Poronienie

Jak radzić sobie po śmierci dziecka?

dysiak

dysiak

dziś mija tydz od śmierci mojego Maleńkiego Aniołka:angel_star:...moje serce krwawi...:36_2_58: nie potrafie pogodziś się z myślą, że za 7m-cy nie przytule mojego maleńkiego szczęścia!!!:36_1_4:
czy jest jakiś sposób na zmiejszenie bólu?! lub chociaż na zaakceptowanie tego co się stało??? wiem, że powinnam być silna dla mojego synka, ale nawet nie potrafie opanować łez... obwiniam się o śmierć mojego Maleństwa...

--

8064 dysiak Kobieta, 31 lat, UK

Odpowiedzi znajdują się poniżej

martab0

martab0

postaraj sie nie obwiniac, wiem ze ciezko ale sprobuj pomyslec o swoim drugim malenstwie. Ja tez stracilam jedno dziecko ale uwierz mi czas usmierza bol. sciskam goraca:16_3_204:

--

http://www.suwaczki.com/tickers/qb3cha00x1cmcm3g.png

4998 martab0 Kobieta, 111 lat, nibylandia
dysiak

dysiak

czy spora ilość kofeiny mogłaby doprowadzić do owinięcia się pępowiny wokół szyji dzidziusia? lub zbyt długa podróż ( 28 godz w samochodzie)???

--

8064 dysiak Kobieta, 31 lat, UK
joanna28

joanna28

Witaj!
Ja też traciłam dziecko ponad rok temu.Moja córeczka urodziła się w 23 tyg .ciąży .Patrzyłam na nią co dnia od rana do wieczora przez m-c i 3 dni( niestey zmarła).Też długi okres czasu obwiniałam siebie ,że nie poszłam dla świętego spokoju do innego ginekologa aby sie upewnic czy mój się nie myli.Własnie dzięki mojemu ginekologowi i jego teorii straciłam to co było dla mnie najważniejsze na swiecie-moja Sandrusię.Nie wiem za bardzo co Ci doradzić ,ale napewno obwinianie siebie nie pomoze.Ja tak robiłam i w ciągu roku stałam się kłębkiem nerwów,schudłam 16 kg ,nie jadłam w ogóle sniadań a czasem nie jadałam nic przez cały dzień.Zobaczysz,że przyjdzie taki moment ,kiedy zechcesz znowu mieć upragnione dzieciątko i kto wie czy przez obwinianie siebie i inne zwiazane z tym skutki nie będziesz miała problemu z zajściem w kolejną ciażę.Ja staram się od czerwca i nic ....może to właśnie ciągle żywe we mnie do dziś wspomnienia,stres i ta olbrzymia chęć bycia w ciąży??? Na pewno jest Ci ciężko ,bo to świeża rana ale tu na tym forum na pewno znajdziesz oparcie w niejednej osobie.Mi to forum właśnie dużo pomogło ,inaczej to albo by mnie nie było albo bym była w zakładzie dla psychicznie chorych.Zobacz kochana ile tu jest osób w takiej sytuacji jak ty...Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twojego aniołka :)

--

http://www.slub-wesele.pl/suwaczki/19971227040120.png

http://lilypie.com/pic/2010/03/11/jI4p.jpghttp://lbyf.lilypie.com/tZn2p1.png

http://nasze-wesele.net.pl/phototicker/tickers/4zej54t1.png

http://www.suwaczki.com/tickers/uiklkwk4t7ufixii.png
Sandra odeszła 5 wrzesnia 2008 roku.


1785 joanna28 Kobieta, 37 lat, Legnica
zaneta1

zaneta1

Wiem co czujesz dysiak.Niecały tydzień temu pożegnałam się z moim maleństwem.W 9 tygodniu ciąży jego serduszko przestało bić. Niestety bólu nie da się niczym złagodzić.Musimy to jakoś przeżyć dla naszych dzieci.

--

7935 zaneta1 Kobieta, 33 lata, Wadowice
dysiak

dysiak

jest mi okropnie przykro:'(
szczerze mówiąc nie przypuszczałam, że utrata dziecka, dotyka tak wielu osób... nie zdawałam sobie również sprawy jakie to jest potworne! :( powoli zaczynam zbierać się do życia i przestaje się obwiniać... niestety nie byłam w stanie zapobiec temu co się stało... żadna z nas nie jest...

--

8064 dysiak Kobieta, 31 lat, UK
dorotea72

dorotea72

mówią że to się zdarza, mówią że trzeba być silnym i żyć dla żyjących, mówią też że to nie twoja wina...
co z tego skoro ból pozostaje, żal i gorycz oraz świadomość że mogło być inaczej, że można było temu w porę zapobiec...

mama Ewy i Adama[*]

--

http://lbym.lilypie.com/zW7Gp2.pnghttp://lb3m.lilypie.com/epfRp2.png
28.04.2007 12 tgc

11.05.2005 26 tgc
5076 dorotea72 Kobieta, 45 lat, Ustka
asikk

asikk

Bardzo mi przykro kochane mamy wiem co czujecie i wiem jak bardzo boli.....Moja córeczka odeszła odemnie w 23 tc ciąży,tęsknota ogromna ....

"Łzy rodziców nie wysychaja nigdy"

--

9301 asikk Kobieta, 0 lat