Poronienie

Ciąża zaraz po poronieniu

Odpowiedzi znajdują się poniżej

~MamaJulianka

~MamaJulianka

To miał być szczęśliwy dzien, a tymczasem nie mogę zatrzymać się od płaczu... ;(
Tęsknię za moim Juliankiem ;(

BOŻKA2408

BOŻKA2408

MamoJulianka kochana,przyjdzie ten szczęśliwy dzień zobaczysz...Nie płacz bo Juliankowi jest smutno gdy mama płacze...Ściskam Cię bardzo

60500 bozka2408 Kobieta, 43 lata, KĘDZIERZYN
Mario 1

Mario 1

MamoJulianka,przytulam cię mocno kochana.Głowa do góry ,będzie dobrze kochana musimy w to wierzyć

59951 mario-1 Kobieta, 41 lat, Rawicz
jone82

jone82

MamoJulianka, trzymaj się, większość z nas tutaj wie jak to jest, kiedy ta druga kreska nie chce się pojawić, ale u Ciebie jeszcze nic straconego, 9 dpo to może być za wcześnie na drugą kreseczkę.
Andzia, słodkie te twoje dziewuszki:-)
Nietoperek, Lola, Monday, dzięki za pamięć. Ja nadal w dwupaku. Czop sobie powoli odchodzi, rozwarcie na jeden palec, ale skurczy konkretnych brak. Spacery są, chociaż już ostatkiem sił, sprzątanie jest, tylko sexu nie ma, bo mój A. nie umie w trójkę :)))
Już nawet wczoraj pojechałam z synkiem do takiego "małpiego gaju" gdzie dzieciaki mogą się wspinać na drzewa, u góry są różne mostki, liny zainstalowane, pomagałam mu się przedostać, ciągnęłam go na linie na drugą stronę, wieszałam się na tych linach, aż ludzie się na mnie jak na wariatkę patrzyli... i nic się nie ruszyło:-(.
Więc czekam dalej, Kubuś to widocznie typowy facet, jak mu dobrze, to siedzi cicho i po co ma się gdzieś wybierać:-)

--

https://www.suwaczki.com/tickers/o148h371w8sqcg5i.png

55703 jone82 Kobieta, 37 lat, DE
Mario 1

Mario 1

Dziewczyny a ja wczoraj byłam na wizycie u dietetyczki(pierwszy raz w życiu) Stwierdziłam ze muszę się czymś zająć odciążyć głowę i wyluzować .Zaczynam za kilka dni,cel to 10kg.Troche przez tą ciąże i po niej sobie pofolgowałam ,przestałam chodzić na biegi i ciagle leżałam w łóżku i płakałam .Odechcialo mi się wszystkiego po poronieniu,wiecie o czym mówię ....W każdym razie podjęłam wyzwanie ,trzymajcie kciuki kochane.

59951 mario-1 Kobieta, 41 lat, Rawicz
nurkowanie

nurkowanie

MamoJulianka czasami nawet w dzien okresu kreska nie wyjdzie. Warto czasami wierzyc i przetrwac trudne chwile w nadziei, ze cos sie zmieni. Beta moze byc ok. Wierz w to, chyba ze trudniej bedzie Ci znies ewentualne niepowodzenie. Jesli jest Ci zle to trzymaj sie tego. Musimy byc zdystansowane jest to loteria, ale pozwol sobie czasem na marzenia, moze dzis wlasnie ich potrzebujesz.

Mario to niezle, a mozna spytac ile wazysz? Ja tez zrzucam na poczatek wyznaczam sobie cel 1 kg zeby byl latwy do osiagniecia, potem tak do 5-7. Przy tarczycy jest ciezej, ja tez mam cos takiegi ze zrzucam a potem mimo wysilkow ze 2 tyg waga stoi jak wariatka, ale potem spada.

60134 nurkowanie Kobieta, 108 lat, S.
BOŻKA2408

BOŻKA2408

Mario super,że robisz Coś dla Siebie.Życzę Ci wytrwałości w spełnianiu celów ,radości z efektów i motywacji.A my będziemy Ci kibicować...Ja też ostatnio ,pomyślałam o sobie i przechodzę na dietę bezglutenową.Dla lepszego samopoczucia i może uda się przy okazji zrzucić brzuszek.Mamojuluanka ja jak zaszła to test nawet po okresie pokazywał tylko drugą blachą kreskę,a beta wyszła 4 dni po terminie @,także WSZYSTKO SIĘ MOŻE ZDARZYĆ...Jak mówią słowa piosenki

60500 bozka2408 Kobieta, 43 lata, KĘDZIERZYN
Mario 1

Mario 1

Nurkowanie,ważę 74 wiec jest co zrzucać .Z córką jak zaszłam w ciaze to ważyłam 51 kg,ale tyle to juz bym nie chciała ważyć .Jak to mój mówi ze kobieta ciałka musi mieć .Buziaki dziewczyny i miłego weekendu .MamoJulianka jestem z tobą :))

59951 mario-1 Kobieta, 41 lat, Rawicz
~MamaJulianka

~MamaJulianka

Dziękuję wam bardzo dziewczyny. Macie rację wrzucam na luz. Muszę bo zwariuję. Latałam z tymi testami jak wariatka...Ostatnio się pochrzaniło i znów zaczęłam jeździć codziennie na cmentarz, a obiecałam sobie że nie będę bo wpedza mnie to w jeszcze większy dołek. I płaczę codziennie po kątach. Zrobiła się w domu nie fajna atmosfera przez to, mąż mi wyrzuca że cały czas chodzę smutna i płaczę, nakręcam się tymi testami i nie potrafię wyluzować bo nastawiłam się że od razu się uda... Ma racje... Ale dziś rano wstałam i powiedziałam sobie że nie dam się przez cały dzień choćby nie wiem co...
Biorę się za robotę, przyjedzie do nas męża siostra, trochę posiedzimy, pogadamy. I cel na dziś więcej się uśmiechać... Wczoraj też mnie jeszcze dobiło że pojechałam na tą rozmowę o pracę, napaliłam się bo powiedzieli że do 16 zadzwonią i lipa ...nie zadzwonili. A w dooopie ich mam, nie wiedzą jakiego pracownika stracili...

Jesteście niezastąpione dziewczyny