Poronienie

Ciąża zaraz po poronieniu

Odpowiedzi znajdują się poniżej

88agulka88

88agulka88

poszłam dzisiaj zrobić kilka badań i mówię a walne se odrazu bete:) jutro odbiorę wyniki w pon znowu podjadę mam nadzieję że będzie rosła

--

https://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjg4kxkfe82.png]Tekst linka[/url]

51436 88agulka88 Kobieta, 30 lat, Gostyń
nurkowanie

nurkowanie

asia23w
Hej dziewczyny potrzebuje pomocy - mam nadzieję , ze tu ją znajdę , jestem po poronieniu - rok temu - dziecko miało chorobę genetyczną... oczywiście lekarze nie kazali robić zadnych badań , bo podobno ta choroba u nas to przypadek... Minął rok... zaczeliśmy myśleć o kolejnej ciąży - chciałabym jednak - nawet jesli to nic nie wniesie zrobić badania genetyczne - na nfz kolejki - jak zawsze - może któraś mi podpowie gdzie w Warszawie zrobię takie badania prywatnie - w miare tanio no i zalezy mi na fachowej opiece... do tego dochodzą jeszcze problemy z tarczycą.... ktoś coś pomoże?

Słuchaj ja jestem w Gdańsku i tu robie ryzyko poronien i planowanie ciazy w ogolnopolskiej sieci diag.pl z tego co pamietam genetyka tez tam jest zalezy co chcesz robic.

60134 nurkowanie Kobieta, 107 lat, S.
Zuza80

Zuza80

Kala, serdeczne gratulacje!!! Dużo zdrówka dla Malutkiej ;*
Jak Ty się czujesz po cc?

Asia23w, badania można zrobić wysyłkowo, albo w punktach w różnych miastach, poczytaj o pakietach na stronie www.testdna.pl

--

https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzuay3z87t4tjb.png

54101 zuza80 Kobieta, 38 lat, Wawa
HasiaA

HasiaA

Dziewczyny, nie robię bety, bo to zwyczajnie jest bez znaczenia. Druga kreska wychodziła przez kilka dni, ale wciąż bardzo słabiutka. Nie ciemniała prawie wcale. Dziś kreska druga jeszcze słabsza niż wczoraj. Do tego różowy papier. Jutro/pojutrze druga kreska zniknie całkiem i zacznie się okres. Typowa ciąża biochemiczna. Powiedziałam mężowi. Wypłakałam się i mi trochę lepiej. Chociaż nadal uważam, że los jest okropnie niesprawiedliwy.
Dzięki dziewczyny za wszystko.

53670 hasiaa Kobieta, 34 lata, Śląsk
nurkowanie

nurkowanie

Przykre to wszystko. Mija 2 tydz.od utraty a w sklepie mija się maleństwa w wózkach przyglądam się jakby mogło wyglądać..kuzynki syn chce spać ze mną patrzę na niego jak leżymy i znowu czemu ja nie mam..kobiety w ciąży przypominają mi, że to już był zaraz 4 miesiąc ..czuję jakby ciąża i dziecko to było wyzwanie jak wejście na Mount Everest. Jedno dobre dziś, że miałam dziś dzień owulacji i na oko było w porządku, potwierdziłam jeszcze testem owulacyjnym i jest ok. Przynajmniej to działa, mam nadzieję że dochodzi do uwolnienia jajeczka. Teraz czekam na @.

60134 nurkowanie Kobieta, 107 lat, S.
~Katii90

~Katii90

Witam was ponownie. Dziś mija tydzień od zabiegu. Fizycznie czuje sie dobrze, psychicznie średnio. Dziś pierwszy raz namówiła mnie mama bym wzięła leki uspokajające. Tak bardzo pragne znów być w ciąży.

Kala gratuluje maleństwa, nam wszystkim takie historie dają siłę.

Hasia ja będąc w ciąży z synkiem też miałam bardzo słabe kreski na teście. Pamiętam jak jeden rozebralam nawet na kawałki bo nie byłam pewna. Dziś łobuz ma zaraz półtora roku wiec głowa do góry. Musi byc wkoncu dobrze.

Nurkowanie ja również jestem z Gdańska. Szukam tu dobrego lekarza ktory poprowadził by mnie przez ten ciężki okres i pomógł w szczesliwym donoszeniu maleństwa. Do swoich lekarzy nie mam jakiegos super zaufania.

Kala90

Kala90

Dziewczyny już Wam wszystko pisze. A więc tak 14czerwca mój lekarz skierował mnie do szpitala do gw z powodu złych przepływów i bakterii w moczu. Niestety tam wypuścili nas.po 4 dniach bagatelizując wszystko kompletnie bakterie w moczu wyleczyli a zarazili nowa w szyjce macicy po USG dopllerskim stwierdzili źle przepływy ale.mimo to kazali iść do domu. Kolejna wizytę u swojego lekarza miałam 9 lipca u gdyby ktoś mi wtedy powiedział że za 3 dni Gabrysia będzie już na świecie to wyśmiała bym go:-)
Od razu dał skierowanie do kliniki w Szczecinie powiedział że przepływy są na prawdę bardzo źle i on był w szoku jak potraktowali nas w GW powiedział wtedy żebym przygotowała się już do porodu bo za.max 3 tyg mała przyjdzie na świat . 11 rano byłam na oddziale po badaniach wynik cały czas ten sam zero poprawy wieczorne ktg wyszło źle od razu przekazali nas na porodówkę tam nafaszerowałi nas sterydami na rozwój malutkiej i innymi lekami po których ktg wyszło już świetnie więc po 5 godz na porodówce wróciłam na swoją salę . Poranne ktg wyszło już mega źle kontrolne USG i natychmiastowa decyzja o cięciu... Dziewczyny ja nigdy nie zapomnę tego strachu nie o siebie...o moją córkę w końcu to dopiero 31tc...
Na.porodowce poszlo szybko przygotowali nas i szybko na salę ... Jak usłyszałam płacz mojego dziecka wszystko we mnie pękło wszystko... Cały stres całe napięcie przepełniła mnie tak ogromna miłość że aż bolało nie jestem w stanie tego opisać nawet dostała 9pkt oddycha sama pokazali mi ją wtedy na chwilę ucałowałam w główkę cały mój świat i wtedy stwierdziłam że to wszystkie było tego warte że ona była tego warta ... Zabrali ją intensywna terapie noworodka a mnie na salę po dwóch godzin przyszła Pani doktor i powiedziała "silna baba z niej jest zdrowiutka oddycha sama ale daliśmy jej trochę tlenu żeby było jej lepiej 3 dni spędzi tam a potem już na normalnym noworodkowym aż dojdzie do swojej wagi" . Mąż przyjechał zobaczył i się zakochał ;-) teraz mogę powiedzieć jak ja się czuję a więc tak najpierw powiem Wam że polecam ten szpital z całych sił świetny sprzęt a do tego złoty personel.
Myślę że znioslam ta cesarkę całkiem nieźle nie jestem już na lekach najgorzej jest wstać potem to już mogę chodzić wykąpać się poszłam po 6 godzinach od zabiegu.
Dziewczyny powiem Wam jedno walczcie o swoje dzieci ja też przeszłam wiele straciłam 3 ciążę w tym jedną bliźniacza ale na prawdę podnieście się i walczcie bo jest o co!!!!

--

https://www.suwaczki.com/tickers/bhywmg7yyrmgc0fv.png

21.02.2017- Aniołek (*)

55497 kala90 Kobieta, 28 lat, Kostrzyn nad odra