Poronienie

Jak radzić sobie po śmierci dziecka?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

am35

am35

Witaj Sandawilla :)
Haha, kochanego masz meza :) a zranione serce czasem potrzebuje sie wyplakac ;) po kazdej nocy nastaje dzien - i tego musimy sie trzymac, chociaz niektore noce wydaja sie wiecznoscia
Swieta minely nawet dobrze, przynajmniej te chwile, w ktorych nie plakalam - ale mimo wszystko byly mile.
To byl dla mnie bardzo trudny czas, moja "wspolciezarna" urodzila slicznego synka - na szczescie nie w moim terminie, ciesze sie, ze ma juz swojego skarba ale uswiadomilam sobie, ze za kazdym razem kiedy zobacze jego zdjecie bede wyobrazala sobie Gabrysia...teraz to bardzo boli tak bardzo, ze chwilami nie radze sobie z tym wszystkim :(
Ostatnie kilka dni byly dla mnie bardzo zle, ciagle placze i nie moge pogodzic sie z mysla, ze juz nie przytule swojego synka...nie tak jakbym chciala. Maz stara sie mnie pocieszac ale nie wie nawet co mi mowic...
Dzis znowu boli troche mniej,wiem ze nie jeden trudny czas przede mna i mam nadzieje, ze to przetrwam. ....
Poza tym w pt idziemy z Kubusiem do przedszkola - zaczyna w pn ale trzeba wypelnic dokumenty itp, pozniej mam usg tarczycy i w miedzy czasie musimy przeglad autka zalatwic - wszystko na raz ;)
Buziaczki

--

23.11.2016 synek :)
29.12.1018 -04.01.2019 synek Aniolek (23tc)

61811 am35 Kobieta, 36 lat, UK
Sandawilla

Sandawilla

Am to jest straszne , że po śmierci dziecka już nic nie jest takie same jak przedtem . Do konca w człowieku pozostanie tęsknota ,żal i uczucie nieprawidłowości.
A teraz jeszcze przezywasz na nowo tą traumę, bo jak rozumiem w kwietniu miałas teraz porodu? I jeszcze ten chłopczyk, który urodził się teraz . Ja się nie dziwię, że znów to wszystko wróciło do Ciebie . Trudne dni miałaś ostatnio. Ile jeszcze łez musi wypłynąć aby jakoś zaakceptować tą sytuację. Bo zrozumieć się nie da .
Dobrze, że masz Kubusia . Motywację aby wstać rano . Dobrze ze masz wsparcie w mężu . Ja rozumiem, że Ci ciężko. Nie da się przeskoczyć żałoby. Musisz ją przeżyć .

A myślałas może o pomocy psychologicznej?

Trzymam kciuki za usg tarczycy . Oby wyniki były pozytywne.

--

14.02.2008 - Pierwszy Synuś ☺
28.01.2012 - Drugi Synuś ☺
21.01.2019 - Aniołek ( 9 tc)

61577 sandawilla Kobieta, 37 lat, Białystok
am35

am35

Tak, moj termin byl na 27kwietnia, wiec zaraz albo juz mialabym Gabrysia. ..bardzo to trudne, mam nadzieje, ze Cie nie mecze swoimi zalami. ..
Z psychologiem troche ciezko by bylo - moj angielski nie jest zbyt dobry wiec musialabym z mezem albo tlumaczem chodzic - byloby to troche bez sensu.
Zaloby niestety nie da sie przeskoczyc tak jak mowisz. ..musze to przejsc, teraz jest bardzo trudno - mam nadzieje, ze dam rade i nie utkne w tym najbardziej bolesnym momencie. ...
Pozdrawiam i po raz kolejny dziekuje za to ,ze jestes;❤

--

23.11.2016 synek :)
29.12.1018 -04.01.2019 synek Aniolek (23tc)

61811 am35 Kobieta, 36 lat, UK
Sandawilla

Sandawilla

Witaj am

Jak się czujesz? Co słychać ?

U mnie nic nowego . Teraz mam sporo bieganiny w pracy . Wzięłam się ostro za odchudzanie . Bo przez te wszystkie miesiące trochę się zapuscilam. A 29 czerwca mam wesele mojego najstarszego siostrzeńca. Jako ciocia musze się ładnie prezentować ;-).
I tak mijają dni . 10 maja mam wizytę o gina wiec popytam o te mnie cykle.

Buziaki

--

14.02.2008 - Pierwszy Synuś ☺
28.01.2012 - Drugi Synuś ☺
21.01.2019 - Aniołek ( 9 tc)

61577 sandawilla Kobieta, 37 lat, Białystok
am35

am35

Witam :)
A to powodzenia w odchudzaniu ;) ja nigdy nie potrafilam utrzymac zadnej diety- kiedys nie musialam a teraz jakby sie przydalo to brak mi konsekeencji ;)
To "duzego" masz juz siostrzenca :) na pewno bedziesz slicznie wygladala na weselu- tylko nie przycmij panny mlodej ;)
Twoje cykle na pewno wroca do normy ale warto dopytac lekarza, zwlaszcza, ze staracie sie o dzidzie

A u mnie. ..kilka bardzo trudnych dni za nami, duzo zalu i wiele wylanych lez...tyle dzieci w tym czasie sie urodzilo w naszym otoczeniu a nam nie bylo dane cieszyc sie malenstwem :(
Dzis juz jest lepiej, Kubus byl w przedszkolu -w pt bylismy z nim a dzis zostal sam- myslalam, ze zwariuje przez te 2,5 godz, mialam wrazenie, ze go porzucilam...ale dzielny maluch dal sobie rade :)
Usg tarczycy mam w pt, pomylilam daty ; )
No i chyba musze oswajac sie z mysla, ze byc moze Kubus nie bedzie mial rodzenstwa :( maz ciagle ma watpliwosci. ..bo czy damy sobie rade, bo nikt nie zastapi Gabrysia, boi sie powtorki :(
malo daja moje tlumaczenia...ja tez sie bardzo boje i nie chce Gabrysia nikim zastepywac ale nie wyobrazam sobie naszego zycia bez drugiego dziecka. ..
Ehhh mam nadzieje, ze niedlugo przyjda lepsze dni. ..
Buziaczki ❤

--

23.11.2016 synek :)
29.12.1018 -04.01.2019 synek Aniolek (23tc)

61811 am35 Kobieta, 36 lat, UK
Sandawilla

Sandawilla

Am masz dzielnego synka . Każda mama i każde dziecko musi ten etap przejść. Jeszcxe pewnie przed Wami sporo emocji ale to dobrze obu wam zrobi .

Kochana tak bardzo chciałabym moc powiedzieć Ci , że wszystko się ułoży. Napewno nie rezygnuj z rozmów z nim na ten temat . Widocznie potrzebuje więcej czasu aby to wszystko ogarnąć i przemyśleć pewne sprawy . Musi przeżyć po swojemu żałobę. Z czasem będzie mu lżej. Czas nie zaleczy ran, ale sprawi , że zaakceptuje to , że Gabrysia juz nie ma z Wami . Ze trzeba dalej żyć i planować przyszlosc mimo tak traumatycznych wydarzeń. Gabrys na zawsze już jest częścią waszego życia.
Ja myślę, że on też się boi tego, że nowe dziecko sprawi, ze zapomni o Gabrysiu, że będzie wobec niego nie fer. Ale to nie tak . O nim pamięć będzie wieczna .

Mam nadzieje Twoje marzenie się spełni o drugim ( trzecim ) dzieciątku.

Mój siostrzeniec ma 28 lat . Jestem "tylko" o 9 lat strasza od niego . Mlodszy ma 24 . MAm siostrę o 14 lat strasza . Większy kontakt mam z nim niż z siostrą. Mnie mama urodziła mając 41 lat. Teraz ma 78 i to ona chodzi po młodszego do przedszkola i cały czas ma moich chłopaków na oku gdy my z mężem jesteśmy w pracy .

Trzymam kciuki za usg.

--

14.02.2008 - Pierwszy Synuś ☺
28.01.2012 - Drugi Synuś ☺
21.01.2019 - Aniołek ( 9 tc)

61577 sandawilla Kobieta, 37 lat, Białystok
am35

am35

No to wiele wyjasnia ; ) ja mam wujka starszego o 10 lat a od mojej mamy czyli swojej siostry jest o 10 lat mlodszy.
A masz tylko jedna siostre? Duza roznica wieku miedzy wami ale wszystko ma swoje plusy ;)
Twoja Mama to pewnie silna kobieta - czasem trudno jest ogarnac dzieci ale babcia zawsze da rade.
Tez mialam 28 lat wychodzac za maz - za nim poznalam meza nie chcialam nigdy zadnego meza, zadnych dzieciakow - az bah, slub po pol roku znajomosci i marzenie o dziecku, dzieciach. ..Jak to zycie potrafi zaskakiwac ;)

Ehhh ja rozumiem swojego meza. ...nie naciskam go ale chyba latwiej byloby mi to wszystko zniesc majac chociaz cien nadziei, ze jednak sie zdecyduje...teraz nawet do lekarzy nie chce mi sie chodzic - wiem, ze musze byc zdrowa i silna dla Kubusia , wiec zadbam o siebie mimo tego, ze w tej chwili nie widze w tym sensu.
Ja chcialabym juz wiedziec, ze jezeli wszystko jest ok to sie postaramy - troche to dlatego ze wzgl na moj wiek, bo czasu zbyt duzo nie zostalo...
Oj tak - duzo emocji przed nami, ja niech wiem co to bedzie jak pojdzie do szkoly, tyle godzin ;)

--

23.11.2016 synek :)
29.12.1018 -04.01.2019 synek Aniolek (23tc)

61811 am35 Kobieta, 36 lat, UK
Sandawilla

Sandawilla

Dawno mnie tu nie było. Ale majówkę miałam bardzo aktywną . Prowadze właśnie z tym siostrzeńcem sklep ogrodniczy . Raczej ja jego sklepem zarządzam , on zakłada ogrody .
Siostrę mam jedną. I nie tylko nas dzieli duża różnica wiekowa ale również poglądy na życie. Kiedyś byłam wpatrzony w nią w jak obrazek ale to się zmieniło .

Ja wyszłam za maz w wieku 24 lat . W wieku 26 urodziłam pierwszego synka a w wieku 30 lat drugiego.

Co tam u was ? Są postępy z decyzją męża?

Co wyszło po badaniu usg ? Pisz szybciutko kochana.

--

14.02.2008 - Pierwszy Synuś ☺
28.01.2012 - Drugi Synuś ☺
21.01.2019 - Aniołek ( 9 tc)

61577 sandawilla Kobieta, 37 lat, Białystok
am35

am35

Aaa to fajna masz prace, tak mi sie wydaje ;)
Ojej to mlodziutka bylas- ja w tym wieku obrazalam sie jak ktos mnie pytal kiedy za maz wyjde ;) ale kazdy ma swoje tempo dojrzewania ;)
Troche zaluje, ze nie udalo mi sie szybciej zajsc w ciaze, Kubusia urodzilam majac 33lata, tak bardzo chcialam zeby drugie urodzilo sie zanim skoncze 36 lat. ..teraz juz przestaje przejmowac sie wiekiem.

Ja z moim bratem (chociaz czesto sie tlukilsmy ) od zwsze jestesmy bardzo blisko - bez zbednych czulosci i gadania ale blisko ;) dlatego tak bardzo pragne, zeby Kubus mial rodzenstwo - bo ja nie wyobrazam sobie zycia bez mojego durnego brata...moj maz tego nie rozumie, bo on ma raczej slaby kontakt z bratem. Narazie nie ma postepow w jego decyzji, nie naciskam - to bardzo trudne, bo ja juz bym chciala wiedziec. ... zostaje mi chyba liczyc na cudowna "wpadke"

Po usg wlasciwie nic nie wyszlo- to nic groznego, nie bede miala biopsji, bo wg lekarza bylby to dla mnie zbedny stres a wynik moglby nie byc jednoznaczny, bo to podobno krwawy zabieg - tzn w probce mogloby byc wiecej krwi niz tej tkanki, za pol roku bede miala kolejne usg - tak dla mojego spokoju.
Powiedzial, ze to nie ma zadnego wplywu na ciaze...ciesze sie, ze to nic groznego ale tez bylam troche zawiedziona- dalej nie ma odpowiedzi dlaczego Gabrys tak szybko sie urodzil - zostaje niewydolnosc szyjki albo jak to lekarz powiedzial, poprostu mielismy pecha ...

A jak Ty sie czujesz? Jak nastawienie do walki o kolejne malenstwo?
Niedlugo masz wizyte u gin - napisz koniecznie co mowil, mam nadzieje, ze wszystko sie Tobie ureguluje :)
Buziaczki :)

--

23.11.2016 synek :)
29.12.1018 -04.01.2019 synek Aniolek (23tc)

61811 am35 Kobieta, 36 lat, UK
Sandawilla

Sandawilla

Uff...jeden problem masz z głowy. Cieszę się że usg nic nie wykazało.

Życzę Ci po cichutko ciąży z zaskoczenia; -) . Takiej cudownej "wpadki" :-) .
Pewnie ,ze jest weselej w domu gdy słychać więcej niż tylko jedno dzieciątko. Ja byłam sama mimo że siostra jest . Ale gdy ja lalkami się intetesowalam ona już chłopakami. Była taką moja mamusią bardziej niż siostrą. Zawsze marzyłam o rodzenstwie :-).
Cieszę się że moje dzieci są blisko ze sobą mimo że codziennie się kłócą; -). Ale też i maja wspólne pasję - piłkę nożną
Mój mąż ma 3 braci .

Trochę już mi przeszło dążenie do szybkiego zajścia w ciążę. Z mężem nie rozmawiAmy na ten temat . Porostu cieszymy się sobą. Co ma być to będzie.
Do lekarza pójdę aby już więcej nie powtórzyła się sytuacja z tak długim cyklem . Dam znać jak najbardziej.

Miłej niedzieli

--

14.02.2008 - Pierwszy Synuś ☺
28.01.2012 - Drugi Synuś ☺
21.01.2019 - Aniołek ( 9 tc)

61577 sandawilla Kobieta, 37 lat, Białystok