na 3 godz. Jesteśmy pod opieką Centrum Maltańskiego w Krakowie, i tam spotkania z logopedą 1x w tyg po 1 godzinie i zajęcia grupowe rowniez 1x1, oprócz tego pycholog raz w miesiacu.
Pozdrawiam

Mojemu synowi to pomogło,syn chodził do żłobka ale chodził z dziećmi młodszymi od siebie gdzie mieli podobną mowę do niego,więc chyba mu się wydawało że tak może być,mimo że my od zawsze mówiliśmy do niego poprawnie,kiedy poszedł do p-kola i tam dzieci mówiły już prawidłowo nie skrótami ani po swojemu,dodatkowo spotkania z logopedą 1 raz w tygodniu,wystarczył m-c i syn zaczął mówić wyraźnie i pełnymi zdaniami.
Syn miał 4 lata jak zaczął mówić.

Wczesna Interwencja Terapeutyczn

Wczesna Interwencja Terapeutyczn

iszmaona

Przepraszam, że z takim pytaniem może nie na miejscu, ale nie rozumiem na jakiej podstawie Pani twierdzi, że problem jest tak skomplikowany. Dziecko skończyło niedawno 2 latka i brak pełnej mowy mieści się w granicach normy. Mówię to jako matka dziecka, które rozgadało się po ukończeniu 3 lat, a będąc w wieku dziewczynki z tematu mowę miało podobną. Obecnie chodzi do przedszkola (1 grupa), i jego mowa nie odbiega specjalnie od mowy innych dzieci.
Czy można mówić o wymagającym interwencji specjalisty opóźnieniu mowy u zdrowego 2 latka?

Bardzo proszę o akcentowanie najistotniejszej informacji, którą była sugestia KONSULTACJI. Pojęcie "zdrowe dziecko" niesie ze sobą zbyt wiele konotacji, by z nim teraz dyskutować Skoro logopeda uznał, że terapia jest konieczna, to o pełnej normie trudno tutaj mówić. To, w jaki sposób rozwija się Pani dziecko, nie ma absolutnie żadnego przełożenia na problemy dzieci innych osób. Przytaczanie przykładów typu: "no ale MOJE dziecko też tak miało i ruszyło z mową w trzecim roku" nie przynosi rodzicom dzieci z zaburzeniami żadnego pożytku, a wręcz przeciwnie - demobilizuje je i zamiast motywować - opóźnia KONSULTACJE ze specjalistą, co może mieć bardzo negatywny wpływ na funkcjonowanie ICH dziecka. Dlatego nie piszemy o INTERWENCJI, ale o KONSULTACJI. Tym bardziej, że dziecko ma terapię logopedyczną, więc logopeda uznał, że problem istnieje i nie jest to kwestia rozwojowa. Niechęć do powtarzania wyrazów, problemy z werbalizacją potrzeb MOGĄ być skutkiem problemów innych niż tylko tych związanych z rozwojem językowym, dlatego - skoro dziecko bierze udział w terapii logopedycznej - sądzimy, że warto szukać także innych przyczyn tego stanu rzeczy, żeby kompleksowo pomóc dziecku.

--

http://www.logopeda-warszawa.pl/images/strona.jpg

28726 wczesna-interwencja-terapeutyczn Kobieta, 0 lat, Warszawa
Wczesna Interwencja Terapeutyczn

Wczesna Interwencja Terapeutyczn

iszmaona

ile czasu jest w stanie uczestniczyć aktywnie w zajęciach dziecko 2 letnie? Z doświadczenia wiem, że godzina jaką refunduje NFZ to aż za dużo.

Jeśli jest Pani terapeutą/logopedą i z tej pozycji pisze Pani o swoim doświadczeniu, to bardzo się dziwię Pani twierdzeniu, bo ma się nijak do rzeczywistości. Natomiast jeśli pisze Pani z pozycji mamy, i wypowiada się tak autorytatywnie, to zwracamy się z prośbą o większy dystans do własnych doświadczeń. Nie przekładają się one - niestety - na problemy wszystkich dzieci. A właśnie od rodzaju dysfunkcji uzależniona jest terapia. Być może Panią zaskoczę, ale prowadzimy dzieci 2-3 letnie, które bez problemu radzą sobie z czterema półgodzinnymi sesjami w tygodniu. W ich przypadku wymaga tego skala problemu, jakość terapii, dobór narzędzi i przede wszystkim tryb pracy z maluchami pozwala im bardzo aktywnie w nich uczestniczyć. O tym, że są to zajęcia, na które przychodzą bez żadnego problemu, świadczą relacje rodziców, którzy widząc postępy dzieci proszą o zwiększenie częstotliwości spotkań lub ich wydłużenie. Naprawdę, można wiele wypracować z maluchami stosując metody, które nie tylko zachęcają je do pracy, ale przede wszystkim pozwalają im świetnie się bawić. I dzięki temu osiągnąć bardzo szybkie efekty.

--

http://www.logopeda-warszawa.pl/images/strona.jpg

28726 wczesna-interwencja-terapeutyczn Kobieta, 0 lat, Warszawa
~iszmaona

~iszmaona

Wczesna Interwencja Terapeutyczna
iszmaona

Przepraszam, że z takim pytaniem może nie na miejscu, ale nie rozumiem na jakiej podstawie Pani twierdzi, że problem jest tak skomplikowany. Dziecko skończyło niedawno 2 latka i brak pełnej mowy mieści się w granicach normy. Mówię to jako matka dziecka, które rozgadało się po ukończeniu 3 lat, a będąc w wieku dziewczynki z tematu mowę miało podobną. Obecnie chodzi do przedszkola (1 grupa), i jego mowa nie odbiega specjalnie od mowy innych dzieci.
Czy można mówić o wymagającym interwencji specjalisty opóźnieniu mowy u zdrowego 2 latka?

Bardzo proszę o akcentowanie najistotniejszej informacji, którą była sugestia KONSULTACJI. Pojęcie "zdrowe dziecko" niesie ze sobą zbyt wiele konotacji, by z nim teraz dyskutować Skoro logopeda uznał, że terapia jest konieczna, to o pełnej normie trudno tutaj mówić. To, w jaki sposób rozwija się Pani dziecko, nie ma absolutnie żadnego przełożenia na problemy dzieci innych osób. Przytaczanie przykładów typu: "no ale MOJE dziecko też tak miało i ruszyło z mową w trzecim roku" nie przynosi rodzicom dzieci z zaburzeniami żadnego pożytku, a wręcz przeciwnie - demobilizuje je i zamiast motywować - opóźnia KONSULTACJE ze specjalistą, co może mieć bardzo negatywny wpływ na funkcjonowanie ICH dziecka. Dlatego nie piszemy o INTERWENCJI, ale o KONSULTACJI. Tym bardziej, że dziecko ma terapię logopedyczną, więc logopeda uznał, że problem istnieje i nie jest to kwestia rozwojowa. Niechęć do powtarzania wyrazów, problemy z werbalizacją potrzeb MOGĄ być skutkiem problemów innych niż tylko tych związanych z rozwojem językowym, dlatego - skoro dziecko bierze udział w terapii logopedycznej - sądzimy, że warto szukać także innych przyczyn tego stanu rzeczy, żeby kompleksowo pomóc dziecku.

Jak najbardziej zgadzam się z Panią/Panem: do każdego dziecka należy podchodzić indywidualnie, i moje doświadczenie nie koniecznie musi mieć odzwierciedlenie w doświadczeniach innych mam. Jednocześnie myślę, że zgodzi się Pani/Pan ze mną, że na podstawie kilku zdań jakie skreśliła autorka tematu nie sposób wywnioskować, że dziecko ma - pozwolę sobie zacytować:

Jedno spotkanie z logopedą w tygodniu nie rozwiąże tak skomplikowanego problemu jak zaburzenia mowy, o których Pani pisze.

tak bardzo skomplikowany problem z mową. Zwłaszcza, że jak sam/a Pan/Pani stwierdził/a, każde dziecko należy traktować indywidualnie. Ale żeby to zrobić należy odbyć rozmowę z dzieckiem oraz z rodzicami, lub zadać choć kilka pytań naświetlających dokładniej sytuację zanim wyda się opinię.

Żeby uniknąć nieporozumień. W żaden sposób nie umniejszam Pani/Pana kompetencji, zwracam jedynie uwagę na sposób wypowiedzi, który może wywołać u rodzica mocną obawę, że faktycznie z dzieckiem jest coś nie tak, podczas gdy może to stwierdzić jedynie specjalista mający z dzieckiem bezpośredni kontakt.