Poronienie

Jak radzić sobie po śmierci dziecka?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

am35

am35

Witaj
Jeszcze nie bylam, teraz znowu nie jestem pewna czy chce tam jechac. ..
Kilka dni temu moja babcia miala udar, wiec troche przestalam myslec o tym szpitalu. Z babcia na szczescie coraz lepiej- bardzo szybko otrzymala pomoc.
Ze mna tak juz ostatnio jest - podjelam decyzje, ale trzeba tam zadzwonic i sie umowic , nie zrobilismy tego od razu i znowu mam watpliwosci. ..
A jak u Ciebie? Jak samopoczucie?
Buziaczki :)

--

23.11.2016 synek :)
29.12.1018 -04.01.2019 synek Aniolek (23tc)

61811 am35 Kobieta, 36 lat, UK
Sandawilla

Sandawilla

Babci życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Udar to poważna sprawa. Czyli jeszcze to nie jej czas ...ma żyć!
Moja mama miała zator plucny 1,5 roku temu ...tez w dobrym momencie zauważony. Inaczej by jej tu z nami już nie było.

Am jaka decyzję podejmiesz to będzie ta najwlasciwsza. Nic na siłę .

A u mnie wszystko dobrze. Ostatnio jest intensywny czas . Znalazłam juz sukienke na wesele. Dzieci i mąż też już gotowi . Dopiero teraz nie mogę się doczekać.
Różne spotkania klasowe, przedszkolne związane z zakończeniem roku szkolnego, praca , dom , sport i tak w kółko się kreci.
Głowa pełna myśli i obaw.
Juz myślałam że podjęłam właściwą decyzję, że jednak rezygnuje ze starań. Mąż nieśmiało przytaknął ale nadal kochamy się bez zabezpieczenia; -) . Jak dzieci. Naiwni hi hi
W tym cyklu obyło się bez plamien ...jeżeli już wszystko wraca do normy to 18 tego czerwca powinnam mieć @ . Zobaczymy

--

14.02.2008 - Pierwszy Synuś ☺
28.01.2012 - Drugi Synuś ☺
21.01.2019 - Aniołek ( 9 tc)

61577 sandawilla Kobieta, 37 lat, Białystok
am35

am35

Witaj Sandawilla :)
Dziekuje - babcia to silna kobieta :)
Bardzo sie ciesze, ze u Ciebie wszystko wraca do normy :)
Obawy pewnie juz zawsze bedziecie mieli dzieciaczki ;) noo przynajmniej do zajscia w ciaze :)
To wesele coraz blizej - na pewno bedziesz slicznie wygladala :)

Dzis mialam dziwne dwie rozmowy, niby przypadkowe- odezwala sie do mnie dawna znajoma i to nawet nie kolezanka, poprostu uczylysmy sie razem - miala zamiar "naciagnac " mnie na ten biznes dla mamusiek ;) spytala czy pracuje to odp, ze w dziwnej sytuacji jestem, bo jestem na macierzynkim ale mam synka Aniolka...okazalo sie, ze przeszla to samo 6lat temu - teraz ma 2 dzieciaczkow.
Zapytalam tez innej znajomej o prace - bo mojej psiapsiuly corka by chciala u nas popracowac - ta odwazyla sie zapytac jak sie czuje i pisze, ze bedzie dobrze, ze rozumie bo tez to przezyla- jej corka mialaby 22 lata. ..urodzila pozniej jeszcze jedna corke.
To utwierdza mnie w przekonaniu, ze warto sie starac a historia wcale nie musi sie powtorzyc. ...oby tylko moj maz to w koncu zrozumial ;)
Pozdrawiam serdecznie i pisz mi czasem co u Ciebie, ja bardzo chce i wierze w to, ze u Was i u nas jeszcze pojawi sie sliczne, zdrowe i urodzone w czasie dzieciatko :)

--

23.11.2016 synek :)
29.12.1018 -04.01.2019 synek Aniolek (23tc)

61811 am35 Kobieta, 36 lat, UK
Sandawilla

Sandawilla

Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak często inni ludzie przeżywają straty dzieci . Nie każdy ma ochotę się tym doświadczeniem dzielić z innymi . Czasem dopiero po jakiś czasie są skłonni o tym rozmawiać.
Pewnie ze warto walczyć. Oby na starość nie żałować ze się żyło w strachu . Trzeba wykorzystać ten czas jak najlepiej .
Mam na ze mąż powoli zmienia nastawienie . :-)

Dziś z ciekawości zrobiłam test ciazowy ...Bo dziś jest termin @. Niestety 1 kreska . Od razu poczułam objawy na @ . Ależ naszą psychiką można manipulować.

Pozdrawiam

--

14.02.2008 - Pierwszy Synuś ☺
28.01.2012 - Drugi Synuś ☺
21.01.2019 - Aniołek ( 9 tc)

61577 sandawilla Kobieta, 37 lat, Białystok
am35

am35

Oj tak...to takie przykre, ze tylu ludzi to przezylo.
Ehh ta nasza psychika. Moje cykle cos sie wydluzyly - ostatni 33 dni, teraz 34 - a ja glupia juz test chcialam kupowac, bo moze jednak, szanse na "wpadke " znikome ale po tylu dniach juz czlowiek sie zastanawia.
Obysmy nie zwariowaly ;)
Przeczytalam w ulotce, ze tabletki ktore biore na tarczyce moga rozlegulowac cykle - juz glupia jestem.

Juz tez coraz bardziej trace nadzieje na to, ze maz sie zdecyduje.
Zapytalam go czy jest jakas nadzieja, ze sie zgodzi a on nic...milczy i patrzy w jeden punkt, po chwili tylko powiedzial "ciagle cie to meczy " i koniec rozmowy - a to on uczyl mnie rozmawiac, teraz dostaje milczenie. Juz mam dosc tej niepewnosci, chcialabym wiedziec na jaka przyszlosc sie nastawic.
Mam nadzieje, ze chociaz Wam sie uda :)
Ja chyba musze liczyc na cud...
Buziaczki

--

23.11.2016 synek :)
29.12.1018 -04.01.2019 synek Aniolek (23tc)

61811 am35 Kobieta, 36 lat, UK