Poronienie

Poroniłam, nie umiem sobie radzic z bólem

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Natalia2512

Natalia2512

Vanill_a Przykro mi z powodu Twojego cierpienia i bólu. Poroniłam 11 stycznia podobnie jak u Ciebie serce przestało bić, rozwój zatrzymał się na 7 tygodniu. Dowiedziałam się o tym na rutynowej wizycie u mojej lekari. Potem szpital, wywołanie skurczy i krwawienia-nie chcieli czekać na samoistne krwawienie. Okropne uczucie niesprawiedliwości i cierpienie po stracie. Najgorsze chwile jakie przeżyłam. Po wyjściu ze szpitala nic nie miało sensu nie chciało mi się żyć. Teraz mineły 3 tygodnie, po mału ale doszłam do siebie. Trzeba mieć nadzieje bo tylko o na daje nam siłe na następny dzień. Trzymam za Ciebie kciuki i wiem że wszystko się ułoży. Pamiętaj że nie jesteś sama. Gdy masz ochote to płacz , krzycz masz do tego prawo! Gdy będzie Ci źle to pisz-tak po prostu co czujesz.
Ściskam Cie mocno !!!!

--

30538 natalia2512 Kobieta, 0 lat, Poznań
Ulala1986

Ulala1986

Vanilla kochana jestem z tobą i sciskam mocno.
Ja tez mieskam w uk więc dokładnie wiem jak o tak wyglada.
Ja moje pierwsze poronienie w 13 tygodniu a od 6 nic sie juz tam nie rozwijało. Miesiąc po 1 poronieniu znowu zaszlam w ciążę. Tak samo jak ty bałam sie. Jak zobaczyłam test to sie poplakalam zamiast sie cieszyć. No i niestety 3 dni po teście trafiłam do szpitala - ciaza pozamaciczna. Więc ja tez w przeciągu 2 mcy straciłam 2 ciążę.....nie było by tak zle jakbym sie mogła od razu starać....ale nie mogę...czekam aż hormon beta po ciąży poza mi spadnie....juz nie mogę sie doczekać kolejnych starań....jak sie poddam to nigdy nie będę matka więc sie nie podajemy!!!

--

http://www.suwaczki.com/tickers/klz935f7a06ffu6i.png http://blizniaczecuda.blogspot.co.uk :angel_star: 01.08.12

:angel_star: 04.10.12 [*] http://dzieckomojadroga.blogspot.co.uk/<</li>a>
29114 ulala1986 Kobieta, 33 lata, sercem PL, ciałem Uk...
soine

soine

Ja poroniłam prawie 4 lata temu w 9tc, mam aktualnie zdrowego synka.
Ma 3,5 roku.
Nie potrafię go w pełni kochać, mam żal, że "zastąpił" moje maleństwo...
Nikt mnie nie rozumie
dlaczego?

--

31303 soine Kobieta, 0 lat
Koliberek

Koliberek

Soine bo nie zrozumie ten, kto nie przeżył. A nawet nie każdy, kto przeżył zrozumie, bo to jest bardzo osobiste i indywidualne. Ja nie mam jeszcze dziecka po poronieniu (chociaż mam Syna, ale On był pierwszy), jednak nic mnie nie wkurzało bardziej, niż słowa "będziesz miała jeszcze dziecko, masz czas". Tak, być może będą jeszcze inne ciąże, ale to już będą INNE dzieci. Tamtego nie ma, a było jedyne, niepowtarzalne, wyjątkowe. Czy naprawdę tak ciężko to zrozumieć? Taka postawa "nic się nie stało" doprowadza do szewskiej pasji, bo dla mnie stało się tak wiele.

To jest miejsce, gdzie możesz wyrzucić z siebie emocje, przemyślenia i przeżycia. Zachęcam do pisania.

Pozdrawiam

--

http://www.maram.sklepna5.pl/
http://s5.suwaczek.com/201107275570.png
Upadł jej z kolan kłębek włóczki. Rozwijał się w pośpiechu i uciekał na oślep. Trzymała pocz

30238 koliberek Kobieta, 29 lat, Kraków
Ulala1986

Ulala1986

soine
Ja poroniłam prawie 4 lata temu w 9tc, mam aktualnie zdrowego synka.
Ma 3,5 roku.
Nie potrafię go w pełni kochać, mam żal, że "zastąpił" moje maleństwo...
Nikt mnie nie rozumie
dlaczego?

ja ciebie bardzo dobrze rozumiem...ja się śmieje, ze to jest moja ciąża.... 3 dziecko tylko że 2 mieszka w niebie....

koliberek- bardzo dobrze napisała- tamto dziecko było niepowtarzalne i jedyne i nic i nikt nie zastąpi tego maleństwa.
pisz tu kochana bo to naprawde dużo daje. :36_3_15:

--

http://www.suwaczki.com/tickers/klz935f7a06ffu6i.png http://blizniaczecuda.blogspot.co.uk :angel_star: 01.08.12

:angel_star: 04.10.12 [*] http://dzieckomojadroga.blogspot.co.uk/<</li>a>
29114 ulala1986 Kobieta, 33 lata, sercem PL, ciałem Uk...
Izzys

Izzys

Kto tego nie przeżył ten nie wie i nie jest w stanie zrobić...powiedzieć nic, zeby pomóc, żeby choć na chwilę nie myśleć o tym.....ja do dziś co kilka dni placzę, bo myśle...ciekawe jaki by był i jak by wyglądał itd.......

--

Pozdrawiam...Iza
:angel_star:

15tydź. 27.02.12http://s10.suwaczek.com/201311064859.png
http://s6.suwaczek.com/201005221774.png
11735 izzys Kobieta, 43 lata, Poznań
Otka

Otka

Soine to nie rozwiązanie, kiedyś spotkasz się z Aniołkiem, tak samo jak i ja ze Swoimi i każda inna Aniołkowa mama. Widocznie tak musiało być przykre że spotyka to kobiety, ja sama szukam odp. na pytanie dlaczego ja ?? i do dziś jej nie mam. Uwierz mi że się uda :)

--

Każdy może się poddać, to najłatwiejsza rzecz do zrobienia. Ale wytrzymać, przetrwać, gdy nie wychodzi, gdy nie wiesz co dalej, gdy inni namawiaj

2303 otka Kobieta, 35 lat, Kolobrzeg
Koliberek

Koliberek

Dokładnie to samo myślałam. Nawet chciałam spróbować, ale M. wszedł do pokoju i jak zobaczył mnie taką zakrwawioną, to się nieźle wściekł. Męczyło mnie, że ja żyję, a moje dziecko nie, więc czułam się jak morderca. Jednak dałam sobie wytłumaczyć, że jeśli w ogóle istnieje jakieś życie po życiu, to moje dziecko jest w tym momencie szczęśliwe, że to bardziej JA JEGO potrzebuję niż ono mnie, więc to byłoby trochę samolubne, żebym zostawiła to żyjące, które potrzebuje mnie realnie.

--

http://www.maram.sklepna5.pl/
http://s5.suwaczek.com/201107275570.png
Upadł jej z kolan kłębek włóczki. Rozwijał się w pośpiechu i uciekał na oślep. Trzymała pocz

30238 koliberek Kobieta, 29 lat, Kraków
anata

anata

Dziewczyny -współczuję wam bardzo ,musicie być twarde i silne dla siebie dla męża!Tez zadaję sobie to pytanie czemu tak się dzieje?Moja przyjaciółka poroniła 3 razy -przeżywałam razem z nią,wyłam jak dziecko ,ale dzięki Bogu udało się i ma zdrową i słiczną córeczkę.Tak więc miejcie nadzieję i wiarę a i w waszym życiu pojawi się tak kruszynka-trzymam kciuki)

--

29206 anata Kobieta, 42 lata, Wyszków