Poronienie

Czas po poronieniu samoistnym

Odpowiedzi znajdują się poniżej

malineczka555

malineczka555

www.mnz.pl tam masz taką zakładkę ciąża i jak wejdziesz do niej to dalej masz te same tematy forum ja tutaj :)

--

http://ggmania.eu/Emo/emoty_duze/Milosne/angel3.gif 12.11.2012 (6 tydz.) http://ggmania.eu/Emo/emoty_duze/Milosne/angel3.gif 28.03.2013 (12 tydz.) - Krzyś
http://s10.suwaczek.com/20070728570123.png

31201 malineczka555 Kobieta, 35 lat, Żory
~koofi

~koofi

Witam mam do was pytanie tydzień spóźniał mi się okres w ten sam dzień w którym miałam go dostać zrobiłam test ciążowy i wyszedł pozytywny. Po ośmiu dniach zauważyłam że mam brązowy śluz a wcześniej ściskał mnie żołądek do takiego stopnia że ledwo co oddychałam ale potem przeszło ale dostałam normalnego okresu byłam u lekarza ale lekarz stwierdził że "nic tam nie widzi" i skierował mnie na krew i czekam na wyniki ale dziś wyleciało ze mnie coś co wyglądało jak malutki kawałek mięsa czy któraś z was to miała błagam o pomoc już raz poroniłam w 6 miesiącu bo płód miał wytrzewienie a już tyle staramy się o dziecko bardzo proszę o pomoc!

~Malwka

~Malwka

Hej :) Jestem tutaj nowa i za bardzo nie wiem od czego zacząć, moja historia jest długa. Postaram się streścić. Dokładnie miesiąc temu straciłam moją pierwszą, wyczekiwaną fasolkę :( w 7 tc. Było to poronienie samoistne całkowite więc oczyściłam się sama. Mam fajną Panią ginekolog, która pomogła mi dobrze to przyjąć, jeżeli można tak to określić. Na początku byłam w szoku, zaczęło się od plamienia, przeszło w krwawienie ze skrzepami i silnymi bólami w podbrzuszu. Podczas całej sytuacji byłam pod kontrolą lekarza, miałam leżeć, brać leki i czekać aż minie. I tak było - minęło po tygodniu. Poszłam na wizytę kontrolną już nie miałam objawów ciąży ale miałam nadzieję, że wszystko jest ok...niestety podczas badania USG ekran był pusty, na początku szok, później łzy i smutek. Potem zrobiłam badania, bo niestety tych pierwszych nie zdążyłam zrobić. Toksoplazmoza... pojechałam na konsultacje do poradni chorób zakaźnych, lekarz powiedział, że dziecko mogło urodzić się chore i, że przy kolejnej ciąży już mi nie grozi - odetchnęłam z ulgą. Powiedział mi wprost,że jeżeli psychicznie czuję się dobrze to nie ma ŻADNYCH przeciwwskazań o staranie się o dziecko już ,, z rozpędu " bo tak jest najlepiej. Jestem gotowa na kolejną ciążę. Na wielu forach czytałam, że nie można zastępować jednego dziecka drugim. To nie jest tak. Nie chcę odkładać tego na x czasu - po co? Jeżeli chcę być mamą to muszę robić żeby tak się stało. Nie ma na to reguły, gotowość psychiczna to wszystko. Czytałam też o dziewczynach, które zaraz po poronieniu zachodziły w ciążę jeszcze bez dostania okresu, napawało mnie to nadzieją i optymizmem. Postanowiliśmy z mężem, że po zielonym świetle od lekarzy nie czekamy. Dziś mija czwarty tydzień a ja nie mam okresu, może jeszcze przyjdzie. Czekam. Zastanawia mnie jedynie śluz biały, gęsty z małymi grudkami, pobolewają mnie piersi. Teraz wiem, że muszę na spokojnie wszystko obserwować ale zastanawia mnie to.

Kobietki kochane nie załamujcie się po stracie maluszka. Wiem, że to jest trudne przeżycie ale trzeba myśleć pozytywnie ! Ciężko mi i smutno, czasami taka pusta się czuję...na dodatek szczęście w nieszczęściu moja siostra zaszła w ciążę tydzień po mnie... cieszę się, wszyscy się cieszymy, ale ciężko mi czasami uśmiechać się przy niej kiedy opowiada o objawach o wizytach u lekarza itd. ale nie chce jej dać odczuć, że jest mi smutno. Nasze dzieci były by w tym samym wieku :( ale wiecie co... Wierzę, że niedługo KAŻDA z nas jeszcze będzie się denerwowała na nieprzespane noce :)

Pozdrawiam !!!

~anna l

~anna l

kochani mam pytanie ... jest jakas mamusia ktora zaszla po poronieniu samoitnym w ciaze ??? chodzi mi o to ze ja poronilam miesiac temu ledwo z traumy wyszlam a dzis widze pozytywne 3 testy . Mam sie bac czy nie ???

~Aisa

~Aisa

Anna musisz na siebie uważać oszczędzać się bardzo i jeszcze raz bardzo. Ja po poronieniu samoistnym 26 stycznia (6 ty tydzień), w kolejną zaszłam za namową lekarza bez czekania i już pod koniec lutego cieszyłam się z 2 kresek. Niestety radość nie trwała długo w 9 tygodniu zaczęłam plamić i mimo duphaston-u i nospy oraz innych leków podawanych dożylnie na oddziale patologi ciąży straciłam ją po raz drugi. Stało się to 13 kwietnia (2013) z trzecią próba po ty ciężkich przeżyciach (3 miesiące dochodziłam do siebie a płacz pojawiał się jeszcze sporadycznie aż do września) odczekaliśmy i dopiero w listopadzie 2013 znów pojawiły się upragnione 2 kreseczki. Od 4 grudnia leżałam przez 2 miesiące, potem pomału wracałam do zwyczajnego funkcjonowania ciężko było bo miałam już jedną córeczkę wtedy miała 4 lata. Teraz Majusia ma już skończone 15 miesięcy , i nie możemy się nią nacieszyć.

elvirka

elvirka

Witajcie.Ja mam jeszcze krwawienie po poronieniu. Nawet nie wiem kiedy to się stało,ale ciąża była,a nie ma...Jak długo trzeba czekać aby móc się znowu starać o dziecko?W poniedziałek mam kolejną wizytę i USG.
Pozdrawiam.

51236 elvirka Kobieta, 44 lata, Barczewo
~Magda1212

~Magda1212

Poroniłam 10 lat temu, w 9 tygodniu. Nic nie bolało na wizycie lekarz stwierdził że płód nie żyje. Potrzebne było łyżeczkowanie. Byłam załamana. Lekarz powiedział żeby za 6 m-cy najwcześniej starać się o dziecko. Byłam w ciąży po 2 miesiącach. Mam cudowną córkę która skończy niedługo 10 lat. Najlepszym lekarstwem na poronienie kolejna ciąża. Powodzenia Kobiety!

~Magdalena02022018

~Magdalena02022018

Tez poronilam w 11tc. Masakra bylam w 8tc ginekolog powiedzial ze serduszko bije ale cicho zapytalam czy tak musi byc on ze tak. Teraz zdaje sobie sprawe ze to nie bylo normalne byla to moja pierwsza ciaza o ktora sie staralismy. Boje sie nastepnego razu ze znowu mnie to spotka.

~Magdalena02022018

~Magdalena02022018

Dodam jeszcze ze ginekolog ktora stwierdzila brak echa serduszka nie chciala wezwac pogotowia nie dostalam karty ciazy poprostu nic zero wspolczucia. Jestem juz po 1 miesiaczce od czasu poronienia. Nikomj tego nie zycze. Nie wiem jak mam sobie to wszystko przetlumaczyc.