Poronienie

Nie Lutówki 2015

Odpowiedzi znajdują się poniżej

inka30i

inka30i

Ja tez jestem po. Wczoraj o 22 pojechalam na izbe bo nie moglam z bolu wytrzymac. Domowe leki nie dzialaly. Zrobili usg poronienie w toku, dostalam 4 pastylki do pochwowe i kazali lezec. Zwijalam sie z bolu. Z powodu niemietolerancji nie mieli mi co zaproponowac. W koncu panie uznaly ze moze ulotki poczytaja. Dostalam czopek, na ketaflan czy cos, za wiele to nie dalo. Bardzo cierpialam w koncu nad ranem bole prawie porodose staly sie nie znosne. Poprosilam o cos na bol. Dostalam czopek z paracetamolem i 2 paracetamole w tabletkach. Nie wiem czy to pomoglo czy zemdlalam z bolu, jak sie ocjnelam stwierdzilam ze nic mnie nie boli, ale za chwile poczulam jeszcze 2 tak silne skurcze ze blagalam w myslach zeby mnie ktos mlotkiem znieczulil. Chyba troche zasnelam potem i jak sie obudzilam to panie pielegniarki wygnaly mnie pod prysznic. W pieluszce znalazlam jajo plodowe. Jak pilka pinpongowa. Myslalam ze upadne. Nie wiedzialam co z tym zrobic zanioslam do pielegniarki. Ona tez nie bardzo wiec zostawila dla lekarza. Turlala moim dzieckiem jak pileczka po tej pieluszce boze co za brak empatii. I jeszcze pyta gdzie to jajo jak jej pokazalam to powiedziala takie malutkie ze nie zauwazylam. Czy one nie mysla? Ja tez b.eti slyszalam placz dzidziusiow okropne. Teraz czekam na usg czy wszystko wyszlo i jak tak to moge jechac do domu. Modle sie o to bo mam dosc juz tego, tu nie ma co robic. Patrze w sufit i mysle a to sprawia ze czuje sue bardzo zle psychicznie.

--

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

39490 inka30i Kobieta, 35 lat, Warszawa/Füldabruck
~ewela85

~ewela85

Witam.
JA wczoraj wróciłam do domu po lyzeczkowaniu macicy..to był mój drugi maluszek ,pirrwsze straciłam 8 stycznia tego roku.Ten sam scenariusz :wizyta ,usg,10 tydzień i serduszko przeataje bić..Nie mogę się z tym pogodzić,chyba nigdy nie będę miała dzidziusia,drugi raz boli tak samo albo jeszcze bardziej,tracę nadzieje...

~ewela85

~ewela85

Beti.. widzę że Ciebie też spotyka to drugi raz i w bardzo podobnym czasie..powiedz kochana co teraz mówią Ci lekarze?jakie przyczyny?co salej robić?jakie badania?ha już nie wiem sama..wczoraj usłyszałam że muszę wszystkie konkretne badania zrobić dopiero wtedy mogę próbować.

b.eti

b.eti

Ja się nie oczyścilam i dziś próba 2, jak się nie uda to zabieg, trzymajcie kciuki żeby nie trzeba było...

Ewela, ja się umawiam do dr jerzak w wawie i tu też mi ją polecili, jak wpiszesz sobie jej nazwisko w wyszukiwarkę to wyświetla ci się fora i dziewczyny piszą jakie dokładnie badania robią...
Powiedzieli ze to równie dobrze mogła być loteria bez przyczyn ale warto sprawdzić i wykluczyć pewne rzeczy

--

http://www.suwaczki.com/tickers/gannskjoi47bxxuc.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/dj4idjb.png
Aniołki okruszek i kropeczka

12 tc/9tc - 09.01.2014 09.07.2014
33835 b-eti Kobieta, 36 lat, W-wa
słoneczko_bj

słoneczko_bj

Mi każdy lekarz mówi, że jedno poronienie nie jest jeszcze przesłanką do niczego. Z tym, że mi się wydaje, że to już drugi raz. W lutym chyba poroniłam samoistnie. Teraz żałuję, że chociaż bety nie zrobiłam po fakcie, może jeszcze coś by wykazała. Narazie wybieram się do endokrynologa sprawdzić tarczyce i ewentualnie podjąć jakieś leczenie. Może chociaż łatwiej nam pójdzie przy kolejnych staraniach.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

39777 sloneczko-bj Kobieta, 32 lata, Olsztyn
~ewela85

~ewela85

Ja jestem z południa Polski to troszkę daleko do Wawy...
Najważniejsze to się pozbierać,ale jie bedzie łatwo.Beti i reszta dziewczyn trzymajcie się kochane ..jestem z Wami

inka30i

inka30i wpis edytowany

hej kochane. Ja już jestem w domku dziś rano mnie wypisali. czuje się paskudnie. Napisałam na telefonie rano co się działo, ale nie wiem czy weszło.
edyt: widze że weszło. Także nie będę się powtarzać :(

--

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

39490 inka30i Kobieta, 35 lat, Warszawa/Füldabruck
słoneczko_bj

słoneczko_bj

No ja akurat na personel nie mogę narzekać, od nikogo niczego niestosownego nie usłyszałam, ale też konkretów żadnych nikt mi nie powiedział. Teraz się w internecie doszukuję różnych informacji. Na sali też na szczęście żadnych przyszłych mamuś nie było, w ogóle na tej części oddziału chyba ich nie umieszczają. Za to już po wyjściu mąż mi powiedział, że jak byłam w łazience a druga dziewczyna (która chyba przebywała tam z tego samego powodu, co ja) już wyszła do domu to wtedy jedna z pacjentek do drugiej z tekstem: takie młode i już po szpitalach chodzą, ja dwójkę dzieci urodziłam i nawet nie wiedziałam, co to jakiś ginekolog. Całe szczęście, że tego nie słyszałam, bo bym nie patrzyła, że leciwa i schorowana...

--

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

39777 sloneczko-bj Kobieta, 32 lata, Olsztyn
słoneczko_bj

słoneczko_bj

I co Ci Inka powiedzieli? Jakieś zalecenia, co wolno a czego nie? Bo ja zupełnie nic nie usłyszałam. Tylko tyle, że za dwa tygodnie będą jakieś wyniki, pewnie histopatologiczne. I żeby za miesiąc na kontrolę do swojego lekarza. Nawet po receptę na antybiotyk z powrotem męża wysyłałam, bo nikt mi nie dał. I wydaje mi się, że złą dawkę dostałam, na wszelki wypadek biorę połowę. Wypisu ze szpitala też nie mam, ale nie wiem, może nie dają...?

--

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

39777 sloneczko-bj Kobieta, 32 lata, Olsztyn