Poronienie

Ciąża zaraz po poronieniu

Odpowiedzi znajdują się poniżej

Nietoperek

Nietoperek

marchev ja sie dowiem w maju co tam sie u mnie dzieje. czy endometrioza jest czy nie. ja tez bym nie mogła sobie odmówic bigosu i mieska :D bez cukru moge życ ale nie bez miesa i nabiału (sery <3)<br /> emkka dobrze,że w terminie.
U mnie @ za tydzien. wczoraj miałam sluz jakis taki dziwny , dzisiaj tez. mam wrazenie ze nie doleczyłam tego co ostatnio miałam.

55160 nietoperek Kobieta, 31 lat, Warszawa
Majka24

Majka24

Kiedyś czytałam taki artykuł że po takich przeżyciach jak poronienie/utrata dziecka aż 70% związków się rozpada. Pamiętam że wtedy po przeczytaniu tego stwierdziłam że przecież raczej takie sytuacje chyba zbliżają do siebie niż oddalają. Mój małżonek przez pierwsze tygodnie po poronieniu bardzo o mnie dbał, A potem zaczęły się kłótnie i zamiast się polepszać z tygodnia na tydzień widzę że jest gorzej. I tak jak Nietoperek napisałaś - ja też walczę Ale kiedy nie widzę z jego strony żadnej inicjatywy, postępów to po prostu w końcu odpuszczę...

57995 majka24 Kobieta, 25 lat, Woj. Mazowieckie
Marcysq

Marcysq

Emkka90 Nie wiem co z tym testem było nie tak na prawdę No Ale faktycznie mam pecha jak mało kto :)
jone82 Test robiłam dokładnie o 4:30 bo.ma 6 rano do pracy. Cały tydzień rak wstaje mam nadzieję że już nie będę musiała wczoraj to aż musiałam sobie drzemkę zrobić bo byłam nieprzytomna :D
Ewelina2622 Nigdy nie miałam regularnej @ Ale cykl trwał u mnie zawsze max 30dc. Dziś mam 32 i @ brak sądząc po owu która mi przypadła wcześniej @ powinnam mieć w wtorek środa dziś sobota @ nadal brak. Bóle również przeszly. Jedynie co zauważyłam to nadal mam śluz i strasznie bolace sutki i większe piersi.

--

25.07.2017 9tydz Aniołku byłeś naszym marzeniem Jesteś i będziesz nasza Miłością [*]

57019 marcysq Kobieta, 27 lat, Bieruń Stary
HasiaA

HasiaA

Wiola86 a lekarz sprawdził dokładnie czy to na pewno alergia na nabiał? Bo może nie warto się katować. Mnie przy pierwszym synu dwóch lekarzy też alergię wykręcili i miałam ścisłą dietę bez mleka (także wołowiny i cielęciny). Niby po jakimś czasie i probiotyku się poprawiło, ale wciąż nie mogłam się złamać, aby coś mlecznego zjeść. Tak męczyłam się ponad pół roku. Jak mały miał 8 miesięcy, to mój mądry mąż po kilkudziesięciu kłótniach bym wprowadziła nabiał, aby mi udowodnić, że robię głupotę, to podawał młodemu gdy nie widziałam jogurt naturalny przez tydzień. Nic nie zauważyłam, żadnych zmian, tylko dziwiło mnie że codzień pyta o kupki :p także nabiał wrócił łącznie z mlekiem i było ok. A przy tym od początku jem dokładnie wszystko! I też jest ok, nawet jak czasem się trafi gorsza kupka :)

53670 hasiaa Kobieta, 34 lata, Śląsk
jone82

jone82

No Marcysq, w takiej sytuacji to ja bym chyba w przerwie w pracy pobiegła do apteki.

--

https://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjg56ro2thv.png

55703 jone82 Kobieta, 36 lat, DE
Marcysq

Marcysq

jone 82 Niestety nie mogę opuścić zakładu pracy bo pracuje na lini produkcyjnej:)

--

25.07.2017 9tydz Aniołku byłeś naszym marzeniem Jesteś i będziesz nasza Miłością [*]

57019 marcysq Kobieta, 27 lat, Bieruń Stary
Nietoperek

Nietoperek

Maja no niestety róznie bywa. zawsze w zwiazku jedno walczy bardziej-tzn ja tak uwazam. ja na Twoim miejscu bym jeszcze chwile poczekała albo i nie :P i podjeła rozmowe, o co mu chodzi. czy cos sie zmieniło, czego od Was oczekuje. Powiedziałabym o sobie. moze byc i awantura, płacz itp. ale musicie ze sobą powaznie porozmawiać. ja wiem po sobie.
Marcysq juz sie nie moge doczekac informacji :)

Czy u Was tez jest tak biało ?
Ide zaraz robic zupe i jakas sałatke na imieniny tescia. znalazłam jakas z kaszy pęczak - ciekawe jak wyjdzie :)

55160 nietoperek Kobieta, 31 lat, Warszawa
Kala90

Kala90

Majka u nas było dobrze po pierwszym poronieniu na prawdę nas wzmocniło i zbliżyło po drugim też miałam w nim mega wsparcie ale po trzecim... Na początku było w porządku ale potem zaczął się Meksyk denerwowało go to że biorę OVARIN i nie mogłam mu wytłumaczyć że tu chodzi o wyregulowanie cyklu bo nie chce znowu mieć przebojów z @ on myślał że wszystko robię bo ciąża. A najgorzej było jak się udało ja się cieszyłam a on był obojętny powiedział w nie wie co będzie i żebym się nie nakrecala uwierzył w nasze maleństwo dopiero około 10 tyg po wizycie i teraz stwierdził że bql się po prostu pokochać to dziecko i po miesiącu usłyszeć że jego serce nie bije i nie chciał żebym ja też się przywiązywała. Teraz jest super nie mówi do mnie jak się czuje tylko jak się czujemy dotyka brzucha i gada do synka :-) myślę na prawdę że faceci są bardziej zamknięci bo próbują być bardziej twardzi i my też musimy postawić się ich zrozumieć kochane moje koleżanki:-)
Marcysq ale pechhhh swoją drogą podziwiam że tyle wytrzymalas;-) Leć po test i powtórz po pracy a najlepiej kup dwa jeden na dzis drugi na jutro rano - kciuki:-)

--

https://www.suwaczki.com/tickers/hchy3e3kvcjxidui.png

21.02.2017- Aniołek (*)
5.06.2017-Aniołek (*)

55497 kala90 Kobieta, 28 lat, Kostrzyn nad odra
Monday1982

Monday1982

Dziewczyny,u mnie też poronienia spowodowały poważny kryzys w związku.
Po pierwszym poronienieniu w 2016 roku,byliśmy nawet o krok od rozwodu.
I faktycznie tak jest,że bezpośrednio po stracie mąż zajmował się mną,opiekował,był czuły.

Jakis czas później przychodził poważny kryzys,każde z nas przechodziło ten smutny czas na swój sposób,osobno.Kłótnie i wzajemne pretensje,brak porozumienia.
I strach męża przed przytulankami.

O tę obecną ciążę staraliśmy się kilka miesięcy.Mój mąż się spinał i co miesiać dopytywał czy już się udało.
Jak się dowiadywał,że nie,był poważnie rozczarowany.

Kiedy w końcu przekazałam mu radosną nowinę,zamurowało go.
Był na mnie jakby zły i się nie odzywał.
Mieliśmy prawie tydzień cichych dni.

Później jak już zaczęliśmy normalnie rozmawiać,temat ciąży był dla niego cały czas tabu,nie chciał nawet dotknąć mojego brzucha.
Wiem że się bał o przyszłość naszej ciąży,ale było mi cholernie przykro przez jego zachowanie.
Nawet kilka razy płakałam po kątach..
Jak wiedział że jestem po wizycie u lekarza,nie pytał o nic,jak się rozwija dziecko,co mówił lekarz,itp.....

Teraz jak już jestem prawie w połowie ciąży,rozmawiamy już normalnie o naszym dzidziulku,o przyszłości,urządzaniu pokoiku,itp.

Ale teraz wkurza mnie w nim co innego;-)-;)
Jak dzwonił żeby dowiedzieć się jak wyszły badania genetyczne,pierwsze o co zapytał,to czy wiadomo już czy to chłopczyk czy dziewczynka;-)
W kółko tylko pyta,kiedy w końcu się dowiemy jaka płeć.
Nie rozumiem go;-)
Czy po naszych przeżyciach naprawdę takie ważne jest jaka to płeć?!
Ja tylko pragnę aby dziecko urodziło się zdrowe i w terminie.
Jego z kolei martwi to czy w końcu po dwóch córkach,doczeka się męskiego potomka.
I weź tu zrozum facetów;-)

52017 monday1982 Kobieta, 36 lat, Olsztyn