Poronienie

Jak radzić sobie po śmierci dziecka?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

am35

am35

Witaj - przykro mi, ze u Ciebie tak sie wali...ale glowa do gory - bedzie lepiej :)
Czasem tak jest, ze nic nie wychodzi i nie chce sie doslownie nic...
Mam nadzieje, ze kolejny gin wyjasni Tobie co sie dzieje, zrobi jakies badania, cokolwiek. ..
Ehhh, rozmawialam z mezem a przynajmniej sie staralam, nie jestem zbyt rozmowna zwlaszcza w bardzo waznych dla mnie kwestiach.
Powiedzialam mu, ze ciagle mysle o tym, czy zgodzi sie na kolejne dziecko, ze nie chce zastapic Gabrysia, ze boje sie o nasza przyszlosc...nie powiedzial wlasciwie nic...przytulil mnie tylko a ja widzialam jak bardzo mu ciezko. ..
A ja nie chce juz dzis sie starac o ciaze, raczej musze najpierw do pracy wrocic. Ale chce juz wiedziec...chcialabym miec czas zeby jak najlepiej przygotowac swoje cialo- jezeli to mozliwe.
Nie chce tez zwlekac w nieskonczonosc, bo mimo wszystko przejmuje sie swoim wiekiem. ..
Ehh trudne to wszystko. ..zaluje, ze nie potrafilam jakos podniesc Cie na duchu. ..sporo ostatnio u mnie zlych dni...
Pozdrawiam ❤

--

23.11.2016 synek :)
29.12.1018 -04.01.2019 synek Aniolek (23tc)

61811 am35 Kobieta, 36 lat, UK
Sandawilla

Sandawilla

Cześć kochana

Rozumiem Cię bardzo dobrze . Ale z tego co piszesz to nadejdzie wreszcie ten moment kiedy i on będzie na to gotowy .
Kiedy już wracasz do pracy? Jesteś już na to gotowa?

U mnie los lub moj organizm ze mną się bawią. Podsumowanie mojego cyklu . 15 dni plamienia . Dziś 20 dnia znów okres. Normalnie na wkładki i tampony teraz tylko zarabiam .
Przepraszam ze tak Ci o tym przenudzam . Ale pierwszy raz z takim dziwactwem się spotkałam. Skad ta krew przez cały miesiąc? Niby na usg wszystko ok ?

Buziaki

--

https://lbdf.lilypie.com/v2VEp2.png
https://lbyf.lilypie.com/5gulp2.png
https://lbyf.lilypie.com/uITfp2.png

61577 sandawilla Kobieta, 37 lat, Białystok
am35

am35

Witaj- nic mi nie przynudzasz ;)
Kurcze nie wiem, wyglada na to, z hormony Tobie wariuja, to nie jest normalne tak mi sie wydaje. Mozliwe, ze jeszcze sie wszystko normuje ale juz sporo czasu uplynelo do poronienia. .. Dobrze, ze na usg wszystko ok wiec pewnie to nic takiego ale mysle, ze warto to sprawdzic...

Do pracy chyba wroce w pazdzierniku, czy jestem gotowa? Do niedawna myslalam, ze tak...dzis juz nie jestem tego taka pewna...uswiadomilam sobie, ze mam tam tyle wspomnien z czasow ciazy...
Straszny kryzys mnie dopadl...przeplakalam caly Dzien Mamy, bo co ze mnie za mama, skoro wlasnemu Dziecku nie zapewnilam bezpieczenstwa :(
Dzis jest dzien otwarty w przedszkolu - musialam zwiac bo jedna mama przyjechala z niemowlakiem...nie dalam rady...Dobrze, ze maz ma dzis wolne to zostal z Kubusiem.
Ja siedze teraz w domu i rycze...
chcialam rzucic fajki, biore ten glupi desmoxan, wczoraj juz nie palilam a teraz pale juz drugiego papierosa z rzedu :(
Ehh nie tak to wszystko mialo byc :(
Teraz to ja przepraszam za marudzenie... musze wydobyc z siebie troche sily, zeby dac rade...
Pozdrawiam ❤

--

23.11.2016 synek :)
29.12.1018 -04.01.2019 synek Aniolek (23tc)

61811 am35 Kobieta, 36 lat, UK
Sandawilla

Sandawilla

Po to tu jestem abyś mi się tutaj wyrzalila. Na szczęście do października jeszcze trochę czasu. Choć czy teraz czy za rok temu pierwsze dni zawsze będą trudne. Nie unikniesz współczujących oczu . Wszystko pewnie wróci. Te uczucia związane z ciążą, porodem ....

Nie dziewię się Twojej reakcji . To nie jest łatwe i długo nie będzie. Przykro mi . Chciałbym moc ukoić Twój ból. Ale wiem ze nie potrafię. Nie wiem jak inni się z tego podnoszą. Pewnie czas jest do tego potrzebny. I przyzwyczajenie się do tego .

Znam kobietę ktora pochowala swoje czworo dzieci. Dwa poronienia, trzecie po porodzie. A czwarte w wieku 18 lat. Często widze ja na cmentarzu w święto zmarłych bo wszystkie jej dzieci pochowane są obok grobu mojej babci. Wciąż się zastanawiam skąd ma siłę aby wychodzić z domu i się uśmiechać.

Ta historia nie jest po to aby powiedzieć coś w stylu ze inni mają gorzej ...Bo to nie było moim zamiarem. ..ale że nawet nie wiemy jaka siła w nas drzemie. Bo przecież my tu jesteśmy wciąż i musimy to życie przeżyć .

Kochana jeszcze słoneczko i do ciebie się uśmiechnie.
Ja tez nie jestem taka silna jak mi się wydawało. Jak przychodzą klientki z brzuszkami lub z niemowlakami to cxuje uścisk w sercu.

Mam nadzieje ze juz ciut lepiej się czujesz ?

--

https://lbdf.lilypie.com/v2VEp2.png
https://lbyf.lilypie.com/5gulp2.png
https://lbyf.lilypie.com/uITfp2.png

61577 sandawilla Kobieta, 37 lat, Białystok
am35

am35

Dziekuje Sandawilla ❤
Bardzo mi pomagasz. ..niby wiem, ze potrzebuje czasu, ze kiedys bedzie lzej, juz teraz bywaja chwile, dni, w ktorych czuje spokuj - zycia Gabrysia juz nie wroce - jedyne co mi zostalo to zyc dla moich dzieci. .wiem, ze On jest gdzies tam szczesliwy, ze nie czuje tego ziemskiego bolu - a to dla mnie najwazniejsze ❤
Podziwiam te kobieta, o ktorej piszesz - podziwiam kazda kobiete, ktora potrafila podniesc sie po takim ciosie od zycia...wierze, ze i ja kiedys dam rade.
Mamy prawo do chwili zalamania, Ty, ja i kazdy rodzic - ja tez gdzies tam w srodku wierze, ze jeszcze bedzie dobrze...
Buziaczki ❤

--

23.11.2016 synek :)
29.12.1018 -04.01.2019 synek Aniolek (23tc)

61811 am35 Kobieta, 36 lat, UK
Lola19

Lola19

Cześć.
Jestem po poronieniu w 9 tygodniu. To była moja pierwsza ciąża. Do 8 tygodnia podejrzewali puste jajo płodowe. Pojawił się pęcherzyk żółtkowy, ale nadal to było zbyt późno względem norm. Niby jeden lekarz zauważył mikro zarodek, trafiłam do szpitala z krwawieniem i bólem tego samego dnia. Niestety było za późno... w szpitalu okazało się to poronienia niekompletne. Zaaplikowali mi Arthotec i po 24 h stwierdzili poronienie kompletne. To było wczoraj... dziś jestem już w domu. Brzuch mnie nadal boli i nadal krwawię. Czy któraś z Was tak miała?
Mi lekarz zaproponował badanie histpatologiczne. Zastanawiam się też nad genetycznym z zabezpieczonego materiału. Czy warto je robić?
Proszę o poradę...

65333 lola19 Kobieta, 25 lat, Warszawa
am35

am35

Witaj - bardzo mi przykro z powodu Twojej straty (*)
Niestety nie pomoge, nie wiem co powinno robic sie po poronieniu.
Wiem tylko, ze niestety pierwsze czy nawet drugie zaliczane jest do "normy,naturalnej selekcji- ehh jak brzydko to brzmi.
Jesli czujesz potrzebe i tak doradza lekarz to zrob te badania, moze bedziesz spokojniejsza na przyszlosc.
Pozdrawiam :)

--

23.11.2016 synek :)
29.12.1018 -04.01.2019 synek Aniolek (23tc)

61811 am35 Kobieta, 36 lat, UK
Sandawilla

Sandawilla

Witaj am

Co u was słychać? Co porabiasz jak synuś jest w przedszkolu?

U mnie nic się nie dzieje. Ostatnio się zastanawiam dużo nad dalszymi staraniami. Choć tego tak nie można nazwać, bo u nas to wielki spontan. Bardziej liczymy na szczęście;-) .
Jak po poronieniu chce się od razu zajść ponownie w ciążę, to tak teraz mam już obawy z tym związane. Czuje ze limit szczęścia w dzieciach juz wyczerpalam . Sama nie wiem czego chce . Mam nadzieje ze niedługo podejmę właściwą decyzje.
Bo meczy mnie ta sytuacja.
Byłam w trzeciej ciąży, za dwa miesiące bym urodziła. ..los sam zadecydował . Może tak ma być.
Nawet mój organizm się buntuje. Wciąż cykle byle jakie . Może się starzeję .? Powinnam docenić to co mam .
Ja to wszędzie doszukuje się znaków od losu ;-/.

--

https://lbdf.lilypie.com/v2VEp2.png
https://lbyf.lilypie.com/5gulp2.png
https://lbyf.lilypie.com/uITfp2.png

61577 sandawilla Kobieta, 37 lat, Białystok
am35

am35

Witaj Sandawilla :)
U nas tez wlasciwie sie nic nie dzieje - mija dzien za dniem. ..
Synus jest tylko 2.5 godz w przedszkolu to z reguly sprzatam albo pije z mezem kawke w lozku jak ma wolne ;)

Co dojde do jakiejs rownowagi to strzal w serce- dzis przyszedl kolejny listed ze szpitala, maja wyniki sekcji - ostatnio to chyba poprostu zapraszali na rozmowe. Postanowilam, ze jednak tam pojedziemy, chociaz mam ogromne obawy :( bo zgodzilismy sie na podanie Gabrysiowi leku, ktory mial pomoc w zamknieciu sie tej rurki w serduszku. ..a co jesli to przez ten lek ? Wszystkie dokumenty ja podpisywalam. ..co jesli okaze sie, ze podpisalam wyrok na wlasne dziecko? Ehhh bardzo to trudne...ale gdzies w srodku czuje, ze musze wiedziec. ..

Doskonale rozumiem Twoje rozsterki, tez tak czesto mam - bardzo chce kolejnego dziecka i bardzo sie boje...im dluzej czekam na decyzje meza, tym mam wiecej obaw...
Nie jestes za stara i zaslugujesz na kolejne dzieciatko :)
Nasze ciala juz tak maja, ze sie buntuja ;) a kazdy stres, obawy jeszcze sie przykladaja do wszystkiego. .. ja wierze, ze Wam sie uda - potrzebujecie jedynie troche czasu i cierpliwosci - glowa do gory, zobaczysz, jeszcze bedzie dobrze :)
Tez szukam czesto znakow, a raczej dostrzegam je dopiero po fakcie. .. nie martw sie - los czesto daje nam wiele trudnosci do pokonania zanim uzyskamy to, czego pragniemy - ale warto je pokonac :)
Pozdrawiam serdecznie ❤

--

23.11.2016 synek :)
29.12.1018 -04.01.2019 synek Aniolek (23tc)

61811 am35 Kobieta, 36 lat, UK
Sandawilla

Sandawilla

Witaj am

Czy już jesteś po wizycie w szpitalu w sprawie wyników sekcji? Mam nadzieję, że okażą sie pomocne w znalezieniu przyczyny wczesnego porodu. Na pewno to trudne chwile dla Was . Znów odżyja uczucia związane ze śmiercią Gabrysia.

Pamiętaj, że na nic nie miałaś wpływu i każda decyzja podjęta w tamtym momencie była najlepsza ! .

Buziaki

--

https://lbdf.lilypie.com/v2VEp2.png
https://lbyf.lilypie.com/5gulp2.png
https://lbyf.lilypie.com/uITfp2.png

61577 sandawilla Kobieta, 37 lat, Białystok