Poronienie

Ciąża zaraz po poronieniu

Odpowiedzi znajdują się poniżej

nurkowanie

nurkowanie

Ja robilam pakiet planowanie ciazy, pakiet ryzyko poronien, pakiet tarczycowy i hormonalny, makroprolaktyne, antykoagulant toczniowy, bialko s i c.
Planuje jak wyzdrowueje zeby rtg, ana1 ana2, usg tarczycy i watroby,moze potem kariotyp i badanie nasienia. Moze i ten posiew warto tez.

60134 nurkowanie Kobieta, 108 lat, S.
nurkowanie

nurkowanie

I igm dla rozyczka, toxo, cytomelagia, antyHbs bo tego nie bylo w pakiectach a mialam igg ze cos sie dzialo, ale juz to przeszlam. Robione w diagnostyce.

60134 nurkowanie Kobieta, 108 lat, S.
~Niki04

~Niki04

Watacukrowa mi lekarze na NFZ powiedzieli że nie dadzą tych badań bo nie widzą potrzeby. Powiew podobno jest bardzo ważny zwłaszcza na chlamylie tak mi mówił gin prywatnie.

Pajka ja też bardzo czekam na pierwszą @. Ale nie wiem czy wytrzymam z tym wstrzymywaniem się.

nurkowanie

nurkowanie

Chlamydie odzie zbadac z krwi mialam w pakiecie tez. Gdybyscie mialy zaawansowana na pewno byscie czuly.

60134 nurkowanie Kobieta, 108 lat, S.
~Niki04

~Niki04

Nurkowanie a czy to chlamydie to nie jest przypadkiem to igG i IgM ?

Pajka

Pajka

Watacukrowa, niestety ale po pierwszym poronieniu lekarze nie zlecają badań na NFZ.

Nurkowanie, czy wyszły ci dobre wyniki? Wszystkich tych badań? Mam nadzieję że tak :)

Niki04, ja też myślę czy nie zacząć wcześniej bo ten czas się niestety dluzy... Jutro robię badania jak wyniki będą ok to może i nie będę czekać :)

60930 pajka Kobieta, 29 lat, XXX
nurkowanie

nurkowanie

To przeciwciala. Gdy igg wyjdzie dodatnie to sie robi igm czy juz zwalczona choroba. Masz np toxoplazmoza gondi igg czy igm.

60134 nurkowanie Kobieta, 108 lat, S.
nurkowanie

nurkowanie

Nie do konca. Mialam tylko problem z prolaktyna, tsh. Reszta cala ok, nie bylo zagrozenia typu chlamydia, kila, inne zakazne. Nie wykazalo mutacji genetycznych trombofilii czynnika Vleiden i mthfr co czasem bywa przyczyna poronien.

60134 nurkowanie Kobieta, 108 lat, S.
~MamaJulianka

~MamaJulianka

Dziewczyny z tą chlamydia to jest trochę innaczej. Miałam parcie na to dziadostwo bo nie wiem czemu mocno obstawialam że poród przedwczesny mój z tego się wziął, a podpowiedział mi to lekarz który był na dyżurze feralnego dnia. Dzis jednak mamy diagnozę i wiemy że to nie to...Naczytałam się sporo i tak chlamydia trachimatis z krwi wynik nie zawsze wychodzi wiarygodny. Chlamydie robi się z posiewu z kanału szyjki macicy i to najlepiej metoda PCR. To jest wiarygodny wynik. Dodatkowo facet robi wymaz z cewki, też koniecznie PCR. Mój robił na chlamydie ureaplzme i mykoolazme, wszystko negatywne. Ogólnie moja lekarka od początku twierdzi że to się rzadko przytrafia. Jest to choroba ktorą przenosi się drogą płciową więc jeśli wyjdzie Ci że ją masz twój facet też na bank to ma. Leczenie antybiotykiem doxycyclinum w dwóch etapach i posiew że dwa razy czy znajdą Dna chlamydi.

~Annaanna

~Annaanna

Cześć dziewczyny, przeczytajcie moja historię, może doda Wam nadziei i wiary, że warto walczyć. Po jakichś dwóch latach sexu bez zabezpieczenia i braku ciąży, mój mąż poszedł w końcu na badania nasienia (ja oczywiście zrobiłam w międzyczasie wszystkie możliwe badania). Wyniki wyszły bardzo złe i został skierowany na operację - miał żylaki powrozka nasiennego. Było to w lutym 2017 roku. Jego lekarz powiedział, że prawdopodobnie nigdy nie uda mi się zajść w ciążę naturalnie. Po operacji mieliśmy zabieg inseminacji, oczywiście bezskuteczny... Jednak w czerwcu, a dokładnie 1 - w Dzień Dziecka, test pokazał 2 kreski. Zaszłam naturalnie. Niestety nasza radość nie trwała długo - okazało się, że to puste jajo płodowe i w lipcu poronilam samoistnie... Mój organizm bardzo długo dochodził do siebie, czekałam na pierwszy okres aż do grudnia. O psychice nie wspomnę... Pracowałam cały czas. W międzyczasie co 2-3 tygodnie moja gin wysyłała mnie na betę - ta cały czas spadała, ale bardzo bardzo wolno. Nie dostałam nic na wywołanie okresu - mieszkam w USA i moja gin caly czas twierdziła, że wszystko jest ok. Przez te parę miesięcy powoli oswajalam się z myślą, że być może nie dane nam będzie mieć dziecka, choć to jedyne czego nam do szczęścia brakowało. Po pierwszym okresie dalej się nie zabezpieczalismy, ale już bez żadnych oczekiwan. Na Sylwestra wyjechaliśmy z przyjaciółmi na kilka dni i imprezowalismy. Gdy w połowie stycznia nadal nie miałam okresu, postanowiłam dla świętego spokoju zrobić test zanim zadzwonię do mojej gin. I zobaczyłam 2 kreski. Dziś moje 2 kreski skończyły miesiąc, mam śliczna i zdrowa córkę. To tak w wielkim skrócie. A i mam 36 lat. Forum bardzo mi pomogło po poronieniu mimo, że się nie udzielałam, tylko czytałam. Życzę każdej z Was dziewczyny takiego zakończenia i trzymam kciuki za każdą z osobna! Nie poddawajcie się I wysyłacie swoich mężczyzn na badania.