Poronienie

Ciąża zaraz po poronieniu

Odpowiedzi znajdują się poniżej

iwonka76

iwonka76

Martusia, ja dowiedziałam się, że serduszko nie bije 19.02, poroniłam naturalnie 22.02...to był 9 tydzień mojego Aniołka

Jestem to częstym gościem, jak i na poronienie.pl, choć jeszcze ciężko mi cokolwiek napisać...

Dziękuję dziewczyny, że jesteście...to daje siłę...

Pozdrawiam wszystkich...dużo siły Martusiu...

--

Aniołek 19.02.2015 (*)

43325 iwonka76 Kobieta, 43 lata, Kraków
~Nika76

~Nika76

Witaj Martusia, bardzo Ci współczuję... :( Jeśli czujesz potrzebę wypłakania się to płacz, krzycz. To pomaga wyrzucić z siebie swój żal, złość na cały świat. Ja też nie miałam żadnych objawów, które by swiadczyly ze coś jest nie tak. Kiedy dowiedzialam się od lek.że serduszko nie bije nawet się nie poplakalam. Poszłam na chwilę do pracy, skończyłam to co miałam dokończyć, wróciłam do domu, spakowalam się i z mężem pojechalam do szpitala. Jeszcze to do mnie nie docierało. Oczywiście kiedy po wyjściu od lekarza zadzwonilam do męża to ryczyczalam, że juz nie ma dziecka... W szpitalu byłam około 8 godz. Najpierw na pewno bedziesz wypelniala dokumenty. Sam zabieg trwał rzeczywiście krótko do 15 min. Wczesniej dostałam dopochwowo 2tabl. Miały wywołać krwawienie, ale nic sie nie dzialo, wiec po dwóch godz. dostalam kolejne dwie. Po zabiegu na pewno będziesz senna. Może boleć Cię brzuch. Ważne abyś nie była sama. Obecność męża czy kogoś bliskiego b. Ci pomoże.
Trzymaj się dzielnie kochana. Będę Cię jutro wirtualnie wspierała i myślami będę z Tobą.

jo-manh

jo-manh

Martusia, strasznie mi przykro. Placz do woli, zal sie do woli - my wysluchamy i wesprzemy. Strasznis mi przykro, ze tak nas duzo.

Jesli chodzi o zabieg, to ja niestety nie mialam tyle szczescia. Oba poronienia zakonczyly sie lyzeczkowaniem i oba przeszlam calkowicie swiadoma i w pelnym bolu. Niestety u naz w szpitalu standardowo podaja glupiego jasia, potem dozylnie cos co powinno spowodowac ze mi sie w glowie zakreci - nic takiego sie nie wydarzylo. Teraz w styczniu podano mi dodatkowo znieczulenie miejscowe, ale nikt nie poczekal az zacznie dzialac. Wszystko czulam, kazdy ruch przyrzadami, rozwieranie szyjki itp. Lepiej nie opisywac ogromu bolu, bo nie chce straszyc. Powiem tylko, ze byl gorszy niz porod, a mialam skurcze na oksytocynie, wiec to nie male piwko. Obecny gin, powiedzial ze nie pozowlilby mi tak cierpiec gdyby byl wtedy w szpitalu. Znieczulenie miejscowe zaczelo dzialac 10 minut po zabiegu - jedyne o czym marzylam to zasnac i obudzic sie w domu.

--

http://www.suwaczki.com/tickers/wff2o7es720xv4il.png
http://www.suwaczki.com/tickers/ukdyj44j7g3sy9ep.png
*Aniołki 13.01.2012; 13.01.2015; 30.03.2015;

42755 jo-manh Kobieta, 34 lata, Świdnica
jestem

jestem

Cześć - szkoda mi że musisz przez to przechodzić Martusia... mam nadzieje ze organizm szybko sie zregeneruje i psychicznie tez sobie poradzisz...
w koncu my kobiety to silny gatunek ;-)

A ja dzis od losu na dzień kobiet dostałam cudowny prezent... dodam że wykonany w środku dnia... termin @ miałam na 6.03 (mam 30 dniowe cykle)... oby wszystko było ok... zostaje zrobienie bety i usg (a prze de wszystkim zapisanie się do lekarza)

--

http://fajnamama.pl/suwaczki/7fq1be1.png

34845 jestem Kobieta, 34 lata, Warszawa
ASIOR

ASIOR

No jaki piekny prezent na dzien kobiet:)) moje gratulacje:))

43197 asior Kobieta, 43 lata, lodz
martusia90

martusia90

Dziękuję jesteście kochane, aż się cieplej robi na sercu człowiekowi kiedy tyle osób które nawet Cie nie zna daje tyle ciepła i wsparcia..... Ciesze się ze znalazłam to forum mam nadzieje ze z Wami będzie lżej mi przez to przejść. Mam wspaniałego męża, bardzo mnie wspiera, ale jednak rozmowa z kobietami które też przez to przeszły dodaje wiary i nadzieji na lepszą przyszłość i maleństwo. Chciałabym żeby był to tylko zły sen....mam nadzieje że jak przetrwam ten jutrzejszy koszmarny dzień to później będzie coraz lżej. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie i te wszystkie informacje kompletnie nie wiedziałam czego się mogę jutro spodziewac

43358 martusia90 Kobieta, 29 lat, Śląsk
jestem

jestem

w sumie sama do tej pory nie wierze - ze kreska wyszła tak intensywnie to dopiero 3ci dzien od spodziewanej @ i badanie z nieporannego moczu - a wczesniej piłam płyny... ale usg chyba nie ma sensu jeszcze robic? (za 2-3 tyg wszystko dopiero bedzie widac - zwlaszcza serduszka nie ma raczej szans zobaczyc wczesniej)

najlepiej teraz chyba bete (prywatnie 2x w odstepach 2 dniowych?)

Nadal nie wierze - a jednoczesnie mam nadzieje ze moze tym razem sie uda - po poprzednich 3 niepowodzeniach ciazowych moze juz wyczerpalam limit?

--

http://fajnamama.pl/suwaczki/7fq1be1.png

34845 jestem Kobieta, 34 lata, Warszawa
PaniWalewska

PaniWalewska

hej Kochane ciocie. trzymajcie kciuki zeby nas dzis wypuscili do domu. ja po cc juz bylam do wypisu w piatek ale pani od noworodkow wymyslila zeby malemu zrobic badanie na zoltaczke. no i wynik taki graniczny wszedl, mowilam jej ze dziecko blednie bo dzien wczesniej byl marchewowy ale jeszcze na dzis zlecila powtorzenie. jak bedzie ok to do domu. Bartus to prawdziwy facet, bez cyca nie ma zycia. jak nie ssie to chodziaz zeby sie przytulic do cysia i tak spi. placz jak nie ma cysia w zasiegu. wiec z toalety korzystam ekspresem, prysznic to samo. ale podobno to normalne. ma tez bardzo duza potrzebe ssania a nie pozwalaja smoczka w szpitalu wiec troche z tym klopot. duzo potrzebuje tez jedzonka bo duzy chlopak z niego. chcemy juz bardzo do domu. oby to bylo dzis. pozdrawiamy Ciocie ;)

--

http://fajnamama.pl/suwaczki/qwgkxkm.png

36387 paniwalewska Kobieta, 33 lata, lubelskie