Skocz do zawartości
Forum

Nie Lutówki 2015


inka30i

Rekomendowane odpowiedzi

Stało się to co się cały czas obawiałam. Cały dzień się trzymałam a kiedy zamknęłam drzwi od pokoju, spojrzałam na puste miejsce po K. zorobiło mu się tak strasznie źle, smutno, samotnie. Wszystko puściło, myśli o poronieniu, o tym że zostałam sama, że mama mnie nie rozumie - wszystko wylewam, łzy jak grochy i nie mogę przestać. Może się oczyszczę ale już tyle łez wylałam w życiu chcę zacząć się śmiać wreszcie :(

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Odnośnik do komentarza

Inka, tak bardzo mi przykro... Mam nadzieję, że dziś już Ci troszkę lepiej. Tulę Cię przez Internet :) Tacy dobrzy ludzie jak Ty zasługują choć na odrobinę szczęścia dlatego wierzę, że niedługo karta się odwróci i los się do Ciebie uśmiechnie. Mój M też jutro wyjeżdża, ale tylko na kilka dni, w delegację. Pierwszy raz od prawie roku zostanę sama, w dodatku w nowym miejscu, mam nadzieję, że sobie poradzę. Dobrze, że chociaż internet nareszcie mam. W pracy znów urwanie głowy, w domu też jeszcze sporo roboty, normalnie padam na twarz. I jak nigdy nie mogę doczekać się @

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Odnośnik do komentarza

Słoneczko fajnie że wpadłaś :) Masz już internet w domu ? to świetnie :)
Oj szkoda że wyjeżdża ale cóż czasem mus. Sama nie jesteś jesteś z nami :) ale wiem co czujesz, zostanie samemu ze sobą to masakra czasem zwłaszcza w naszej sytuacji. Najgorzej jest nocą :( to nie fajne. Ja dziś trochę się ogarnęłam. Poszłam do budy na osiedlu zapytać o pracę. Za 8 zł 12 h w smrodzie tytoniu, no ale jeżeli się nie zgodzą żebym pracowała w tej konkretnej budzie to niech walą się na twarz, za 8 zł to mi się bilet nie zwróci. Ale kasa i brak myślenia przydadzą sie a jednocześnie nie będę siedziała w domu z mamą (która pracuje w domu więc mam ją 24 h niemalże).
Babcia dziś wpadła z tekstem że mój K. to jest ciemięga jakaś do niczego się nie nadaje i stary (12 lat różnicy miedzy nami) i że ja sobie życie marnuje rezygnując ze wykształcenia i ich. Że od Boga odeszłam, że grzesz,e powiedziała urywanym zdaniem (jak to ona) pokrętnie że poronienie to kara boska (nie wprost ale wiem co chciała powiedzieć). Że jestem głupia bo się sprawami działki nie zajmuję tylko za chłopem latam. Jak zwykle moja babcia mówi tak że ciężko się domyślić o co jej właściwie chodzi poza widoczną oznaką że jest zła. Doprowadziła mnie do wściekłości i łez, jeszcze mamusia sobie poużywała na moim K. Wiem że on nie jest ideałem, w każdym razie nie dla nich ale mam to gdzieś, kocham go i my się dogadujemy to jest najważniejsze. Chociaż boli mnie brak akceptacji mojego wyboru, to przykre. Dlatego im szybciej się ewakuuje tym lepiej dla mnie. Niech sobie tu siedzą i narzekają ja wysiadam :P

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Odnośnik do komentarza

Na początku często rodzina nie akceptuje naszych wyborów i dopiero po wielu latach delikatnie zmieniają swoje stanowisko. Ale co zrobić, zawsze znajdzie się ktoś mądrzejszy od nas. Tyle tylko, że to jest nasze życie i mamy prawo przeżyć je po swojemu. Sparzyć się też trzeba nie raz, nie dwa. Ja już się nauczyłam, że zawsze trzeba wysłuchać, często nawet przytaknąć dla świętego spokoju, a i tak ostatecznie robię po swojemu :p

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Odnośnik do komentarza

Ja do tej pory pamiętam, jak kiedyś na początku związku z M moja mama powiedziała, że nie on pierwszy, nie ostatni pomimo, że to już było bardzo na poważnie, jak nigdy wcześniej. I jednak został tym ostatnim, bo jest moim mężem. Bardzo mi wtedy podcięła skrzydła, ale jeszcze nie miałam odwagi jej wytknąć, że się tak pomyliła...

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Odnośnik do komentarza

No a nie daj boże co się miedzy wami stanie za jakiś czas to ona będzie pamietać o tym :( ah te matki.

Moja chodzi nabuzowana bo auto się popsuło i natychmiast trzeba nowe kupić i co ... no jestem jedyną osobą 24 h na której można wyżyć frustracje niestety. No szkoda że nie masz fb bo fajne dziewczyny w tej grupie są. Ale tu też sobie popiszemy :) i damy radę.
U mnie chyba okres się zaczyna, boli mnie jajnik jak cholera i mdli mnie. Ciesze sie a jednoczęsnie standard jestem zawiedziona że to już :P bo nie lubię mieć okresu jak nie wiem co.

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Odnośnik do komentarza

A ja właśnie na ten okres czekam z niecierpliwością. Przed chwilą coś "brudnego" pojawiło się na papierku w toalecie więc kto wie, może się coś wydarzy niedługo.
Ja niekiedy jak czytam Twoje relacje z domu to się zastanawiam, kto tam jest matką a kto córką i niekiedy mam wrażenie, że Twoją rodzicielkę przydałoby się przegiąć przez kolanko :p Ja ze swoją rodziną też nie mam zbyt zażyłych relacji, ale z racji odległości spotykamy się rzadko, więc idzie wytrzmać.
Dobra, uciekam spać, bo znów się napracowałam i zmęczona jestem. Do jutra:)

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Odnośnik do komentarza

Słoneczko moja terapeutka powiedziała mi to samo, że w moim domu nie ma granic wszystko jest przemieszane. Moja matka zachowuje się jak dziecko bo sama ma zaburzenia osobowości też nie miała lekko w życiu z tym przygłupim ojcem, który albo pił albo bił. Bez sens totalny i jeszcze 2 bracia zamiast oni się opiekować nią to na nią wszystko spadło. Szkoda mi jej. A jednocześnie przez to że ona pije to ja przybrałam od dziecka postawę osoby odopowiedzialnej za nią. No potoczyło się to dziwnie wszystko. Fakt że mam ochotę ją czasem przekręcić przez kolano i powiedzieć parę słów do słuchu ale jak sama zauważyłaś to jest moja matka nie dziecko więc powstrzymuje się jako mogę.

Ja i tak robię co chcę jak ona twierdzi i nikogo nie słucham, więc jestem niedobrym dzieckiem :P na dodatek przez to że u niej mieszkam to traktuje mnie od 30 lat jak dziecko, w zależności jak jej wygodniej.

Oj Słoneczko ty to powinnaś trochę obroty zwolnić. Bo się zaharujesz na śmierć, ciągle tylko praca praca praca.

U mnie nici z okresu, to tylko ból był nic się nie zadziało specjalnego. Mam biały niepłodny śluz czyściutko a jak K. był to miałam śluz dziwny i podbarwiony krwią :( nie wiem o co chodzi.

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Odnośnik do komentarza

No u mnie też nic się nie rozkręciło, a temperatura już przedwczoraj mi spadła, więc myślałam, że wszystko idzie w kierunku @, ale jak widać nic nie jest normalne po poronieniu...

Moja praca niestety pochłania bardzo dużo energii. Kilka dni w miesiącu jest spokój, ale poza tym to harówka non stop. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie czuję się w ogóle doceniana przez szefostwo. Nie raz już żyły z siebie wypruwałam, pracowałam za dwoje a nigdy nawet dobrego słowa nie usłyszałam. Pieniądze też są śmieszne, niedługo pewnie minimalna krajowa dogoni moje wynagrodzenie. Całe szczęście, że mam tam pare normalnych dziewczyn, z którymi dzielę tę niedolę:p Bardzo często myślę o zmianie pracy, ale w tak małym miasteczku ciężko o pracę w moim zawodzie, a dojeżdżać nie za bardzo mi się chce. Poza tym skoro skoro staramy się o dziecko to nie jest to zbyt dobry moment na zmianę pracy.

A jak tam Inka Twój mężczyzna? Kiedy będzie już coś wiadomo w sprawie pracy?

Ciekawe co słychać u pozostałych dziewczyn? Dajcie od czasu do czasu znać, co u Was? Mam nadzieję, że już wszystkie w miarę stanęłyście na nogi po tym wszystkim.

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Odnośnik do komentarza

dziewczyny - podczytuje was troszkę - sama jestem NIE styczniówką 2015 - ciąża biochemiczna niestety - tzn beta 80, a tydz później 9... przyszła @, po 7 tyg od poronienia kolejna i póki co... zapowiada się, że będę kwietniówką - początek - beta mi ładnie rośnie - 3 dni temu 80, wczoraj 490 - i mam nadzieję, że tym razem się uda .

'trzeba wierzyć w cuda, wierzyć, że się uda'

Czego Wam życzę :-)
nasze kruszynki nie odeszły - wybrały tylko inny termin przyjścia (pewnie uważają, że dla nich lub/i nas lepszy).

http://fajnamama.pl/suwaczki/7fq1be1.png

Odnośnik do komentarza

u mnie ok. tylko od rana głowa mnie boli. Niby mam cały dzień ale jak zacznę cokolwiek robić to raz że czas ucieka jak nie wiem co a 2. że nic mi się nie chce bo każda większa aktywność mnie bardzo mocno męczy. Może to przez pogodę, może trochę ta depresja szokowa? kto to zgadnie.
Jestem ja również gratuluję ponownej ciąży i trzymam kciuki za pomyślny happy end.
Ja mam teraz albo taką faze żałoby albo coś mam nie tak z głową że chcę dziecko tu i teraz znaczy nowe. Jakby poprzednie się popsuło - to bardzo trudna emocja, i umiem ją wyłapać że coś tu nie gra ale sama nie wiem co :( wiem że następne dziecko nie zastąpi mi tego które straciłam:( Strasznie melancholijno nostalgiczny dzień. Obejrzałam film Zero throrem (teoria wszystkiego) futurystyczny film bardzo dobry, ale poruszył moje lęki odnośnie przemijania i śmierci i cały czas mnie to paraliżuje i przeklinam B. za to że dał mi tą świadomość :( może też dzieje się tak bo ze stratą ciąży straciłam chwilowo cel w życiu ?:(
No nic.

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Odnośnik do komentarza

Biedna jesteś. Ale przynajmniej wiesz że wróci, ja nawet nie wiem kiedy się teraz zobaczymy w połowie września, czy listopada :( Pracy nie ma nadal, rozsyła cv tak się wkurzyłam, że sama mu wyszukałam oferty chociaż język znam 3 po 3 :P ale poradziłam sobie od czego mam tłumacza google, na dodatek on tak tłumaczy mi czego on szuka że właściwie nie mam pojęcia wiem tylko że IT i że nic z programowaniem. Czyli raczej praca w serwicie no na takim stanowisku to on kokosów nie zarobi ale twierdzi że nam styknie żeby się utrzymać. Ja wakacji nie muszę mieć ale jak przyjdzie dziecko w końcu ... no i ślub. On ma małą wyobraźnie powiedziałam mu żeby poszedł na mechatronike zaocznie w niemczech póki jest na bezrobociu może urząd mu dopłaci jakąś kwote starczyło by mu, ale to zawód który musiałby zaczynać od nowa i on nie ma doświadczenia, a ma swoje lata .... bla bla bla takie wymówki on ma je na wszystko. Strasznie mnie to denerwuje. Na dodatek jego siostra wczoraj zrobiła sobie coś w ręke i wsadzili ją w gips więc nie wiem jak on znajdzie czas na szukanie pracy - co za rodzina jakaś. Czuje zmęczenie wystarczył tydzień żeby wrócił do niemiec a już jego postawa zmieniła się na nie chce mi sie może później - nie dziwię się bo robi za gosposie, ogrodnika, praczkę, montera, opiekunkę do dzieci i jeszcze czyści im basen - wiele z tych rzeczy na pewno robi bo chce być miły w końcu od roku mieszka u nich ale bosz żeby nie powiedzieć że od tej do tej szukam pracy mam własną rodzine teraz ona by mogła wyjąć dziub znad telefonu i zamiast kupować kolejne stosy niepotrzebnych ubranek to coś zrobić przy dzieciach. Jak mnie to denerwuje ja jestem za energiczna i mam zbyt impulsywny charakter dla niego chyba. :P

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Odnośnik do komentarza

a ja dziś na Powisatnie Warszawskie z mamą i babcią do kina :P Stresuje się chociaż nie powinnam, ale babcia specjalnie nas zabiera na ten konkretny film bo chce wpłynąć na moją decyzje (no przecież zadaje się z niemcem - chociaż K. ma dwa obywatelstwa i czuje się polakiem nie niemcem) bosz co za masakra :(

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Odnośnik do komentarza

No powiem tak dupy nie urywa :P
fajnie że ktoś to zrobił, da się oglądać, można się pośmiać, ale są momenty drastyczne, kiedy pokazują ciała zabitych dzieci albo rozstrzelanych ludzi :( nawet dźwięk strzelania i nalotów nie jest aż tak drastyczny. Babcia zawiedziona, nie wiem czego się spodziewała. Mama powiedziała jej że jak wejdzie Powstanie 44 czy ten o miłości nie wiem jaki tytuł , to pójdziemy razem do kina znowu. No babcia była ostatnio ze mną jak byłam mała, więc dla niej to ogromna zmiana. Jeszcze muszą ją zabrać na film 3 D i 4D :P bo sobie nie daruje jak nie pójdzie.

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Odnośnik do komentarza

Oj tam, może nie sam film najważniejszy, ale to, że razem spędziłyście trochę czasu poza domem. Zawsze to jakaś odmiana. A z tym Twoim facetem to - mówiąc dosadnie - skaranie Boskie. Ne dziwię się, że się tak irytujesz zwłaszcza, że Tobie chyba nie można odmówić temperamentu. Ja bym pewnie albo ubiła, albo ustawiła jak trzeba, a w ostateczności pogoniła. Ale ja mam dużo łatwiejszą sytuację, bo mój facet jest dosyć fajny w "obróbce" :p Wychował się w rodzinie, gdzie matka rządziła silną ręką, więc i teraz mu wygodniej, że jest ktoś, kto nim w razie czego pokieruje. No i najważniejsze - ja go mam na miejscu. Ty gdybyś była przy swoim to też na pewno miałabyś na niego dużo większy wpływ i wszystko by lepiej funkcjonowało. A nie myślałaś, żeby zacząć szukać pracy w Niemczech dla siebie i tam wyjechać? Może by wszystko wtedy się szybciej potoczyło i on też by się bardziej zmobilizował, gdyby mu zaradna kobieta wstydu narobiła?

Mój M już jest w domu, odsypia podróż. Wrócili przed czasem, bo jego koledze, z którym byli na tym szkoleniu, zmarł tata i tak wyszło. Ja się już dzisiaj nieco lepiej czuję. Chyba za bardzo się wkręciłam, że już zaraz miesiączka, wizyta, być może starania. Miałam już taki piękny scenariusz, a tu jednak fałszywy alarm i @ brak. Znów organizm spłatał figla. Muszę trochę wyluzować, ale chyba nie umiem. Zdaję sobie sprawę z tego, że przede mną ciągłe pasmo stresów - czy się uda, kiedy się uda, a jak się uda - to też stres przez kolejne 9 miesięcy... Tak bardzo chcę i tak bardzo się obawiam jednocześnie. To chyba normalne, ale czasami myślę o tym więcej, niż zazwyczaj i wtedy się zadręczam.

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Odnośnik do komentarza

Słoneczko masz absolutną racje, kiedy jesteśmy razem mam większy wpływ a kiedy jedzie tam niestety wpływ ma siostra co czuć od razu niestety. Mój niemiecki jest na poziomie A1 więc o pracy nie mam mowy bo się nie dogadam. Jeszcze się ucze ale przez ostatnie zdarzenia to było nie możliwe.

Nie powinnaś tyle myśleć, chociaż doskonale cię rozumiem, też mam to samo. Mój okres też nie przyszedł ale może tak być do 6 tyg. Potem od razu do lekarza bo albo druga ciąża albo coś jest nie tak.

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Odnośnik do komentarza

No ja tylko na @ czekam, bo zdecydowaliśmy, że do pierwszej @ bez zabezpieczenia nie będziemy działać. Gdybym poroniła samoistnie to co innego, ale po zabiegu to wolę najpierw się upewnić, że wszystko jest ok.

Ja się dziś znów napracowałam, ale za to mieszkanie lśni. Teraz będę odpoczywać i spać pójdziemy wcześnie, bo jutro pobudka o 4 i czeka nas cały dzień w samochodzie. Milutko...

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Odnośnik do komentarza

Ja czytałam że do 6 to norma. Ale kto to wie, na razie nic nie słychać nic nie widać żeby się zbliżała. A bardzo bym chciała iść na basen a tu do okresu nie można :( bo zbyt duże ryzyko infekcji. :( tak mi lekarka powiedziała w szpitalu.

Ja też ciagle sie kłóce z moim, ale szybko się godzimy, może dlatego że jesteśmy 1000 km od siebie :P

b.eti nawet nie wiesz jak ci zazdroszcze i okresu i urlopu ;)

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Odnośnik do komentarza

Nareszcie chwila oddechu. Ja już powoli fizycznie nie wyrabiam. W pracy młyn, po pracy też na brak zajęć nie narzekam. Dziś normalnie jak zombi funkcjonowałam. Aż się jedna dziewczyna zapytała, czy się dobrze czuję, czy wszystko ok, bo nie najlepiej wyglądam. Łatwo jej ku*wa mówić, jak dziś z urlopu wróciła, który tak naprawdę mi pod*ebała, bo czekała z nim do ostatniej chwili i jak wreszcie ją przycisnęłam, żeby się jakoś określiła, bo przez nią ja nic nie mogę zaplanować (z racji wyjazdu w kwietniu teraz byłam na końcu w planie urlopowym) i by mi właśnie pasowało na przełomie lipca i sierpnia, to się wreszcie określiła - właśnie w tym dogodnym dla mnie okresie. Teraz na przełomie sierpnia i września też nie pójdę, bo z kolei mój M nie dostanie i tym sposobem lato minie, a ja bez urlopu.

Jestem - to co ten Twój facet nie wie, że teraz Cię nie można denerwować i że dosłownie jak z jajeczkiem trzeba? :p W końcu dzidziuś wszystko odczuwa od mamusi.

Beti - bardzo zazdroszczę i @ i urlopu. A te 3 miesiące przerwy to z racji badań, które masz porobić, tak? Robiłaś już coś? Masz jakieś wyniki?

Inka - Ciebie to chyba jakimś orderem odznaczą. Za wybitne zasługi w stosunkach polsko - niemieckich :D

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

Odnośnik do komentarza

HAhah Słoneczko dobre :) Nie no bez przesady :P Ja nie mam tyle cierpliwości do tego wszystkiego i czasem mi nerwy puszczają i muszę wyganąć temu swojemu co mi na duszy leży i mu sobote popsułam. A co niech też pocierpi jeden dzień a całe wieki cierpień :P

Słoneczko ty na prawde masz w tej pracy masakre, brzmi to jak bym pracowała znów w urzędzie. Okropność. A ja na twoim miejscu wzięłabym chociaż tydzień urlopu w sierpniu jeszcze albo we wrześniu sprawdź jaka pogoda, wlazła na jakiś grupon i wykupiła sobie i ew. z przyjaciółką pojechała do jakiegoś spa albo coś w ten deseń bo należy ci się a nie zawsze to musi być z mężem :P

no b.eti też się przyda urlop bo w pracy z tego co pisała to sodoma i gomora :( nie zazdroszcze wam dziewczyny.
Ja jestem na etapie szukania pracy. Czekam nie tylko na okres. Znowu mnie coś pobolewa podbrzusze ale dziwnie jakoś, bez rewelacji śluz niepłodny czyściutki jak łza bielutki jak wizir :P Poza tym dziwnym bólem głowy kilka dni temu to nic mi się nie dzieje. Przytyłam 2 kg :( chcę na basen a lekarz kazał się wstrzymać :( już moge jechać po wyniki na kasprzaka do instytutu i w środe może mama mi je odbierze bo akurat dziadka w te rejony na badania wiezie, także nie mogę się doczekać co tam wyszło czy nie wyszło, zastanawiam się jeszcze nad resztą badań i gdzie je zrobić. Jak będziecie chciały to mam porównanie cen z alab diagnostyki i lux med (tyle że na terenie wawy).

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Odnośnik do komentarza

Dziś znowu 12 tylko miesiąc później :( Smutno mi boli mnie jajnik. Miałam sen że z K. chodzimy po antykwariacie mojej mamy (w realu moja mama nie ma antykwariatu) i szukamy bransoletki pandory z dzwoneczkiem który jest przesiąknięty nikotyną czy tytoniem, na poronienie tylko że nie wiem ona chyba miała je wywołać. No i znaleźliśmy i się obudziłam. Ironią będzie jak właśnie dziś dostanę @ :(

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...