Poronienie

Jak radzić sobie po śmierci dziecka?

Odpowiedzi znajdują się poniżej

kacpelina

kacpelina

witam ja rowniez stracilam mojego synka w 20 tyg ciazy byl owiniety pepowina az 4 razy . Od tego czasu minely juz 4 tyg a ja wciaz nie moge sie z tym pogodzic i nie wiem jak to sie moglo stac. Duzo rozmawialam z poloznymi zagladam w internet na rozne fora i wciaz nie wiem. Obwiniam siebie bo tez pilam kawe taka z cykoria ale to bez znaczenia, w nocy czesto przekrecalam sie z boku na bok, kazdy lekarz czy polozna mowia ze to nie moja wina ze nawet jakby wiedzieli to i tak nie mogli by nic zrobic ze za wczesnie na porod. Bardzo chcialabym sprobowac jeszcze raz ale moj maz narazie chyba nie chce wiem ze potrzebuje czasu ,boje sie go o to pytac bo jak powie nie albo jeszcze nie teraz to sie chyba zalame.

--

10953 kacpelina Kobieta, 0 lat
agalk28

agalk28

kacpelina
witam ja rowniez stracilam mojego synka w 20 tyg ciazy byl owiniety pepowina az 4 razy . Od tego czasu minely juz 4 tyg a ja wciaz nie moge sie z tym pogodzic i nie wiem jak to sie moglo stac. Duzo rozmawialam z poloznymi zagladam w internet na rozne fora i wciaz nie wiem. Obwiniam siebie bo tez pilam kawe taka z cykoria ale to bez znaczenia, w nocy czesto przekrecalam sie z boku na bok, kazdy lekarz czy polozna mowia ze to nie moja wina ze nawet jakby wiedzieli to i tak nie mogli by nic zrobic ze za wczesnie na porod. Bardzo chcialabym sprobowac jeszcze raz ale moj maz narazie chyba nie chce wiem ze potrzebuje czasu ,boje sie go o to pytac bo jak powie nie albo jeszcze nie teraz to sie chyba zalame.


przykro mi i strasznie Ci wspolczuje, wiem bo sama przez to przeszlam i podobnie jak Ty siebie obwinialam za to co sie stalo ale uwierz mi to donikad nie prowadzi, ja znalazlam dziewczynu ktore tak jak i my sa mamami ANiolkow bardzo mi pomogly wiec jesli bedziesz miec ochote zagladnij do nas
pozdrawiam

http://parenting.pl/w-oczekiwaniu-na-bociana/9331-starania-po-poronieniach-co-zrobic-donosic-kolejna-ciaze-55.html#post1057809

--

http://olaf--gabriel.aguagu.pl/suwaczek/suwak1/a.png
http://suwaczki.maluchy.pl/li-50993.png
Urodzilem sie SN o 1:38 wazylem 3590 i mierzylem 53cm

10163 agalk28 Kobieta, 0 lat, Anglia/Krakow
Tamara114

Tamara114

kacpelina
witam ja rowniez stracilam mojego synka w 20 tyg ciazy byl owiniety pepowina az 4 razy . Od tego czasu minely juz 4 tyg a ja wciaz nie moge sie z tym pogodzic i nie wiem jak to sie moglo stac. Duzo rozmawialam z poloznymi zagladam w internet na rozne fora i wciaz nie wiem. Obwiniam siebie bo tez pilam kawe taka z cykoria ale to bez znaczenia, w nocy czesto przekrecalam sie z boku na bok, kazdy lekarz czy polozna mowia ze to nie moja wina ze nawet jakby wiedzieli to i tak nie mogli by nic zrobic ze za wczesnie na porod. Bardzo chcialabym sprobowac jeszcze raz ale moj maz narazie chyba nie chce wiem ze potrzebuje czasu ,boje sie go o to pytac bo jak powie nie albo jeszcze nie teraz to sie chyba zalame.

Przykro mi z powodu twojego aniołka. Ja też straciłam ciążę już 3 razy. Jeśli o mnie chodzi to ja bym doradziła abys sobie i mężowi dała troszke czasu. Ja wiem że tak się nie da jeśli się pragnie tego maleństwa ale z biegiem czasu widzę że powinnam była odpuścić szybkie starania. Za bardzo chciałam , jeden gin mówił że już po 3 miesiącach mogę się starać , a teraz ostatnio byłam u innego i powiedział że bezpiecznie jest odczekać rok, aby wszystko doszło do siebie. Wiem że rok to kupa czasu ale mi sie udało wyłączyć myślenie i czekam. Tobie życzę powodzenia i nie zadręczaj się bo to co się stało nie jest Twoją winą. A jesli chodzi o męża to po prostu porozmawiaj z nim , może on potrzebuje rozmowy bo nie wie jak sie po tym wszystkim odnaleźć.Pozdrawiam i trzymam kciuki.

--

4213 tamara114 Kobieta, 0 lat
asiula0727

asiula0727

Czesc dziewczyny.
Ja tez straciłam swoją kruszynkę w 9tc w lipcu 2008r.Jest to bardzo wielki ból i wiem że nie da się o nim zapomniec.W tej chwili jestem w 24 tc i ciągle drżę o toczy donoszę.
Jest mi bardzo przykro z powodu Waszych cierpień,jednak wiem ze uda sie wam zajśc w ciąze i donosic.
Ja w zeszłym roku pod koniec wrzesnia poszlam do gina i on mi powiedzial ze musze sie leczyc,wiec odpusciłam z wielkim zalem staranie sie o dzidzie.no i własnie miesiac potem dowiedzialam sie ze jestem w ciazy.
Kochane,ja tez sie obwiniałam,nie rozmawialam z męzem,zamknęłam sie w sobie,teraz wiem ze o tym trzeba rozmawiac.Widocznie tak musiało byc,wiem ze to strasznie brzmi ale lepiej moze było tak bo dziecko moglo byc obciazone wadami,nie wiem.
Trzymajcie sie kochane.

--

http://s7.suwaczek.com/20070630310122.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv096iye7n65iq96.png

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0a7fqhoio9.png

10591 asiula0727 Kobieta, 0 lat, Otwock
mysha119

mysha119

Witam:(tak mi przykro ze nawet nie wiem co mam napisac:(:(Ja niestety wiem o czym mowa tez straciałam swoja córeczke:(jak pojechałam do szpitala rodzic to okazało sie ze Nadusi juz nie bije serduszko od 4dni:(była zdrowa dziewczynka wazyła 4300g i 57cm ja tez jestem załamana jak to usłyszałam to serce mi staneło i chciałam zeby mnie zabrała ze soba:(niestety jak ja urodziłam to jej nie widziałam nie byłam w stanie i bałam sie niewiem jak jeszce moge to okreslic:(wiem jaki ból was siedzi i wiem jak ciezko jest dalej zyc:(:(wczoraj Nadusia miała by 2 miesiace:(:(

--

11496 mysha119 Kobieta, 29 lat
asiula0727

asiula0727

mysha119
Witam:(tak mi przykro ze nawet nie wiem co mam napisac:(:(Ja niestety wiem o czym mowa tez straciałam swoja córeczke:(jak pojechałam do szpitala rodzic to okazało sie ze Nadusi juz nie bije serduszko od 4dni:(była zdrowa dziewczynka wazyła 4300g i 57cm ja tez jestem załamana jak to usłyszałam to serce mi staneło i chciałam zeby mnie zabrała ze soba:(niestety jak ja urodziłam to jej nie widziałam nie byłam w stanie i bałam sie niewiem jak jeszce moge to okreslic:(wiem jaki ból was siedzi i wiem jak ciezko jest dalej zyc:(:(wczoraj Nadusia miała by 2 miesiace:(:(

Bardzo mi przykro kochana.Przytulam Cię mocno.

--

http://s7.suwaczek.com/20070630310122.png

http://www.suwaczki.com/tickers/iv096iye7n65iq96.png

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0a7fqhoio9.png

10591 asiula0727 Kobieta, 0 lat, Otwock
Martek73

Martek73

mysha119
Witam:(tak mi przykro ze nawet nie wiem co mam napisac:(:(Ja niestety wiem o czym mowa tez straciałam swoja córeczke:(jak pojechałam do szpitala rodzic to okazało sie ze Nadusi juz nie bije serduszko od 4dni:(była zdrowa dziewczynka wazyła 4300g i 57cm ja tez jestem załamana jak to usłyszałam to serce mi staneło i chciałam zeby mnie zabrała ze soba:(niestety jak ja urodziłam to jej nie widziałam nie byłam w stanie i bałam sie niewiem jak jeszce moge to okreslic:(wiem jaki ból was siedzi i wiem jak ciezko jest dalej zyc:(:(wczoraj Nadusia miała by 2 miesiace:(:(

Bardzo mi przykro. Trzymaj się Kochana.

--

http://fajnamama.pl/suwaczki/w7e0oow.png

http://www.suwaczki.com/tickers/bfaregz2mib36tc2.png

7267 martek73 Kobieta, 46 lat, Warszawa
Roxanka_89

Roxanka_89

tak bardzo mi przykro ::(:

--

"dziecko to uwidoczniona miłość" /// mama 3-letniego szczęścia! :)

6863 roxanka-89 Kobieta, 0 lat, Knurów (Śląsk)
AgaK28

AgaK28

mysha119
Witam:(tak mi przykro ze nawet nie wiem co mam napisac:(:(Ja niestety wiem o czym mowa tez straciałam swoja córeczke:(jak pojechałam do szpitala rodzic to okazało sie ze Nadusi juz nie bije serduszko od 4dni:(była zdrowa dziewczynka wazyła 4300g i 57cm ja tez jestem załamana jak to usłyszałam to serce mi staneło i chciałam zeby mnie zabrała ze soba:(niestety jak ja urodziłam to jej nie widziałam nie byłam w stanie i bałam sie niewiem jak jeszce moge to okreslic:(wiem jaki ból was siedzi i wiem jak ciezko jest dalej zyc:(:(wczoraj Nadusia miała by 2 miesiace:(:(

witam Was wszystkie dziewczyny :( Pisze tutaj, bo miałam podobnie jak ty Mysha 119, Straciłam swoją córeczkę, równiez jak pojechałam rodzić 2 marca 2010, był to 39tydzień i 4 dni ciąży. w szpitalu okazało się, ze serduszko mojej Wiktorii nie bije. nie wiadomo do tej pory co sie stalo. Lekarze mówią że wyglądała zdrowo, czekam na wyniki sekcji. wszystko było wcześniej w porzadku.świat sie zawalił i nie chce mi się żyć, błagałam aby umrzec i być razem z nią. była też dużą dziewczynka ważyła 4210g i 59 cm. tak jest mi ciężko i nie wiem jak tu dalej ułożyc swoje życie, tak bardzo ją kochałam. Mysha119? a znasz przyczynę, bo ja myśle cały czas co się mogło stać. Jechalam taka szczęśliwa, że już się zaczeło a tu taki szok. życie jest teraz koszmarem z którego nie mogę się obudzić :(

--

12181 agak28 Kobieta, 0 lat