Poronienie

Ciąża zaraz po poronieniu

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Kati662

Kati662

Pysia87
Cześć dziewczyny! Czytam ten wątek od lipca 2016r kiedy się dowiedziałam, że serduszko mojego maleństwa przestało bić...
Nigdy się nie udzielałam, bo jakoś tak brakło odwagi, ale postanowiłam napisać, aby podnieść Was na duchu - a wiem jak takie historie tu są potrzebne.
Otóż jak już pisałam, ciążę straciłam w lipcu dwa lata temu. Żal, rozpacz, smutek i pytania dlaczego ja? Nie mogłam przeżyć tego, że inne kobiety które w ogóle nie dbają o siebie, zachodzą w niechciane ciążę i robią wszystko, żeby je stracić, porzucają swoje dzieci, krzywdzą je zostają "matkami", a mi, tej, która tak bardzo pragnęła tego maleństwa zostało w tak okrutny sposób odebrane... Długo nie mogłam się pozbierać, unikałam ludzi, bałam się wyjść z domu, nawet do sklepu, bo te spojrzenia i w ogóle, niczym jakbym była trędowata. Ale w końcu trzeba było się podnieść, by móc na nowo zacząć walkę.
O pierwsze dziecko staraliśmy się nie cały rok, szczęście nie trwało długo, w 11 tc dowiedziałam się, że ciąża obumarła w 8 tc, gdzie dzień wcześniej na usg biło jeszcze serduszko. Nigdy nie zapomnę tego widoku malusieńkiej istotki na monitorze podczas usg, która się nie ruszała, nie było "pikającego" punkcika i wyraz twarzy lekarki, który mówił wszystko... Zresztą same dobrze wiecie, co czuje kobieta w takim momencie...
Zmieniłam lekarza, poprzedni zbagatelizował moje niepokojące objawy, poza tym trochę źle przygotował mnie do ciąży i być może gdyby nie jego zaniechania do tragedii by nie doszło. Ale teraz nie ma już co gdybać.
Nowa gin skierowała mnie na badania do szpitala, wyregulowała co trzeba było i od października zaczęliśmy starania. Co miesiąc jeździłam na monitoring, po dwóch nieudanych cyklach w końcu podjęliśmy decyzję o stymulacji, żeby wspomóc owulacje. Przez następne 3 cykle byłam na clo. Tyle się naczytałam w internecie o cudownych właściwościach tego leku i nastawiłam się na szybką ciążę... Niestety jak ciąży nie było tak nie było. Wszyscy mówili nie myśl o tym tyle, bo nie zajdziesz. Ale jak tu nie myśleć, jak co miesiąc musiałam pilnować każdego dnia, aby wziąć leki, później monitoring, kolejna wizyta na zastrzyk na pęknięcie pecherzyka, później znów kontrola czy pękł, potem kolejne dni na duphastonie i czekanie na test... W końcu powiedziałam dość! Czułam, że przestaje żyć, że wszystko kręci się wokół jednego, głowa nie myślała o niczym innym. Ile można myślałam. Postanowiłam zakończyć cały ten "cyrk" i żyć jak dawniej. Zaczęliśmy się spotykać ze znajomymi, bo przez te kilka miesięcy człowiek się bał cokolwiek zrobić, ani impreza, ani dieta, ani ćwiczenia ( miałam kilka nadprogramowych kg, które chciałam do wakacji zrzucić ) bo co jeśli się udało i zaszkodzę dziecku... Odpuściliśmy, zaplanowaliśmy wakacje, kupiliśmy bilety na imprezę na którą zawsze chciałam pojechać. Postanowiliśmy do tematu wrócić po wakacjach. No i ku mojemu zdziwieniu w maju ubiegłego roku coś mnie tknęło i na kilka dni przed spodziewaną miesiączką zrobiłam test, który był pozytywny. I tak o to w styczniu tego roku zostałam mamą przeuroczej dziewczynki. Spełniło się moje największe marzenie, czego życzę każdej z Was! Jak widać głowa robi bardzo dużo, ale sama wiem po sobie, że jak się czegoś bardzo chce to ciężko odpuścić.
Trzymam mocno kciuki za każdą z Was, za te starające się, aby szybko ujrzały te dwie upragnione kreseczki i za te co już mają maleństwa w brzuszku, aby szczęśliwie doczekały porodu!
Sorki za tak długi post... Chciałam w skrócie, ale się na dało

Historia na które czekamy takie z happy endem;)
Gratulacje wytrwałości siły cierpliwości. Niestety życie to ciągła walka. Oby każda z nas doświadczyła tego szczęścia urodzenia zdrowego dziecka. Czekamy na kolejne szczęśliwe mamusie ;)

--

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8s65gs2o016ru.png

23.12.2017 Aniołek (*)

58309 kati662 Kobieta, 29 lat, Kalisz
~O.l.a

~O.l.a

Mysiulka2706 wiem co czujesz :( mam bratanicę która ma w październiku 2 latka :( pierwsza datę porodu miałam właśnie na dzień jej 2gich urodzin na 10.10.18 później się śniło na 23.09.18.... do tego teraz w lipcu zostanie chrzestną Stasia który urodził się dokładnie w ten sam dzień kiedy miałam zabieg :( to synek mojej najbliższej kuzynki która ma 37 lat i oczywiście klasyczna wpadka. Bo mają 2 córki 13 i 12 lat :( eh

Pysia87

Pysia87

Mysiulka wiem, że ciężko odpuścić i łatwo się mówi. Ale ja już naprawdę miałam dość tego wszystkiego, miałam wrażenie, że zaraz nabawię się jakiejś depresji, poddałam się, powiedziałam jak nie to nie! Jeśli nie jest nam dane mieć dzidziusia, to muszę się z tym pogodzić i zacząć coś robić ze swoim życiem, wrócić do "normalności".
Co do innych dzieci to doskonale wiem Ci czujecie. Ja też nie mogłam patrzeć, łzy napływały do oczu, a widok kobiety w ciąży doprowadzał do takiej zazdrości, że aż wstyd! Ale to chyba normalne. Trzeba to przeżyć, dojrzeć do tego. Jedna szybko przeboleje stratę, druga potrzebuje tego czasu więcej.
W tej pierwszej ciąży koleżanka z pracy zaszła kilka dni po mnie, w terminie porodu były tylko 4 dni różnicy. Nie muszę pisać chyba co czułam jak urodziła. Spotkałam się z nią tylko kilka razy, a patrząc na jej dziecko ciągle myślałam "moje też już by takie było"....
Wierzę dziewczyny w to, że na każdą z Was przyjdzie czas i też będzie mogła się pochwalić tutaj swoim szczęściem!

53625 pysia87 Kobieta, 31 lat, Poznań
Mario 1

Mario 1

Hej dziewczyny też mam dzisiaj zły dzień :(.Spotkałam koleżankę która ma termin na września tak jak ja miałam .....brzuszek taki piękny ....wiecie pewnie jak się czułam .Dlaczego nas to spotyka :((

59951 mario-1 Kobieta, 40 lat, Rawicz
Mufinek

Mufinek

Hej dziewczyny mam pytanie ktora wie coś o swędzącej wysypce pod piersiami w ciąży .Zwariować idzie tak swędzi.Wymioty ustaly a wysypka wyszla lekarz nic mi nie dal ze to alergiczne a ja już nie daje rady

57489 mufinek Kobieta, 40 lat, Holandia
sheViolet

sheViolet

muffinek ja miałam raczej na brzuchu. Bez alergologa to jedynie wapno i kup sobie zasypkę Nivea baby i się tym pudruj. Powinno pomóc (u mnie młoda odpieluchowana a zasypka mistrzostwa have na wszelakie potówki, odparzenia oto itd)

U mnie @ pełna para ruszył. Cudownie.,.. akurat jak jutro mam taki fajny wyjazd :(

43834 sheviolet Kobieta, 25 lat, Mkw
~Joannamarria

~Joannamarria

U mnie 8 dzień po owulacji... przed chwila miałam pobrana krew na betę .
Od kilku dni mam fatalny humor i dzisiaj tez coś czuje ze niedość ze jeszcze za wcześnie to i tak nic nie będzie.

sheViolet

sheViolet

joannamaria nie chce zniechęcać, ale 8 dzień to raczej zdecydowanie za wcześnie. Ale mimo wszystko życzę dodatniej :)

43834 sheviolet Kobieta, 25 lat, Mkw
~Joannamarria

~Joannamarria

Tak wiem , moja mama zabierała krew mojego męża do badania i coś mnie podkusiło ....

Kati662

Kati662

~Joannamarria
Tak wiem , moja mama zabierała krew mojego męża do badania i coś mnie podkusiło ....

Gdyby coś powtórzysz w poniedziałek
Kiedy wynik dziś będzie tak ?
To pisz od razu;)
3mamy kciuki

--

https://www.suwaczki.com/tickers/oar8s65gs2o016ru.png

23.12.2017 Aniołek (*)

58309 kati662 Kobieta, 29 lat, Kalisz