Poronienie

Nie Lutówki 2015

inka30i

inka30i

Zakładam ten wątek dlatego że sporo się wydarzyło na forum Lutówki 2015. Chcę móc dzielić się swoim bólem i czuć że nie jestem z tym sama że jest ktoś kto przeżywa to samo co ja. Nie chcę też dołować pozostałych dziewczyn które zostaną mami w lutym 2015 niech cieszą się wspólnie swoi szczęściem. Oby nie musiały przechodzić tego co my teraz :(

--

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

39490 inka30i Kobieta, 35 lat, Warszawa/Füldabruck

Odpowiedzi znajdują się poniżej

słoneczko_bj

słoneczko_bj

Dołączam.
W sumie z tym poronieniem to szczęście w nieszczęściu, bynajmniej ja to tak odbieram. Organizm sam stara się załatwić sprawę, szybciej dochodzi do siebie i szybciej można zacząć kolejne starania. Ja naprawdę z dużą nadzieją czekałam na taki obrót spraw, ale się nie doczekałam. Teraz to już tylko chcę to mieć za sobą.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

39777 sloneczko-bj Kobieta, 32 lata, Olsztyn
inka30i

inka30i

witaj spowrotem. Ja mam podobne odczucia, mimio że niby lekarz zostawił mi tą okruszynę nadziei. Ja od południa nagle poczułam że to będzie dziś w nocy. Boli mnie brzuch jak na okres, coraz mocniej. Staram się nie myśleć, zachowuje się normalnie, ale chce mi się płakać jak cholera i nie mogę sobie na to narazie pozwolić, bo jak się rozkleje to już nie wiem co ze mną będzie. A niedawno wyszłam z depresji :(

--

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

39490 inka30i Kobieta, 35 lat, Warszawa/Füldabruck
inka30i

inka30i

Mam bole wiec u mnie chyba sie juz to dzieje. Strasznie mi ciezko a jednoczesnie czuje sie wyprana z emocji, moze posypie sie ja juz bedzie po. Dlaczego takie rzeczy dzieja sie noca ?

--

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

39490 inka30i Kobieta, 35 lat, Warszawa/Füldabruck
słoneczko_bj

słoneczko_bj

Na to nie ma reguły. Przeczytałam wiele stron w internecie na temat poronień, historie wielu kobiet, żeby przygotować się na to wszystko. Bynajmniej masz ten "komfort" przeżycia tego po swojemu, we własnym domu. Wiele kobiet doświadczyło tego np w pracy, co jeszcze bardziej pogłębiło ich żal, smutek i poczucie niesprawiedliwości. Uważaj na siebie i w razie czego nie wahaj się pojechać na pogotowie. Na pewno nie ukoją złamanego serca, ale bynajmniej zadbają, żeby fizycznie nic Ci się nie stało.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/1usa2n0azuszrrkk.png

(*) Nasz Aniołek 11.07.2014 (6tc)

39777 sloneczko-bj Kobieta, 32 lata, Olsztyn
b.eti

b.eti

Śniło mi się dziś ze mi wyszły prawie wszystkie włosy... w senniku oznacza to śmierć, żałobę, pogrzeb.... Nadal nie wierzę że to się znów dzieje.... Myślałam że raz to jakiś zbieg okoliczności ale dwa razy na przestrzeni 6 miesiecy to dla mnie za dużo.... Na dodatek nadal czekam na miejsce w szpitalu... Dziś wieczorem mają mnie przyjąć

--

http://www.suwaczki.com/tickers/gannskjoi47bxxuc.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/dj4idjb.png
Aniołki okruszek i kropeczka

12 tc/9tc - 09.01.2014 09.07.2014
33835 b-eti Kobieta, 36 lat, W-wa
b.eti

b.eti

Całymi dniami leżałabym i patrzyła w sufit...

--

http://www.suwaczki.com/tickers/gannskjoi47bxxuc.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/dj4idjb.png
Aniołki okruszek i kropeczka

12 tc/9tc - 09.01.2014 09.07.2014
33835 b-eti Kobieta, 36 lat, W-wa
inka30i

inka30i wpis edytowany

Wierz mi że to żaden komfort w domu, nic to nie zmienia psychicznie. Czuje się jak kupa. Bardzo wam współczuje że czekacie, ale poronienie samoistne nie jest aż tak lepsze, ja całą noc nie śpię. Walczę z bólami brzucha i mam plamienia. Na początku brązowe lekkie ledwo na władce i papierze, coraz mocniejsze. Dobija mnie że to pierwszy raz nam się udało a tu tak się to kończy. Ale cały czas czułam że jest coś nie tak. Dziś już nie mam objawów ciąży. Nie czuje tego zmęczenia i senności jest inaczej niż do tej pory ale nie wiem czy to nie fakt że wiem że moja dzidzia nie żyje. Cały czas walczę z emocjami żeby nie ryczeć. Teraz mam coś jakby początek okresu. Nie chcę żeby to co było we mnie wpadło do wc, nie wiem co zrobić czy łapać w miskę i jak będę jechać na izbę to wziąść w jakiś słoik zawieźć czy co z tym zrobić. W końcu to moje dziecko było miało może 6 mm i nie biło mu serduszko ale nie chcę go traktować jak odpadu:(

Najgorsze jest że z nasilającym plamieniem krwawieniem znika nadzieja, to tak cholernie boli.

--

Janinka 9 tc 12.07.2014 r. (*)

39490 inka30i Kobieta, 35 lat, Warszawa/Füldabruck
b.eti

b.eti

Czeka mnie to dziś w nocy, bo farmakologiczne wywolanie tez boli i to dość mocno , z tym ze ja będę w szpitalu i sama....

--

http://www.suwaczki.com/tickers/gannskjoi47bxxuc.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/dj4idjb.png
Aniołki okruszek i kropeczka

12 tc/9tc - 09.01.2014 09.07.2014
33835 b-eti Kobieta, 36 lat, W-wa
b.eti

b.eti

Inka, złap i zawieź na IP. Zrobią wtedy histopatologie. Możesz też pochować dziecko ale tu muszą być spełnione wszystkie warunki jak zakład pogrzebowy, pogrzeb, cmentarz

--

http://www.suwaczki.com/tickers/gannskjoi47bxxuc.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/dj4idjb.png
Aniołki okruszek i kropeczka

12 tc/9tc - 09.01.2014 09.07.2014
33835 b-eti Kobieta, 36 lat, W-wa
b.eti

b.eti

Polecam poczytać stronę www.poronienie.pl

--

http://www.suwaczki.com/tickers/gannskjoi47bxxuc.png

http://fajnamama.pl/suwaczki/dj4idjb.png
Aniołki okruszek i kropeczka

12 tc/9tc - 09.01.2014 09.07.2014
33835 b-eti Kobieta, 36 lat, W-wa