O wszystkim

Ciekawa praca zazwyczaj tylko po znajomościach!

margaret85

margaret85

Coraz bardziej irytuje mnie sytuacja w tym kraju. Ludzie, którzy są wykształceni i ambitni zazwyczaj nie mają szan na przebicie się na rynku pracy...Jeśli nie ma się znajomości na ambitniejszych stanowiskach lub szczęścia to niestety przychodzi człowiekowi pogodzić się z szarą polską rzeczywistrością i tyrać za najniższą krajową...
Aż nozyce się otwierają z tej bezradności i jak tu ludzie mają chieć rodzić więcej niż jedno dziecko, kiedy ten kraj nic nie oferuje poza wyzyskiwaniem...Jedynie, co to pierwsi są do pobierania 1/3 z wypłaty człowiekowi i jeszcze mają pretensje, że człowiek czasem musi iść leczyć się na NFZ...Rzeź w biały dzień!

--

http://portrety-rysunki-ilustracje.blogspot.de/

48958 margaret85 Kobieta, 33 lata, Gdansk

Odpowiedzi znajdują się poniżej

NATKA08

NATKA08

margaret trudno się z tobą nie zgodzić ale pamiętaj zawsze są wyjątki od reguły więc żyjmy nadzieją że właśnie nas ten wyjątek będzie dotyczył :D

--

http://fajnamama.pl/suwaczki/pq9swxs.png

30066 natka08 Kobieta, 41 lat, blisko Warszawy
Margeritka

Margeritka

ja bym tak nie uogólniała, na szczęście znam kilka osób, które osiągnęły sukcesy zawodowe własną pracą, wiele zależy od formy, są takie, które od razu mówią dl kogoś dobrego: nie stać nas na Twoją pracę i wolą przyjąć studentów, a są takie, gdzie młodzi ludzie dynamicznie awansują

--

http://www.rodzicenaczasie.pl/ http://www.suwaczki.com/tickers/3i49vcqgt21lddp7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/3i49df9h7fbnc5wv.png

27583 margeritka Kobieta, 32 lata, Lublin
es_ze

es_ze

No nie przesadzałabym, że tylko po znajomościach można znaleźć prace....tym bardziej, że z zasłyszanych historii wyłania mi się obraz, że po znajomościach to raczej nie jest ciekawa praca, tylko praca powiązana z wdzięcznością i układami.

Nie wiem jaki masz zawód w ręku/skończone studia/doświadczenie ale naprawdę AŻ tak źle to nie ma :)

A druga rzecz to serio bardzo dziwi mnie naiwność myślenia, że za granicą to są kokosy i całowanie po rekach. I że można takie niebotyczne kariery robić i zarabiać miliony. AŻ tak dobrze to nie ma :)

--

J. 08.2002, K. 08.2014, o matko ;)

42705 es-ze Kobieta, 39 lat, już nie Kraków
Ulla

Ulla

nie ma co generalizować bo nic to nie da o pracę jest ciężko i w niektórych sferach życia zawodowego faktycznie znajomości biorą górę ale ogólnie ludzie nie mających takich znajomości i trzeba próbować

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 38 lat, Jaworzno
margaret85

margaret85

Oczywiście, że nie ma co uogólniać, ale niestety bardzo często moi co niektórzy znajomi chwalą się, że otrzymali jakąś pracę tylko dlatego, że znajomy znajomego lub ktoś z rodziny...Owszem czasem uda się również otrzymać pracę za sensowne pieniądze jeśli się ma odrobinę szczęścia. Wszystko tak na prawdę jest uzależnione od czasu, miejsca i ludzi którzy nas otaczają. Za granicą zarobić kokosów na typowych fizycznych stanowiskach zapewne się nie da. Choć nie ma, co ukrywać, że wyjazd z Polski poprzez agencję zatrudnienia, gdzie ma się zapewnione zakwaterowanie i wyzywienie choćby do prac w charakterze opiekuna do osoby starszej jest o wiele bardziej opłacalny niż w Polsce pracując chociażby w DPS-ie na stanowisku opiekuna...
Z zawodu niestety jestem humanistką...i to niestety bardziej człowieka gubi na rynku pracy. Ale co ma począć osoba, która nie ma zdolności do przedmiotów ścisłych...Na ten temat można byłoby pisać wielkie poematy...

--

http://portrety-rysunki-ilustracje.blogspot.de/

48958 margaret85 Kobieta, 33 lata, Gdansk
domi81

domi81

tak zdarza się tak że po znajomościach ale już jest to wyjątek niż reguła. Teraz gdy to ma miejse to bardzo często wychodzi to na jaw i jest źle widziane w oczach innych. Także nie należy się poddawać jak a jak Cię wyganiają drzwiami to trzeba wejść oknem

--

http://www.suwaczki.com/tickers/kjmn20mmu0okh9gs.png
http://www.suwaczki.com/tickers/9o2zvhpgkhvwrq18.png

29923 domi81 Kobieta, 37 lat, Lublin-Świdnik-Minkowice
jagoddda

jagoddda

Nie uwierzę nigdy w takie teorię ja mam fajną pracę i sama ją dostałam!!

48531 jagoddda Kobieta, 34 lata, wrocław
adasaga3

adasaga3

Jagoddda, to dobrze że Tobie udało się zdobyć samodzielnie dobrą pracę.
Ja jednak -zresztą jak i inne forumowiczki się tu wypowiadające- znam wiele przypadków osób które dostały pracę poprzez znajomości.
Dotyczy to głównie pracy w urzędach, policji, więziennictwie itd. Najbardziej boli gdy się wie że byli inni kandydaci, o większym doświadczeniu, lepszym wykształceniu a jedyne czego im zabrakło to znajomości. Pracowałam kiedyś w Zus-ie, połowa tej instytucji nosiła to samo nazwisko, na korytarzach spotykały się bratowe, szwagierki, matka z synem, ciotki i pociotki. Podobnie ma się sprawa w Urzędzie Miasta w którym kiedyś mieszkałam. Nieważne że się maturę ledwo zdało, ważne że ma się ojca który siedział w jednej ławce szkolnej z prezydentem miasta. Można studiów informatycznych nie skończyć, ale jak teść jest dyrektorem na kolej to przecież praca się znajdzie. Takich przypadków mogłabym wymieniać bez liku.

39504 adasaga3 Kobieta, 38 lat, Racibórz
margaret85

margaret85

adasaga3 - w pełni się z Tobą zgadzam. Zresztą nie wspomniłam o tym, że sama również miałam staż w Wojewódzkim Urzędzie Pracy i słyszałam, że w pierwszej kjolejności "wciskali" swoich, stażystki - pozostawały bardzo rzadko i to w nielicznych przypadkach a jak się już ktoś dostał do urzędu to wiadomo praca fajna, bo państwówka, trzynastki, soboty i niedziele wolne...
Jagoddda znalazła się w bardzo wąskim gronie osób, które rzeczywiście swoimi siłami znalazły fajną pracę...Mimo to niestety bez znajomości trudno jest o dobrze płatną pracę...

--

http://portrety-rysunki-ilustracje.blogspot.de/

48958 margaret85 Kobieta, 33 lata, Gdansk
es_ze

es_ze

Serio praca w urzędzie to fajna praca? Nuda, ploty, szowinizm, nic rozwijającego...
Myślałam że inaczej definiujecie fajną pracę...

--

J. 08.2002, K. 08.2014, o matko ;)

42705 es-ze Kobieta, 39 lat, już nie Kraków