Poronienie

Poroniłam, nie umiem sobie radzić z bólem

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Mamusia_aniołka

Mamusia_aniołka

Świeżynka81
Mamusia aniołka siedzę w autobusie czytam Twój wpis i rycze jak bóbr, bardzo mnie poruszył. Tyle w Tobie wiary i optymizmu, że wiele osób mogłoby brać z Ciebie przykład. Jesteś wielka.

Świerzynko - trzy dni wcześniej też chciałam umrzeć i byc z moim maluszkiem w niebie. Ale mam drugiego smerfa, dla którego musze żyć. Musze się uśmiechać i dawać mu radość i szczęście. Nie mogę choćby dla niego się poddać.

Któraś z dziewczyn napisała, że mamy Aniołkowe plecy i teraz wszystko się uda. Ja w to wierzę. Wierzę, że moje drugie maleństwo patrzy na mnie z góry i wie jak bardzo je kocham. I to własnie ta wiara i wsparcie dziewczyn z forum tak bardzo mi pomaga żyć "normalnie", oczywiście pamiętając, że mam dziś dwoje dzieci - jedno w niebie a drugie tu na ziemi.

Ściaska mocno :)

--

mój Aniołek 30-11-2012 (*) Kocham Cię.:angel_star:

30202 mamusia-aniolka Kobieta, 36 lat, Polska zachodnia
Świeżak

Świeżak

Koliberek
Ulala1986

czemu ciebie dziwi jak inne dziewczyny chcą zajść po starcie?

Zastanawia mnie, skąd one mają tyle siły, podczas kiedy ja nie mogę wstać z łóżka. Nie chcę być źle zrozumiana - nie jest to negatywne zdziwienie typu "jak one tak mogą?", tylko bardziej podziw - jak one się nie boją?

Ulala1986

masz już dzieci??

Mam Syna - Mikołaj, 16 miesięcy. Dzisiaj mamy imieniny :)
Kiedy to się stało czułam, że muszę wybrać, czy być wśród żywych z jednym dzieckiem, czy wśród zmarłych z drugim. Czułam, że to niesprawiedliwe wobec tego drugiego, że Mikołajek był przeze mnie przytulany i całowany, a ono nie, a przecież kocham je tak samo. Bardzo chcę, żeby tamto drugie wiedziało, że je kocham i jestem taka sfrustrowana, że nie mogę mu tego okazać.

Myślałam o szukaniu pomocy u specjalisty, ale nie bardzo wiem, jak poszukać dobrego. Mieszkam tu od niedawna, miasto jest duże, czuję się zagubiona i samotna.

Mój mąż, chociaż jest najcudowniejszym człowiekiem, jakiego spotkałam i chociaż wiem, ze chce mi pomóc, to nie potrafi. On przeżywa to tak cichutko, że wręcz niezauważalnie i nie chce rozmawiać na ten temat, a ja muszę się wygadać, bo inaczej mnie rozerwie od środka. Pisałam wiersze - niewiele pomogło. Zrobiliśmy symboliczny pogrzeb, też niewiele pomogło. Teraz, w sumie przez przypadek, trafiłam na to forum. Wiem, że wszystkie cierpicie, dlatego liczę na to, że pomożecie mi znaleźć sposób, żeby jakoś oswoić ból.

Koliberek ja miałam z mężem taką samą sytuację. Dobrze, że już wcześniej znalazłam to forum, bo tak naprawdę nikt z otoczenia mnie nie rozumiał.
Jedno jest pewne, masz prawo do tej żałoby, do smutku i łez i nikt nie powinien mieć do Ciebie o to pretensji.
Ja Ci nie powiem, że czas leczy rany, bo nie leczy a lekko zabliźnia. To dzieciątko już zawsze będzie w Twoim serduszku.
Odwiedzaj nas częściej, wyrzuć co Cię boli, my tu znamy wszystkie etapy przez które Ty obecnie przechodzisz, doskonale rozumiemy Twoje uczucia.

Mamusia_aniołka

Świerzynko - trzy dni wcześniej też chciałam umrzeć i byc z moim maluszkiem w niebie. Ale mam drugiego smerfa, dla którego musze żyć. Musze się uśmiechać i dawać mu radość i szczęście. Nie mogę choćby dla niego się poddać.

Któraś z dziewczyn napisała, że mamy Aniołkowe plecy i teraz wszystko się uda. Ja w to wierzę. Wierzę, że moje drugie maleństwo patrzy na mnie z góry i wie jak bardzo je kocham. I to własnie ta wiara i wsparcie dziewczyn z forum tak bardzo mi pomaga żyć "normalnie", oczywiście pamiętając, że mam dziś dwoje dzieci - jedno w niebie a drugie tu na ziemi.

Mamusia ja też chciałam umrzeć, zasnąć i się nie obudzić, nie mam dzieci, ale co innego mnie powstrzymało. Teraz żyję nadzieją.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/65vq786iklsvuww1.png
http://www.suwaczki.com/tickers/cb7w43r8253bs8l9.png
09.11.2012 :angel_star:Wiem, że jesteś tam
Nie widuję Cię, lecz wiem, że jesteś tam
Cały dzień i noc ktoś puka do Twych drzwi
Każdy chciałby wiedzieć jak ma dalej żyć.
Wiem, że jesteś tam
Dla każdego zawsze musisz znaleźć czas
I choć nigdy o nic nie prosiłam Cię
Dzisiaj proszę bez kolejki przyjmij mnie .

28648 swiezak Kobieta, 38 lat, Szczecin
2fast4u

2fast4u

współczuję Wam dziewczyny, bo wiem, co teraz przeżywacie...

byłam w podobnej sytuacji do Mamusi_aniołka, tylko zanim doszło do szpitala, tabletek poronnych i zabiegu, minął prawie miesiąc, a u mnie w środku powstał stan zapalny, bo lekarz idiota powiedział, że organizm TO sam wydali, TO, bo na tym etapie to nie jest dziecko, szok... stwierdził to tak, jakbym w macicy miała nieudaną plantację marchewek :Real mad:

dokładnie rok temu przystąpiliśmy z mężem do ponownego dzieła, czego owocem jest nasza dziś 3-miesięczna córeczka Marysia i choć radujemy się z jej obecności, to nie zapominamy o Aniołku, któremu nie dane było być tu z nami...

życzę Wam, by Wasze łzy osuszył wiatr nadziei, by zagościł znów uśmiech na myśl, że może już niedługo przywitacie się z Amorem :win your love:

--

Miłość zaczyna się wtedy, kiedy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż twoje.

http://www.suwaczki.com/tickers/1usavcqggaptzbvw.png
http://www.suwaczki.com/tickers/2shfvlri7s0w0pst.png

03.08.2011 [11tc]
http://slubowisko.pl/suwaczek/2010-10-09/od-naszego-slubu-minelo-juz.png
22796 2fast4u Kobieta, 36 lat, Białystok
Ulala1986

Ulala1986

rorita
Ulala znasz powody swoich strat? kazali jakies badania Ci robic?Mi lekarz pierwsze co to tarczyce kazał badać, ale ok było i u mnie ciąża bio chemiczna sie okazała

Rorita ja mieszkam w uk i tutaj nie robią żadnych badań do puki nie poronisz 3 razy. głupota ale oni to traktują jako naturalną selekcję. moja pierwsza ciąża zatrzymała się na 6 tygodniu- mi sie zdaje że przez to że byłam chora i organizm wybrał leczenie mnie a wstrzymał rozwój dzidz. a 2 to ciąza pozamaciczna. i tez dziwne bo pierwsza była normalnei w macicy a 2 w jajowodzie.....zastanawiam sie co będzie jak dojdzie do kolejnej ciąży....

Koliberek
Ulala1986

czemu ciebie dziwi jak inne dziewczyny chcą zajść po starcie?

Zastanawia mnie, skąd one mają tyle siły, podczas kiedy ja nie mogę wstać z łóżka. Nie chcę być źle zrozumiana - nie jest to negatywne zdziwienie typu "jak one tak mogą?", tylko bardziej podziw - jak one się nie boją?.
ale kto powiedział że się nie boimy?? oczywiście że się boimy i to jeszcze bardziej niż za pierwszym razem!!bo teraz wiemy co może się stać i jakie sa tego konsekwencję, ale mi to jeszcze więcej siły dało do tego żeby walczyć i starac sie o to żeby doszło do ciązy i żeby utrzymać tą ciążę.

Koliberek
Ulala1986

masz już dzieci??

Mam Syna - Mikołaj, 16 miesięcy. Dzisiaj mamy imieniny :)
Kiedy to się stało czułam, że muszę wybrać, czy być wśród żywych z jednym dzieckiem, czy wśród zmarłych z drugim. Czułam, że to niesprawiedliwe wobec tego drugiego, że Mikołajek był przeze mnie przytulany i całowany, a ono nie, a przecież kocham je tak samo. Bardzo chcę, żeby tamto drugie wiedziało, że je kocham i jestem taka sfrustrowana, że nie mogę mu tego okazać.

Myślałam o szukaniu pomocy u specjalisty, ale nie bardzo wiem, jak poszukać dobrego. Mieszkam tu od niedawna, miasto jest duże, czuję się zagubiona i samotna.

Mój mąż, chociaż jest najcudowniejszym człowiekiem, jakiego spotkałam i chociaż wiem, ze chce mi pomóc, to nie potrafi. On przeżywa to tak cichutko, że wręcz niezauważalnie i nie chce rozmawiać na ten temat, a ja muszę się wygadać, bo inaczej mnie rozerwie od środka. Pisałam wiersze - niewiele pomogło. Zrobiliśmy symboliczny pogrzeb, też niewiele pomogło. Teraz, w sumie przez przypadek, trafiłam na to forum. Wiem, że wszystkie cierpicie, dlatego liczę na to, że pomożecie mi znaleźć sposób, żeby jakoś oswoić ból.
Koliberek może pujdz do lekarza rodzinnego żeby ci polecił psychologa? albo poszukaj na internecie jakieś organizacji co pomaga kobietą po stratach? ja jestem w uk i tutaj są takie organizacje, ale mi pomógł dużo ten portal i dziewczyny tutaj piszące.
mój mąż tez byl cicho aż do czasu jak poszedł z kkumplami na piwo....ajk wrócił to nie mogłam go uspokoic tak plakał. co najdziwniejsze on twreidził że to jego wina!! więc jak widzisz czasami to że go odtracasz potwierdzasz nieświadomie to co on mysli-że to przez niego.....mój dopiero się uspokoił jak 2 raz zaszłam w ciąże. walnął tekstem- no a lekarze mówili że to moja sperma jest do niczego. od tej pory juz mu lepiej.
trzymaj się kochana i pisz. każdy potrzebuje najzwyczajniej w świecie się wyżalić, pomarudzić jak to jest do dupy,,ale pomaga. buziaki:Kiss of love:

--

http://www.suwaczki.com/tickers/klz935f7a06ffu6i.png http://blizniaczecuda.blogspot.co.uk :angel_star: 01.08.12

:angel_star: 04.10.12 [*] http://dzieckomojadroga.blogspot.co.uk/<</li>a>
29114 ulala1986 Kobieta, 33 lata, sercem PL, ciałem Uk...
Świeżak

Świeżak

Ula jak to co będzie za trzecim? 9 miesięcy tycia :36_1_21:

--

http://www.suwaczki.com/tickers/65vq786iklsvuww1.png
http://www.suwaczki.com/tickers/cb7w43r8253bs8l9.png
09.11.2012 :angel_star:Wiem, że jesteś tam
Nie widuję Cię, lecz wiem, że jesteś tam
Cały dzień i noc ktoś puka do Twych drzwi
Każdy chciałby wiedzieć jak ma dalej żyć.
Wiem, że jesteś tam
Dla każdego zawsze musisz znaleźć czas
I choć nigdy o nic nie prosiłam Cię
Dzisiaj proszę bez kolejki przyjmij mnie .

28648 swiezak Kobieta, 38 lat, Szczecin
rorita

rorita

koliberek a skąd jesteś? na pewno są tu mamki z Twojego miasto może coś pomogą ze specjalistą?!

Mój mąż ciicho jest ,był i będzie :( Nie rozmawiamy już w ogóle o tym co było, teraz jest Filip i myślę że on skupia się na tym ... Ja z kolei myślę ,że może druga dzidzia to byłaby dziewczynka? ciekawe jakby teraz wyglądała? do kogo byłaby podobna? itd :(

Ja umiałam o tym mówić od początku... też potrzebowałam wygadania się ,ale każdy chyba się bał. Byłam "dopiero" w 6tc ale już wszyscy dookoła o tym wiedzieli tak się cieszyliśmy ! Mąż kwiaty mi kupił ,no cuuudnie było ... Aż bóli brzucha dostałam jak na @ to mamki forumowe pisały żeby się nie przejmować ,bo nie jedna tak miała (dla mnie to była nowość bo w 1 ciąży tego nie miałam) ,potem doszły upławy jakieś to też pisały że miały. W nocy spać nie mogłam tylko płakałam ,ale nie z bólu co ze strachu. Rano 7.00 obudziłam się cała mokra, czerwona :( Biegiem do szpitala pojechałam sama ,bo mąż z małym musiał zostać ... Tam to w ogóle od płaczu się powstrzymać nie mogłam na około same mamki z brzuszkami, w tle KTG :( w końcu mnie przyjęli i słowa wydusić z siebie nie mogłam. zanim weszłam to modliłam sie żeby kobieta mnie przyjęła, jakoś facet do tej sytuacji mi nie ppasował :/ opiernicz od niego dostałam na wstępie ,że mam się ogarnąć bo mnie nie rozumie :/ kazał się rozebrać i jak zobaczył to mówił ,że raczej szans tu już nie widzi :( Ale nakazał leżeć ,brać tabletki i czekać do pn ,a był pt i wtedy powtórzyć bete. Wracając drogi nie pamiętam tak wyyyłam całą drogę bo już czułam. Wróciłam po 8 a o 11 zobaczyłam to co zostało z mojej fasolki :( Jedno dobre ,że sama się oczyściłam że zabieg nie był konieczny. Później lekarz powiedział ,że tydz później i już szpital. Koleżanki do mnie dryndały jak tam szczęśliwa mama to histerie miałam! no ale co one mogły, w ciszy mnie wysłuchały, kazały siętrzymać i tyle. żadna nie chciała wpaść na kawe :( ehhhhhhhhh :(

ulla maaaaasakra :alajjj: 3 razy musisz dzidzie stracić żeby dopiero przyczynę znaleźli :o_noo:? A do Pl jeżdzisz? kumpelka moja to na każde usg do pl latała i badania bo tam to ciąża uznawana od 12tc :/

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 36 lat, Gdańsk
Oopsy Daisy

Oopsy Daisy

Rorcia lachonkuuu ;*

Tak słonko 3 razy-tak jak u mnie.3 razy poroniłam i potem zrobili mi badania,łącznie z genetyką.

--

http://davf.daisypath.com/2hwIp1.png

12922 oopsy-daisy Kobieta, 35 lat, UK
rorita

rorita

Daisy :love:

Masakra u Was :( Przecież na pewno nie jedna po drugim razie dała za wygraną :( Ja chyba dalej bym nie dała rady :( A te badania potem to chociaż już za free? bo ty w Pl z kolei to banda złodziei za wszystko każe słono płacić :/

--

http://s6.suwaczek.com/200906061762.pnghttp://s6.suwaczek.com/201204141662.pnghttp://s2.pierwszezabki.pl/019/0191959d1.png?2723
:Aniołek:08.07.11

3173 rorita Kobieta, 36 lat, Gdańsk
Oopsy Daisy

Oopsy Daisy

Wszystkie badania co do jednego za free :) nie płaci się za nic.W pl za takie badania prę tysięcy by się dało..jedyny plus.Jak i leki.Ja dostaję w aptece leki za darmo ( tarczyca)

--

http://davf.daisypath.com/2hwIp1.png

12922 oopsy-daisy Kobieta, 35 lat, UK
Świeżak

Świeżak

Rorita a robiłaś jakieś badania po stracie?

--

http://www.suwaczki.com/tickers/65vq786iklsvuww1.png
http://www.suwaczki.com/tickers/cb7w43r8253bs8l9.png
09.11.2012 :angel_star:Wiem, że jesteś tam
Nie widuję Cię, lecz wiem, że jesteś tam
Cały dzień i noc ktoś puka do Twych drzwi
Każdy chciałby wiedzieć jak ma dalej żyć.
Wiem, że jesteś tam
Dla każdego zawsze musisz znaleźć czas
I choć nigdy o nic nie prosiłam Cię
Dzisiaj proszę bez kolejki przyjmij mnie .

28648 swiezak Kobieta, 38 lat, Szczecin