Poronienie

Ciąża zaraz po poronieniu

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Perkota

Perkota

ewelina teraz to już za pozno ale hormony bada się w odpowiednich dniach cyklu, widziałam gdzieś na necie fajna rozpiskę.

61423 perkota Kobieta, 29 lat, Łódź
Emkka90

Emkka90

Cześć Wam! Gratuluję wszystkich pozytywnych testów i udanych wizyt :*
My byliśmy w szpitalu w sumie prawie dwa tygodnie przez żółtaczke...ale już na szczęście wyszliśmy. Oj co się nastresowalam przez to wszystko...no ale już taki los matki. Ogólnie Mikołajek jest.przekochany, grzeczny, mój Cud <3 Nie poddawajcie się Kochane! Warto walczyć

--

https://www.suwaczki.com/tickers/atdc4z17a3wfj9ra.png

Aniołek 13.05.2017

56904 emkka90 Kobieta, 29 lat, Mazowsze
Madlen85

Madlen85

Gabriella my wszystkie mamy podobne przemyślenia. Do tego, żeby cieszyć się z ciąży innych trzeba czasu.
Ja już teraz bardziej przeżywam niepowodzenia przyjaciółek niż własne.
Też boję się kolejnego bycia w ciąży i teraz nawet o tym nie myślę, ciesząc się, że mam już chociaż tego jednego urwisa.
Czy ból po stracie będzie mniejszy z czasem? Nie wiem...
Mnie pomaga wizja, że nie chcę się nad sobą użalać, bo są rodzice, którzy tracą dzieci już narodzone i to jest dopiero trauma. Poronienia to nasze osobiste wielkie dramaty, ale nie blokuje to naszych szans na posiadanie jeszcze pełnej szczęśliwej rodziny.
Teraz po stwierdzeniu trombofilii dostaniesz heparynę, zalecenie D3, innych witamin i prawdopobnie donosisz następną fasolkę.
Nadzieja nie umiera nigdy, a w życiu trudności to tylko droga nabierania doświadczeń.
Ja jestem pewna, że swoim doświadczeniem możesz w przyszłości dać przykład innym dziewczynom jak się nie poddawać!
Powodzenia --

30/01/15r - kochany urwis
05/02/17r (*) - Maja - 8t.c.
30/10/17r (*) - 6t.c.
18/01/18r (*) - 5/6t.c.

54926 madlen85 Kobieta, 34 lata, K-ce
mika1

mika1

Ewelina26
Dużo tych badań zrobiłaś i dobrze napewno nie zaszkodzi. Ja czekam na wyniki. Cześć będę miała w piątek a te przeciwciała za dwa lub nawet 3 tyg bo tego nie badają na miejscu. Dam znać co mi tam wyszło. Mam nadzieje ze będzie ok. Moja ginekolog mówi ze to co się stało nie ma nic wspólnego z przyszła ciąża ze takie rzeczy się niestety zdarzają i kolejny raz będzie robiła wsyzysko żeby było dobrze. Ja tak jak pisałam wcześniej czekam do kolejnej miesiączki i wtedy zabieramy się do roboty. Wole zaczekać tak jak ona mówi żeby nie mieć pretensji do siebie jakby coś poszło nie tak.

Przykro ze trafiają kolejne osoby ale ta grupa pomaga wiec w tej sytuacji dobrze tutaj być i pisać co leży na sercu.

Ja od końca miesiąca wracam do pracy i dobrze bo chce przestać myśleć w kółko o jednym a dziewczyny w pracy kochane i bardzo mnie wspierają..

Miłego dnia wszystkim ;)

--

Aniołek 27.11.2018

61155 mika1 Kobieta, 25 lat, Grodzisk Wielkopolski
gos36

gos36

Emilia powiedz mi prosze, kiedy u Ciebie stwierdzono ta dużą ilość płynu? I kiedy pozniej ona sie zmnieszyla? Czuje ze nie ma dla mnie nadziei (ale twardo biore acard i duphaston, czekam tez na wynik bety - lekarz ma mi odebrac i ok. 16 bedziemy podejmować decyzje co dalej)

--

12-2015 - Córcia :)
05-10-2017 (Aniołek) w 7 tyg.

57991 gos36 Kobieta, 29 lat, Szczecin
Emilia936

Emilia936

Ja pojawiłam się u lekarza 10 dni po dniu spodziewanej miesiączki, mając tylko test z dwoma kreskami. Zrobiła mi usg i było widać już pęcherzyk w macicy ale nic poza tym. Podczas dalszego badania zauwazyła, że jest bardzo duża ilość płynu. I to naprawde sporo bo pęcherzyk na usg malutki a tego płynu jest z 15-20 razy więcej.
Później po dwóch tygodniach od tej wizyty trafiłam do szpitala z plameniami i podczas badania lekarz stwierdził, że płynu jest nadal bardzo dużo ale widać, że odrobina się wchłonęła także kazał leżeć i czekać.
Później po 4 tygodniach, czyli 10 tydzień ciąży trafiłam znowu do szpitala z krwawieniem przez krwiak który się pojawił. Płynu już nie ma.

60966 emilia936 Kobieta, 29 lat, Warszawa
Kati662

Kati662

Kaja1982
Kati, super ze wszystko dobrze u Was. Udalo sie rozkrecic laktacje?

Pokarmu w piersiach już nie mam więc karmię mlekiem modyfikowanym. A Lenka ma niestety zapalenie oskrzeli więc trudno jej uczestniczyć w życiu Asi jak narazie. Ale mam nadzieję że za jakiś tydzień wszystko wróci do normy :)
Ogólnie zakochałam się w małej na zabój;))) teraz aż się martwię że te skarby rosną tak szybko
Trzeba mieć dziewczyny nadzieję, strata to takie piętno na całe życie ale co nam pozostaje. Trzeba wierzyć że się uda. Oby wszystkim staraczkom prędzej czy później się udało. I oby tych strat było mniej bo skala widzę jest ogromna:(

--

https://www.suwaczki.com/tickers/3i49mg7ys9og341m.png

23.12.2017 Aniołek (*)

58309 kati662 Kobieta, 30 lat, Kalisz
gos36

gos36

Emilia dajesz mi iskierke nadziei. Trzymam za Was mocno kciuki :) :) no i czekam na rozwój sytuacji u mnie.

--

12-2015 - Córcia :)
05-10-2017 (Aniołek) w 7 tyg.

57991 gos36 Kobieta, 29 lat, Szczecin
Emilia936

Emilia936

Gos głowa do góry i myśl pozytywnie :) i koniecznie daj znać po 16 jak beta :)

60966 emilia936 Kobieta, 29 lat, Warszawa
Kaja1982

Kaja1982

Emka-super, ze juz w domu
Gos-trzymam kciuki
Kati- najwazniejsze, ze dochodzicie do siebie
Zdrowka dla starszej corki!
Bardzo wspolczuje nowym Dziewczynom

59975 kaja1982 Kobieta, 37 lat, Warszawa