O wszystkim

Nowe przepisy żywieniowe w szkołach

NATKA08

NATKA08

Ze stołówek, sklepików, bufetów i automatów wycofane zostały produkty z dużą zawartością składników szkodliwych dla rozwoju dziec, takich jak cukier, tłuszcze czy sól. Ja jestem jak najbardziej za tym by w szkołach dzieci nie kupowały chipsów czy coli, a wy?
Jak jest u was w szkołach? czy potrawy na stołówce są solone? u nas póki co trochę tak inaczej nikt by tego nie jadł. W sąsiedniej szkole obiady są nie przyprawiane a uczniowie noszą w kieszeniach sól i pieprz i solą sobie do woli wydaje mi się że to jeszcze gorsze niż przyprawiane w momencie gotowania

30066 natka08 Kobieta, 41 lat, blisko Warszawy

Odpowiedzi znajdują się poniżej

anaaa

anaaa

moim zdaniem trochę przesadzili ..jasne chipsy i te sprawy ok (chociaż obok naszej szkoły jest taki mały sklepik - więc dzieci tam się zaopatrują najczęściej przed szkołą z tego co widziałam albo po)
Co do stołówki mam obiekcje .. nie słodzona herbata - przecież większość ludzi słodzi przynajmniej tych z mojego otoczenia. Co do smaku samych obiadów na razie córa nie narzeka ale w sumie jej to mam wrażenie bez różnicy co do doprawienia byle by nie było pikantne lub przesolone (bo to już zauważy)

39877 anaaa Kobieta, 36 lat, Polska
Ulla

Ulla

ja niestety nie mam pojęcie jak to wygląda u mojego syna

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 38 lat, Jaworzno
Margeritka

Margeritka

moim zdaniem też, bo są produkty, gdzie cukier jest potrzeby to pieczenia, potem znika, nie ma go w produkcie np. obwarzanek krakowski, moim zdaniem powinny być słodycze bio dostępne, ale w lepszych cenach niż. np w rossmanie

--

http://www.rodzicenaczasie.pl/ http://www.suwaczki.com/tickers/3i49vcqgt21lddp7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/3i49df9h7fbnc5wv.png

27583 margeritka Kobieta, 32 lata, Lublin
Ulla

Ulla

a czy któraś z was mam dostęp do tego co sprzedają w sklepikach szkolnych?

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 38 lat, Jaworzno
NATKA08

NATKA08 wpis edytowany

dziewczyny ale mi się wydaje że zdrowe żywienie nie koniecznie idzie w parze z zakazem spożywania w szkole cukru i soli jak dla mnie to abstrakcja bo dzieci i tak kupią sobie co będą chciały poza szkołą a do szkoły przemycają sól w kieszeniach:D ja cieszę się ze zmiany asortymentu w sklepiku szkolnym jak dla mnie wyszło to na + bo rzeczywiście dzieci kupuję chętnie owoce, chrupki kukurydziane, tosty z pełnoziarnistego pieczywa, ogórki kiszone itp. ale obiady bez przypraw to już przesada chociaż u nas trochę przyprawiają

30066 natka08 Kobieta, 41 lat, blisko Warszawy
NATKA08

NATKA08

Ulla
a czy któraś z was mam dostęp do tego co sprzedają w sklepikach szkolnych?

tak ja czasem zaglądam do sklepiku w naszej szkole i w asortymencie jest min:
woda i soki
jogurty, serki, kefiry
tosty z pełnoziarnistego chleba
kanapki z wędlina serem i świeżymi warzywami
szaszłyki z winogron i inne owoce sprzedawane na sztuki
chipsy z suszonych jabłek, pomidorów i marchewek
suszone owoce
pestki słonecznika i dyni
ciasteczka z nasionami, ciasteczka belvita
chrupki kukurydziane
i wiele innych produktów, nie ma coli i chipsów a to najważniejsze a oprócz tego są zeszyty długopisy, ołówki itp.

30066 natka08 Kobieta, 41 lat, blisko Warszawy
Ulla

Ulla

NAtka fajnie że masz wiedzę co tam jest a ja chyba się przejdę tam i popatrzę

--

http://www.suwaczki.com/tickers/w5wq3e5en5kuzrs6.png

http://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5eqgubclqa.png

27582 ulla Kobieta, 38 lat, Jaworzno
es_ze

es_ze

moje starsze dziecko obecnie nie je obiadów w szkole bo są niesolone - absurd jak dla mnie z tym zakazem używania soli. Sorry ale nawet roczne dzieci już mogą mieć solone potrawy. Część uczniów nosi własne solniczki!
Poza tym rzeczywistość nie lubi próżni i pojawili się uczniowie, którzy handlują batonikami. Kolejny absurd.

--

J. 08.2002, K. 08.2014, o matko ;)

42705 es-ze Kobieta, 39 lat, już nie Kraków
NATKA08

NATKA08

es_ze tak to już jest jak coś jest zakazane to czarny rynek kwietnie:D
a tak ogólnie to nasza demokracja jest do du.... skoro człowiek w wolnym państwie nie może robić tego co chce ba nawet jeść nie może tego co lubi niby to taka drobnostka ale to uważam jest wbrew konstytucji :/

30066 natka08 Kobieta, 41 lat, blisko Warszawy
Margeritka

Margeritka

ja myślę, że to się zmieni, Kopacz dziś chwaliła się sukcesami swojego rządku i mówiła z dumą o tym wycofaniu cukru i soli ze sklepików... szkoda, że w sejmie sobie nie wycofają

--

http://www.rodzicenaczasie.pl/ http://www.suwaczki.com/tickers/3i49vcqgt21lddp7.png
http://www.suwaczki.com/tickers/3i49df9h7fbnc5wv.png

27583 margeritka Kobieta, 32 lata, Lublin